Jak oceniacie?
#61
(10-09-2014, 19:38)Negatywny napisał(a): No i to jest kwesta kalibracji. Twoja skala nie obejmuje gorszej połowy powstających filmów więc twoje 1/10 to moje 5/10. Moja skala obejmuje wszystkie filmy i dlatego uważam, że jednak jest lepsza ;)
Być może. Z jedną poważną, moim zdaniem, wadą - słabym zróżnicowaniem ocen dla zdecydowanej większości oglądanych filmów. To co pisałem o Moonrise Kingdom vs Grand Budapest Hotel. Dla mnie to jest ważniejsze niż możliwie szeroka skala. Ty spłaszczasz sobie skalę dla filmów dobrych, ja mam w dupie filmy słabe, które nie zasługują na to, żebym się zastanawiał, czy to tylko 2 czy może 3/10.

Odpowiedz
#62
(10-09-2014, 19:44)Capt. Nascimento napisał(a): No teoretycznie to mogą wyjść nawet przez cały film filmy nie zasługujące nawet na 7, ale to tylko w teorii.

W praktyce to conajmniej jeden 10/10 wyjdzie w każdym roku, jak nie z Hollywood to jakiś europejski.

[Obrazek: picard-facepalm-o.gif]

Uwielbiam ten temat. Pokazał mi, które opinie użytkowników ignorować.

Nie wystawiłem 10/10 żadnemu filmowi z ostatnich 4 lat! W 2011 i 2012 żadnemu nie wystawiłem nawet 9/10!

Odpowiedz
#63
do kroćset fur beczek! - i właśnie po to powinno być ignorowanie tematów. Durna dyskusja, która ciągle człowiekowi wyskakuje w nieprzeczytanych.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#64
(10-09-2014, 19:51)Juby napisał(a): Nie wystawiłem 10/10 żadnemu filmowi z ostatnich 4 lat! W 2011 i 2012 żadnemu nie wystawiłem nawet 9/10!

Może jesteś krytykiem sztuki, a nie miłośnikiem kina ;)

Ja raczej zazdroszczę, że dla kogoś rocznie wychodzi tyle wspaniałych filmów.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#65
U mnie tylko 3 filmy mają 10/10. "Skazani na Shawshank" i dwie pierwsze częsci "Godfathera".
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#66
(10-09-2014, 21:23)Pitero napisał(a): U mnie tylko 3 filmy mają 10/10. "Skazani na Shawshank" i dwie pierwsze częsci "Godfathera".

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#67
Zawsze jak zajrzę do tego tematu...

Dobra, co tam, też se rzucę przykładami.

Po pierwsze - ocena głównie oznacza jak bardzo zadowolony/wkurwiony jestem po seansie i jak bardzo mam ochotę na powtórkę.

1/10 - dno, stracony czas, albo po prostu wkurwia mnie tak, że nie daję rady wytrzymać do końca
(AVP-R, Batman i Robin, Battle L.A., Kac Vegas, )
2/10 - jak wyżej, ale da się znaleźć cokolwiek co sprawia, że film jest nieco powyżej poziomu dna
(tegoroczna Godzilla, remake Robocopa, Universal Soldier: Day of Reckoning, M:I Ghost Protocol, Mad Max 3)
3/10 - plusów jest więcej, ale dalej ogląda się z bólem
(Die Hard 5, Elizjum, Indiana Jones and The Temple of Doom, Superman Powrót)
4/10 - film w dolnych warstwach przeciętności
(Expendables 3, Conan Niszczyciel, Matrix Revolutions, Oblivion
5/10 - średniaki, z których niektóre nawet lubię, czasami jakieś Guilty Pleasure, którego wady mi jednak przeszkadzają, czasami filmy, które po mnie spłynęły i są mi totalnie obojętne
(Judge Dredd, Fight Club, Szklana Pułapka 3, Nico, Książę Złodziei, Skyfall)
6/10 - wciąż średnio, ale w porywach nawet dobre
(Gremlins, Last Action Hero, Iron Man 3, Lone Ranger, Resident Evil)
7/10 - dobry/przyzwoity film, który jednak albo nie porywa tak bardzo, albo ma jakieś inne problemy
(Running Man, Mad Max 2, M:I III, Ghostbusters, Universal Soldier, Conan 2011, John Carter,, TF4)
8/10 - dobry, satysfakcjonujący film
(The Game, Speed, Starship Troopers, Iron Man, F&F5)
9/10 - wyższa półka, o krok od doskonałości
(Total Recall, Lethal Weapon 2, Twierdza, Kingdom of Heaven, Rush, CA:WS, Rain Man
10/10 - the best of, filmy ulubione i uważane za absolutnie zajebiste, takie, w których wad nie dostrzegam, albo takie, w których dostrzegam i pomijam ze względu na ultimate fun podczas seansu
(Terminator, Jurassic Park, FOTR, Szklana pułapka, Alien, Matrix, Watchmen, Dredd, Groundhog Day)

No i oczywiście dochodzi do tego bonus za tematykę i punkty karne za niespełnienie oczekiwań, które czasami mogą zostać anulowane przy kolejnych seansach, ale nie muszą :)
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#68
Juby napisał(a):Nie wystawiłem 10/10 żadnemu filmowi z ostatnich 4 lat! W 2011 i 2012 żadnemu nie wystawiłem nawet 9/10!

Murowane dziesiątki z ostatnich lat:

2007 - "Motyl i skafander"
2008 - "Chłopiec w pasiastej piżamie"
2009 - "Sekret jej oczu"
2010 - wspaniałe "Pogorzelisko" Denisa Villeneuve i "Elitarni: ostatnie starcie"
2011 - "Róża" Smarzowskiego i "Warrior" z Tomem Hardym
2013 - "Polowanie" z Madsem Mikkelsenem i "Blue is the warmest colour"

Jest jeszcze kilka tytułów między 9+ a 10 z tego okresu, którym byłbym skłonny dać dychę, ale zachowam je dla siebie. :)

Juby napisał(a):Uwielbiam ten temat. Pokazał mi, które opinie użytkowników ignorować.

Zastanawiam się jak bardzo złośliwie miało to zabrzmieć.

Najlepsze filmy wszechczasów Twoim zdaniem:

Juby napisał(a):1. Terminator 2: Dzień sądu 1991, reż. James Cameron

2. Braveheart - Waleczne Serce 1995, reż. Mel Gibson

3. Batman - Początek 2005, reż. Christopher Nolan

4. Terminator 1984, reż. James Cameron

5. Rocky 1976, reż. John G. Avildsen

Mamy kompletnie inne gusta. Mi też z trudem przychodzi traktowanie Twoich ocen na poważnie.

Pitero napisał(a):U mnie tylko 3 filmy mają 10/10. "Skazani na Shawshank" i dwie pierwsze częsci "Godfathera".

U mnie "Skazani na Shawshank" mają 9+/10.
Jest masa filmów które zrobiły na mnie nieporównywalnie większe wrażenie.

"Ojciec chrzestny" jedynka to dycha, bo film naprawdę z klasą - chociaż nadal jest masa filmów które cenię sobie znacznie wyżej.
Dwójka odrobinę słabsza (wiem wiem, niektórzy wolą dwójkę) choć nadrabia paroma fenomenalnymi scenami. Zdecydowanie za mało Fredo!
Dwie najlepsze sceny są właśnie z nim.
Ale niech już będzie ta dyszka.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#69
Ale jesteście rygorystyczni i poważni w tym ocenianiu, jakby miałoby was to przybliżyć do obiektywności:D

Ja do oceniania podchodzę bardzo luźno albo tak łatwo mnie zadowolić. Albo same wybitne filmy oglądam. Dziesiątek i dziewiątek stawiam bardzo dużo, i filmom ambitnym i blockbusterom. A ósemki stanowią chyba największą część wszystkich moich ocen :)

Odpowiedz
#70
Juby napisał(a):Nie wystawiłem 10/10 żadnemu filmowi z ostatnich 4 lat! W 2011 i 2012 żadnemu nie wystawiłem nawet 9/10!

Ulubione filmy Jubego w 2011:

Juby napisał(a):2011
1. Szybcy i wściekli 5
2. Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II
3. Thor

God help me.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#71
A teraz udowodnij, że twoje są lepsze :)
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#72
To byłoby mało imponujące.

Za to naprawdę byłbym pod wrażeniem gdyby ktoś w top3 filmów 2011 miał gorsze filmy...

(normalnie nie lubię czepiać się cudzych gustów ale juby sam się prosił :P )
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#73
(10-09-2014, 18:47)Negatywny napisał(a): No właśnie ja czegoś takiego nie rozumiem, a znam ludzi, którzy np. w ogóle nie tolerują sci-fi/fantasy i dla niech władca pierścieni 1/10 bo to zmyślone gówno - elfy nie istnieją przecież :)

Nie rozumiem i nie popieram czegoś takiego - właśnie w takich sytuacjach albo nie oceniam bo nie jestem targetem, albo stosuje dodatni modyfikator dla nielubianych gatunków.

No i mówisz komuś Władca pierścieni - meeeh - 4/10. Ten ktoś rozumie, że to film poniżej średniej, może nawet gorszy niż ksiażę persji albo któryś z tych filmów o których nikt już nie pamięta. A ty mu wtedy mówisz, że to najlepszy film fantasy ever made. Mindfuck.

Negatywny, oceniasz filmy dla siebie czy dla osób, które przeglądają twój profil na IMDb/filmweb/fdb/itp.? Nie podoba ci się, nie kręci cię ten gatunek, więc owszem wystawiasz bardzo niską ocenę, bo nawet najlepszy film z "elfami" jest dla ciebie słabszy od przeciętnego dramatu obyczajowego. Proste.

Choć też spotkałem się z np. ocenieniem na 1/10 Terminatora 2 bo ktoś nie lubił kina sci-fi tamtego okresu. Dla mnie takie całkowite pominięcie zalet filmu i wystawienie minimalnej oceny, bo nie jest się entuzjastą danego gatunku podchodzi pod trolling, bo równie dobrze można wcale tego filmu nie obejrzeć i ocenić.

(10-09-2014, 21:23)Pitero napisał(a): U mnie tylko 3 filmy mają 10/10. "Skazani na Shawshank" i dwie pierwsze częsci "Godfathera".

Pamiętacie jak pisałem o sile sugestii reputacji, rankingów i recenzji? Jedyne trzy filmy ocenione na 10 to pierwsze trzy miejsca z rankingu IMDb. Smutne.

(11-09-2014, 01:33)Capt. Nascimento napisał(a): Zastanawiam się jak bardzo złośliwie miało to zabrzmieć.

Mamy kompletnie inne gusta. Mi też z trudem przychodzi traktowanie Twoich ocen na poważnie.

Po pierwsze Kapitanie, nie spodziewałem się tak gówniarskiego zachowania jak wjeżdżanie komuś na ulubione filmy/ulubione filmy danego roku.

Po drugie, to miało być trochę złośliwe i w 100% szczere.

Po trzecie, chyba nie zrozumiałeś o co mi chodziło w odpowiedzi do ciebie. Nie pisałem nic o filmach, które oceniasz na 10, ani o twoim guście, tylko o idiotycznym (powtórzę dla większego efektu) IDIOTYCZNYM założeniu, że co roku "w praktyce" wychodzą filmy godne ocenienia na 10. Ocenianie jest sprawą maksymalnie subiektywną i możesz krzyknąć "Obama jest prezydentem USA" co będzie prawdą ale nie możesz stwierdzić, że co roku wychodzą filmy na 10, bo to podchodzi pod wpieprzanie się w cudze umysły i widzenie przyszłości. A co jeśli nie wyjdzie żaden film, który w twoim mniemaniu zasłużył na 10? I tak wystawisz jedną dychę tak dla zasady ulubionemu filmowi roku?

Ja - choć mamy zupełnie odmienne gusta - podchodzę do twoich ocen absolutnie na poważnie i liczę, że oceniony przez ciebie FILM123 też mi się spodoba (przykład, obu nam bardzo podobało się Gwiazd naszych wina), mimo tego że nie potrafisz zrobić tak prostej rzeczy jak zmieszczenie się skali 1-10 i rozkładasz ją rozciągając jej granice (kolejny idiotyzm). Podśmiechujki z mojego topu ulubionych filmów 2011 roku bez argumentów to zachowanie gimbazjalne.

Odpowiedz
#74
(11-09-2014, 09:22)Juby napisał(a): Negatywny, oceniasz filmy dla siebie czy dla osób, które przeglądają twój profil na IMDb/filmweb/fdb/itp.? Nie podoba ci się, nie kręci cię ten gatunek, więc owszem wystawiasz bardzo niską ocenę, bo nawet najlepszy film z "elfami" jest dla ciebie słabszy od przeciętnego dramatu obyczajowego. Proste.

Nie oceniam tylko dla siebie, bo to mógłbym robić do kajecika do szuflady, albo we własnej głowie. Oglądają to przecież znajomi i jest to jakąś podstawą do interakcji, więc staram się działać tak, żeby moje oceny były zrozumiałe dla innych ludzi. Ale przede wszystkim chodzi o to, że jeśli uważam, że film jest np. najlepszą komedią romantyczną ever made, to ma u mnie dziesięć, bo oceniam ten film w kategorii komedii romatycznych. A jak to niby by wyglądało, najlepsza komedia romantyczna - 7/10?
To jest jak ocenianie samochodów. Samochód terenowy oceniam jako terenowy, nie jako wyścigówkę. Najlepsza terenówka świata: 5/10 bo duże koła nie pomagają w parkowaniu pod marketem w centrum miasta i nie lubie terenówek?
Albo jak ktoś jest np. dziewczyną i lubi tylko komedie i romanse, to Terminator 1/10 bo głupie i sie strzelajo a ja nie lubieeeeeeee!!!!1111onejeden?

(11-09-2014, 09:22)Juby napisał(a): Choć też spotkałem się z np. ocenieniem na 1/10 Terminatora 2 bo ktoś nie lubił kina sci-fi tamtego okresu. Dla mnie takie całkowite pominięcie zalet filmu i wystawienie minimalnej oceny, bo nie jest się entuzjastą danego gatunku podchodzi pod trolling, bo równie dobrze można wcale tego filmu nie obejrzeć i ocenić.

No to jest troling, ale jak ty nie lubisz jakiegoś gatunku i wypłacasz niskie noty bez mrugnięcia okiem to już jest spoko?
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#75
Juby napisał(a):Po pierwsze Kapitanie, nie spodziewałem się tak gówniarskiego zachowania jak wjeżdżanie komuś na ulubione filmy/ulubione filmy danego roku.

Juby napisał(a):Podśmiechujki z mojego topu ulubionych filmów 2011 roku bez argumentów to zachowanie gimbazjalne.

Cytowanie mojego zdania i zarzucanie facepalmem plus "teraz już wiem czyje posty ignorować" to naprawdę bardzo dojrzałe było.

Twoją topkę zarzuciłem w kontekście - dowaliłeś mi, że dałem jakąś dychę, gdy sam nawet na 9 nie oceniłeś żadnego filmu z 2011.

W 2011 był "Warrior" z Tomem Hardym, "Róża" Smarzowskiego, "Moneyball", "Drive", "Rozstanie", "Jak zostać królem", "Czarny łabędź", "Dziewczyna z tatuażem", "Szpieg", "Fighter", "Spadkobiercy", "Drzewo życia", "Służące", "Artysta"... i sporo innych.

Jak strzelasz takimi tekstami a sam wybierasz na najlepszy film tego roku "Thora", "Szybkich i wściekłych 5" i "Pottera" to coś tu nie gra.
Hipokryzja?
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#76
@Negatywny
Nie lubię fantasy a LOTR ma u mnie 8/10. Nawet najmniej lubiany gatunek może mi się podobać i potrafię dostrzegać w nim zalety. Wystawianie 1 bo "gatunek" to zachowanie przesadne podpadające pod trolling, a niskie ocenianie filmów, które po prostu nam się nie podobały bo za takimi nie przepadamy to zwykłe, szczere ocenianie. Jest cienka granica, którą trzeba dostrzegać.

Kajecik do szuflady powiadasz? Dla mnie konto na filmwbie to taka nowoczesna wersja zeszytu, którą łatwiej i przejrzyściej mogę przeglądać. Oceniam absolutnie, tylko i wyłącznie dla siebie tak jak mi się podobało. Jeżeli ty oceniasz, bo inni na to patrzą... no cóż, jest to smutne. I don't give a fuck co pomyśli ktoś szukający rekomendacji wśród moich ocen. Mogę mieć ocenionych Skazanych na Shawshank na 2/10 a Fast & Furious 6 na 10/10 i nikogo nie zmuszam aby myślał tak jak ja, ani nie odstraszam od jakiegoś filmu swoją oceną. TO TYLKO MOJE ZDANIE!

(11-09-2014, 09:51)Capt. Nascimento napisał(a): Cytowanie mojego zdania i zarzucanie facepalmem plus "teraz już wiem czyje posty ignorować" to naprawdę bardzo dojrzałe było.

Może nie było dojrzałe, ale to odpowiednia reakcja na wypisywaną głupotę i nie zniżyłem się do pocisków na czyjeś oceny.

(11-09-2014, 09:51)Capt. Nascimento napisał(a): Twoją topkę zarzuciłem w kontekście - dowaliłeś mi, że dałem jakąś dychę, gdy sam nawet na 9 nie oceniłeś żadnego filmu z 2011.

[Obrazek: comment_wcnNaQucN8PyQ62RS0CdFjYw7QW4mtqQ.gif] CO?
Ktoś chyba nie umie czytać ze zrozumieniem. Nic ci nie dowaliłem, tylko... przeczytaj jeszcze raz "po trzecie" w moim poprzednim poście, bo nie mam siły powtarzać.

(11-09-2014, 09:51)Capt. Nascimento napisał(a): W 2011 był "Warrior" z Tomem Hardym, "Róża" Smarzowskiego, "Moneyball", "Drive", "Rozstanie", "Jak zostać królem", "Czarny łabędź", "Dziewczyna z tatuażem", "Szpieg", "Fighter", "Spadkobiercy", "Drzewo życia", "Służące", "Artysta"... i sporo innych.

Jak strzelasz takimi tekstami a sam wybierasz na najlepszy film tego roku "Thora", "Szybkich i wściekłych 5" i "Pottera" to coś tu nie gra.
Hipokryzja?

Jakimi tekstami? Jaka hipokryzja? Wiem, że w 2011 roku były tamte filmy i... co z tego? Moje trzy ulubione filmy 2011 roku to FF5, HP7.2 i Thor!


Cytat:Zawsze jak zajrzę do tego tematu...

Mam tak samo Gieferg.


Odpowiedz
#77
Juby napisał(a):Mogę mieć ocenionych Skazanych na Shawshank na 2/10 a Fast & Furious 6 na 10/10 i nikogo nie zmuszam aby myślał tak jak ja, ani nie odstraszam od jakiegoś filmu swoją oceną. TO TYLKO MOJE ZDANIE!

Zdecyduj się człowieku, najpierw mi wrzucasz bo dałem jakiemuś filmowi 10/10, ale jak zacytowałem Twoją topkę to zgrywasz tu męczennika.

Ja Ci tu zdania nie forsuję, a jedynie zarzucam hipokryzję.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#78
Ktoś ma jakiś translator, bo w ogóle nie rozumiem co Kapitan odpisuje?

Kiedy ci wrzucałem, że dałeś jakiemuś filmowi 10/10 (cytat)? Jaka hipokryzja? Z kim ty piszesz, bo najwyraźniej nie ze mną. :P

Odpowiedz
#79
No nie wiem, dla mnie to jasne, czepiasz się, że ktoś daje niezasłużone 10 i uważasz, że to jest podstawa do wyciągania takich czy innych wniosków o tej osobie, bo przecież nie ocenia filmów tak mądrze jak ty.

Myślę sobie, o kurde, musi być surowy miłośnik ambitnego kina, wysmakowany, wymagający, wyrafinowany, jak da 10, to klękajcie narody, taki film.
A tu proszę bardzo, mimo oszczędnego rozdawania dziesiątek to najwyższe noty dla maksymalnie przeciętnych blockbusterów. Hmmmmmm.
Jak ktoś wypisuje twoim zdaniem głupoty, czyli konkretnie za dużo daje wysokich ocen, to jest zasłużony pocisk, ale jak ktoś oceni zasadność twoich ocen, to zniżanie się do niegodnego poziomu. C'mon.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#80
(11-09-2014, 10:14)Negatywny napisał(a): No nie wiem, dla mnie to jasne, czepiasz się, że ktoś daje niezasłużone 10 i uważasz, że to jest podstawa do wyciągania takich czy innych wniosków o tej osobie, bo przecież nie ocenia filmów tak mądrze jak ty.

Nie robię tak i nie uznaję takiego stwierdzenia jak "niezasłużone 10/10", bo jak widać dla tego kogoś było zasłużone. Większość moich znajomych na fw ma Odyseje Kubricka ocenioną na 10, a ja tego filmu nienawidzę i nie przeszkadza mi to w szanowaniu ich zdania i liczeniu na to, że jeśli jakiś inny film im się spodobał, spodobał się i mi.

(11-09-2014, 10:14)Negatywny napisał(a): Myślę sobie, o kurde, musi być surowy miłośnik ambitnego kina, wysmakowany, wymagający, wyrafinowany, jak da 10, to klękajcie narody, taki film.

A ja sobie myślę, o kurde, film mu się podobał i dał 10. Mi nie musi bo to jego gust, a każdy ma swój.


(11-09-2014, 10:14)Negatywny napisał(a): Jak ktoś wypisuje twoim zdaniem głupoty, czyli konkretnie za dużo daje wysokich ocen, to jest zasłużony pocisk, ale jak ktoś oceni zasadność twoich ocen, to zniżanie się do niegodnego poziomu. C'mon.

Ponownie: CO? Nigdy nigdzie czegoś takiego nie napisałem! Nie istnieje coś takiego jak wystawianie za dużo dych, bo każdy robi to według własnego uznania (jedni są bardzo surowi, inni mniej). Ktoś na 500 ocenionych filmów może mieć 400 dziesiątek i to jego sprawa. Ja tylko wytknąłem Kapitanowi, że nie można stwierdzać pewników, że w każdym roku wychodzą filmy godne ocenienia na 10, bo to idiotyczne założenie. A co jeśli... nie, nie mam siły. Tak jak i Kapitana odsyłam ciebie do mojego ostatniego posta na poprzedniej stronie i przeczytania akapitu "po trzecie".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości