Jackie Brown (1997)
#1
Ostatnio pomyślałem sobie by powoli odświeżać lub poznawać całą twórczość Tarantino. O ile wcześniej nie lubiłem jego stylu to po IB zacząłem się do niego coraz śmielej przychylać.

Na kolejny ogień poszedł film co się zwie Jackie Brown. Tarantino zebrał wspaniałą śmietankę aktorską by opowiedzieć prostą historię stewardesy który trudni się dostarczaniem kasy dla wyczesanego Ordela( w tej roli nie kto inny jak Samuel L. Jackson).

Quentinowi wyszła moim zdaniem zajebista komedia. Praktycznie od samego początku, aż po sam koniec nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Każda scena z Ordelem i jego podnóżkiem Louisem(DeNiro) powodował u mnie ból brzucha.

Na plus można wskazać klimat opowieści która porwała mnie od pierwszych minut. Czuć w każdej scenie rękę Quentina, większość scen opiera się na bardzo długich dialogach, nie uświadczymy częstych cięć. To się chwali, powoduje swoisty klimat i hipnotyzuje widza.
Podobało mi się, kolejnym filmem jaki muszę zobaczyć to Reservoir Dogs. Za ten Quentin ma u mnie wielkiego plusa, a sam film oceniam na mocną 9.
Jeszcze parę słów co do aktorstwa. Praktycznie każdy aktor zagrał bardzo dobrze. Od głównej bohaterki aż po Keatona mamy ciekawe kreacje aktorskie- w sumie brak jakiegokolwiek słabego ogniwa.
Ja tu nie kochać takich bohaterówUśmiech?

[Obrazek: Jackie-Brown-movie-02.jpg]
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#2
Super film bez dwóch zdań. Ja jednak cenię go przede wszystkim za klimat melancholii, który w tym filmie jest maksymalny - w innych filmach, zwłaszcza tych późniejszych ma on inne oblicza - powiedziałbym, że bardziej zabawowe.

Komediowe wstawki mniej zapadły w pamięci, chyba że liczyć te tragikomiczne, jak postrzelenie Jane Fondy na parkingu - skórka cierpnie!

Odpowiedz
#3
Cytat:jak postrzelenie Jane Fondy na parkingu - skórka cierpnie!
Ja na przykład miałem inne odczucie co do tej sceny. Mianowicie rozbawiła mnie do łez.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#4
To już się leczy Danuś Język
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#5
Bridget Fondy jak już.
I zgadzam się z Danusem, scena była niesamowicie zabawna i satysfakcjonująca : )

Odpowiedz
#6
Ależ oczywiście, że to scena niesamowicie zabawna. Tylko tu humor osiąga apogeum smolistości i makabry. To jest to co ja Tygrysek, lubie najbardziej u Tarantino!

P.S Dziękuje za poprawkę w imieniu. Za dużo tych klanów filmowych.

Odpowiedz
#7
Nie macie serca dla biednej Bridget Język
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#8
Piszesz że skórka cierpnie - scena faktycznie robi na początku negatywne wrażenie, ale ja po prostu czułem że suce się należało : ) Nie znoszę takich zarozumiałych babsztyli.

Odpowiedz
#9
A gdyby była prezydentem? Język
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#10
Wcale nie zabawne, idź do kąta Cwaniak

Odpowiedz
#11
Nie mam kąta - mój pokój jest okrągły.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#12
Snuffer napisał(a):Piszesz że skórka cierpnie - scena faktycznie robi na początku negatywne wrażenie, ale ja po prostu czułem że suce się należało : )

W tym sęk, że się nie należało, AŻ tyle. Scena robi wrażenie z tego względu, że pewne normy zostały przekroczone. "Skarcenie" z gatunku tych ostatecznych Uśmiech Nie nazwałbym tego negatywnym wrażeniem. To był po prostu szok. Tak jak do dzisiaj szokiem jest dla mnie scena ratowania Mii Walace (igła!) w Pulp Fiction. Podobnie nieoczekiwana śmierć chłopaka na tylnym siedzeniu z powodu "wyboju na drodze". Nigdy nie rozumiałem, dlaczego ludzie śmiali się podczas tej sceny. Tzn. rozumiem, że może się ona wydawać śmieszna, "jako chwyt typowo tarantinowski" kiedy jest oglądana za którymś tam razem z kolei, ale PIERWSZE WRAŻENIE to szok właśnie. Wydaje mi się, że to (szok) naturalna reakcja jak na normalnego widza, jak na tamten pierwszy seans, jak na tamte czasy mojej młodości, kiedy niewinności powiedziałem "baj baj" Duży uśmiech

Odpowiedz
#13
Śmierć chłopaka na tylnym siedzeniu to zupełnie inny kaliber - mi tam od razu było go żal, i pałałem do niego sympatią. Inna sprawa z Bridget, ale film widziałem z 2 lata temu ostatni raz, ale zapamiętałem przede wszystkim jaka ona była cholernie irytująca : )
Na pewno towarzyszy nam szok, w końcu jest to także zupełnie nieoczekiwane - ale jak mówię, później przyszło coś w stylu 'wreszcie' Uśmiech

Odpowiedz
#14
reservoir dogs i jackie brown to najlepsze filmy Tarantino. takie w sam raz na 10/10. poniżej kadr z filmu, a dokładniej ze sceny na parkingu po wyjściu z centrum handlowego. to, co się za moment wydarzy, niezmiennie od lat rozwala mnie na kawałki.

[Obrazek: JackieBrown_1280x720_poster.jpg]

De Niro zagrał mistrzowsko - jego ostatnia naprawdę warta odnotowania (i zapamiętania) rola w karierze.

Odpowiedz
#15
warto odnotować, że rola w jackie brown to dla roberta znacząca odmiana - facio zawsze bowiem grywał twardo stąpających po ziemi, full pro komando sukinsynów: ojców chrzestnych, mafiozów, szefów kasyn, bandziorów z elity podziemia, łowców głów, bokserskich czempionów itp. - generalnie w większości przypadków ludzi, którzy odpowiadali na pytania "tak, nie, pierdol się". u tarantino natomiast na przekór swojemu dotychczasowemu emploi wcielił się w postać otępiałego, zblazowanego, mamroczącego, powolnego (i wolno myślącego) podrzędnego gangsterzyny, który po wyjściu z paki ima się wszelkiej roboty, byle tylko związać koniec z końcem.

jeżeli w heat de niro okradał największe banki w LA, to patrząc na niego w JB można odnieść wrażenie, że szczytem jego marzeń (i możliwości) byłoby buchnięcie cyganom poloneza. jak mowie - trudna rola, klasa występ.

Odpowiedz
#16
Mental napisał(a):jego ostatnia naprawdę warta odnotowania (i zapamiętania) rola w karierze.

Kłamiesz Język Rok później był Ronin, a później jeszcze Gwiezdny Pył.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#17
Ronin - nawet dobry film, ale De Niro już jakby nie ten samUśmiech

nawiasem, niedawno gościłem u siebie kuzyna (4 lata). puściłem mu pościg z Ronina i młody patrzył w kineskop jak na objawienie, nie mógł oczu oderwać. z początku chciałem pokazać chłopakowi strzelaninę w Heat, ale jego matka się nie zgodziła po zapoznaniu się z materiałem wstępnymUśmiech

Odpowiedz
#18
Ty indoktrynerze Język!
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
#19
świetne aktorstwo, nieco nostalgiczny klimat, dobra, niedopowiedziana końcówka.
zaś co do sceny na parkingu to klasyczny czarny humor
tak że o.

Odpowiedz
#20
Bardzo dobry ale trochę inny Tarantino. Akcja leci sobie wolniutko, mamy długie dialogi jak zwykle, gro fajnych postaci.

De Niro gra kapitalnie typowego małego cwaniaczka, nieudacznika który musi słuchać swojego szefa. Jackson samym wyglądem kradnie tutaj sceny.
Humor bardzo czarny ale oczywiście kupuję to bez popitki. Mnie najbardziej rozwaliła scena z Chrisem Tuckerem.

Znakomita ścieżka dźwiękowa! Piosenka tytułowa jest cudowna.

8/10




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości