Jaskinia zapomnianych snów (reż. Werner Herzog)
#1
[Obrazek: cave-of-forgotten-dreams.jpg]
Film z najpotrzebniejszym 3D w historii. Może to zabrzmi jak wyświechtane przez dystrybutorów frazesy, ale dzięki tej technologii widz ma możliwość poczuć się tak jakby osobiście był w Chauvet. Trójwymiarowość ma tym większą rolę, że praktycznie żadne malowidło w jaskini nie jest naniesione na płaską ścianę, tylko większość z nich wykorzystuje nierówności ścian, aby uzyskać lepszą perspektywę i dramaturgię(swoją drogą główna refleksja jaka mi towarzyszyła po seansie to taka, że ja, mając flamastry i jaskinię nie zrobiłbym takich rysunków jak ci ludzie 32tyś lat temu...). Jako przeżycie kulturowo-historyczne spokojnie 10/10, gorzej ze stroną techniczną: przez jakąś 1/4 filmu oglądamy 3D beznadziejnej jakości, bo Herzog wziął na pierwszą wizytę w jaskini amatorską kamerę. Nie mam pytań. Gorzej również z narracją - Werner czasami zaczyna przynudzać, czasami rozpędzi się ze swoją gadką w dziwne rejony, albo się powtarza. W poprzednich swoich dokumentach słuchało się go z prawdziwą przyjemnością, bo opowiadał o rzeczach dobrze mu znanych, o miejscach gdzie spędził jakiś czas. W tym wypadku miałem wrażenie jakby przejrzał parę artykułów o jaskiniach i poszedł z kamerą do jednej z nich. Znamienne, że najciekawsze rzeczy, w najciekawszy sposób mówi pani kustosz jaskini. Ogólnie bardzo warto było obejrzeć, wrażenia niezapomniane, jednak obawiam się, że w 2D to będzie zupełnie co innego, bo to trochę tak jakby zachwycać się rzeźbą oglądając tylko jej zdjęcia.

Przy okazji polecam dwa teksty związane z jaskinią:
-Rozmowa Cormaca McCarthy'ego, Herzoga i jakiegoś fizyka o nauce i sztuce
-Recenzja książki o malowidłach w jaskiniach autorstwa Gombricha

Odpowiedz
#2
Herzog ostatnio w formie, więc liczę, że udało mu się dzieło co najmniej nieprzeciętne. "Spotkania na krańcach świata" to jeden z moich ulubionych dokumentów ostatnich lat. Trzeba będzie obadać samemu, a ciągle nie mam czasu.

Odpowiedz
#3
To lepiej znajdź czas, bo podobno schodzi z ekranów kin niedługo. Oglądanie w 2D jest bez sensu - Herzog w powyższym wywiadzie zbeształ prowadzącego, że oglądał film w 2D, a powinien w 3D, tak jak film został nakręcony.

Odpowiedz
#4
Sam miałem temat założyć ale dopiero po wizycie w kinie, niestety mnie uprzedziłeś. Na film Herzoga czekam odkąd tylko o nim usłyszałem i będzie to chyba pierwszy film w tym roku, który mnie do kina wyciągnie. Encounters at the End of the World to jeden z najlepszych filmów jakie w ogóle widziałem w życiu, a już na pewno najlepszy dokument. Wątpię żeby sięgnął poziomu swojego poprzedniego dokumentu ale miło będzie posłuchać jego głosu, tym bardziej, że temat jest interesujący - sztuka pierwszych ludzi.

Co do oglądania filmu w 3D, z wielką chęcią, tylko powiedzcie mi gdzie go puszczają w tym formacie? Bo z tego co wiem to w Polsce jest chyba tylko w 2D. I trafił tylko do kin studyjnych, a te jak wiadomo nie dysponują ani okularami przeznaczonymi do oglądania tego typu obrazów ani chyba nawet odpowiednimi projektorami (?). Jeżeli się mylę to mnie poprawcie.
"Więcej socjalizmu - znaczy więcej demokracji." - Michaił Gorbaczow

"Istnieje marksizm dogmatyczny oraz marksizm twórczy. Ja stoję na istocie tego ostatniego." - Józef Stalin

Odpowiedz
#5
We wszystkich materiałach promocyjnych, czy recenzjach piszą, że "w 3D w wybranych kinach". Śledziłem dokładnie repertuar i w Krakowie żadne kino nie grało w 3D, ja obejrzałem na Nocy 3D w Multikinie, więc ta przynajmniej jedna kopia 3D po Polsce krąży.

Odpowiedz
#6
Byłem w warszawskiej Kinotece, którą jak najbardziej można uznać za kino studyjne i było w 3D, więc to nie jest tak. Trzeba po prostu zlukać repertuary kin i popatrzeć czy po tytule jest dopisek 2D czy 3D.

Sam film po pierwszych 10 magicznych minutach stał się dla mnie tak nudny, że pierwszy raz od bardzo długiego czasu zdarzyło mi się, że prawie usnąłem w kinie :) 3D ROBI wrażenie - to jeden z bardzo niewielu filmów w tej technologii, której użycie naprawdę wpływa na odbiór i siłę narracji. Pod względem maestrii użycia 3D "Jaskinię" naprawdę można porównać z "Avatarem" (ale tylko pod tym względem :P), bo tylko tam spotkałem się z 3D, które naprawdę wpłynęło u mnie pozytywnie na odbiór obrazu. No, są jeszcze animacje Pixara i "Jak Wytresować Smoka".
Nie odniosłem też wrażenia, że kamerka, którą kręcono malowidła jest amatorska - wszystko było czyste, ostre i wyraźne. No i dlatego też pierwsze 10 minut robi niesamowite wrażenie, tym bardziej gdy się pomyśli, że wcześniej nikt poza badaczami na oczy nie widział tych malowideł (bo nie widział, nie?). Natomiast potem "Jaskinia" zamienia się właściwie w dokumentalny programik, który mógłby zostać puszczony na Discovery o późnej godzinie i nikt by na niego nie zwrócił uwagi. Nie wiem, może to kwestia mojego ogólnego braku zainteresowania dokumentami, ale rzeczy, o których mówili ci ludzie były tak nudne, że prawie zdychałem w tym kinie :P No i są też w "Jaskini" długie, 5- a chyba nawet też 10-minutowe fragmenty gdzie nie dzieje się nic, tylko Herzog pokazuje te malowidła. Które pokazywał już wcześniej. Sorry, ja odpadam.

Odpowiedz
#7
(04-06-2011, 21:45)Rodia napisał(a): Nie wiem, może to kwestia mojego ogólnego braku zainteresowania dokumentami, ale rzeczy, o których mówili ci ludzie były tak nudne, że prawie zdychałem w tym kinie :P No i są też w "Jaskini" długie, 5- a chyba nawet też 10-minutowe fragmenty gdzie nie dzieje się nic

Czyli jak w poprzednim dokumencie Herzoga? To sorry, ale ja też odpadam i nawet nie obadam :)

Odpowiedz
#8
Rodia napisał(a):Nie odniosłem też wrażenia, że kamerka, którą kręcono malowidła jest amatorska - wszystko było czyste, ostre i wyraźne.
Możliwe, że w Twoim kinie była lepsza kopia/lepszy projektor, czy coś w tym stylu, ale przed pierwszym wejściem do jaskini Herzog na 100% mówił, że tego dnia kręci tylko amatorską, później, podczas następnych wizyt obraz był już ok.

Co do reszty Twojej opinii, to rzeczywiście nie ma tutaj jak w innych dokumentach Herzoga fascynującego tematu którym można się fascynować jak fabułą. Czy będzie widza cały film interesował i ciekawił to kwestia tego jak bardzo ciekawią go malowidła na ścianach i czy chce o tym słuchać przez 90 minut, jeżeli tak, to Jaskinię ogląda z zainteresowaniem, jeżeli nie to po zobaczeniu wszystkich rysunków zacznie się nudzić.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości