Ankieta: Która część Kogla-mogla jest jakby bardziej luksusowa?
Kogel-mogel (1988)
Galimatias, czyli kogel-mogel II (1989)
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Kogel-mogel
#1
[Obrazek: kogel-mogel-3-kiedy-premiera.jpeg]

Kultowa komedia schyłku PRL-u! Po wielu, wielu, naprawdę wielu latach zapowiedzi, pod koniec września w końcu ruszyły prace na planie Miszmasz, czyli Kogel-mogel 3 ! Zdjęcia mają potrwać do końca listopada, premiera w 2019.

Poniżej pierwsze fotki z planu trzeciego Kogla-mogla:
[Obrazek: ewa-kasprzyk-kogel-mogel-3-1.png]

Opis i obsada z Filmwebu:
Cytat:W nowej produkcji powrócimy do wsi Brzózki, gdzie po rozwodzie wraz z matką nadal mieszka Kasia (w tej roli niezmiennie Grażyna Błęcka-Kolska) i dokąd po kilku latach spędzonych u ojca w Holandii wraca syn Kasi i Pawła – trzydziestoletni Marcin Zawada (Nikodem Rozbicki). Poznamy także dalsze losy rodziny Wolańskich: docenta Mariana i jego ekscentrycznej żony Barbary, ich niezapomnianego synka, dziś już prawie czterdziestoletniego Piotrusia oraz jego młodszej siostry Agnieszki, w postać której wcieli się znana m.in. z serialu Na dobre i na złe Aleksandra Hamkało.

Obok nowych bohaterów, w produkcji udział weźmie większość aktorów znanych z poprzednich części filmu m.in. Grażyna Błęcka-Kolska, Katarzyna Łaniewska, Ewa Kasprzyk, Zdzisław Wardejn, Paweł Nowisz i Wiktor Zborowski oraz Jerzy Rogalski. Obok Nikodema Rozbickiego i Aleksandry Hamkało do obsady filmu dołączyli: Maciej Zakościelny, który wcieli się w rolę dorosłego Piotrusia Wolańskiego, Anna Mucha, Katarzyna Skrzynecka, Małgorzata Rożniatowska oraz Joanna Jarmołowicz.

W nowej części z wiadomych powodów nie powrócą do swoich ról Jerzy Turek (ojciec Kasi), Dariusz Siatkowski (Paweł Zawada, mąż Kasi) i Małgorzata Lorentowicz (Pani Wolańska, babcia Piotrusia).

Jestem w szoku, że to w końcu powstaje (zdecydowanie za późno!), ale jeśli zwiastuny mnie nie zrażą to na 100% pojawię się w kinie. Zdaję sobie sprawę, że to nie będzie już "to samo", ale pierwszy Kogel-mogel - w sumie na spółkę z sequelem - były jednymi z najczęściej oglądanych komedii mojego dzieciństwa (z racji tego, że rodzice uwielbiają te filmy, mieliśmy nagrane z telewizji na pirackich VHSach i oglądaliśmy regularnie). Sentyment jest ogromny, ciekawość dalszych losów Kasi i spółki też. Czekam.


Miałem wrzucić jeszcze jakiegoś mema z jednym z niesmiertlenych tekstów z tych filmów, ale tyle tego w sieci, że nie mogłem się zdecydować. ;)

Odpowiedz
#2
To też kultowe?
FIlmy z tej serii oglądałem po kilka razy "do niedzielnego obiadu" ale w przeciwieństwie do tych naprawdę dobrych polskich komedii jak Seksmisja czy Sami swoi kompletnie nic z nich nie pamiętam.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#3
Wyczuwam poziom "Och Karol 2".

Odpowiedz
#4
(04-10-2018, 13:34)Juby napisał(a): mieliśmy nagrane z telewizji na pirackich VHSach

Jak nagrane z telewizji to nie pirackie.


A ta kontynuacja, po tylu latach? Poroniony pomysł. Szczególnie, że scenarzystką jest jakaś kobita od telenowel.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
shamar napisał(a):jak nagrane z telewizji to nie pirackie.

Nie jest to takie oczywiste - zwłaszcza jak nagrywasz coś z kodowanej telewizji a potem to udostępniasz dalej. Na przykład na YouTube - możesz być wtedy pewny, że w najlepszym wypadku taki materiał ci usuną. Nagraj sobie odcinki z HBO "Gry o Tron" i wstaw je na YT - zobaczysz reakcję. Między innymi nawet w kanałach otwartych masz nałożone na obraz logo stacji. Łatwo wtedy zorientować się z jakiego źródła pochodzi nagrany materiał i kto ma do niego prawa autorskie oraz w ramach jakich licencji był nadawany w tv.

Odpowiedz
#6
Ale tu mamy przypadek nagrania na VHS kiedy jedyna forma rozpowszechniania to było pożyczenie komus znajomemu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#7
I sprzedawanie na giełdach przegranych filmów na VHS, gier komputerowych na dyskietkach i taśmach magnetycznych itp.
W tamtych czasach też istniało piractwo. Tyle, że Prawo miało trochę związane ręce aż przyszedł rok 1994 i Sejm uchwalił ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych i skończyły się złote czasy pirackich giełd.

Odpowiedz
#8
Shamar napisał(a):Ale tu mamy przypadek nagrania na VHS kiedy jedyna forma rozpowszechniania to było pożyczenie komus znajomemu
Jedyna, yeah, right. Bo VHSów to niby nikt nie kopiował?
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#9
No kopiował. Ale ciągle mówimy o starym filmie nagranym z TVP. Jedyny takowy jaki miałem to było chyba "Wejście Smoka". Wtedy w TV leciały ultra-starocie a na piratach miałeś nowości. Na taką nowość z legalnego źródła trzeba było czekać z rok.

(04-10-2018, 20:12)Monika napisał(a): W tamtych czasach też istniało piractwo.

Nikt nie sprzedawał na giełdach filmów nagranych z TV. Wierz mi. Inna sprawa, że gdyby nie piractwo wtedy to niewiele byś obejrzała (tak marny był wybór legalnych filmów w wypożyczalniach). Niektóre tytuły nie ukazywały się wcale poza rynkiem pirackim albo po wielu latach (np. Predator 2 czy rekordzista A Nightmare on Elm st. 4, który chyba NIGDY nie ukazał się w Polsce na kasetach, nigdy też nie puszczono go, przez te lata w TV).
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#10
Predator 2 po wielu latach?
Ile to jest to "wiele", bo wypożyczyłem wydanie od Imperiala w 1994 roku (może 95). Nie wiem kiedy dokładnie wydali.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#11
Ciężko dokładnie teraz stwierdzić. Wiem, że miałem go na piracie już z zagranicznego VHSa (czyli ile po premierze filmu w kinach się ukazał? Niech bedzie z pół roku). Niestety kaseta poszła w pewnym momencie do kogoś innego. Ale pomyslałem, coż z tego - wypożyczę se oryginała i nagram. I czekałem 2 czy 3 lata kiedy to się wreszcie ukazało. To mógł być 94 bo wtedy chyba zaczęli wypuszczać pierwsze kasety kodowane. Czyli obsuwa - jedyne 4 lata.

Chociaż zaraz... Terminator 2 też już był kodowany. A kiedy się u nas ukazał?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Na piratach (wyglądających jak oryginały, z profesjonalnym lektorem i udawanym znakiem ITI) hulał już od końca 1991 roku, jeszcze przed polską premierą kinową. Oficjalnie - nie mogę sobie teraz przypomnieć.

(04-10-2018, 14:35)Gieferg napisał(a): To też kultowe?
FIlmy z tej serii oglądałem po kilka razy "do niedzielnego obiadu" ale w przeciwieństwie do tych naprawdę dobrych polskich komedii jak Seksmisja czy Sami swoi kompletnie nic z nich nie pamiętam.

Tak, Kogel-mogel jest filmem kultowym (że też ktoś o taką rzecz musiał się zapytać).
Tak, powinieneś iść do lekarza, bo to już enty temat, w którym zwierzasz się z problemów z krótką pamięcią. Przy takiej przypadłości pomyślałbym o zmianie hobby.

Kogel-mogel > Sami Swoi. Chyba jestem za młody, bo jakoś nigdy szczególnie nie bawiły mnie losy Kargulów i Pawlaków, o wiele mniej kultowych tekstów do cytowania niż w koglach-moglach.

(04-10-2018, 19:00)shamar napisał(a): A ta kontynuacja, po tylu latach? Poroniony pomysł. Szczególnie, że scenarzystką jest jakaś kobita od telenowel.

I współautorka scenariusza do takich dwóch filmów, jak Kogel-mogel i Galimatias, czyli kogel-mogel II, która jest związana z serią od zawsze. :P

Och, shamar...

Odpowiedz
#13
Mam to samo jeśli chodzi o Kargulów i Pawlaków, natomiast ponad Koglem-moglem stawiam Komedię małżeńską. W 1993 roku mieliśmy profeministyczny film zjadający wszystkie współczesne hollywoodzkie próby ukazania silnych, niezależnych kobiet razem wzięte :)

Odpowiedz
#14
Komedię małżeńską też lubię, a patrząc na nazwiska twórców i obsadę, to niemal spin-off Kogli-mogli. :) Jednak nie mam do tego filmu takiego sentymentu, bo oglądałem tylko 2 razy i to już jakoś gdy chodziłem do szkoły średniej.

Odpowiedz
#15
Nie mam do tego filmu sentymentu, bo w przeciwieństwie do innych polskich klasyków, jakoś umknął mi w dzieciństwie. Tak więc "Kogel-mogel" obejrzałem po raz pierwszy dopiero kilka lat temu. Po raz pierwszy i ostatni, bo to jest po prostu OKROPNE. Cały ten film jest tak nieśmieszny i irytujący, że ani myślę sięgać po drugą część, a co dopiero czekać na trzecią. Więc dla mnie "Sami swoi" zdecydowanie górą (oczywiście mowa o pierwszej części, którą widziałem chyba z dziesięć razy, a nie o następnych, o których istnieniu wolę zapomnieć).

Odpowiedz
#16
Też fakt, że Sami swoi są o dwie klasy wyżej od sequeli, ale część druga jeszcze miewała niezłe momenty/teksty.

Juby napisał(a):Tak, powinieneś iść do lekarza, bo to już enty temat, w którym zwierzasz się z problemów z krótką pamięcią.

No jeśli nie pamiętanie filmu oglądanego ostatnio (bez większego zainteresowania) 15 lat temu to problemy z pamięcią, to ok, zaraz się umawiam na wizytę.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#17
Iniemamocnych 2 widziałeś w lipcu, a we wrześniu pisałeś, że już zapomniałeś o czym byli. Widziałem podobne teksty na pewno jeszcze w niejednym temacie. No, ale... nie będę wymagał zbyt wiele od kogoś, kto lubi wchodzić do wątków tylko po to, aby się szczycić swoją ignorancją. :*

Kogel-mogel nieśmieszny? Pff.
[Obrazek: 1478365910_ctizet_600.jpg]

Odpowiedz
#18
Film z dzieciństwa który zawsze obejrzę. Oczywiście stawię się z kinie.

"Babciu, babciu! Zobacz jak te psy się ładnie bawią z Pusią!"

Jakby tak na to inaczej spojrzeć, to te filmy to dramat kobiety, która ucieka ze wsi aby się uczyć, z dala od ojca tyrana i zakutego łba, a trafia z deszczu pod rynnę - na praktycznie takiego samego ograniczonego typka i kończy jako inkubator do płodzenia dzieci.

Ten film ma podwójne dno!

Odpowiedz
#19
(05-10-2018, 07:23)Juby napisał(a): Na piratach (wyglądających jak oryginały, z profesjonalnym lektorem i udawanym znakiem ITI) hulał już od końca 1991 roku, jeszcze przed polską premierą kinową.


Nigdy takiego nie widziałem. Od zawsze wersję od "Imperial", nawet reżyserską.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#20
Cytat:Iniemamocnych 2 widziałeś w lipcu, a we wrześniu pisałeś, że już zapomniałeś o czym byli.

Tak już mam z rzeczami które mnie nie zainteresowały, wymazuję z pamięci.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości