Ankieta: Lubisz filmy Michaela B. ?
Zdecydowanie tak
Raczej tak
50/50
Raczej nie
Zdecydowanie nie
[Wyniki ankiety]
 
 



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Michael Bay
#1
Po obejrzeniu Transformers naszłomni eby się bliżej przyjrzeć tej postaci jak i oczywiście filmom, które do tej pory facet stworzył. Szybki rzut oka na filmografię i co widzimy?

Bad Boys - pamiętam, że kiedyś dawno temu widziałem, pamiętam, że mi się podobało, wiem, że muszę sobie przypomnieć :P
Twierdza - w tym przypadku pamiętam film bardzo dobrze i spokojnie moge stwierdzić, że mi się podobał.
Armageddon - ten film pamiętam chyba najlepiej, pierwsze skojarzenie - dobra zabawa, w końcu Bruce w roli głownej, druge skojarzenie - w tym filmie absurd goni absurd, ale co tam :P Podobało mi się.
Pearl Harbor - tu już niestety gorzej, nuda i paskudne przekłamania historyczne które wyjątkowo draznią kogoś kto pracę magisterską pisał z historii marynarki wojennej w IIWŚ. Sorry, no bonus.
Transformers - powstrzymam się od szerszego komentarza, powiem tylko że kolejny plus dla Baya, jak dla mnie może robić sequel, byle szybko :)

Pozostałych jego filmów nie widziałem, ale chyba trzeba będzie to nadrobić bo po tych które widziałem jest 4:1 na korzyść Baya. Tego gościa i jego filmów chyba sporo osób nie znosi, ale gdybym nie czytał tego forum jakoś bym na to nie wpadł, bo dla mnie jego filmy to w większości świetne kino rozrywkowe, którego nigdy nie za wiele.

Odpowiedz
#2
wybrałem "zdecydowanie nie", ponieważ nie mam poczucia humoru.

synonimem kina rozrywkowego jest Steven "Master" Spielberg.
Bay jest synonimem filmowej piaskownicy i bezdennej głupoty.

ps: military już pisał na temat Baya (polecam topic o "Twierdzy"), stąd też powstanie tego tematu odbieram wyłącznie w kategoriach marnej prowokacji:)

Odpowiedz
#3
ups, jakoś przeoczyłem temat o twierdzy, ale nie zaszkodzi jeszcze jeden, tym razm o Bayu ogólnie, skoro temat o TF też już dawno był a ty musiałeś w ramach marnej prowokacji założyć kolejny :roll:

Odpowiedz
#4
cóż, dałem fifty-fifty, bo filmy Baya to przecież głównie kino przepiękne wizualnie i (w większości) z niezłą akcją tudzież rozwalanką (np Wyspa to cienki film, ale sfilmowana jest bayecznie, a samochody gniecone na pościgu po autostradzie zapadają w pamięć). I o to chyba głównie chodzi, nie o logikę tych filmów.
A Spielberg już dawno nie ma dla mnie wstępu (Indianę zobaczymy) na pole rozrywki - facet nie wie, kiedy przestać i niech lepiej dalej siedzi w kinie głębszej wartości pokroju Szeregowca.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#5
dobra, żeby nie było, że się nie znam na filmach, to sie wypowiem:)

Bad Boys - nawet ujdzie;
Twierdza - za pierwszym razem film podobał mi się do tego stopnia, że kupiłem sobie VHS (w pakiecie z Con Air). miałem wtedy 15 lat.
Bad Boys 2 - gówno;
Armageddon - gówno totalne;
Pearl Harbor - maksymalne mega gówno;
Wyspa - filmik znośny mniej więcej do połowy. "znośny" znaczy "patrze w ekran i drapie się po jajach". po upływie 60 minut, a dokładniej po scenie na autostradzie zalewa nas fala Bayowskiej głupoty;
Transformery - absolutna totalność bycia gównem;

o Bayu nie da się powiedzieć nic mądrego. jedyne co przychodzi mi do głowy to to, że gość kreci najbardziej dziecinne i kretyńskie filmy w hollywoodzie.

Cytat:A Spielberg już dawno nie ma dla mnie wstępu na pole rozrywki - facet nie wie, kiedy przestać i niech lepiej dalej siedzi w kinie głębszej wartości pokroju Szeregowca.

1 minuta wojny światów warta jest więcej niż wszystkie minuty w towarzystwie Baya.

Odpowiedz
#6
Mental, zauważyłem, że dośc szybko wywaliłeś Camerona ze swojego posta w którym figurował obok Spielberga jako synonim kina rozrywkowego. Słusznie :twisted: . Cameron to tylko Terminator, Aliens i Titanic (i jeszcze "Kopia Terminatora w wersji dla młodszej widowni" aka T2). Titanikiem zgarnął oskary i tyle go widzieli :lol:

Bay nie zrobił i nigdy nie zrobi niczego co by można postawić w jednym rzędzie z Terminatorem czy Aliens, ale przynajmniej się tak nie opierdala :wink:

Odpowiedz
#7
Cytat:Kopia Terminatora w wersji dla młodszej widowni" aka T2

Gieferg, ale ty dorosły jesteś. imponujesz mi:)

Odpowiedz
#8
Mental napisał(a):1 minuta wojny światów warta jest więcej niż wszystkie minuty w towarzystwie Baya.

ale WOTW to nie jest czysta rozrywka jaką serwuje Bay - trochę dystansu
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
WOTW to rozrywka przeciętna. kapitalne metafory nie ratują (niestety) tej produkcji. czysta rozrywka to z kolei Park Jurajski, Indiana Jones, Przerażacze Jacksona... czym są w tym zestawieniu filmy Baya? - nie wiem. będę wdzięczny, jeśli ktoś mi to wyjaśni.

Odpowiedz
#10
Maksymalne mega gówno... rozbawilo mnie to :)

Do rzeczy.
Bay nakrecil tylko trzy filmy, jak to juz kiedys mowilem.

Bad Boys - doskonala komedia sensacyjna z cudnymi sekwencjami akcji. Niezaprzeczalnie najlepszy film Baya bo najbardziej konsekwentny w trzymaniu sie gatunku.

Twierdza - sredniak. Twierdza to jeden z najsredniejszych filmow jakie widzialem. Ktos mi zacznie wyliczac sceny akcji to ja mu powiem, że tak jak migajace swiatelka nie wywoluja u mnie slinotoku tak podobne rozblyski na ekranie mnie nie kreca. W dodatku Cage, ktorego bardzo nie lubie kiedy bierze sie za kino akcji.

Bad Boys 2 - marna popluczyna po czesci pierwszej. Na przykladzie tych dwoch filmow widac to oczym mowilem w temacie o Matrixie. Jednak w swojej klasie (kretynsko glupi film dla inwalidów umysłowych) i tak najlepszych ale slabe to pocieszenie...

Reszta to juz to samo. Amerykanska flaga albo denne PG-13 nie kryjace sie nawet z tym ze jest ocenzurowane do bolu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#11
Z wymienionych filmów widziałem wszystkie i znośna wydała mi się tylko Wyspa i Armageddon. Reszta to pięknie podana kupa - zaznaczam "raczej nie".

Odpowiedz
#12
Bay to syf (niemal) totalny.

Bad Boys - przyzwoite, ale jakoś mnie nie ruszyło.

Twierdza - film napakowany debilizmami, a do tego posiadający kupę scen nic niewnoszących do fabuły (np. pościg - równie dobrze mogłoby go nie być, a akcja potoczyłaby się tym samym torem).

Armageddon - ładne i zabawne, jeśli ma się te 12-15 lat.

Pearl Harbor - o dziwo aż tak bardzo mnie nie odrzuciło jak poprzednie, wystawiłbym nawet 4-5\10 - przeciętniak, w porównaniu z Twierdzą czy Bad Boys 2 wręcz wspaniały.

Bad Boys 2 - 1\10, dno, syf.

Wyspa - najlepszy film Baya. 5\10.

Transformers - lepiej nie pisać.

Odpowiedz
#13
Mefisto napisał(a):ale WOTW to nie jest czysta rozrywka jaką serwuje Bay - trochę dystansu

Czysta rozrywka, brudna rozrywka... WOTW to bezsprzecznie kino rozrywkowe i jako takie nie tylko stanowi najlepszy film gatunku nowego millenium, ale i deklasuje wiekszosc filmow Baya o lata swietlne.


Mental napisał(a):czysta rozrywka to z kolei Park Jurajski, Indiana Jones, Przerażacze Jacksona...

BTTF, North by Northwest, Batman Returns, The Goonies. A moze topic o filmach 'prawdziwie' rozrywkowych? ;)


Mental napisał(a):czym są w tym zestawieniu filmy Baya?

Odpowiedz jest bardzo prosta, wiec sie wstrzymam. ;)

Odpowiedz
#14
Z takim zacięciem jakie prezentuje, to facet powinien kręcić teledyski.

Bezboleśnie przebrnąłem przez...
No właśnie, żadnego jego filmu nie mogłem obejrzeć bez rzucenia choćby raz 'co za debil to nakręcił?!...aha, Bay'.

Wyróżnić mogę jedynie dwa:

'Twierdzę' - za całkiem niezłą muzykę, Seana i niezbyt jeszcze rozbuchaną formę.

'Wyspę' - za dość sensowne (nie przesadzone) zaprezentowanie świata przyszłości, Scarlett i zabawę w wyłapywanie upchanych po kątach współczesnych gadgetów/prototypów itp.

Odpowiedz
#15
Filmy opiszę bez ocen, bo co jakiś czas systematycznie je oceniam, oczywiście te starsze.

Bad Boys - kiedyś ten film mi się w miarę podobał, nie aż tak bardzo, ale był fajny.
ALE oglądając fragmenty ostatnio w tv uderzyły mnie beznadziejne, nieśmieszne dialogi i irytująca reżyseria. Muszę obejrzeć w całości, ocena na pewno pójdzie w dół.

Twierdza - podobnie jak wyżej, tylko że w tym wypadku kiedyś film BARDZO mi się podobał.
ALE kiedy ostatnim razem rzuciłem okiem na Rock na Polsacie, nie mogłem tego znieść i wyłączyłem. Ocena bardzo pójdzie w dół.

Armageddon - to dopiero był film! Nie pamiętam ile razy oglądałem go na wideo.
ALE obejrzany kilka lat później i co? Gówno. Dosłownie.

Pearl Harbor - świetna scena ataku na PH. I to wszystko co można dobrego powiedzieć o tym filmie, resztę lepiej przemilczeć.

Bad Boys 2 - jakby to określić... Głośny, głupi, niekończący się festiwal żartów o tematyce okołohomoseksualnej przerywany nie mającymi sensu scenami akcji. Dno.

Wyspa - kuriozum. Film, który udaje że ma coś do powiedzenia, tylko dlaczego nie mogę wysiedzieć oglądając drewniane aktorstwo świetnych przecież aktorów?! Do tego te dialogi... Druga połowa wypełniona bezpłciową akcją jest równie trudna do oglądania.

Transformers - wszystko już zostało o tym napisane, zresztą w chwili obecnej stwierdzenie "bez komentarza" wydaje mi się najbardziej sensowne.

Innymi słowy, pierwsze trzy filmy Baya podobały mi się kiedy byłem w szkole podstawowej. Ale już nie jestem, więc wątpię, żeby Bay nakręcił coś co przekroczy u mnie 1/10.

D'mooN napisał(a):Z takim zacięciem jakie prezentuje, to facet powinien kręcić teledyski.
A jak myślisz, co robił zanim zaczął kręcić filmy?

Odpowiedz
#16
Ok, uściślę: powinien nadal kręcić teledyski:)

Odpowiedz
#17
Jakuzzi napisał(a):BTTF, North by Northwest, Batman Returns, The Goonies. A moze topic o filmach 'prawdziwie' rozrywkowych? ;)

mi chodzi o prawdziwe odmóżdżacze - WOTW to sorry, ale jednak kino w jakiś sposób ambitne (nieudanie ambitne ale mniejsza). Z kolei Twoje przykłady to kino rozrywkowe, ale nie bezmyślne. Natomiast filmy Baya są tylko do oglądania. Przy nich się nie myśli - tu się patrzy jeno na akcję, ładne zdjęcia i dupy na drugim planie (a czasem i pierwszym). Dlatego sądzę, że przesadzacie z tym jechaniem, jakby to były nie wiadomo jakie filmy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#18
Mefisto napisał(a):mi chodzi o prawdziwe odmóżdżacze

Zaraz, nikt nie napisal nic o "odmozdzaczach". Rozmawialismy o dobrych filmach rozrywkowych.


Mefisto napisał(a):WOTW to sorry, ale jednak kino w jakiś sposób ambitne (nieudanie ambitne ale mniejsza).

Kino rozrywkowe moze miec przeciez ambicje.


Mefisto napisał(a):Z kolei Twoje przykłady to kino rozrywkowe, ale nie bezmyślne.


Czy ktos wspominal cos o "filmach bezmyslnych"? "Bezmyslne" kojarzy mi sie z kinem slabym, a my podawalismy przyklady najlepszych filmow rozrywkowych.


Mefisto napisał(a):Natomiast filmy Baya są tylko do oglądania. Przy nich się nie myśli - tu się patrzy jeno na akcję, ładne zdjęcia i dupy na drugim planie (a czasem i pierwszym).


Okreslenia "tylko ogladania", "przy nich sie nie mysli" nie sa wedlug mnie zadnym usprawiedliwieniem, predzej zwyczajnym zarzutem.

Odpowiedz
#19
Jakuzzi napisał(a):Zaraz, nikt nie napisal nic o "odmozdzaczach". Rozmawialismy o dobrych filmach rozrywkowych.

dobrze, ale można mieć dobrą rozrywkę zarówno myśląc, jak i nie, prawda?

Mefisto napisał(a):Kino rozrywkowe moze miec przeciez ambicje.

owszem, może - ale tu wyraźnie Spielberg celował w coś więcej, tylko mu nie wyszło
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#20
Mefisto napisał(a):dobrze, ale można mieć dobrą rozrywkę zarówno myśląc, jak i nie, prawda?

jeśli film nie prowadzi do absolutnie żadnej refleksji, jaka by ona nie była, to jest to kawałek straconego życia. bez wzgledu na potencjał rozrywkowy czy bardziej intelektualny.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Michael Mann Proteus 492 66,399 20-06-2020, 12:49
Ostatni post: zombie001
  Michael Biehn Danus 32 8,887 07-09-2013, 12:48
Ostatni post: Predator895
  Michael Fassbender Rodia 23 7,094 28-12-2011, 15:57
Ostatni post: JC-H



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości