Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Joker (2019)
Jeśli nie będzie sequela to szacun dla studia, Philipsa i Phoenixa. Jeśli będzie to, no cóż, biznes to biznes.

Odpowiedz
Ja na luzie widziałbym to jako taki Jokerowy-Tryptyk. 3 samodzielne produkcje spoglądające nieco odmiennie na postać Jokera i pokazujące go w innych etapach swojego życia. Solówki, które byłby w stanie  utrzymać się na własnych nogach, bez konieczności oglądania poprzedników. Najlepiej wyreżyserowane przez 3 różnych reżyserów.


"Joker
Todda Phillipsa

"Mad Love
PTA / Spike Joneza - Joker 10 lat po wydarzeniach z pierwszego  filmu- koniecznie, widziany oczami HQ; Taki "Prawdziwy Romans" i "Urodzeni Mordercy" w jednym, ale w nieco innym, mniej przerysowanym i mniej Tarantinowskim, a bardziej namacalnym, wydaniu;

"Streets of Gotham
obraz Gotham końca lat 90; widziany oczami Jamesa Gordona; mafijne porachunki, wątek prokuratora Harvey'a Denta, którego chcą dopaść czołowi bossowie przestępczego świata + oczywiście w tle akcja Batman (tutaj w zdecydowanie szajbniętej i bucowatej wersji widziałbym właśnie tego młodego Chalameta) vs stary, umęczony życiem i kompletnie oderwany od rzeczywistości Joker Phoenixa. Dodałbym też pewnie wątek młodej Barbary Gordon.

Jako, że ostatni film to taka mocno wariacja na temat Roku Pierwszego, to dałbym to Aranofskemu.


No ale dobra, Zombie, budzimy się ze snu :P
WB, niezależnie co zrobi, i tak to skopie.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
Cytat:Jako, że ostatni film to taka mocno wariacja na temat Roku Pierwszego, to dałbym to Aranofskemu.
Spike Lee byłby ciekawszy wyborem
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Phillips mówi wprost, że o kontynuacji nawet nie myślał:
http://www.batcave.com.pl/2019/11/todd-phillips-ucina-plotki-o-kontynuacji-jokera/

Odpowiedz
Jego wypowiedź mówi coś przeciwnego.

Kochani, naprawdę - czytajcie to, co linkujecie :)

---


Odpowiedz
O tym jak Philips podbił do Warnera w sprawie Jokera:

Cytat:"I went to Warners because I knew that there would be concerns about, how do you separate it from the movies that they were making? knew they were going to go, ‘We’re going to confuse the audience if you have this Joker out there in these movies, and then you’re doing this whole other thing.’ So my pitch to them was actually to start a label, which was a little aggressive, I’ll admit, in hindsight [laughs].

I said, ‘This will be the first movie, and then we’ll get this director to do that, and this director to do this, and we’ll call it DC Black, and Joker will be the first film'. In a weird way, it gives you two bites of the apple, of these characters. You can do these kind of down-and-dirty character studies over here, and still do the DC Universe over there. To which they said, ‘Okay, calm down, you’re not starting a label here at Warners, but this is interesting. Go write this and tell us what you’re thinking.'"

Odpowiedz
LOL. Wystarczy pójść do grubych ryb i powiedzieć "zrobimy uniwersum" i pyk. Da się zrobić komiksowy film R-Rated.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
No fajnie, tylko ja bym wolał poczytać o prawdziwym pitchu, czyli o tym co działo się jak Philips wrócił do nich ze scenariuszem.

Odpowiedz

Odpowiedz
Obejrzałem wczoraj Króla komedii Scorsese (jest na Amazonie, polecam, bardzo dobry film z fantastycznym De Niro) i nie bardzo rozumiem zarzuty, że Joker jest zrzynką z tego filmu.

Tak, skojarzenia są oczywiste - NY lat 80-tych, mieszkający z matką główny bohater który chciałby zostać komikiem, talk show, wreszcie łączący oba filmy De Niro, ale na tym podobieństwa się kończą. Król komedii posłużył bardziej za, mimo wszystko, luźną inspirację i źródło nawiązań (w tym jeden dosłowny cytat, ten z ostatniego ujęcia z goniącymi Jokera strażnikami gdy ucieka raz w jedną, a raz w drugą stronę) aniżeli faktyczną podstawę scenariusza filmu Philipsa.

Największą różnicą są oczywiście same postaci głównych bohaterów - Arthur pragnie być zauważony jako człowiek, tak po prostu, podczas gdy Rupert przekonany o własnym talencie komediowym chce zostać gwiazdą. Tam gdzie Joker uderza w kwestie społeczne, podziały klasowe, los biednych i wykluczonych itd., tak Król komedii skupia się na konkretnym zagadnieniu i oferuje aktualny dziś chyba bardziej niż kiedykolwiek komentarz na temat show biznesu. Ostatecznie bohaterowie osiągają dokładnie to, czego chcieli, ale różnica między tym kim są, co zrobili i do czego ich to doprowadziło jest tak ogromna, że naprawdę trudno poważnie traktować zarzuty o kopiowanie przez Jokera filmu Scorsese.

Odpowiedz
A to byly jakies powazne zarzuty o podobienstwa? Bo ja to slyszalem bardziej wlasnie, ze widac, ze inspirowane, ale chyba nie trafilem na to, by ktos na powaznie zarzucal filmowi zrzynke.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Ja widziałem jedynie zarzuty o podobieństwo do Taxi Driver.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz

Odpowiedz
Historyczna ciekawostka: scena w metrze z "Jokera" była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, aczkolwiek na potrzeby filmu odpowiednio ją rozmiękczono i stonowano, ponieważ w wersji 1:1 nigdy by nie przeszła przez cenzorskie sito.

[Obrazek: JOKER-COLLAGE-1_trans_NvBQzQNjv4BqnjcgOE...mwidth=450]

https://www.telegraph.co.uk/films/0/joker-true-crime-story-subway-vigilante-bernhard-goetz/

22 grudnia 1984 roku w metrze jadącym na Manhattan 36-letni Bernhard Hugo Goetz postrzelił i poważnie zranił czterech próbujących go okraść Murzynów. Dziewięć dni później oddał się w ręce policji, został oskarżony o próbę zabójstwa, a następnie uniewinniony (z wyjątkiem zarzutu nielegalnego posiadania rewolweru - w Nowym Jorku trzeba mieć zezwolenie na posiadanie i noszenie broni) - ława przysięgłych orzekła, iż mężczyzna działał w obronie własnej.

Prasa okrzyknęła Goetza mianem "Mściciela z metra".

Odpowiedz
Bardzo dobry film, świetny Phoenix (Oskar należał mu się jak psu zupa), ale historia jest tu jednak mocno średnia. Może dlatego, że to tylko (i aż) historia o chorym i samotnym człowieku. Czegoś jednak zabrakło, a w drugiej połowie filmu Phillips wypstrykuje się z pomysłów oraz odbębnia wątki zawodowo (zupełnie nie czaję po co Fleck zrobił to zrobił w szpitalu 0_o). 

Faktycznie montaż z Zaazie Beetz jest zupełnie niepotrzebny, bo w momencie gdy Arthur wpada do jej mieszkania, a ta wymawia oczywiste słowa - nie trzeba być fizykiem, aby dodać i skumać pewne wątki. Ale sam Phoenix pocisnął tę rolę niesamowicie - wychudzony, posępny, z atakami śmiechu jako odzwierciedlenie choroby neurologicznej i ten charakterystyczny bieg wynikający z tego, że gość przez życie zarabiał jako klaun w za dużych o 3 rozmiary butach. Coś pięknego. Ogólnie każda kreacja Jokera poza Leto dała "wyżyć się" aktorom. Phoenix nie jest wyjątkiem i fajnie, że miał do zaoferowania coś innego niż znakomici Ledger i Nicholson.

8/10 i z pewnością nie obędzie się bez powtórki.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Swoją drogą, to pokazuje jak wielkie pole do popisu daje wcielenie się w Księcia Zbrodni. Można tę postać interpretować na mnóstwo sposobów. Drugi Oscar dla aktora wcielającego się w Jokera.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
Każdą postać można zinterpretować na mnóstwo sposobów, może poza Homerem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ten Oscar raczej podkreśla że przy graniu Jokera należy sięgnąć po środki, które Akademia uwielbia: szaleństwo, choroba psychiczna, wyniszczenie fizyczne. Znacznie łatwiej zgarnąć statuetkę za taką postać niż zwykłego lekarza, prawnika, profesora.

Odpowiedz
Cytat:przy graniu Jokera należy sięgnąć po środki, które Akademia uwielbia: szaleństwo, choroba psychiczna, wyniszczenie fizyczne

Po ostatnich publicznych wystąpieniach JQ uważam, że gość nie powinien dostać oscara za tę rolę. On nie musiał się nawet przygotowywać do grania tej postaci (poza zrzuceniem parunastu kilo). Jego gadki świadczą o chorobie psychicznej :)

Odpowiedz
To tak jak Brad Pitt: zero przygotowań, po prostu był sobą i powiedział co miał w scenariuszu. Efekt: Oscar ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Men in Black (1997-2019) Arahan 53 5,079 13-01-2020, 19:15
Ostatni post: shamar
  Alita: Battle Angel (2019) reż. R. Rodriguez Gieferg 82 9,821 04-12-2019, 22:43
Ostatni post: Arahan
  Spawn (reż. Todd McFarlane, 2019) Pelivaron 28 2,117 31-05-2018, 19:09
Ostatni post: Szaman
  Batman vs Predator (Fox/Warner, 2019) [żart] Templar 11 3,128 19-09-2016, 23:26
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości