Kung Fu Panda
#41
Trójka wychodzi już w USA i Chinach. Podobno trzyma poziom poprzedników, co mnie cieszy, bo zwiastuny dosyć średnio mi podeszły.

W Polsce z kolei premiera dopiero 1 kwietnia, czyli tego samego dnia co "Batman v Superman". Powodzenia :P
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#42
Też mnie rozwaliło to opóźnienie. To jest PRAWDZIWE opóźnienie a nie takie, jak narzekają gimbusy, ze film jest tydzień później w Polsce.

Tak czy srak - nie będę oglądał w oryginale, poczekam na dabing ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#43
(29-01-2016, 00:38)Grievous napisał(a): W Polsce z kolei premiera dopiero 1 kwietnia, czyli tego samego dnia co "Batman v Superman". Powodzenia :P

A myślisz, że rodzice z dziećmi pójdą na co w pierwszej kolejności? :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#44
Batman v Superman?

Batman to Batman, jara każdą demograficzną, a na dodatek będą seanse z dubbingiem.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#45
Pierwszą część oglądałem na początku 2009 roku i jakoś mnie nie rozbawiła. Powtórzyłem ją pod koniec stycznia i wrażenia były zupełnie inne. Humor, choć wciąż ogranicza się głównie do nabijania się z nadwagi Po i tego jakim jest fajtłapą, tym razem do mnie trafił. Kung Fu Panda to lekka, śmieszna i przecudna wizualnie animacja, z sympatycznymi bohaterami i dużą ilością zajebiście zainscenizowanej akcji (walka na moście!). Lepsza niż wszystkie Madagaskary i większość DreamWorksów.

Jak już powtórzyłem jedynkę, to złapałem za dwójkę. W zasadzie jest na tym samym poziomie. Wygrywa o wiele większym ładunkiem emocjonalnym związanym z odkrywaniem smutnej przeszłości Po, ale przegrywa słabszym, bo bojącym się Po, czarnym charakterem, oraz niepotrzebnym cliffhangerem.

Trójkę też z chęcią obejrzę, ale nie w kinie (trzeba było nie umieszczać polskiej premiery tego samego dnia co BvS). Może w domowym zaciszu, pod koniec roku.

Odpowiedz
#46
Z chęcią bym również obejrzał, ale kompletnie odstręcza mnie koszmarny Marcin Hycnar dubbingujący pandę. Gość ma tak irytujący głos, że przez niego pierwsza część, jedyna którą obejrzałem jak na razie wydaje mi się słaba choć jestem pewny, że w wydaniu Jacka Blacka film na pewno dużo więcej zyskuje.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#47
Cytat:przecudna wizualnie animacja
Dzięki braciom z dalekiego wschodu mogę potwierdzić - część trzecia wygląda najlepiej ze wszystkich i nie chodzi tutaj tylko o rozwój techniki i więcej kasy. To, jak prezentuje się Po i jego kompani i każda scena walki to przedsmak tego, co czeka w tak zwanym spirit realm. Tam dopiero się dzieje i matko, jak to wygląda! W szoku byłem, dawno żadna animacja nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, ale niestety, są też wady... ogromne wady. Ale i tak bawiłem się doskonale!

Przeciwnik jest i tyle, ma fajne umiejętności, jeszcze lepszą broń, motywację z dupy i w sumie nie wiem, co go napędza. Zemsta? Chęć władzy? Chciwość? Coś takiego? Nie wiem. Nie pamiętam. Nie obchodzi mnie to. Wolałbym znacznie więcej akcji z jego pomocnikami, których też nie wykorzystano do końca, a potencjał krył się w nich ogromny, chyba nawet większy, niż w nim samym (aczkolwiek pierwsze pojawienie się villaina naprawdę robi wrażenie).

Humor szału nie robi, bo to dalej slapstick (w pewnym momencie przekraczający już wszelkie granice), muzyka rozbrzmiewająca w tle jest chyba najlepsza z całej trylogii, poszczególne bitki naprawdę świetnie się ogląda, a sama fabuła jest trochę naciągana. Niemniej podobało mi się bardziej niż pierwsza i druga część, o.

Odpowiedz
#48
Kung Fu panda 3

Wydaje się słabsza niż cz. 2 ale... ogląda się ją lepiej. Przede wszystkim widać już brak pomysłów i że robione na siłę. Humoru mało i słabszy niż w cz. 1 ale chyba więcej niż w 2, która cierpiała też na przeładowanie akcją i zinfantylizowanie.

6/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#49
Kung Fu Panda 3

Nie ma takiego ładunku emocjonalnego co dwójka, i w sumie patrząc na to w jakim kierunku poszli w tej części spodziewałem się, że będzie odwrotnie, i w ogólnym rozrachunku, również patrząc na sceny walk, wydaje mi się ciut słabszym filmem, ale to wciąż typowy dla tej serii, wysoki poziom. Jest zabawnie, lekko i przyjemnie, z wielkim serduchem. W finale robi się nieco zbyt infantylnie, ale to co mi się podoba, to że każda kolejna część wnosi coś nowego, oferuje jakieś ciekawe pomysły, przez co nie ma mowy o wtórności a raczej o ciągłym progresie.

Jeśli chodzi o kolorystykę i kompozycję kadrów, 2 i 3 są dla mnie czołówką jeśli chodzi o animacje komputerowe.

Solidne 8/10.

Odpowiedz
#50
Zgadzam się, niby wszystko jest co potrzebne, ale może trochę za szybko poszli z tematem by Po był mistrzem, a i też właśnie zniknął ładunek emocjonalny i brak wyrazistego przeciwnika jak na finał.
Bo paw z dwójki był szalenie oryginalny w każdym calu i nagle w finale serwują kolejnego woła czy czym tam był :P
Ja może się jeszcze przekonam do trójki mimo iż ją lubię, bo po dwójce też czułem niedosyt, a z czasem dwójka stała się dla mnie o wiele lepsza od jedynki z wielu powodów, akcja, humor, emocje, tutaj brakło aż tak ciekawej akcji i przeciwnika.

Odpowiedz
#51
Obejrzalem juz chyba z 10 raz jedynkę i jest to mistrzostwo. Idealne wyważonie akcji, humoru, powagi. Coś co nie udało się w kolejnych częściach gdzie jest za dużo rozwleczonych akcji i infantylnosci (szczególnie cz 2) a humor już znacznie słabszy.

A świąteczna krótkometrazowka na podobnym poziomie.

Serial? Serial to już inna historia
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości