Mad Max (1979-2015)
Powtórka Fury Road po raz pierwszy od kina, tym razem w 4K HDR i tylko potwierdzenie wrażeń: genialna akcja, zdjęcia, efekty specjalne - wszystko na poziomie "jedne z najlepszych w historii kina", tym bardziej szkoda, że fabuła jest taka miałka, jestem zdania, że lepiej by wyszło jakby nie bawić się w ogóle w żaden rozwój postaci, tylko skupić się w 100% na pościgu, no bo po cóż to całe pieprzenie o Green Place, po co przebitki na jakieś dziecko Maxa - gdy te motywy się pojawiają, to film słabuje strasznie, niechby sobie Furiousa z Maxem byli mrukami tak jak są, po co doczepiać im kiepski background, nie mogło to zostać niedopowiedziane?

Jakość obrazu z płytki UHD puszczonej na OLEDzie - o boziu, nigdy nie widziałem na ekranie niczego ładniejszego, moment z flarą pod koniec burzy piaskowej to gwarantowany opad szczeny, scena, która powinna robić za reklamę tej technologii :) aż ciężko wracać do zwykłych Blu Rayów po takim seansie.

Odpowiedz
Lekki offtop. Z czego puszczasz te UHDki?

Odpowiedz
Mad Maxa akurat widziałem z oryginalnej płytki na pożyczonym Xbox One X, ale większość oglądam z przenośnego dysku twardego który wpinam do telewizora, LG sobie z tym znakomicie radzi.

Odpowiedz
No i masz, a mnie sie jak na złośc udało naprawić plazmę :) No nic poczekam aż jeszcze trochę stanieją

Odpowiedz
(28-03-2019, 14:38)simek napisał(a): Jakość obrazu z płytki UHD puszczonej na OLEDzie - o boziu, nigdy nie widziałem na ekranie niczego ładniejszego
To poczekaj aż zobaczysz jak na UHD wyglądają Pacific Rim, Passengers czy Blade Runner :) Mną ostatnio pozamitali GOTG Vol.2 - nie widziałem jeszcze nigdzie takich kolorów.

Odpowiedz
Jestem pełen podziwu dla waszych zachwytów. Serio. Mnie Mad Max: Fury Road wynudził okrutnie. Akcja, co prawda jest wartka, ale ciągle to samo, to samo, to samo. Fabuła jest pretekstem - bywa - ale w tym przypadku wszystko jest przeholowanie do granic absurdu. Bohaterowie nijacy, a zresztą i tak tutaj są tłem dla wybuchów, spalin, wybuchów, napierdzialanki. Powtarzalność tych elementów zbrzydła mi już w połowie, drugą połowę wymęczyłem. Fakt, realizacja jest rewelacyjna - nie ma to, tamto, no ale kurdę, ten film nie ma nic poza realizacją. Mnóstwo pracy włożono w efekciarstwo a reszta to jakiś zlepek pomysłów, które doklejano żeby to jakoś pospawać. W życiu do tego nie wrócę :/ Nie ratuje tego ani Hardy (nijaki) ani moja ulubiona Charlizka, która jako tako tutaj wypada, ale i tak jej postać to zwykła tektura.

2/10
loading podpis...

Odpowiedz
Prima aprilis było kilka dni temu :p
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
Cytat:Jestem pełen podziwu dla waszych zachwytów. Serio. Mnie Mad Max: Fury Road wynudził okrutnie. Akcja, co prawda jest wartka, ale ciągle to samo, to samo, to samo. Fabuła jest pretekstem - bywa - ale w tym przypadku wszystko jest przeholowanie do granic absurdu. Bohaterowie nijacy, a zresztą i tak tutaj są tłem dla wybuchów, spalin, wybuchów, napierdzialanki. Powtarzalność tych elementów zbrzydła mi już w połowie, drugą połowę wymęczyłem. Fakt, realizacja jest rewelacyjna - nie ma to, tamto, no ale kurdę, ten film nie ma nic poza realizacją. Mnóstwo pracy włożono w efekciarstwo a reszta to jakiś zlepek pomysłów, które doklejano żeby to jakoś pospawać. W życiu do tego nie wrócę :/ Nie ratuje tego ani Hardy (nijaki) ani moja ulubiona Charlizka, która jako tako tutaj wypada, ale i tak jej postać to zwykła tektura.

Realtalk! W końcu ktoś na tym forum przejrzał na oczy.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Oczywiście można mieć dowolne kryteria oceny, ale ja mam takie że ostatecznie liczy się moja emocjonalna reakcja na film, a skoro przez większość seansu zbieram szczękę z podłogi, to mam obniżać ocenę dlatego, że fabularnie mogło być lepiej?
Jak dla mnie ocena 2/10 by się należała filmowi ze scenariuszem z Fury Road i amatorskim wykonaniem, a skoro Martinipl sam określa wykonanie jako rewelacyjne i daje dwójkę, to należy zapytać co by dał gdyby wykonanie to była kaszana, -3/10?

Odpowiedz
simek, dobrze prawisz - liczą się emocje. Ja szczęki z podłogi nie zbierałem. Ale emocji też nie było. Technikalia, owszem, robią wrażenie, ale to tylko technikalia - taka pokazówka rozciągnięta na pełny metraż. Gdyby wykonanie było kaszana tobym dał 0/10. Jednak w pierwszej kolejności oczekuję od filmu tego, aby mnie zaangażował, dlatego mogę ocenić film, którego akcja dzieje się w jednym pokoju i nie ma ani grama efektów na 8/10. Efekty mogą być wzmacniaczem historii, a nie substytutem.
loading podpis...

Odpowiedz
To już jest kwestia subiektywnego odbioru. Ja wyszedłem z seansu i kupiłem bilet na następny :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sicario (2015) reż.Denis Villeneuve Pelivaron 294 46,495 11-01-2020, 22:02
Ostatni post: Mental
  Fifty Shades of Grey (2015-2018) simek 472 64,648 15-12-2019, 01:36
Ostatni post: Mierzwiak
  Szczęki (Jaws 1975, 1979,1983,1987) Goro Gondo 56 14,036 21-07-2017, 11:54
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości