Mass Effect
#81
(20-03-2012, 17:47)Glut napisał(a):
Cytat:Działania mojego Sheparda nie miały większego wpływu na to, co dzieje się w outrze, bo atak Żniwiarzy to zbyt wielka sprawa, by działania jednego komandora mogły mieć jakieś znaczenie. Po prostu na pewne rzeczy nie miałem wpływu - i dobrze. To pokazuje skalę wydarzeń, ogrom i głębokość dupy, w jakiej znalazła się ludzkość.

Zgadzam się w 100%.
Głębokość dupy, w jakiej znalazła się ludzkość można było i tak pokazać, przy okazji dając graczowi epilog. Jakkolwiek uważam, że hejpi zakończenie pośród szumnie zapowiadanych 16 zakończeń też mogłoby się znaleźć (OCZYWIŚCIE, że dałoby się to logicznie scenariuszowo uzasadnić, bo niby dlaczego nie?), to spokojnie można dać graczom 15 zakończeń depresyjnych, ale satysfakcjonujących - pokazujących wpływ gracza na świat, efekty jego decyzji. Ot, Fallout: New Vegas kończy się na różne sposoby (nie ma własciwie jednego 'dobrego', bo to nie ten typ świata i gry - choć zawsze jest walka o tamę Hoovera), ale pokazuje graczowi, jaki wpływ jego decyzje miały na pojedyńczych bohaterów niezależnych, na miejsca, które odwiedził oraz na to, co po sobie zostawił.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#82
Dokładnie, Crov wyjął mi chyba tę myśl z głowy. Na początku wkurzony jak wszyscy, po przemyśleniach uważam, że idee idące za zakończeniami są naprawdę dobre (choć nie ukrywam, że w głębi serca chciałbym zobaczyć pełny happy end jak w Gwiezdnym Pyle :D ). Czułbym się jednak w pełni usatysfakcjonowany, gdyby w outrze było pokazane skutki naszych decyzji - dalsze życie ras i postaci. Zamiast tego dostajemy... no właśnie
Trzeba jednak przyznać, że wszystko przed outrem jest po prostu świetne
Tak czy inaczej, jest to genialna seria, która angażuje jak niejedna dobra książka, przywiązuje do bohaterów i sprawia, że faktycznie wczuwamy się w rolę. Szkoda, że nie najlepiej zakończona.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#83
(20-03-2012, 21:07)Huntersky napisał(a):
To nie jest tak, jak się okazuje. Też na tym poległem, ale tu jest troszkę inaczej. W rozmowach z nim musisz ZAWSZE używać albo Paragona albo Renegata (tzn od misji na Marsie). Inaczej jest taki efekt jakbyś miał za mało.

Ale poza tym fajnie zmienili zasady reputacji i opcji konwersacji.


Odpowiedz
#84
http://social.bioware.com/forum/1/topic/355/index/9727423/1
Było? Teoria trzyma się kupy i... oby to była jednak prawda
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#85
Może trzyma się kupy ale jeśli tak jest to otrzymaliśmy niedokończony produkt. Jak jesteś ciekawy jak miało wyglądać pierwotne zakończenie to obadaj pierwsze 15 minut tego:


Odpowiedz
#86
Przez pewien czas po ukończeniu gry patrzyłem z przymrużeniem oka na wszystkie tę próby "wytłumaczenia" zakończenia, lub zastąpienia go czymś innym. Czymkolwiek tak na prawdę. Z jednej strony desperacja niektórych osób przeraża (nie ukrywajmy są tacy, którzy Mass Effect traktują jak coś więcej niż grę), a z drugiej pokazuję, że Bioware ma jedną z największych i najlojalniejszych społeczności fanów w całym growym biznesie.

Polecam obejrzenie poniższego filmiku. Bardzo fajnie sklejony, poparty kodeksem serii, a do tego (o zgrozo!) naprawdę ma sens. Cała ta gadka o indoktrynacji może być śmieszna, ale jeśli Bioware rzeczywiście zamierzało zrobić coś takiego od początku... byłbym pod wrażeniem, nie powiem.


Odpowiedz
#87
Ja już pomijam całą tą aferę o zakończeniu, ale rozwaliło mnie jedno - dla mnie to żałosna niespójność:

Listen to them. Children of the night. What music they make.

Odpowiedz
#88
http://news.ea.com/portal/site/ea/index.jsp?ndmViewId=news_view&ndmConfigId=1012492&newsId=20120405005304&newsLang=en

lol - teraz to są szanse, że wkurwi się 2x więcej ludzi. Ekipa "Retake" o to, że zamiast zmienić te absurdy i bzdety dołożą więcej bzdur. Przeciwnicy "Retake" o to, że BioWare przychyliło się do "żądań krzykaczy".

Odpowiedz
#89
Żałosne.

Robiąc coś takiego przyznają się do błędu jaki popełnili. Niezależnie od tego co sądzi się o końcówce ME3, panowie (i panie, żeby nie było) z Bioware powinni zamknąć jadaczki i konsekwentnie trwać przy swoim.

Odpowiedz
#90
(05-04-2012, 17:19)Mierzwiak napisał(a): Robiąc coś takiego przyznają się do błędu jaki popełnili.
A niby co w tym takiego złego? Co jak co, ale przyznawanie się do błędu to coś, z czego duże firmy mógłby częściej korzystać. Gry to produkt który ma się podobać. Za zakończeniem ME3 nie stoi żadna artystyczna wizja, której twórcy powinni bronic. Bioware po prostu, w oczach większości dało ciała z zakończeniem i teraz chcą to naprawić. Jakie znaczenie ma to, że poprawka, jest skutkiem ubocznym protestów? Cała ta dyskusja na temat, definicji dzieła sztuki i tego co twórcy gier, jako artyści powinni, a czego nie powinni robić, jaka rozwinęła się przy okazji tego zamieszania, jest śmieszna. Podążając Twoim tokiem myślenia, można by też stwierdzić, że wszelkiego rodzaju patche są żenadą, bo w ten sposób producenci przyznają się do błędu wypuszczenia niedorobionego technicznie produktu.

Sprawa dla mnie jest prosta. Zakończenie gry, dla miażdżącej większości graczy jest chujowe. Nie z punktu widzenia artystycznej wizji (bo akurat można by dyskutować o tym, że w końcówce jest parę ciekawych pomysłów), tylko z czysto gameplayowych względów. Tak jak update'y i dlc, mają udostępniać dodatkowy content, według oczekiwań graczy, tak i ulepszony epilog gry będzie celowany w tych którym zakończenie nie przypadło do gustu. Zwłaszcza, że wszystko jest darmowe i opcjonalne. Można toczyć nie wiadomo jakie dyskusje, na temat relacji artysta-odbiorca w grach, ale koniec końców gdyby Bioware miało olać niezadowolenie graczy, tak jak byś tego chciał, to zostalibyśmy z rewelacyjną sagą, sponiewieraną przez tragiczne zakończenie lejące ciepłym sikiem, na wszystko co wcześniej w ME przedstawiono. A tak, przynajmniej dostaniemy ending które może graczy ukontentuje. Po prostu. Nie jestem w stanie doszukać się minusów tego rozwiązania, choćbym się starał.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#91
Też nie widzę nic złego w przyznaniu się do błędu. Świat byłby lepszy jakby ludzie i firmy potrafiły to robić.

Gdyby potraktowali ludzi jak klientów a nie konsumentów to tylko zdobyliby punkty, bo ludzie by ponarzekali ale na bank byliby gotowi zapłacić za DLC z poprawioną końcówką, byłby dobry PR, jak to robią coś specjalnie dla fanów itd.

A teraz zrobili debilny ruch - ani w jedną ani w drugą, więc wkurzą się obie strony barykady.


Co do artystycznej wizji to rzygam tym argumentem, bo tacy z nich artyści, że korporacja jedzie ich w dupsko kiedy chce i jak chce, nie ma tu nic z artystycznej swobody. Więc ciskanie się, że "artysta nie powinien się uginać pod wpływem wiernych fanów" jest głupie.


(05-04-2012, 17:57)Proteus napisał(a): A tak, przynajmniej dostaniemy ending które może nas ukontentuje. Po prostu. Nie jestem w stanie doszukać się minusów tego rozwiązania, choćbym się starał.
Eee? Przecież w/g tego co zapowiedzieli

Odpowiedz
#92
To złego, że dopiero co czytałem (sorry, nie pamiętam gdzie, może na Kotaku) jak bronią tego, co zrobili. Nagle zmienili zdanie?

Odpowiedz
#93
Bioware dostawało za Mass Effecty same pochwały, więc teraz, gdy ogromna masa graczy stwierdziła, że dali ciała, wielki developer robi w pory. Też uważam, że próba naprawienia zakończenia (które i tak nie zasługuje na te wszystkie płacze) to pomyłka i pokazuje tylko, że ludzie stojący za firmą zaczynają wątpić we własne decyzje. Albo w lewo, albo w prawo.

Zresztą od początku widać było, że podejmowanie decyzji w Mass Effect to złudzenie. Wszystko zmierzało do przedstawienia jednej, zajebistej historii. I mi to pasuje, zakończenie łykam bez popity i w całą sagę gra mi się po prostu świetnie.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#94
Ale plątanie się w zeznaniach to inny temat. Nie ma nic złego w przyznaniu się do błędów. A że EA zachowuje się jak niezdecydowane dziecko a nie jak duża firma z sztabem PRowców i ludzi od damage control, to już inny temat.

Odpowiedz
#95
(05-04-2012, 18:11)Craven napisał(a): Eee? Przecież w/g tego co zapowiedzieli
W notce newsowej którą czytałem, było jedynie o zapowiedzi rozszerzonego zakończenia. Nic o szczegółach dodatku. Zresztą to, czy dlc będzie satysfakcjonujące to już zupełnie inna kwestia. Dlatego napisałem "MOŻE graczy ukontentuje". Bardziej chodziło mi o bezsens, czepiania się samej idei, zmienionego zakończenia.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#96
http://blog.bioware.com/2012/04/05/mass-effect-3-extended-cut/
No i jasne - nie ukontentuje.

Odpowiedz
#97
(05-04-2012, 18:19)Craven napisał(a): Ale plątanie się w zeznaniach to inny temat. Nie ma nic złego w przyznaniu się do błędów.
Wydanie wersji extended jako przyznanie się do błędu to moja interpretacja tego posunięcia. Dopóki Bioware nie wyda oświadczenia w którym powie "Przykro nam, że zakończenie zawiodło wszystkich fanów ME, przepraszamy, że nie sprostaliśmy oczekiwaniom milionów graczy", nie będzie można uznać tego co obecnie robią za poważne, ani tym bardziej za przyznanie się do błędu właśnie.

EDIT: Aha, czyli w sumie będzie to samo. Więc tym bardziej nie rozumiem tego posunięcia.


Odpowiedz
#98
Darmowe DLC do multi ME3 zatytułowane Resurgence Pack pojawi się 10 IV i doda postacie Batarian i Gethów, 2 nowe mapy oraz nieco usprzętowienia. Dalibyście wiarę? No no, wzięli sobie coś do serca?

Odpowiedz
#99
Rozpaczliwe przykrywanie złotej kupy darmochą.

Odpowiedz
The Girl With The N7 Tattoo

[Obrazek: the_girl_with_the_n7_tattoo_by_leviathan_ix-d4w3cjc.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości