Kiedy Harry poznał Sally / When Harry met Sally (1989)
#1
Specjalnie dla Gieferga :* - zakładam temat i przenoszę post :)



Kiedy Harry poznał Sally (1989)

Po raz pierwszy (i ostatni... aż do dzisiaj) styczność z filmem Roba Reinera miałem jeszcze w czasach licealnych. Seans nie był jakiś super, w zasadzie poza najbardziej kultową sceną (czyli udawanego orgazmu Sally) nie pamiętałem z niego nic. Film uważałem za co najwyżej niezły i tyle, zresztą za samym gatunkiem też nigdy nie przepadałem.

Kilka tygodni temu udało mi się zakupić DVD w jakimś marketowym koszu z przecenami za grosze. Pewnie filmu nadal bym nie ruszył, ale ostatecznie skusiłem się z powodu Michała Oleszczyka, który jutro (w zasadzie już dzisiaj) ma zaprezentować nowy odcinek na swoim podcaście, którego tematem będzie właśnie "Kiedy Harry poznał Sally". Ogromnie polecam jego produkcje z tego względu, że nie są to typowe recenzje, których można znaleźć multum w internetach. Doceniam je za to, że autor nie tylko opowiada o samym filmie, ale również przedstawia cały kontekst historyczny, sypie anegdotkami i historiami związanymi z produkcją, kulisami powstawania, inspiracjami i tak dalej, i tak dalej - ważne, że zawsze na początku wymienia źródła, z których czerpie wiedzę na dany temat. Czasami zdarzy się zaprosić jakiegoś gościa. Także polecam, jak ktoś lubi posłuchać podcastów - ja to robię głównie jadąc autem.

No, ale powróćmy do samego filmu. Jestem świeżo po seansie, i mogę powiedzieć bez żadnego zawahania, że to jedna z najlepszych komedii romantycznych jakie widziałem. Wsiąknąłem w historię od początku - dialogi są bardzo zabawne, w niektórych scenach rozmów głównych bohaterów śmiałem się na głos (m.in. przy tej najbardziej kultowej, o której wspomniałem we wstępie), postacie mają ekranową chemię i pomimo tego, że różnią się diametralnie to polubiłem Sally i Harry'ego, do tego Meg Ryan jest taka urocza, że nie mogę uwierzyć w to, jakiego zniszczenia dokonała na samej sobie ta bądź, co bądź sympatyczna aktorka.

Jeśli miałbym znaleźć jakiś minus to chyba największym jest bardzo sztampowy finał. Wiadomo, że ten gatunek rządzi się pewnymi prawami, a raczej schematami, ale myślę, że Rainer mógł spokojnie pójść nieco bardziej gorzkie rejony. Tym bardziej, że momentami "Kiedy Harry poznał Sally" mocno przypominało mi komedie romantyczne Woody'ego Allena, a te potrafiły zaskakiwać pod wieloma względami i nie zawsze korzystały z utartych ścieżek.

Moje trzy ulubione sceny:
- nocna rozmowa przez telefon w trakcie seansu "Casablanki"
- poznanie Sally i Harry'ego oraz ich wspólna podróż do Nowego Jorku
- scena udawanego orgazmu w knajpie

No, ale to bardzo umowna lista, ponieważ mógłbym wymienić jeszcze kilka, jak urocze karaoke w sklepie, rozmowa z przyjacielem w trakcie baseballu, rozmowa w trakcie, której Harry i Sally udają śmieszne głosy, kłótnia o stolik czy te wstawki z historyjkami różnych małżeństw.

Ostatecznie ocena 8/10 i serduszko. Wydaje się, że na kolejny seans tego filmu nie będę czekał kilkanastu lat.
___

Plus :)




Odpowiedz
#2
Fajny film, taki z daleka pachnący latami 80. Królowa komedii romantycznych w świetnej formie. Pamiętam go jednak bardzo słabo, ale to kolejna komedia romantyczna dziejąca się w NY ;) DObra chemia między aktorami, dobre dialogi.
Idealny na wieczór w dziewczyną. Na filmwebie mam chyba 7/10

Odpowiedz
#3
Jeden z nielicznych przedstawicieli gatunku do których wracam regularnie i z przyjemnością (widziałem pewnie z 6-7 razy) i pewnie najlepszy film z Meg Ryan (chociaż aż tak wielu ich nie pamiętam).
Numerem jeden pozostaje Dzień Świstaka, ale gdybym miał wskazać numer 2 to raczej brak sensownej konkurencji dla Harry'ego i Sally.
Cytat:Meg Ryan jest taka urocza, że nie mogę uwierzyć w to, jakiego zniszczenia dokonała na samej sobie ta bądź, co bądź sympatyczna aktorka.

No, to jest smutne :/
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#4
ROTFL - koleś w okularach pokerowa twarz :) miszcz
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#5
Warto też wspomnieć, że w tym filmie wystąpiła Carrie Fisher. A jeśli chodzi o samego reżysera, Roba Reinera, to nie jest on zazwyczaj wymieniany w pierwszej lidze hollywoodzkiej, ale stworzył kilka naprawdę świetnych filmów, między innymi takie klasyki jak „This Is Spinal Tap”, „Stand by Me”, „Misery”, „A Few Good Men” i jeden z moich ulubionych (choć obejrzany bardzo późno, długo po tym, jak teoretycznie powinienem z niego wyrosnąć) - przecudowną „The Princess Bride”  (aż chyba sobie puszczę soundtrack).

Zawsze jak patrzę na jego filmografię zaskakuje mnie rozstrzał gatunkowy. Facet potrafi się odnaleźć w naprawdę wielu różnych stylistykach.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#6
A w scenie fejkowego orgazmu kobieta na końcu która mówi że chce zamówić to samo co Sally to matka Reinera.

A Reiner fajnie miał fajny początek kariery i w sumie dopiero Choć goni nas czas był całkiem przyzwoity.

Odpowiedz
#7
Uwielbiam ten film, ale nie rozumiem, dlaczego scena udawanego orgazmu stała się aż tak kultowa. Tzn. rozumiem, ale nie podzielam:) Moim zdaniem to było "wyjście z roli" - Amerykanie mają ładniejsze określenie na to: breaking character. Jej zachowanie kompletnie mi w tym momencie nie pasowało do samej postaci: sztywnej, zadzierającej trochę nosa, ale też słodkiej i nieśmiałej. Już prędzej Harry'ego bym podejrzewał o taką akcję:) Tzn. wyjebka na otaczających ich ludzi i dawaj udowodnić swoją rację zawstydzającym zarówno siebie jak i drugą stronę zachowaniem. To on miał luźniejsze podejście do życia i nie traktował wszystkiego śmiertelnie poważnie. Nie to, żebym chciał, aby to on udawał orgazm:) Po prostu postać Sally była tak zbudowana, że mi w tej scenie jej zachowanie kompletnie nie pasowało do niej.

I mimo wszystko nazywanie tego komedią romantyczną jest nieco krzywdzące. Fajny film o życiu, przyjaźni między kobietą a mężczyzną, która z biegiem lat staje się coraz większa, aż przeradza się w coś więcej. Kilka nieśmiertelnych tekstów i obserwacji na temat obu płci, związków, poczynionych przez Crystala. Nikt nie biegł za nikim na lotnisko, nikt nie był "tym winnym", który musi walczyć o odzyskanie zaufania (z reguły jest to facet:) ). Dla mnie to bardziej obyczajówka z elementami humoru i po prostu feel-good movie.

Odpowiedz
#8
Zgoda z tym, że nie do końca to pasowało do Sally, ale ja sobie to tłumaczę tek, że czasami każdemu może zdarzyć sie, nazwijmy to, moment słabości i odwali coś zupełnie nieoczywistego.

W ogóle sytuacja poprzedzającą akcję z orgazmem ma bardzo zabawny moment, jak Sally i Harry wchodzą do lokalu i oczywiście trwa między nimi zażarta dyskusja, nagle cisza i Sally wypala ze miała wielu partnerów seksualnych.

Mi do całego filmu nie pasuje finał, bo jednak brak happy endu bardziej pasowałby do tej relacji i uważam, że byłby bardziej życiowy. Dlatego komedia romantyczna. Zresztą Reiner i Ephron zdecywali się na happy end z powodów czysto biznesowych. Uważali ze dzięki temu film lepiej się sprzeda, pierwotnie Harry i Sally nie mieli się zejść. Szkoda, że nie nagrano jakiegoś alternatywnego zakończenia.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Harry Potter and the Deathly Hallows Lawrence 416 67,167 29-03-2020, 21:22
Ostatni post: Lawrence
  Spirits of the Air, Gremlins of the Clouds (1989) nawrocki 3 676 16-01-2019, 22:58
Ostatni post: Maćko
  The Party (2017) (Reż. Sally Potter) Lawrence 0 810 01-03-2017, 16:17
Ostatni post: Lawrence
  Cyborg (1989) z JCVD Juby 15 2,223 24-10-2016, 17:33
Ostatni post: Juby
  Skop mnie jeszcze raz ... Harry [The Conversation] Glut 14 2,398 06-08-2014, 22:03
Ostatni post: SellerS
  Leviathan (1989) Snappik 17 2,876 05-01-2014, 09:39
Ostatni post: Pitero
  Harry Brown - 2009 - Daniel Barber Luis Cyfer 30 5,538 08-04-2012, 22:02
Ostatni post: military
  Salute of the Jugger - David Webb Peoples - 1989 slepy51 9 2,244 17-06-2011, 12:39
Ostatni post: Azgaroth
  Johnny Handsome (Walter Hill, 1989) Mental 1 1,125 28-12-2009, 02:02
Ostatni post: Mental
  Harry Potter i Zakon Feniksa military 90 10,159 04-10-2007, 20:45
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości