Last Christmas (2019) reż. Paul Feig
#1
[Obrazek: Last-Christmas-poster-600x889.jpg]

Cytat:Główną bohaterką jest dziewczyna imieniem Kate, która paraduje po Londynie w przebraniu elfa na potrzeby swojej pracy. Choć jest dorosła, czasem wciąż zachowuje się jak nastolatka i spędza dużą część życia w mediach społecznościowych. Pewnego dnia Kate spotyka Toma, idealnego i poważnego mężczyznę, który od początku ją intryguje. Zbliżający się świąteczny czas i magia sprawią, że tę dwójkę połączy niezwykłe uczucie.

Film zapowiada się jako typowa komedia romantyczno-świąteczna, z klasykiem Wham/George'a Michaela w tle. Przy czym ja naturalnie jestem zainteresowany i pewnie pójdę do kina, głównie ze względu na Emilię Clarke w głównej roli. Co więcej ze zwiastunów wynika, że ma też śpiewać w tym filmie. A już przy Domie Hemingway'u zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie swoim talentem wokalnym. 
Sam scenariusz napisała Emma Thomson, która też gra matkę głównej bohaterki. Bardzo lubię Emmę Thomson, nie wiem jak się prezentują jej umiejętności scenopisarskie, ale sama jest tak ciekawą osobą, że wierzę w nią.
Za reżyserię odpowiada Paul Feig, gdzie wiadomo dla wielu może to brzmieć jak: "O nie facet od Ghobtbusters 2016". Niby tak, ale jego "Druhny" akurat mi się podobały, plus wyreżyserował też sporo odcinków "The Office", a więc uważam, że z dobrym scenariuszem, to akurat może sobie poradzić.

Daję drugi zwiastun, gdyż pierwszy jak na mój gust za bardzo opowiada cały film. Ten drugi też daje za dużo informacji, ale już lepiej zmontowany:


Czy film ma szansę stać się takim świątecznym klasykiem jak "To właśnie miłość"? Czas pokaże, przy czym mój jedyny zarzut jest do premiery. Tak mega świąteczny film wychodzi do kina 16 Listopada! Ja znam to też Niemiec, gdzie juz w październiku w sklepach pojawiają się ozdoby i artykuły na Boże Narodzenie, ale myślałem, że taki film to tym bardziej powinien mieć premierę w Grudniu. Chyba, że boją się konkurencji ze strony Disney'a i innych filmów co mają świąteczne premiery.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
Lubię Emilkę, więc czekam. Szkoda, że George Michael nie żyje, nagrałby kolejny świąteczny przebój do filmu.

Odpowiedz
#3
Koszmary zwiastun, od razu wiadomo jaki będzie twist. Ale Feig robi fajne filmy - oprócz Ghosbusters - i główna para jest urocza

Odpowiedz
#4
Jest i zapowiedź soundtracka. Coś dla miłośników George'a Michaela, chociaż ja jestem zawiedziony, gdyż skoro główna bohaterka marzy aby zostać piosenkarką i po zwiastunach widać i słychać, że śpiewa to liczyłem, że jakieś piosenki w jej wykonaniu znajdą się na albumie. :(


[Obrazek: vca-9.jpg]

1. Last Christmas – Wham!
2. Too Funky (Single Edit) – George Michael
3. Fantasy – George Michael
4. Praying for Time (Remastered) – George Michael
5. Faith (Remastered) – George Michael
6. Waiting for That Day (Remastered) – George Michael
7. Heal the Pain (Remastered) – George Michael
8. One More Try (Remastered) – George Michael
9. Fastlove, Pt. 1 – George Michael
10. Everything She Wants (Edited Version) – Wham!
11. Wake Me up Before You Go-Go – Wham!
12. Move On – George Michael
13. Freedom! ’90 (Remastered) – George Michael
14. Praying for Time (Live) – George Michael
15. This Is How (We Want You to Get High) – George Michael

Polska premiera to 29. listopada, a więc trochę lepiej niż światowa 8. listopada i u mnie niemiecka 16. listopada. Naprawdę film świąteczny powinien wchodzić w grudniu do kin, a nie na początku listopada. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#5
Dla samego soundtracku chyba się przejdę. No i Emilka wygląda ślicznie w zwiastunie, to też powód.

Odpowiedz
#6
Właściwie to film widziałem już w listopadzie, ale też jakoś wcześniej nie udało mi się tutaj podzielić wrażeniami. Miałem też nie lada problemy, aby znaleźć osoby chętne na wypad, ale w końcu mi się udało namówić znajomych. Co prawda do tej pory mi to wypominają i ten seans, ale inaczej byłbym pewnie jedyną osobą samotną na sali i to jeszcze chłopakiem. 
Mnie samemu film się podobał, choć z wiadomych powodów. ;) 

Sam film opowiada historię Kate, która pracuje jako elf w londyńskim sklepie świątecznym. Jednak jej prawdziwym marzeniem jest zostanie znaną piosenkarką. Kolejne nieudane castingi i zagmatwane życie osobiste, czynią ją zgorzkniałą i cyniczną, szczególnie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Wszystko jednak ulega zmianie, kiedy spotyka tajemniczego Toma.


Przy takim opisie fabuły można się naturalnie zastanawiać, jaki ma ona związek z Georgem Michaelem i jego muzyką. Od razu warto zaznaczyć, że piosenka Last Christmas posłużyła jako źródło inspiracji do stworzenia osobnej świątecznej historii. Obraz Paula Feiga nie jest kolejnym Bohemian Rhapsody (chodzi mi oczywiście o film) czy Rocketman, tylko że opowiadającym o życiu George'a Michaela. Film nie jest też musicalem jak Mamma Mia, gdzie śpiewane przez bohaterów klasyki służą do opowiadania historii i wyrażania swoich uczuć. Last Christmas to klasyczna, ciepła, świąteczna komedia romantyczna i jej umuzycznienie jest w ostatecznym rozrachunku dość typowe dla tego typu gatunku. W obrazie pojawiają się więc zarówno znane piosenki George'a Michaela z jego solowej kariery i czasów Wham!, jak i tradycyjna, ilustracyjna muzyka filmowa. Za oryginalny score odpowiada, stale współpracujący z Paulem Feigem, amerykański kompozytor Theodore Shapiro.


Cały film jest wprost niesiony na barkach Emilli Clarke, która rozsadza ekran swoją osobą i talentem komediowym. W sumie podobnie jak w Me Before You, wystarczy dać jej odpowiedni scenariusz, klimat i jest ona w stanie unieść cały film. Nie wspominając o tym, że potrafi naprawdę bardzo ładnie śpiewać i wielkim grzechem jest, że wykonywane przez nią Last Christmas nie znalazło się na żadnym soundtracku!
Henry Goulding w tym filmie jest i wypada OK, ale właściwie tyle mogę powiedzieć o jego roli.
Emma Thomson na granicy karykatury i parodii, ale jak się kupuje konwencję to może nie przeszkadzać.


Główny twist, dość przewidywalny, szczególnie po refrenie piosenki, ale nie jest on dla mnie głównym problemem tego filmu. Według mnie problemy pojawiają się tam, gdzie twórcy chcieli za dużo do tego filmu upchać, zamiast zostawić go klasyczną komedią romantyczną. I tak uważam np. całe uczynienie z Kate i jej rodziny imigrantami, którzy uciekli z wojny w dawnej Jugosławii za niepotrzebne. Nie wspominając już o tym, że Emilia Clarke ma bardzo piękny, wręcz posh, brytyjski akcent. Chociaż po chorwacku nawet sobie nieźle daje radę. Ale znowu uważam ten wątek, czy też poruszanie kwestii Brexitu i innych kwestii za niepotrzebne i miejscami wręcz niepasujące do tego filmu. Tak samo jak i cały romantyczny wątek szefowej Kate można było spokojnie wyrzucić.


Ale ogólnie jest to typowa komedia romantyczna z odpowiednią, czasami nadmierną dawką ckliwości i z przede wszystkim z błyszczącą i emanującą energią rolą Emilli Clarke. I dla mnie tyle wystarczy i pewnie też przez to idzie oczko w górę.:)
-7/10


P.S. Jakby ktoś chciał wiedzieć więcej o muzyce, to zapraszam do mojej recenzji:
  https://filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=2919
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#7
Emilka jest super, to prawda. Wham! też super ale w moim odczuciu to po prostu film o lasce lekkich obyczajów z twistem i montażem wyjętym z "Jokera". Taki uroczy średniak na raz.

Odpowiedz
#8
Obejrzałem bezboleśnie i nawet z sympatią. Ba! Nawet się dałem na twista nabrać, ale może dlatego, że nie miałem zbyt wielkich oczekiwań i film uśpił moją czujność. Zgodzę się co do wątku uchodźców, jak i w ogóle Thompson. Za to ten sklepikarki bardzo fajny. Film w sumie w sam raz na święta, żeby sobie w tle leciał. Uroczy, nawet jeśli dupy nie urywa. Może kiedyś jeszcze obejrzę.

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
(23-03-2020, 22:39)Krismeister napisał(a): z twistem i montażem wyjętym z "Jokera".

Jakoś mi umknął ten post. Nie do końca rozumiem, dlaczego twist jest jak z "Jokera"? Czy chodzi Tobie o wizję, o to, że Arthur Fleck sobie wyobrażał, że ma dziewczynę?

W sumie o takim porównaniu nawet bym nie myślał. Gdyż bardziej to bym porównywał ten historię do oczywiście "Christmas Carol", czyli osoba się zmienia w okresie świąt. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Motherless Brooklyn (2019) Szaman 24 2,706 24-05-2020, 01:14
Ostatni post: Mefisto
  Triple Frontier (reż. J.C. Chandor, 2019) Pelivaron 19 3,174 17-05-2020, 02:12
Ostatni post: Gieferg
  Ad Astra (2019) reż. James Gray Kuba 143 12,983 10-05-2020, 15:46
Ostatni post: Snappik
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 39 4,039 08-05-2020, 19:33
Ostatni post: Lawrence
  The King (Netflix, 2019) reż. David Michod Kuba 33 3,776 05-05-2020, 13:57
Ostatni post: SonnyCrockett
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 52 5,349 01-05-2020, 16:41
Ostatni post: shamar
  Portrait de la jeune fille en feu (2019) reż. Céline Sciamma simek 7 156 20-04-2020, 18:03
Ostatni post: Mefisto
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 116 12,846 18-04-2020, 03:46
Ostatni post: shamar
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 176 18,559 14-04-2020, 17:19
Ostatni post: nawrocki
  The Irishman (Netflix, 2019) reż. Martin Scorsese Kuba 573 52,301 08-04-2020, 18:40
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości