Ankieta: Jak oceniasz "Jurassic World: The Fallen Kingdom"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Jurassic Park / Jurassic World (1993-2021)
#61
Bardzo wybiórczo cytujesz, panie kolego. :D

Cytat: AvP ma dobrą konstrukcję i jest koszmarnym filmem. Łapiesz morał czy mam go napisać wprost?

Ale już nie raczysz zauważać w swojej hipokryzji, iż napisałem:

Popatrzmy - mamy AVP: dno, ale z dobrą konstrukcją scenariusza. I mamy JP3: dno, ze złą konstrukcją scenariusza.

Cytat: Nie podoba Ci się jego wygląd, Twój problem.

Uwierz mi, jego wygląd to najmniejszy problem tego filmu... Ale widzę, że nie potrafisz obronić go przed resztą zarzutów, to stawiasz na kaczkę.

Cytat: Twoje zdanie, Twoje zdanie, Twoje zdanie... I tak dalej.

Przecież ja przedstawiłem w tym punkcie TWOJE, okruszku, zdanie. :D

Odpowiedz
#62
Skoro tak, oto dokładna odpowiedź:

military napisał(a):A wiesz, że hipopotamy to bardzo niebezpieczne zwierzęta?
Tak, wiem.

Cytat:Tylko wyglądają łagodnie.
Nie da się ukryć.

Cytat:Jakoś nikt nie tworzy jednak thrillerów o hipopotamie-zabójcy. Dlaczego? Czyżby ze względu na wygląd? Bo to głupio by wyglądało? Hmm, chyba tak. I wiesz co? Mają stuprocentową rację! Kaczkozaur tak pasuje do thrillera jak hipopotam.
Nie pasuje według Ciebie. Mnie się podoba tak samo jak wszystkie dinozaury i nie widzę w jego wyglądzie nic głupiego.

Cytat:Słowem - zrobili beznadziejny film, ale to nic, bo tak naprawdę tylko okazało się, że robią beznadziejne filmy przygodowe.
Napisałem "Innymi słowy okazało się, że nie są wszechstronnymi scenarzystami" w odpowiedzi na to co napisałeś o Wajdzie, to wniosek płynący z Twoich słów, nie moja opinia.

Cytat:I tak powinniśmy lubić JP3.
To Twoje słowa.

Cytat:Ale zła konstrukcja scenariusza czyni film koszmarnym.
Przykłady?

Cytat:Popatrzmy - mamy AVP: dno, ale z dobrą konstrukcją scenariusza. I mamy JP3: dno, ze złą konstrukcją scenariusza. Czy nie sądzisz, żę AVP ma jednak pewną przewagę?
Ma przewagę teoretyczną, która nie ma nic do rzeczy w kwestii odbioru filmu. JP3 jest w moim odczuciu przyjemnym kinem przygodowym, a AvP bezczeszczącą kultowe postacie szmatą.

military napisał(a):Bardzo wybiórczo cytujesz, panie kolego. :D
Patrz wyżej.

Cytat:Ale widzę, że nie potrafisz obronić go przed resztą zarzutów, to stawiasz na kaczkę.
1) trudno bronić filmu w rozmowie z kimś kto używa słów "milionolecie" i "kaczka".
2) JP3 ma prawie samą akcję, mizerną fabułkę, brakuje kulminacji itd. I wiesz co? Mam to w dupie, bo ten film mi się zwyczajnie podoba i nic na to nie poradzę.

Odpowiedz
#63
Mierzwiak napisał(a):Przykłady?

Jurassic Park 3! <rotfl> No a poza tym dowolny polski serial sensacyjny albo Batman i Robin.

Cytat:. JP3 jest w moim odczuciu przyjemnym kinem przygodowym, a AvP bezczeszczącą kultowe postacie szmatą.

Twoje zdanie, twoje zdanie, twoje zdanie.

ROTFL

I co taka, ehm, enuncjacja, ma niby udowadniać? Wiem, co jest moim zdaniem, i nie twierdzę przecież że to jest twoje zdanie. :D

Cytat:trudno bronić filmu w rozmowie z kimś kto używa słów "milionolecie" i "kaczka".

To jeszcze powiem, że nadużywam "generalnie" i "w ogóle" - w takim razie w ogóle nie powinieneś patrzeć na mój avatar. :D Wiesz co to jest ironia? Poczucie humoru musiało ominąć twoje pokolenie. :)

Cytat: JP3 ma prawie samą akcję, mizerną fabułkę, brakuje kulminacji itd. I wiesz co? Mam to w dupie, bo ten film mi się zwyczajnie podoba i nic na to nie poradzę.

Twoje zdanie, twoje zdanie, twoje zdanie! (ROTFL)

EDIT:

Widzę, że TWOIM ZDANIEM TWOIM ZDANIEM TWOIM ZDANIEM nie chodzi w dyskusji o wymianę argumentów, ale o to, czyje zdanie jest bardziej prawdziwsze. Spoko, i tak wiem, że twoje zdanie, twoje zdanie, twoje zdanie. :D

Odpowiedz
#64
Rozumiem ironię i sarkazm lepiej niż myślisz, ale to nie ja usiłuję wmówić ludziom że jakiś film ma im się nie podobać bo ma konstrukcję scenariusza niezgodną z zasadą trzech aktów, bo jest wtórny w stosunku do poprzedników, bo to, bo tamto, a bo jeszcze na rotten to on miał tylko X procent.

Nadużywam stwierdzeń moje/twoje zdanie bo nie rozumiesz takich pojęć, co udowodniłeś swoim kretyńskim postem powyżej (nie zasłaniaj się ironią, efekt będzie jeszcze gorszy).

PS. JP3 najgorszym filmem ever? Śmiem twierdzić że 40 to nie liczba filmów na których najbardziej Ci zależy, ale liczba filmów jakie w ogóle w życiu widziałeś.

Odpowiedz
#65
Panowie - bawcie się w argumenty a nie docinki. Docinki zostawcie sobie na priv.

Odpowiedz
#66
Cytat:to nie ja usiłuję wmówić ludziom że jakiś film ma im się nie podobać

No właśnie, ja też, więc to oznacza tylko jedno... Tu działa jakaś trzecia siła! Niewidoczny układ, szara sieć wręcz! Cholera, już nawet forum nie może się obejść bez polityki... :)

Przedstawiłem swoją recenzję filmu, w pewnym stopniu ironiczną, tobie się nie podoba, zaczynasz mnie besztać i mówisz, że każę ci nie lubić tego filmu. A lub se. :) Ja tylko przedstawiłem moje zdanie. :)

EDIT:
moje zdanie, moje zdanie :!:

Odpowiedz
#67
ostatni raz widziałem Jurassic Park dobre 6 lat temu. dzisiaj obejrzałem go ponownie. wrażenia?

najpierw formalność: TEN FILM TO ARCYDZIEŁO WSZECH CZASÓW i nie chodzi wyłącznie o kino rozrywkowe. chodzi o kino w ogóle, łącznie z kinematografią serbską i dziełami Bergmana.

56 minut trwa wprowadzenie do historii. w tym skandalicznie długim czasie poznajemy bohaterów zawodowo i bardziej prywatnie: ich zwyczaje, przywary i tym podobne, obecnie niewarte funta kłaków detale. zapoznajemy się również z całą intrygą: kto z kim i przeciw komu. później następuje jedna z najlepszych sekwencji akcji w historii: atak na dżipy zaparkowane przed zagrodą Tyranozaura. wulkan emocji. w dodatku seria unikatowych motywów: kręgi wodne, snop światła z latarki oślepiający T-Rexa (zwężające się źrenice - genialne). odnośnie efektów specjalnych: nigdy w życiu nie widziałem lepszego CGI. jedynie T2 może stanąć obok Spielberga z podniesionym czołem. najbardziej rozwaliła mnie autentyczna drapieżność i agresywność wygenerowanych na kompie gadów. nie wiem, czy to tylko subiektywne odczucie, ale oglądając Jurassic Park odniosłem wrażenie, jakby raptory uśmiechały się do swoich ofiar, szydziły z nich.

Spielberg stworzył w Jurassic Park to samo, co wcześniej stworzył Cameron w Aliens - niesamowicie wiarygodny, pełen szczegółów świat. Lądowiska dla helikopterów, wyłożone aluminium kuchnie, sale jadalne ze szwedzkimi stołami, podłogi chłodni zasłane kostkami lodu, kompleks badawczy, muzeum - wszystko funkcjonuje na najwyższych obrotach, nie jest jedynie bajerancką dekoracją, zbudowaną ot tak sobie dla jaj. jeżeli w pierwszej scenie pojawią się szkielety, w scenie finałowej zostaną spożytkowane. po co marnować potencjał dramaturgiczny?

odnośnie dramaturgii: fragmenty z dinozaurami są oczywiście spektakularne i poświęcono im sporo czasu, ale wcale nie mniej miejsca zajmuje bohaterom pokonywanie zwykłych przeszkód jak na przykład sforsowanie ogrodzenia czy wydostanie się z zawieszonego na drzewie samochodu. nic na siłę. Spielberg to geniusz - dinozaury wprowadza do akcji tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne, bez pospiechu, zachowuje idealne odstępy między kolejnymi scenami. widać, że historia została niezwykle skrupulatnie przestudiowana od strony dozowania napięcia. takie podejście wpłynęło na jej uporządkowanie, czystość, ekonomię - nie potrafię dobrać właściwego słowa. chodzi o jakiś rodzaj matematycznego rozlokowania punktów emocjonalnego wrzenia.

mówiłem już, że w Parku Jurajskim każdy twój gest pociąga za sobą lawinę konsekwencji? znakomity przykład: samochód uwięziony na drzewie. jak sprawić, by spadł? przecież w dobrym filmie nic nie dzieje sie bez przyczyny. samochód nie może po prostu obsunąć sie z gałęzi. to Spielberg, nie Bay. a zatem co robi Spielberg? każe bohaterowi wleźć na drzewo, otworzyć drzwiczki i niechcący przekręcić kierownicę. w tym momencie koła ustawiają się pod innym kątem i auto z impetem, łamiąc kolejne piętra gałęzi, spada na ziemię. to jest to, co powtarzam do znudzenia: stworzyć świat "na poważnie", tak realny jak to tylko możliwe, w którym nie ma "próżni" przyczynowo-skutkowej. wyłączysz zasilanie - nie działają telefony. żeby przywrócić zasilanie, musisz udać się do położonej nieopodal budki transformatora. fajnie, ale po co ruszać tyłek skoro równie dobrze można to zrobić, stukając w klawiaturę? ponieważ niejaki Nedry zablokował system, wprowadzając hasło. ok, następny problem: nie ma zasilania - nie ma napięcia w ogrodzeniach - nie ma napięcia w ogrodzeniach - raptory hasają po wolności. mam kontynuować? oto przykład nieprawdopodobnej konsekwencji w budowaniu filmowego świata. w Jurassic Park prozaiczne włączanie kolejnych przycisków wywołuje większe emocje niż całe amerykańskie kino rozrywkowe ostatnich 15 lat.

EDIT

na koniec kadr z filmu:

[Obrazek: pdvd000xb4.jpg]

skandal. w filmie za kwadrylion dolarów, reklamowanym jako "najlepsze efekty specjalne ever", bohater pali papierosa. i to wcale nie jednego. każda scena z Samuelem L. Jacksonem (to chyba jego najlepsza kreacja w karierze) oznacza wypalonego szluga.

Odpowiedz
#68
Cóż można dodać, "Park Jurajski" to w samej rzeczy arcydzieło, przy którym żałosny King Kong Jacksona się chowa i nie wychodzi.

Mental -> własnie mi uświadomiłes co powinienem jak najszybciej dodac do swojej kolekcji DVD.

Szkoda tylko, że cała trylogia taka nierówna...

Odpowiedz
#69
A mnie tak jak w przypadku Indiany Jonsa, czy Powrotu do Przyszłości w ogóle film nie rusza. Jest fajny, ale bez zachwytów.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#70
Mental, nic dodać, nic ująć.

Bardzo fajne jest też to, że chociaż to dinozaury są "gwiazdami" tego filmu, to jest tu tyle świetnych, które ani razu nie pozwalają się zdominować gadom. Kurka wodna, nawet te dzieciaki są lepsze niż wszystkie postacie razem wzięte z niektórych filmów (tak AVP-R, na ciebie teraz wskazuję paluchem). Nawet zwykłe sceny ogląda się dzięki nim z niesamowitą przyjemnością, że przywołam tu chyba moją ulubioną scenę, w której Goldblum objaśnia Dern teorię chaosu i puszcza po jej dłoni kropelkę wody. Nie mówiąc już o chemii między nimi itd.

Aczkolwiek warto wspomnieć, że w swej doskonałości JP ma jeden zgrzyt, chociaż go lubię, to taka typowa, filmowa głupotka: oderwana ręka opadająca na ramię Laury Dern nie wiadomo skąd, jak... :P

Co do CGI, jak żadne inne przetrwały próbę czasu. T-Rex wyłażący zza ogrodzenia to MISTRZOSTWO które mogłoby być robione równie dobrze dzisiaj.

Odpowiedz
#71
Mental napisał(a):najpierw formalność: TEN FILM TO ARCYDZIEŁO WSZECH CZASÓW

W PG-13 ? bez krwi i fucków? arcydzieło? ;)

Własnie kupiłem sobie jedynkę na DVD i wkrótce sobie odświeżę, rzuciłem dzisiaj okiem na kilka scen i już czuję, że będzie mi się podobał tak samo jak 4 i 14 lat temu :)

Wciąż się zastanawiam, czy jest w ogóle sens kupować dwójkę...

Odpowiedz
#72
było kupić całą serię - cena niewielka, a radość owszem :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#73
Jak było jej wszędzie pełno, to nie myślałem o kupowaniu, jak zacząłem myślec o kupieniu jedynki, to trzypak zniknął ze znanych mi sklepów, biorąc pod uwagę cenę jaką bym zapłacił za całośc w zestawieniu z ceną jaką bym musiał dać za 1 i 2 osobno to sądzę, że jednak dwójkę sobie daruję.

Odpowiedz
#74
heh, też tak mam z wieloma filmami: albo już nie ma albo ich cena podskoczyła tak diametralnie, że to nieopłacalne :(
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#75
W Gdańskim Satrunie zestaw Mumii i Parku kosztuje odp. 49 zł za sztukę :P

Odpowiedz
#76
Zaginiony świat - mega-czadowy, niedoceniony sequel świetnego filmu. Drugi plan wymiata. Kto dziś kręci kino dla całej rodziny z taką obsadą:

[Obrazek: snipshot_e4ia41c6jjs.jpg] [Obrazek: 3109547_tml.jpg]
[Obrazek: 3005997.jpg] [Obrazek: WireImage_176902.jpg]

Mordy albo zakazane, albo totalnie niehollywoodzkie. Do tego baaardzo niesprawiedliwe traktowanie niektórych bohaterów, wbrew temu co chciałaby widownia, oraz efekty specjalne, które mimo lat robią ogromne wrażenie.

Właśnie, jak to jest że efekty w takich filmach jak T2 czy JP nadal zachwycają, a nowości wypchane po brzegi fxami zbywa się machnięciem ręki? Czy to fakt, że dawniej CGI pojawiało się tylko tam, gdzie było absolutnie niezbędne, czy że obecność fx była rodzajem wyczekiwanej nagrody? A może po prostu bardziej się przykładano do ich tworzenia? W każdym razie - FX z Zaginionego świata czuć potężną moc.

Cały film zaś składa się z serii absolutnie zajebiaszczych scen. Atak raptorów, marsz stegozaurów, rozpierducha w mieście - klasyka. Ale i tak najbardziej wymiata atak tyranozaurów na przyczepy - scena, która znajduje się w moim TOP 5 najlepszych momentów z filmów Spielberga.

Krótko mówiąc - znakomity film. 9\10

Odpowiedz
#77
Dla mnie mega wypas sceną jest atak Raptorów w wysokiej trawie pokazana z lotu ptaka.
Miał Spielberg nosa do tej sekwencji bo jest kultowa :wink:

Odpowiedz
#78
Zdecydowanie najlepsza scena z filmu, dla mnie film ma prawo bytu tylko dla tej jednej jedynej sceny. Mowiac szczerze, zaluje ze takiej sceny nie bylo w JP, to nie musialbym specjalnie ogladac sredniego produktu jakim jest Zaginiony Swiat, zeby zobaczyc taka moc.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#79
dla mnie również średniak z megażałosną końcówką w mieście. najlepszy jest drugi plan, który tak pięknie wyliczył military.

Odpowiedz
#80
Lubię ten film, bardzo. Co prawda ostatni przypominajkowy seans uświadomił mi że nie jest aż tak rewelacyjny za jaki kiedyś go uważałem, to jednak wciąż udana kontynuacja której Spielberg nie musi się wstydzić, w przeciwieństwie do "Czwartej części filmu o pewnym archeologu".

W oczy rzuca się wtórność scenariusza, czy raczej scen i motywów, min.:
- dziewucha która w krytycznym momencie ratuje sytuację swoimi umiejętnościami
- atak T-Rexów na przyczepy to powtórka ataku na jeepa
- etc.

Zgodnie z zasadą sequela jest więcej, szybciej i głośniej, ale mimo tego i wspomnianej powtórkowości film ma w sobie coś świeżego i nie wydaje mi się żeby był wyłącznie skokiem na kasę (chociaż wiadomo, że w pewnym stopniu jest:).

Końcówka w mieście nie jest megażałosna, jest megafajna:) Duże, głodne zwierzę na wolności - uwielbiam T-Rexa pijącego wodę z basenu i jak podnosi głowę a z pyska wisi mu buda.

Mocne 8/10

Znowu spielbergowska przemoc rządzi: pamiętacie jak T-Rexy rozrywają faceta na pół, a jeden z nich podrzuca sobie tułów? Według MPAA to jest intense sci-fi terror and violence:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sequele "Avatara" (2021-2027), reż. James Cameron Juby 182 11,045 07-01-2020, 12:41
Ostatni post: Juby
  John Wick (2014-2021) Mental 350 48,937 14-10-2019, 23:08
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości