Isle of Dogs (Rez. Wes Anderson) (2018)
#21
Hm, trudno mi powiedzieć, początkowa scena bójki psów, ma jeden mocny motyw, a i pięknie nakręcona scena przyrządzania sushi, jest bardzo, ale to bardzo szczegółowa. Nie jest to na pewno klasyczna animacja dla dzieci, ale sadze, że w tym wieku nie powinno być problemu, tak sądzę. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#22
Już bez przesady. Jasne, więcej tu krwi niż w Batmanach Nolana (w reklamach zupek Knorra też jej więcej), ale 10-12 lat to już nie takie rzeczy się widziało.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#23
10-12 lat, przecież ludzie w tym wieku zaczynają robić gang-bangi i serwują wyrachowaną przemoc psychiczną w mediach społecznościowych. Tak przynajmniej informują media i pokazują filmy o młodzieży.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#24
(27-04-2018, 13:58)SonnyCrockett napisał(a): 10-12 lat, przecież ludzie w tym wieku zaczynają robić gang-bangi i serwują wyrachowaną przemoc psychiczną w mediach społecznościowych. Tak przynajmniej informują media i pokazują filmy o młodzieży.
Kurcze. Widzę, że popełniłem masę błędów wychowawczych :(

No to zabiorę ich na film. Niech chociaż doświadczą trochę przemocy przy robieniu sushi.
Gang-bangi potem.
Wtedy śmieli się znowu, uważając, że to okropnie komiczne, że Paszczak przez całe życie robił to, na co nie miał ochoty, tylko dlatego, że nie potrafił odmówić.









Odpowiedz
#25
Nie no bez przesady, na zgniłe moralnie strony i tego typu rzeczy wchodziło się raczej w gimbazie, a więc nieco później. Ah, "cudowny" czas, gdy słowo Rotten nie kojarzyło się z jakąś tam stroną dla filmowych nerdów #nostalgia ;)

Koniec offtopu ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#26
(27-04-2018, 14:38)Dr Strangelove napisał(a):
(27-04-2018, 13:58)SonnyCrockett napisał(a): 10-12 lat, przecież ludzie w tym wieku zaczynają robić gang-bangi i serwują wyrachowaną przemoc psychiczną w mediach społecznościowych. Tak przynajmniej informują media i pokazują filmy o młodzieży.
Kurcze. Widzę, że popełniłem masę błędów wychowawczych :(

No to zabiorę ich na film. Niech chociaż doświadczą trochę przemocy przy robieniu sushi.
Gang-bangi potem.

Do bycie rodzicem nie ma instrukcji, idź za głosem serca. ;)

(27-04-2018, 14:38)Badus napisał(a): Nie no bez przesady, na zgniłe moralnie strony i tego typu rzeczy wchodziło się raczej w gimbazie, a więc nieco później. Ah, "cudowny" czas, gdy słowo Rotten nie kojarzyło się z jakąś tam stroną dla filmowych nerdów #nostalgia ;)

Koniec offtopu ;)

Granice w każdym aspekcie życia coraz bardziej się przesuwają. 100 lat temu to na zgniłe moralnie strony i tego typu rzeczy wchodziło po 30stce. True story. Wiem bo ktoś mi mówił. :]
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#27
Ja jestem po prostu ostrożny. Kiedyś zabrałem 9 letnią córkę mojej kuzynki na Zootopie i była przerażona.

A na Isle of Dogs to niektórzy powinni się pospieszyć, gdyż ponoć pustki w polskich kinach.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#28
9letnia osoba przerazona na Zootopii? Wszystko z nia ok? :O 
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#29
To nie przez film. :)

Odpowiedz
#30
Poplułem się :)

Odpowiedz
#31
Lawrence - człowiek o wielu zboczeniach :D
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#32
Nawet prychłem ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#33
Byłem wczoraj w kinie i ogólnie nie jest źle, ale leciutki zawód jak na animację od Andersona i to jeszcze w klimatach Kurosawy.
Od razu napiszę, że poziom animacji kukiełkowej jest równie doskonały jak w "Fantastycznym panu Lisie" (Anderson powinien koniecznie założyc własne studio animacji, z którego średnio co roku wychodziłyby takie perełki sztuki poklatkowej), kukiełki i symetryczny styl WA idealnie współgra z klimatem Japonii i jest to miłŕ dla oka (jeszcze ten oryginalny styl anime na monitorach czy innych ekranach <3).
Mówiąc o sceanariuszu, to w porównaniu do poprzednich dzieła Wesa to mnie jakoś fabularnie nie porwał. WA zazwyczaj miał to do siebie, że nawet jak miał przedstawiać jakieś oklepane wątki, to miały one w sobie coś tak takiego, że jakoś wciągały, jak np. w Stevenie Zissou, który składał się przezcież głównie z banałów. W "Isle of Dogs", to pierwszy akt jest nawet obiecujący, ale dalej to jakoś historia była mi obojętna. Mam nawet wrażenie, że umknął mi gdzieś tak bardzo kulminacyjny moment jak
Jeśli chodzi o postacie, to cóż - z psów to zapadli mi w pamięć Chief oraz Jupiter i Wyrocznia (świetny epizod), trochę Rex i Nutmeg, ale reszta to już nie bardzo. Niektóre psy to chyba zostały wrzucone tylko po to, by Anderson miał pretekst do ponownego obsadzenia swoich ulubionych aktorów, co się tyczy głownie pozostalej trójki z głównej paczki. Jak dla mnie mało wnosili do historii i nie mieli dobrze zarysowanych charakterów, a szkoda, bo Murray, Goldblum i Balaban u Andersona to zawsze potencjał. 
Ludzie mi chyba jeszcze mniej mi w pamięć zapadli. Villain trochę płaski mnie się wydawał, choć zaskoczył mnie nawet
Niezły był za to sługa, ktory tym swoim specyficznym designem wznosił nieco do klimatu. Na plus jeszcze niezłe cameo Yoko Ono :)

Podsumowując, to swietnie zrealizowany film i pod wzgledem reżyserii to jeden z najlepszych dzieł Wesa, ale gdyby tylko poświęcił nieco czasu niektórym postaciom, to byłoby zdecydowanie lepiej. Z drugiej strony, to może za jakiś czas zaserwuję sobie powtórkę i jeszcze przemyślę swoją ocenę, ale jak na razie - 7/10.
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#34
(27-04-2018, 18:08)Kryst_007 napisał(a): Ludzie mi chyba jeszcze mniej mi w pamięć zapadli. Villain trochę płaski mnie się wydawał, choć zaskoczył mnie nawet

Przecież
Siostra kuzynki może miała 8 lat i bała się zwierząt ze wścieklizną. Szczególnie jump-scare'ów ,których parę jest w filmie. I proszę mnie tutaj nie posądzać o jakieś niecne czyny ;)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#35
To widocznie musiałem przeoczyć to. Ogólnie ten seans to tak bez większego wciągu mi uszedł.
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#36
Film jest właściwie dokładnie taki, jak sobie można to wyobrazić po trailerach i znając dorobek Wesa Andersona, czyli pretekstowa fabuła (w pewnym momencie nawet przestałem ją szczególnie śledzić, tylko rozglądałem się po ekranie w poszukiwaniu fajnych detail) w ślicznym wykonaniu. O ile zazwyczaj miałkość fabuły mi mocno przeszkadza, tak czasami twórcom uda się przykuć moją uwagę innymi elementami do tego stopnia, że przestaję dbać o historię i tylko cieszę się z oglądania kolejnych obrazków i dźwięków - jako, że Anderson ma warsztat bez zarzutu, to i tym razem mu się udało i z seansu jestem bardzo zadowolony.
Podczas znakomitej czołówki z hipnotyzującymi bębnami w tle pomyślałem sobie, jak to dobrze, że jeden z czołowych współczesnych reżyserów lubi zapuścić się w rejony animacji poklatkowej i dać światu raz na czas taki piękny, niezobowiązujący film. Zdjęcia były nawet trochę lepsze niż się spodziewałem - widać wielką biegłość Andersona w zabawie tymi kukiełkami, oczywiście najbardziej godna pochwały jest, już tutaj przywoływana, naturalistyczna scena przygotowania sushi, przy czym muszę przyznać, że mnie bardzo łatwo kupić food pornem :)
Dam troche naciąganą 7/10, chętnie powtórzę wspólnie z jakimś dzieciakiem, bo dla nich taka animacja, to musi być niezła zabawa.

Odpowiedz
#37
Parafrazując dzisiejszy dzień; łyżka miodu w beczce dziegciu, chociaż cały świat to złodziejstwo. Isle of dogs Wesa Andersona już wiadomo gdzie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Disenchantment (Netflix, 2018-) Lawrence 6 940 07-10-2019, 02:10
Ostatni post: Lawrence
  Wreck-It Ralph / Ralph Breaks the Internet (2012-2018) Lawrence 102 20,079 05-10-2019, 20:22
Ostatni post: Lawrence
  Fantastic Mr. Fox (2009) reż. Wes Anderson Rodia 15 4,920 05-03-2016, 19:07
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości