• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Leonardo DiCaprio
#61
Paxtonowi to za "True Lies" :) A Leonardo DiCaprio to najlepszy aktor na świecie. Obok Brada Pitta.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#62
Najlepszy aktor? Ja bym się tak nie rozpędzał. Coś mu słabo szło ostatnio, no ale w Django grał bardzo dobrze, nie robił miny Seagala;0, chyba:D

Odpowiedz
#63
Jakieś przykłady?

Odpowiedz
#64
Cytat:Coś mu słabo szło ostatnio

To znaczy? Bo ja nie zauważyłem ostatnio słabszych ról Leosia.

Odpowiedz
#65
W "Krwawym diamencie" mi się nie podobał, w "Incepcji" (nie znoszę tego filmu) nie porywał. Za to w "Inflitracji" mi się podobał i w "Wyspie tajemnic" grał dobrze i ciekawie. Czyli raz lepiej, raz gorzej.

Odpowiedz
#66
O ile można powiedzieć, że w Incepcji nie miał wiele do zagrania (ale nie zagrał przecież słabo), to w Krwawym diamencie poradził sobie bardzo dobrze:)

Odpowiedz
#67
Z tego co pamiętam, to tam chyba grał na Seagala;)

Odpowiedz
#68
Nie wiem co to znaczy. Na pewno nie robił jednej miny. A spłaszczanie tej roli i jej niedocenianie, z tego powodu, że Leo tam strzela jest dziwne.

Odpowiedz
#69
Nie chciało mi się odpisywać, ale odpiszę;)
A czy ja spłaszczałem jego rolę? Mało tego, czy ja gdzieś napisałem, że myślę tak, bo on tam strzela?:D
Napisałem tylko, że mi się nie podobał. Czy nie doceniam? Tak, nie doceniam, bo tam nie ma czego docenić, nie dał mi powodów,
więc nie skorzystałem;), do tego to nie jest dziwne, tylko zwyczajne.

Odpowiedz
#70
Robie sobie weekend z DiCaprio. Aviator powtorzony, alez Leos jest tutaj dobry. Sam film, jedna z moich ulubionych biografii utrwaonych na celuloidzie.
Swietna scena - ulubiony fragment od czwartej minuty.


Przy okazji, ostatnio poznalem lasie na imprezie - sliczna, typowa dlugonoga hip-intelektualistka w czarnych getrach i trampiszkach. Oczywiscie moralnie uprzywilejowana czyt. pierdolaca o organicznym zarciu, globalnym ociepleniu, jezdzie na rowerze i tego typu pierdolach. W pewnym momencie (bez powodu) stwierdzila, ze nie znosi ludzi mowiacych w jakikolwiek sposob o pieniadzach, czy to jest jej za duzo, czy tez za malo. Powiedziawszy to, lyknela witaminowego wyciagu z alg morskich wytarganego z jutowej siaty i pierdolenela minke ala Zoolander. Skwitowalem to usmiechem politowania i na dzien dobry sparafrazowalem wypowiedz Leo z filmu. Skonczylo sie oczywiscie obraza majestatu i fochem na caly swiat. No ale dupke miala fajna ;)
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#71
Wczoraj też obejrzałem Aviatora, z tym, że po raz pierwszy, w ramach nadrabiania filmów Scorsese. Podobał mi się, ale nie na tyle, żebym piał z zachwytu. Nie zawodzą elementy, które u Marty'ego zwykle są tip-top: tak więc aktorstwo i kwestie techniczne to znakomitość, odwzorowanie epoki także, problem w tym, że film jest trochę za długi i doskonałe sceny przeplatają się z takimi, które w ogóle bym wywalił z ostatecznego montażu. Sama historia całościowo też zresztą nie była szczególnie porywająca, prawdę mówiąc. DiCaprio fantastyczny, szkoda, że był w tamtym roku w tej samej kategorii co Foxx za Raya, tak to może by jeszcze miał jakieś szanse. 7/10

Odpowiedz
#72
Ja wczoraj trafiłem na "Co gryzie Gilberta Grape'a?" i obejrzałem do końca. Świetne aktorstwo Leo, że jemu wtedy Oscara nie dali to jest skandal. Autentycznie wygląda jak upośledzony, jego zachowanie, mimika, gesty, krzyki, to jak wpada w szał w ciągu sekundy, nieobecny wzrok - mistrzostwo!
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#73
Never go full retard.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#74
Był świetny w "Co gryzie Gilberta...". Potem (jak dla mnie) tylko solidnie poprawny, czasami ciut więcej. Po "Złap mnie jeśli potrafisz" i "Gangach Nowego Jorku" byłem nim tak zmęczony, że pominąłem "Aviatora" (wiem, wypadało by nadrobić). Podobała mi się jego rola w "Django" chociaż też nie były to jakieś Himalaje, scena gdy grozi rozwaleniem głowy dziewczynie świetna, aż podskoczyłem jak przypierdzielił w stół.
Generalnie moim zdaniem jedna z najbardziej przereklamowanych postaci Hollywood. Jak to ktoś wcześniej napisał: nigdy (w "Gilbercie" był blisko) nie rozkurwił ekranu, a od aktora aspirującego do ścisłego topu trzeba tego wymagać.
Putin o sytuacji na Krymie: "Przechodziliśmy, z tragarzami..."

Odpowiedz
#75
(22-01-2014, 12:52)Arahan napisał(a): Ja wczoraj trafiłem na "Co gryzie Gilberta Grape'a?" i obejrzałem do końca. Świetne aktorstwo Leo, że jemu wtedy Oscara nie dali to jest skandal. Autentycznie wygląda jak upośledzony, jego zachowanie, mimika, gesty, krzyki, to jak wpada w szał w ciągu sekundy, nieobecny wzrok - mistrzostwo!

Leo w tym filmie świetny, ale sam film uważam za mocno przeceniany. Jeden z tych, których fenomenu zrozumieć nie potrafię.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
#76
(11-01-2014, 02:40)Bucho napisał(a): Robie sobie weekend z DiCaprio. Aviator powtorzony, alez Leos jest tutaj dobry. Sam film, jedna z moich ulubionych biografii utrwaonych na celuloidzie.
Swietna scena - ulubiony fragment od czwartej minuty.

Nie wiem dlaczego to forum opanowała jakaś mania na punkcie DiCaprio, ale za dwa ostatnie zdania piąteczka. ;)


Odpowiedz
#77
Co gryzie Gilberta Widmo?
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#78
"Wilk z Wall Street" - świetna rola, ale Oscara w tym roku musi odebrać Matthew McConaughey. Choć nie ukrywam, że boje się, że Leonardo może wygrać, skoro pchniętą nawet nominację dla Hilla, którego nikt wcześniej o ta nomke nawet nie podejrzewał.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#79
(27-01-2014, 22:29)Pitero napisał(a): pchniętą nawet nominację dla Hilla, którego nikt wcześniej o ta nomke nawet nie podejrzewał.

Widać słabo śledzisz sezon oscarowy, bo mimo, że pewniakiem nie był to spokojnie był w pierwszej 6-7 kandydatów.

Odpowiedz
#80
19 lat i 39...

[Obrazek: BlB5eQ5IUAERoJR.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości