• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Młodzi reżyserzy, którzy dostają wielkie projekty
#1
W temacie o nowych SW ktoś żartem (mam nadzieję:)) zaproponował Lena Wisemana na stanowisko reżysera. Wbrew pozorom nie jest to taki nierealny pomysł. Wiseman nakręcił dotąd cztery filmy - jeden średni, drugi tragiczny, oba o wilkołakach i wampirach. I z takim dorobkiem dostał DH4 - nie dość, że kontynuację kultowej serii, to jeszcze z największym budżetem w jej historii. Jak to możliwe, że taki młody, niedoświadczony reżyser bez sukcesów dostaje taki projekt? A po nim Total Recall, czyli kolejna znana marka, kolejny gigantyczny budżet.

No dobra, w przypadku Wisemana mam teorię: wypożycza swoją żonę.:) Tak samo Paul WS Anderson. Ale na przykład McG - poza Aniołkami nie zrobił praktycznie nic, a tu nagle: Terminator 4. Marc Webb - jedna komedia romantyczna i nagle Spider-Man, jeden z najgorętszych projektów Marvela.

Kto daje takie filmy tak niedoświadczonym reżyserom, którzy ani razu nie dowiedli swojego talentu? Dlaczego do tak rozbudowanych projektów wybiera się młodych ludzi, bez doświadczenia - zwłaszcza w gatunku, którym mają się zająć? Czy to nie powinno, zdaniem Hollywoodu, być zbyt dużym ryzykiem pieniężnym? Jak takie decyzje mogą się opłacać?
Najbardziej rozpieprza to, że reżyser może być totalnym leszczem, ale już scenarzyście nie dadzą wolnej ręki. Spaihts "nie ma nazwiska", więc musieli mu dokooptować Lindelofa - co wyszło wszystkim tylko na gorsze. Scenariusz to element, którym Holly najmniej się przejmuje, ale producenci boją się nowych twarzy. Ale nadzór nad CAŁYM stumilionowym projektem bez zastanowienia jest powierzany młokosom. WTF?

Odpowiedz
#2
Networking i bycie miłym, niekonfliktowym. To pierwszy powód, dla którego ktoś z dorobkiem Wisemana mógł dostać Die Hard. Drugi to fakt, o który pytasz - jest niedoświadczony i nie ma wyrobionego naziwska, więc nie będzie się przesadnie stawiał i nie będzie chciał mnóstwa kasy. Reżyser z nazwiskiem chce potwierdzić, że film jest jego autorstwa, kiedy go robi - reżyser bez nazwiska ma większe parcie by przede wszystkim się spisać. No i jeżeli jego filmy zarobiły to jest opłacalny, znaczy, że coś umie.

Przy dużych produkcjach reżyser bywa po prostu nadzorcą, a nie prawdziwym reżyserem, bo nie jedna z nich jest "reżyserowana" przez producentów albo główną gwiazdę. Polecam posłuchać wywiadu z Josephem Khanem, reżyserem Torque (który w jego założeniu był parodią), bo to spojrzenie reżysera bez nazwiska przy dużej produkcji - [klik].

Inna sprawa, że niektórzy chcą kogoś utalentowanego z wizją i pomysłem. W końcu są producenci, którzy chcą też tworzyć dobre filmy, a nie tylko inkasować kasę.

A co do McG. Ten gość to przede wszystkim producent, więc pewnie w dużej mierze robotę dostał przez kontakty.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#3
Raczej nie poznasz odpowiedzi odpowiedzi na to pytanie, producenci pewnie będą twierdzić, że jakiś młodziak jest taki utalentowany, a jego ostatni film był taki świetny, że postanowili mu dać szansę, a jak jest naprawdę to cholera wie: może regularnie obciąga producentom, może gwarantuje po prostu solidną, rzemieślniczą, bezproblemową robotę za małe pieniądze, może ma ojca gangstera, który złożył producentowi propozycję nie do odrzucenia...

Odpowiedz
#4
(15-11-2012, 09:04)military napisał(a): Najbardziej rozpieprza to, że reżyser może być totalnym leszczem, ale już scenarzyście nie dadzą wolnej ręki.
To tez nie jest tak. Wszystko zależy od pojedyńczych przypadków. Zwykle nie bierze się kogoś zupełnie z ulicy, chyba, że chodzi o aktorów. Reżyser i scenarzysta musi mieć coś do pokazania - czy to klip, teledysk, reklame, czy cokolwiek innego. Niektórzy scenarzyści mają spec scripty napisane, inni książki, inni komiksy, a jeszcze inni co innego. Niektórzy mają po prostu szczęście i znajomości. Nie ma reguły.

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#5
No tak, Crov, ale popatrz np. na Prometeusza: zepsuli film TYLKO dlatego (przynajmniej tak wynika z wywiadów), że nie ufali Spaihtsowi. Zatrudnili Lindelofa, żeby ktoś "uznany" poprawił scenariusz, bo nie mogło być tak, że zekranizują tekst gościa, który jest w Holly nieznany. Choć ten skrypt wszystkim się podobał.

Odpowiedz
#6
Ciekawe, kto dał Fincherowi do reżyserowania Aliena 3 - najgorszą część trylogii i jeden z najgorszych sci-fi lat dziewięćdziesiątych? Kompletny debiutant taki jak on musiał to spartaczyć.

IRONIA OFF

Odpowiedz
#7
Idź do domu, Mental. Jesteś pijany.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#8
Ok, ironia aside - Alieny zawsze tworzyli niedoświadczeni reżyserzy. Scott był w tych czasach młodzikiem, który poza reklamami zrobił chyba jeden film. Cameron miał na koncie Terminatora i Piranię - niewiele. Akurat decyzję o zatrudnieniu Finchera mogę zrozumieć.

Odpowiedz
#9
(15-11-2012, 09:04)military napisał(a): Marc Webb - jedna komedia romantyczna i nagle Spider-Man, jeden z najgorętszych projektów Marvela.

Przy czym to akurat nie była taka byle jaka komedia romantyczna. Więc akurat Marca Webba bym do tej grupy nie zaliczał, gdyż akurat coś mogło jeszcze za nim przemawiać.

Ale takich dziwnych przypadków, którzy nagle dostaję projekty za grube miliony jest sporo: Czy ktoś wie, czym się zajmował Rupert Sanders, czy jak mu tam, ten od "Śnieżki i Łowcy", która było jego debiutem? I mimo, że się wydawało, że facet jest skończony, gdyż wyszło, że przespał się aktorką i to przy swoim pierwszym filmie, to już ma następne projekty.

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#10
Mam wrażenie, że dzisiaj wystarczy zabłysnąć niezależnym debiutem by wkupić się w łaski producentów blockbusterów

Mark Forster zrobił "Stranger than Fiction" i nagle "Quantum of Solace"
Webb zrobił "500 Days of Summer" a potem Spider-Mana.

Schemat się powtarza, Nolan też kręcił niszowe filmy, a później dostał Batmana. Reżyser remake'u Robocopa też wcześniej stworzył film za mniejsze pieniądze w dodatku nie po angielsku. Z ostatnich gorących nazwisk to jedynie Rian Johnson ciężko pracował na swoje nazwisko.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#11
(17-11-2012, 14:22)Corn napisał(a): Mam wrażenie, że dzisiaj wystarczy zabłysnąć niezależnym debiutem by wkupić się w łaski producentów blockbusterów

Mark Forster zrobił "Stranger than Fiction" i nagle "Quantum of Solace"

Trochę to uprościłeś, gdyż wcześniej był jeszcze "Monster's Ball" i "Finding Neverland". Nie dostał on Bonda zaraz po debiucie.

(17-11-2012, 14:22)Corn napisał(a): Schemat się powtarza, Nolan też kręcił niszowe filmy, a później dostał Batmana. Reżyser remake'u Robocopa też wcześniej stworzył film za mniejsze pieniądze w dodatku nie po angielsku. Z ostatnich gorących nazwisk to jedynie Rian Johnson ciężko pracował na swoje nazwisko.

Z tym też się nie mogę zgodzić, gdyż brzmi jak zarzut do tych innych reżyserów. Pomijając już fakt, że sam jakoś nie zaliczam się do forumowych wielbicieli Rian Johnsona, szczególnie po "Looperze". Ale twierdzenie, że tylko on ciężko pracował, a inni mieli fuksa? Co z tego jak Nolan zaczynał, skoro jego niszowe "Memento" wykatapultowało go tak wysoko. Szczęście to jedno, ale talent i umiejętności też grają tu rolę.

Po za tym military'emu chodziło chyba o średnio zdolnych reżyserach, wyrobnikach, którzy mimo to jednak robią jakąś tam karierę.

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#12
Ok, w przypadku Forstera to mój błąd, nie sprawdziłem na IMDb, a znałem go tylko z "StF".
Nie odbieram innym ciężkiej pracy, Nolan też harował, ale obrał prostszą drogę - przynajmniej ja tak to odbieram (i nie zarzucam mu niczego). Po prostu po sukcesie Memento zaczął kręcić głównie adaptacje.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Aktorzy, którzy was odrzucają military 164 42,636 6 godzin(y) temu
Ostatni post: Snuffer
  Ulubieni reżyserzy Tyler Durden 273 38,120 15-09-2019, 04:03
Ostatni post: marsgrey21
  Młodzi starzy military 39 11,811 20-01-2018, 19:29
Ostatni post: OGPUEE
  Reżyserzy, których fenomenu nie czaicie Kryst_007 25 2,886 06-09-2017, 14:58
Ostatni post: Pitero
  Look-alikes czyli aktorzy i aktorki, którzy mają swoich sobowtórów w Hollywood Super8 1 1,513 26-09-2014, 10:11
Ostatni post: patyczak
  Najrówniejsi reżyserzy desjudi 41 4,672 15-12-2013, 19:01
Ostatni post: Dżabba
  najciekawsi młodzi aktorzy Anonymous 78 12,468 31-05-2013, 04:57
Ostatni post: Crov
  Reżyserzy, których uważamy za ZŁYCH military 158 18,391 20-11-2010, 21:16
Ostatni post: Mefisto
  Zapomniani reżyserzy SonnyCrockett 13 1,582 24-09-2009, 22:11
Ostatni post: Karaluch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości