Jessica Jones (Netflix)
Pierwszą połowę sezonu obejrzałem w listopadzie, a drugą wczoraj. Nierówny jest ten serial. Pierwszy odcinek i jego finał ogromnie mnie podjarały, ale potem dzieje się tyle niepotrzebnych i zbędnych rzeczy, że robi się po prostu nudno. Sceny z Lukiem Cage'm, Trish i tym policjantem, Trinity to jedna wielka nuda. Jest tu wiele wątków i tyle wkurwiających postaci (Trinity, policjant blondyny, ruda sąsiadka), że aż chce od nich odpocząć i widzieć tylko Jessice i Kilgrave'a. Ritter jest rewelacyjna jako Jessica, bo jest taka prawdziwa w tym całym swoim wyjebaniu na świat, nie da się jej nie lubić. Kilgrave nie tylko świetna postać ale i przeciwnik. Najlepsze jest to jego: "Ale ja nigdy nikogo nie zabiłem", ale innym kazał to robić w taki sposób, że czasami szczena opadała. Jego koniec za to już nie był tak satysfakcjonujący. Druga połowa sezonu jest lepsza niż pierwsza, bo odcinki 7-11 są naprawdę bardzo dobre, a przede wszystkim ciągle się coś dzieje. Dwa ostatnie odcinki to już niestety powrót do formy i oglądałem je już z telefonem w ręku. 13 odcinków to za dużo. Po epizodzie Cage'a tutaj nie mam ochoty zobaczyć jego solowego występu. 6.5/10.

Odpowiedz
Czeka na mnie jeszcze drugi sezon "Daredevila", a tak to czekam jeszcze na Punishera i na "The Defenders", który zadecyduje o obejrzeniu LC i IF.

Odpowiedz
Wątpię, żeby nieznajomość tych dwóch seriali miała jakiś znaczący wpływ na oglądanie Defendersów. Wolę nie podejmować ryzyka i nie stracić 13-u godzin na serial, który może być znowu 6/10.

Odpowiedz
Wątpisz, że kontynuacja serialu nie będzie miała powiązań z serialem który kontynuuje? WTF? :P
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Nie oglądałbym wtedy drugiego sezonu LC i drugiego sezonu IF, ale "The Defenders", który zawiera te dwie postaci, ale w tym jest jeszcze Daredevil i Jessica, których historie będę już znał. Połowa składu mi wystarczy.

Odpowiedz
Cytując Phila "jak tam sobie chcesz". Ale jak dla mnie, to bez sensu takie podejście.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Kilgrave wraca. Czyli sensownych pomysłów na fabułę drugiego sezonu brak.

http://www.filmweb.pl/news/Nowe+zdj%C4%99cia+z+%22Jessiki+Jones+2%22+zdradzaj%C4%85%2C+jak+powr%C3%B3ci+Kilgrave-124505
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz

Odpowiedz
Pojawił się trailer 2 sezonu. Oby ta fioletowa poświata na końcu to był efekt pijackich halucynacji, inaczej zieww...



Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Ja chyba jednak nie lubię tych seriali. Pierwszy sezon niby mi się podobał ale nie dałem rady skończyć tego trailera, tak bardzo ta postać jest mi obojętna.

Odpowiedz
A to nie było gdzieś już potwierdzone, że Killgrave będzie jej siedział w głowie? Motyw oklepany, ale kurde, Tennant mocno ciągnął ten serial, no i to jeden z lepszych złolców w MCU.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Mnie zeszło ciśnienie po okrutnie średnich Defendersach. Punishera może kiedyś obejrzę, bo usłyszałem kilka pochlebnych opinii, ale na nową Jessikę szanse są słabe.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Jakiś bezrobotny oglądał już nowy sezon? Pytam bo nie wiem czy warto wykupić miesiąc i żyć o sucharkach czy mieć na chleb z masłem... ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Obejrzałem pierwszy odcinek- zieeew.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Ciekawe jak długo zieww potrwa. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Ostatnio miałem kilka dni wolnego, więc w końcu postanowiłem obejrzeć sobie drugi sezon Jessica Jones. Pierwszy sezon wspominam bardzo dobrze, więc do kontynuacji byłem nastawiony całkiem pozytywnie. Jak więc poradził sobie w moim odczuciu drugi sezon? Niestety, o wiele gorzej od poprzednika. Komiksów JJ nie czytałem, więc nie mam pojęcia czy ta fabuła opierała się na czymkolwiek, czy może była tylko autorskim zlepkiem stworzonym na potrzeby serialu - ale jeśli miałbym zgadywać, to stawiałbym na to drugie. :) Poniżej moje przemyślenia na temat tego sezonu (z kilkoma odpowiednio otagowanymi spoilerami).

Co pierwsze rzuca się w oczy, to fakt że drugi sezon jest na siłę rozciągnięty żeby dojechać do tych 13 odcinków; a to momentami potrafi naprawdę boleć. Jednym z głównych winowajców jest wątek Jeri Hogarth, granej przez Carrie-Anne Moss, który niezbyt "klika" z następujących powodów:

a) jest dosyć luźno powiązany z Jessicą i główną osią fabularną
b) ciągnie się przez cały sezon i wracamy do niego w prawie że każdym odcinku
c) nie ma w zasadzie żadnego znaczenia dla rozwoju wydarzeń
d) jest, cholera, ewidentnie wciśnięty na siłę i niezbyt interesujący

No okej, mamy taki badziewny zapychacz, ale może reszta sezonu trzyma wysoki poziom? Niestety nie do końca, bo mniejszych guano-subplotów jest tutaj cała masa. Przez pierwsze ~sześć godzin serial pląta się po kilku wątkach naraz, nie wprowadzając niczego ciekawego i nie osiadając solidnie na żadnym temacie. Wciąż czekamy na nadejście czegoś naprawdę ciekawego, nadającego temu sezonowi sens - ale niestety się tak nie dzieje. W pewnym momencie okazuje się że jeden z wzbudzających ziewanie wątków jest naszą główną osią fabularną, z którą zostajemy aż do samego finału. Przez naprawdę długi czas serial buduje nam postać tajemniczego villaina, którego ostateczne odkrycie kończy się twistem.
Różne kwestie dylematów moralnych są ważnym elementem sezonu, ale i do nich scenariuszowi brakuje odpowiedniego pomysłu i "kopa" który sprawiłby żeby widzowi faktycznie zależało.

Mamy też postać Trish która potrafiła wqrwiać już w pierwszym sezonie - ale to jak została tutaj napisana (i niestety zagrana) to już kompletna porażka.
W wielu miejscach przejawia się też schematyczność, przewidywalność i koszmarne dialogi które już po pierwszych dwóch słowach mogłoby dokończyć dziecko z podstawówki - takie słabsze momenty miewał już sezon pierwszy, ale tu jest ich o wiele więcej. No i jakoś tak mało tego klimatu noire, który wcześniej potrafił wylewać się z ekranu. :(

Ale mamy też jakieś plusy:

Krysten Ritter jest praktycznie na takim samym, bardzo dobrym poziomie co w pierwszym sezonie, więc fani postaci Jessici nie będą tutaj zawiedzeni. Potrafi swoją osobą pociągnąć nawet te najbardziej "letnie" z odcinków, a jak już dochodzimy do tych które opierają się prawie tylko na jej postaci (jak np. flashback-episode dotyczący jej przeszłości) to są one najlepszymi z całego sezonu. Malcom też na plus, jego postać ruszyła jeszcze dalej do przodu i ogólnie większość wątków z nim związana składa się na logiczną, nawet interesującą całość.

Tennant (którego ponowne pojawienie się było dumnie zapowiadane przez teasery) był sporym atutem pierwszego sezonu i tutaj również też nie zawodzi.
Jak i ostatnio, pod względem technicznym jest bardzo dobrze. A kiedy serial odnajduje się w swoim klimacie, to potrafi naprawdę wspiąć się na wyżyny - tym bardziej boli fakt, kiedy za chwilę z tych wyżyn boleśnie upada.

Jeśli komuś nie podobał się sezon pierwszy, to tutaj nie ma czego szukać, bo jest po prostu gorzej i nudniej. Jest to zdecydowanie sezon któremu pomogłaby mniejsza ilość odcinków i pewne zmiany scenariuszowe - ale jeśli było się już wśród fanów, to spokojnie można kiedyś poświęcić na to nasze 13 godzin życia. To w żadnym wypadku nie poziom Iron Fista, ale jednak momentami dostajemy istny pokaz zmarnowanego potencjału. Trzeba mieć nadzieję że w trzecim sezonie zmienią scenarzystów. ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dark [Netflix] Indroman 25 6,559 Wczoraj, 00:48
Ostatni post: first-pepe
  The Witcher (Netflix, 2019-) Crov 1,513 107,786 10-07-2020, 03:48
Ostatni post: shamar
  The Crown (Netflix, 2016-) patyczak 53 8,413 09-07-2020, 23:31
Ostatni post: Lashly
  OZARK (Netflix) Mental 75 10,774 30-06-2020, 17:50
Ostatni post: nawrocki
  Fauda (Netflix) Snappik 1 259 21-06-2020, 22:06
Ostatni post: Doppelganger
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 573 89,193 08-06-2020, 09:05
Ostatni post: Pelivaron
  Narcos (Netflix) Pelivaron 181 34,953 01-06-2020, 22:43
Ostatni post: Mental
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,634 268,734 29-05-2020, 16:23
Ostatni post: Pelivaron
  Hollywood (Netflix, 2020) - nowy miniserial Ryana Murphy'ego Pelivaron 18 1,132 03-05-2020, 23:34
Ostatni post: Pelivaron
  The Eddy (Netflix, Chazelle i... Kulig) Kryst_007 10 1,673 14-04-2020, 22:32
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości