• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Jordan Peele
#1
[Obrazek: greta-gerwig-jordan-peele-ss03.jpg]

Kolejny reżyser młodego pokolenia, który w przyszłości ma zadatki na miejsce obok największych. Jeden z najbardziej obiecujących twórców zarówno w światku afroamerykańskim, jak i w światku horrorów, a także jeden z nielicznych obecnie (obok Chazelle'a czy Jenkinsa), który już na samym początku reżyserskiej przygody może się pochwalić Oscarem na półce. W mej opinii facet, który ma genialny łeb do pomysłów i jest pozbawiony zahamowań.

Przed tym jak po raz pierwszy zasiadł przed kamerą był znany głównie jako komik w duecie z Keeganem-Michaelem Keyem. Zaczął występować wspólnie z nim podobno od 2003. Pojawiali w paru programach, a w latach 2012-2016 mieli nawet swój własny znany jako "Key & Peele". Popularność i nawet parę nagród za niego zdobyli, a razem wystąpili także później m.in w komedii policyjnej "Keanu" czy też gościnnie w paru animacjach, jak "Rick & Morty". Rok temu oświadczał co prawda, że porzuca karierę aktorską, a zmotywowało go do tej decyzji odrzucenie roli w "Emotkach" na rzecz realizacji swojego debiutu reżyserskiego (jak doskonale wiadomo - "Get Out" nieoczekiwanie trafiło do czołowego wyścigu oscarowego, a "Emotki" wówczas zdobyły krzak Malin :), jednak ostatnio się trochę z tych słów wyłamał i razem z Keyem usłyszymy go m.in. w oryginalnym dubbingu do "Toy Story 4" czy kolejnej animacji Henry'ego Selicka powstającej dla Netflixa.

Tak więc, "Get Out" wiadomo - świetne i pomysłowe kino. Film dzięki któremu Jordan z dnia na dzień stał się jednym z najuważniej śledzonych przez kinomanów nowych twórców. Świetny, a zarazem bardzo odważny koncept z nutą surrealizmu, który działa zarówno jako historia tak powalona że głowa mała, jak i jako ostra satyra na współczesne myślienie w obliczu równouprawnienia. Ujawnia się już tutaj talent do nasycenia klimatu czy zaintrygowania widza. Jeśli miałoby mi coś leżeć na sercu, to... trochę żałuję, że Peele nie zdecydował się zostawić oryginalnego, mocniejszego zakończenia. Wtedy może pokusiłbym się o 9/10, ale tak jest 8/10 i stwierdzam, że ten Oscar za skrypt całkiem zasłużony, choć McDonaugh i tak dla mnie miał gołym okiem lepszy ;)

Oczywiście jest sukces, jest styczność z Oscarami, to i niepoprzestanie na laurach zobowiązuje. Mogły być obawy, że Peele, który już przy swoim pierwszym filmie osiągnąl wszystko o czym przeciętny reżyser marzy może już nieco spuścić formę i kolejne produkcje byłyby już tylko cieniem błyskotliwego debiutu. Na szczęście "Us" to idealne zaprzeczenie tej tezy. Jak dla mnie nie tylko dorównało swojemu poprzednikowi, co go przebiło wręcz na wylot. Jest tu wszystko co uwielbiam w kinie grozy - fenomenalny koncept, genialne współgranie klimatu i angażującej historii, masa rozbrajających zagrań (krwawa masakra w rytm "Fuck Tha Police" <3) czy piękne wręcz twisty. Lupita gra tu rolę życia (sorry, fani "12 Years of Slave"...), a Elisabeth Moss w jednej scenie z błyszczykiem do ust pokazała, że byłaby wspaniałym Jokerem :) Jeśli za "Get Out" Jordan dostał rycerzyka, to za ten film należy mu się rozbicie banku. Sukces w Box Office dawno nie był tak bardzo zasłuzony. U mnie 9/10 z możliwością podbicia do 10-tki przy powtórce.

Nie wiadomo jeszcze nic o jego trzecim reżyserskim projekcie. Słyszy się za to, że ma trochę na głowie w obecnym czasie jako producent. Obecnie wchodzą dwa sygnowane jego nazwiskiem seriale - nowe "The Twilight Zone" i "Lovecraft Country" oraz remake "Candymana". Ostatnio też wykładał pieniądze na "BlacKkKlansmana". Oby tylko nie skończył się jako "ten od Get Out i Us", a przez następne filmy pod którymi podpisze się zarówno jako reżyser i scenarzysta nadal będzie utrzymywał olimpijską formę. Jeśli taką drogą będzie szedł dalej, to śmiało może być dla mnie ogłoszony "Hitchcockiem XXI. wieku". Swoją drogą sądząc po recenzjach nielicznych, którzy widzieli "Midsommar" i "The Lighthouse" to nie zdziwię się jeśli Peele, Aster i Eggers zostaną ogłoszeni świętą trójcą współczesnego horroru.

A i jeszcze jedno - jeśli jesteś białym aktorem i chcesz zagrać pierwszy plan u Peele'a to raczej na to nie licz. Niektórzy pewnie uznają to za przejaw antybiałego rasizmu, ale sam Peele przyznaje, że takie filmy z białymi w obsadzie już widział i chce nieco zwrócić uwagę na nie do końca doceniame afroamerykańskie talenty :)

I nie miałbym nic przeciwko gdyby też nie ograniczał się jedynie do dreszczowców i rozwinął skrzydła w nieco bardziej odmiennych gatunkach - choćby sci-fi. Ze swą wyobraźnią byłby idealnym osobnikiem do przeniesienia ja ekran czegoś z Dicka. Tak czy siak - pilnie śledzę jego twórczość i osobiście z tych wszystkich głosów afroamerykańskiego kina Peele wydaje się być tym najciekawszym i najbardziej obiecującym.
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#2
Po co zakładać takie temat skoro jego filmy maja tematy?
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#3
A w dodatku jest rasistą.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
#fuckDisneyStarWars #fuckstreaming
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
#4
Facet wychował się na Strefie Mroku i Opowieściach z krypty. Teraz mieli tamte historyjki polewając je sosem z dindunoffinów, dzięki czemu uchodzi za świeżego i błyskotliwego komentatora rzeczywistości społecznej, wpisując się w celebrycką walkę z nazistami. Jedna z najbardziej przecenianych postaci współczesnego kina.

Odpowiedz
#5
(10-06-2019, 10:40)Pelivaron napisał(a): Po co zakładać takie temat skoro jego filmy maja tematy?

A Tarantino czy Nolan? Ich filmy mają nawet wydzielone działy, a jako reżyserzy to własne tematy mają założone ;)
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#6
Akurat Get Out jest super i obecność w nim bogatych, białych liberałów ostentacyjnie prezentujących swoje poparcie dla Obamy a będących w istocie rasistami to odważna krytyka amerykańskiej rzeczywistości która, oh well, przeszła raczej niezauważona.

W US Peele udowodnił że wciąż potrafi nakręcić coś fajnego (klimat w sekwencji otwierającej jest mistrzowski), ale scenariuszowo wyrżnął o glebę wybijając sobie wszystkie zęby.

Nie skreślam jeszcze faceta, bo talent ewidentnie ma, ale jeśli będzie coraz bardziej brnąć w kwestie społeczne i WIELKIE METAFORY, i to w tak jednostronny sposób, szybko sam się zaszufladkuje i w tej szufladce zginie.

Obawiam się że prędzej czy później zrobi film o aborcji, Hollywood pewnie tylko na to czeka.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości