Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Justice League (2017)
#41
Nie to się nazywa "brak swobody twórczej" o której Edgar Wright może coś powiedzieć. Dlatego też filmy Marvela wyglądają jak robione od linijki, albo jak z fastoodowego menu, gdzie istnieje jeden przepis i należy się go trzymać. Dlatego też w dużej mierze stawia się tam na wyrobników i rzemieślników. Można mieć różne podejście do stylów Nolana, czy Snydera, ale mają oni swój styl. I nawet jak komuś się ich style nie podobają, to jednak fajnie, że w DC twórcy mają trochę większą swobodę i mogę do tych filmów dodać cząstkę siebie.
 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#42
Co ma Nolan do wiatraka? Mowa tu o różnicach na linii MCU - DCCU, z którymi Nolan nie ma nic wspólnego.

Ten pierwszy świat będzie mieć zaraz 12 filmów, drugi ma dopiero jeden, przy czym dwa w drodze.

Nie wiem co masz na myśli pisząc "wyglądają jak robione od linijki", ale chciałbym, by w uniwersum DC była taka różnorodność stylów i klimatów jaka występuje między Thorem, Iron Manem 3, Winter Soldierem i Strażnikami galaktyki.

(07-06-2015, 11:48)Lawrence napisał(a): fajnie, że w DC twórcy mają trochę większą swobodę i mogę do tych filmów dodać cząstkę siebie.
Jacy twórcy? Skąd ta liczba mnoga? Jak na razie widziałeś tylko snyderowskiego Man of Steela i snyderowski teaser do BvS. Pytam ponownie: jacy twórcy>?

Odpowiedz
#43
Lolrens,

Sugerujesz, że Guardians of the Galaxy i Captain America: The Winter Soldier wyglądają tak samo? Ciekawe.

Niezaleznie od tego, spójność oznacza także pewną spójność formy. Nie wiem na co to przywołanie Nolana i Snydera. Nolan nie robił filmów w nowym uniwersum DC tylko w swoim własnym, a Snyder robił pierwszy film w uniwersum, który podczas tworzenia nawet nie było powiedziane, że będzie filmem w uniwersum. Także porównanie kompletnie z dupy. Równie dobrze można rzucic Anga Lee, że Marvel przeciez dal mu eksperymentowac z Hulkiem albo Rogera Cormana, że dali mu zrobic co chce. ;)

Fanboje fanboją, już wiedza, ze bedzie lepsze, bo tak producenci powiedzieli - nie to, co ci zaslepieni nienawiscią 'hejterzy'. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#44
Ale jacy znowy fanboje? Ja nie jestem fanbojem DC i dalej pomysł z filmem Batman v Superman i z Affleckiem w roli głównej mi się nie podoba. Piszę jedynie o pewnym podejściu w doborze reżyserów. I Nolana uwzględniłem tylko jako przeszłość, gdyż w sumie kiedy Marvel się zaczął to tamta seria jeszcze była w toku. I dokładnie można powiedzieć, że jest to "jego uniwersum" u Marvale to nawet Wheedon jak widać ma mało do gadania.
Ale dobrze możemy skoncentrować się na samym Snyderze, którego jak zaznaczam można nie lubić, ale jednak ma swój stylistyczny glos. Czyli jednak jest jakaś próba przynajmniej stawiania na osoby, które coś jednak do tego świata od siebie wniosą, na odrobinę ryzyka.

A "Guardians of the Galaxy", czy "Captain America: The Winter Soldier", mimo wszystko też się wpisuję w formułę od linijki i wedle jednego przepisu. OK Cap może najmniej, ale jego końcówka to juz tak, a "Guardiansi" jak najbardziej tak.

Dobrze, a teraz możecie zrobić praktyczny użytek z tych "lajków' i "hejtów".
 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#45
(07-06-2015, 12:15)Lawrence napisał(a): A "Guardians of the Galaxy", czy "Captain America: The Winter Soldier", mimo wszystko też się wpisuję w formułę od linijki i wedle jednego przepisu. OK Cap może najmniej, ale jego końcówka to juz tak, a "Guardiansi" jak najbardziej tak.
Zaraz, to już nie rozmawiamy o WYGLĄDZIE filmów (a to jest przecież coś, co w dużej mierze świadczy o tym czy film ma swój własny, wniesiony przez reżysera styl), ale o tym, że finały są podobne? Jak to się niby ma do rozpoznawalności stylu i wniesienia czegoś od siebie do filmu?

Skoro tak, to Man of Steela ewidentnie robili bracia Wachowscy, stąd kalka walki Neo i Smitha z Rewolucji. I wszystko jasne.

Odpowiedz
#46
Ale jaki styl u Snydera. Rotfl. Gościa wzięli bo ma doświadczenie w kręceniu efekciarskich durnych CGI napierdalanek i dokładnie to dla nich zrobił. Sorry ale ryzyko by było gdyby wzięli, no nie wiem, Refna :) czy tego typa od Prisoners.

Ale co do Marvela to się zgadzam - stylistyki poszczególnych filmów się różnią ale i tak fabuły to za każdym razem sztampa z kliszami trzeciej świeżości.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#47
(07-06-2015, 12:15)Lawrence napisał(a): I Nolana uwzględniłem tylko jako przeszłość, gdyż w sumie kiedy Marvel się zaczął to tamta seria jeszcze była w toku. I dokładnie można powiedzieć, że jest to "jego uniwersum" u Marvale to nawet Wheedon jak widać ma mało do gadania.
Nie rozumiem.

Cytat:Ale dobrze możemy skoncentrować się na samym Snyderze, którego jak zaznaczam można nie lubić, ale jednak ma swój stylistyczny glos. Czyli jednak jest jakaś próba przynajmniej stawiania na osoby, które coś jednak do tego świata od siebie wniosą, na odrobinę ryzyka.
Jakiego ryzyka? "Głos stylistyczny" Snydera to wuchta CGI i slo-mo/speed-up plus multum filtrów. W ogole zabawne jest mowienie o "stylistycznym glosie" kolesia, który przy "Man of Steel" probowal odejsc od tego, co mozna by przy odrobinie dobrej woli uznac za jego styl. Wiec jezeli BvS wroci do tego CGI plastiku i slo-mo znanego z 300, Watchmen, Sucker Punch i Sówek Sówlandii to będzie pierwszy dowod na to, ze swiatu DC brakuje spojnosci nawet wewnatrz serii o jednym bohaterze.

Zabawne jest tez mowienie o ryzyku w przypadku Snydera, który jest wyrobnikiem pulpowo blockbusterowym, a nie Davidem Cronenbergiem. To tak jakby ekscytowac sie, ze DC pozwoliło Michaelowi Bayowi zrobic film - ma swoj styl i w ogole, wiec ryzyko podejmuja. Marvel obsadził na stołkach reżyserskich takich ludzi jak Brannagh, bracia Russo, Black, Gunn, Whedon, czy nawet Favreau. Można mowic o przezroczystosci formy filmow Marvela, ale kazdy z tych rezyserów wyraznie wniosl swoj styl do filmu.

Cytat:A "Guardians of the Galaxy", czy "Captain America: The Winter Soldier", mimo wszystko też się wpisuję w formułę od linijki i wedle jednego przepisu. OK Cap może najmniej, ale jego końcówka to juz tak, a "Guardiansi" jak najbardziej tak.
Ale my mowimy o przezroczystosci stylu czy o formule scenariusza? Bo ja nie bardzo wiem, jak chcesz walczyć z formułą scenariusza skoro nie tylko u Snydera, ale i nawet u Nolana filmy kończą się w bardzo podobny sposob, wedle blockbusterowych norm.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#48
No właśnie. Raz że MoS jest mniej kolorowy i stonowany od poprzednich filmów Snydera, a dwa, że to bezpieczny wybór, bo koleś robił już filmy dla Warnera (w tym komiksy) i wie jak kręcić blockbustery.

Co poza tym? Zatrudniony do Aquamana, będący aktualnie na fali (pun not intended) sukcesu FF7 James Wan. Jego horrory mają swój (irytujący) styl, owszem, więc jeśli Aquaman ma być mroczną historią z głębin to może coś z tego być, ale już przy Szybkich dał się poznać jako kiepski reżyser chaotycznej akcji.

Co jeszcze? David Ayer robiący kino z charakterystycznymi postaciami, często ekipami, zatrudniony do filmu z ekipą złożoną z charakterystycznych postaci. Wow, Warner ryzykuje wręcz reputację całego studia! :)

Odpowiedz
#49
Plus Patty Jenkins przy Wonder Woman, mająca już doświadczenie przy kinie poświęconym silnym kobietom (Monster) i w jakimś stopniu przy superprodukcjach ( gdy została zwolniona na którymś etapie pre-produkcji Thora 2), a także pasująca do klucza wymaganego przez amerykańskie media (film o super bohaterce ma reżyserować kobieta). Dodatkowo Phil Lord i Chris Miller kręcący się przy kinowym Flashu. No kolejne ryzykowne wybory :)

Odpowiedz
#50
Cytat:'Crov' pid='425217' dateline='1433674414'


Jakiego ryzyka? "Głos stylistyczny" Snydera to wuchta CGI i slo-mo/speed-up plus multum filtrów. W ogole zabawne jest mowienie o "stylistycznym glosie" kolesia, który przy "Man of Steel" probowal odejsc od tego, co mozna by przy odrobinie dobrej woli uznac za jego styl. Wiec jezeli BvS wroci do tego CGI plastiku i slo-mo znanego z 300, Watchmen, Sucker Punch i Sówek Sówlandii to będzie pierwszy dowod na to, ze swiatu DC brakuje spojnosci nawet wewnatrz serii o jednym bohaterze.

(...)
Nie wiem jak inni na tym forum do tego podchodzą, ale obserwując posunięcia WB mi się raczej wydaje oczywiste, że WB/DC będzie miało na taką "wizualną spójność" wyj***. Zresztą "MoS" nie był filmem robionym pod uniwersum, a jedynie kalką produkcji Nolana. Teraz Nolan się usunął a Snyder wraca do tego z czego jest znany, co pewnym sensie, postrzegane jest wręcz jako jego styl. Więc dla mnie to raczej "BvS" w tym uniwersum należy postrzegać jako prawdziwy początek DCCu, a MoS jako coś co owszem i było, ale nie wyznaczało żadnych standardów dla dalszych produkcji.

(06-06-2015, 23:21)'Crov' napisał(a):
(06-06-2015, 22:46)'zombie001' napisał(a): Różnica z Marvelem jednak dosadna, bo przecież w MCU nikt tam kamyka w tym ich uniwersum nie ruszy, bez zgody elity z góry...
To sie nazywa "dbanie o spójność". Marvel z kazdym filmem robi sie w tym lepszy i lepiej, żeby DC zaczelo juz od poczatku o to dbac, a nie pozwalac kazdemu bawic sie kamykami jak chce.






 
O kant tyłka z taką spójnością :)
MCU też już od początku wykazywało jej brak, chociażby przez zmiany aktorów, które zrobili.

Co do tego: "Marvel z kazdym filmem robi sie w tym lepszy "..
Ale to twoje zdanie, więc co mi tam :P

Eh.. no imasz licho Szaman mi przypomniał o tych dwóch patałachach od Jump Shit2. Jak jeszcze oni dostaną coś tutaj do reżyserowania to kaplica dla tego uniwersum... Nic tylko rąbnąć to DCCU do kosza razem z zapowiedziami MCU i podpalić.
 

 

 
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
#51
Nota bene, Lord i Miller przy Flashu to poki co najbardziej natchniony wybór Warnera. Jedyny inny to Eisenberg jako Luthor i moze Rock jako Black Adam. No i Suicide Squad jako koncept. Mocno rozstrzelone. Ale jednak Lord i Miller daja najwiecej nadziei na dobry film, pozostale rzeczy to raczej smaczki.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#52
zombie, twierdzisz, że MCU z każdym filmem robi się co raz gorsze w trzymaniu spójności? ;)

Odpowiedz
#53
Raczej chodzi mi o to, że powoli zaczynają to wszystko robić na siłę, ograniczając przy tym (być może lepsze i świeższe) pomysły innych twórców - patrz. "Ant-man" (którego podobno trzeba było tak koniecznie dostosować do MCU) i jego autora E.Wrighta...

Do tego ten uginający się pod natłokiem wspólnego "świata" i wszystkiego co się w nim dzieje film Whedona. Meh, dla mnie to kwestia czasu jak to uniwersum pierdolnie z hukiem, przeciążone tą sztuczną spójnością, którą wraz z większą ilością filmów, coraz trudniej będzie im utrzymać :)

 
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"
2019 - "TOY STORY 4"



Odpowiedz
#54
(07-06-2015, 22:16)Phil napisał(a): zombie, twierdzisz, że MCU z każdym filmem robi się co raz gorsze w trzymaniu spójności? ;)

Może nie "co raz" gorsze, bo gorsze już być nie może. ;)

Odpowiedz
#55
Lepsze niż filmy Nolana, Juby. ;) Twojego posta nie zgłosze, bo jestem kochany. Ale bede mial go w pamieci chcac napisac pustego posta ze zlosliwoscia wobec Lolana czy czegos tam. :)

(07-06-2015, 22:26)zombie001 napisał(a): Raczej chodzi mi o to, że powoli zaczynają to wszystko robić na siłę, ograniczając przy tym (być może lepsze i świeższe) pomysły innych twórców - patrz. "Ant-man" (którego podobno trzeba było tak koniecznie dostosować do MCU) i jego autora E.Wrighta...
Serio, Edgar Wright. Nie ma juz wiecej przykładów? Jeden wizjonerski reżyser z bardzo charakterystycznym stylem, na ile filmów? "Powoli" to też nie jest dosc adekwatne, bo ten gosc pracowal nad filmem o 2006 roku, a wizja Marvelowskiego swiata ewoluowala od tego czasu zapewne wielokrotnie. Nic dziwnego, ze w koncu nie pasowala do jego wizji, ktora zaczynala pewnie jako prawie, ze autorski twor. Na tym polega trzymanie spojnosci - na ograniczeniach.

Dlaczego nikt nie wspomina biednej Patty Jenkins? :( Albo Alana Taylora? Tak było im ciezko, tacy wizjonerzy. Patty zrobi teraz wizjonerska Wonder Woman, a Alan Taylor Terminatora.

Niemniej nijak to nie podwaza spojnosci swiata Marvela, który bez watpienia staje sie spojniejszy i bardziej przemyślany.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#56
Dwa minusiki? Nikt nie załapał żartu? :(

Dla jasności - od Capa2 nie mam nic do spójności w MCU. Może dlatego, że pod tym względem się poprawiło, a może po prostu uznałem, że nie będę przywiązywał do niej zbyt dużej uwagi.

Odpowiedz
#57
(07-06-2015, 22:35)'Crov' napisał(a): LSerio, Edgar Wright. Nie ma juz wiecej przykładów? Jeden wizjonerski reżyser z bardzo charakterystycznym stylem, na ile filmów? "Powoli" to też nie jest dosc adekwatne, bo ten gosc pracowal nad filmem o 2006 roku, a wizja Marvelowskiego swiata ewoluowala od tego czasu zapewne wielokrotnie. Nic dziwnego, ze w koncu nie pasowala do jego wizji, ktora zaczynala pewnie jako prawie, ze autorski twor. Na tym polega trzymanie spojnosci - na ograniczeniach.

Dlaczego nikt nie wspomina biednej Patty Jenkins? :( Albo Alana Taylora? Tak było im ciezko, tacy wizjonerzy. Patty zrobi teraz wizjonerska Wonder Woman, a Alan Taylor Terminatora.

Niemniej nijak to nie podwaza spojnosci swiata Marvela, który bez watpienia staje sie spojniejszy i bardziej przemyślany.

 
Jest bardziej spójniejszy i bardziej przemyślany, ale przez to i filmy stają się coraz bardziej tworzone od linijki. I chyba nie do końca zrozumiałeś zarzutów. To, że jest tylko jeden Wright, którego i tak wywalono pokazuje w jakim kierunku zmierzają te filmy i, że Marvel woli stawiać na wyrobników, którzy najlepiej nic nie dodadzą od siebie, aby nie zakłócić równowagi Mo... Uniwersum. Zresztą fakt co spotkało Wheedona świadczy ile reżyserzy mają tak na prawdę przy tym do gadania. I rzeczywiście przypomina to coraz bardziej odcinki serialu telewizyjnego.

I dalej będę twierdził, że nawet jeżeli Snyder jest specjalistą od rozwałki, to nie powiecie mi, że jego styl nie jest charakterystyczny i rozpoznawalny. Podobnie jak z filmami Baya. I nie chodzi tutaj o jakość i czy komuś się to podoba czy nie?
I naturalnie mówię o wolnościach twórczych jakie tego typu kina za takie pieniądze pozwala.

Ale coś czuję, że tutaj się nie zrozumiemy, ale trudno. I spokojnie akceptuję minusy i nie mam nic przeciwko, że potem Crov mi grzecznie odpowie i Mierzwiak da jemu plusa, a potem Mierzwiak odpowie i Crov da jemu plusa. ;)


 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#58
Lolrens, ale co ty mi pierdzielisz, ze rezyserzy nie maja nic do gadania? Widziales Guardians of the Galaxy? Widziales Captain America: TWS? Widziales Iron Mana 3? NO KURNA IDENTYCZNE FILMY REŻYSERZY NIE MAJA NIC DO GADANIA. :) Co "spotkało Whedona" to to, że nie mógł zrobić dłuższego filmu niż chciał. To nie jest wielki dramat i zapewniam Cie, ze w Warnerze twórcy będa mieli te same ograniczenia. Róznica jest taka, ze Whedon naprawde kocha te postacie i pisał je z miloscia i sercem, a Snyder bedzie płakał, bo mu wycieli sekwencje wybuchu cycków w slo-mo.

Wyraznie mylisz scenariusz z filmem. To, ze Marvel nie pozwala odstrzelic Iron Mana w Thorze 2, albo pokazac cycków to jest to, co robi Marvel. Nie moga sobie zrobic tez Cronenbergowskiego filmu w Marvelu, bo to za duzy hardkor i za malo mejnstrim. Ale znow - jestem pewien, ze Warner na to w DC tez nie pozwoli. I nie pozwalaja na to inne studia, ktore dysponuja franczyzami.

Szczerze, jedynie Suicide Squad moze byc bardziej nowatorski, bo - jak GOTG - operuje postaciami nikomu nie znanymi (poza Jokerem) i moze zrobic z tego coś ciekawego. Pytanie na ile mozna wierzyc w Ayera.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#59
(09-06-2015, 21:52)'Lawrence' napisał(a): Jest bardziej spójniejszy i bardziej przemyślany, ale przez to i filmy stają się coraz bardziej tworzone od linijki. I chyba nie do końca zrozumiałeś zarzutów. To, że jest tylko jeden Wright, którego i tak wywalono pokazuje w jakim kierunku zmierzają te filmy i, że Marvel woli stawiać na wyrobników, którzy najlepiej nic nie dodadzą od siebie, aby nie zakłócić równowagi Mo... Uniwersum. Zresztą fakt co spotkało Wheedona świadczy ile reżyserzy mają tak na prawdę przy tym do gadania. I rzeczywiście przypomina to coraz bardziej odcinki serialu telewizyjnego.
 
I ten co to wymyślił, prawdopodobnie Kevin Faige, powinien dostać pomnik ze złota. Mnie nie interesują prywatne ambicje reżyserów i możliwość realizowania przez nich swojej prywatnej wizji czy pomysłów i inne bezdety w stylu odciskania swojego indywidualnego piętna. Reżyser jest od reżyserowania, jak dupa jest od srania :)
Ja płacę i chcę dobry film, i nie interesuje mnie, czy on jest dobry, bo producent wziął za mordę reżysera i patrzył mu przez ramię razem z dwoma oficerami producenckiego SS - 24 godziny na dobę, czy to jednak reżysererowi wypchali kieszenie mamoną i pozwolili chasać po reżyserskiej łączce niczym najaranemu hipisowi. Co to dla mnie widza, za różnica?

Zresztą co to miałoby być to dodawanie od siebie? Jakby wzięli Kevina Smitha, to nowym członkiem avengers miałby zostać bluntman a 90% akcji dziać się w sporzywczaku? Oczywistym jest, że nawet największy reżyserski indywidualista jeśli decyduje się kręcić któryś z serii filmów, to jeśli jest ogarnięty sam założy sobie odpowiedni kaganiec, a nowatorstwa będzie szukał wewnątrz założonych ram, a nie poza nimi. Tak samo nie rozumiem co to za obelga z tymi odcinkami serialu telewizyjnego? To kolejne wielkie dobrodziejstwo, że nie musimu czekać po 5 lat na kolejny film z gatunku a ciągnące się przez dekady opowieści nie są zamykane w półtoragodzinne ramy a temat uważany za zamknięty.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#60
(10-06-2015, 11:06)'Crov' napisał(a): Szczerze, jedynie Suicide Squad moze byc bardziej nowatorski, bo - jak GOTG - operuje postaciami nikomu nie znanymi (poza Jokerem) i moze zrobic z tego coś ciekawego. Pytanie na ile mozna wierzyc w Ayera.

 

W jakim sensie nowatorski? Starożytni grecy powiedzieli już wszystko co było do powiedzenia ;)
Suicide squad może się odróżniać wizualnie, mogą kogoś swobodnie odstrzelić bo mają plejadę pionków i ewentualnie może być brutalniej (choć przy tym budrzecie jest to ciągle mało prawdopodobne), czego tu takiego niespotykanego się spodziewamy?
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wonder Woman (2017) zombie001 851 71,614 10-05-2019, 17:12
Ostatni post: Martinipl
  Batman v Superman: Dawn of Justice (2016) Huntersky 3,977 424,062 24-11-2018, 18:20
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości