Moda na upakowanie wielu kultowych aktorów do jednego filmu
#1
Nie wiem, czy to tylko takie moje subiektywne wrażenie czy jakiś dający się empirycznie wytłumaczyć nowy trynd z Hollywoodu, ale ostatnio wychodzi sporo filmów opartych na patencie: "zwerbujemy dużo kult aktorów, damy każdemu max 10-15 minut, sukces murowany". Pomału zbliżają się premiery Niezniszczalnych 2, Gangster Sqad oraz Killing Them Softly, tytuły te uginają się pod ciężarem znanych i lubianych aktorów, lista nazwisk potrafi zauroczyć nie tylko współczesną widownie i kobiety (różne ładne Goslingi, Brady Pitty), ale także starych wyjadaczy z epoki ostatnich dinozaurów, którzy modlą się co wieczór do wizerunku Raya Liotty z "Phoenix". Ot, taki mix topowych gwiazd i starych kultowców, grających na jednej minie.

Też dostrzegacie ten trynd?

Odpowiedz
#2
Też trend u nas się praktykuje, gdy tworzą dubbing do jakiegoś biednego filmu animowanego sprzed kilku lat (Kot w Butach: historia prawdziwa jest tu przykładem).

Odpowiedz
#3
Trend jest niepokojący, bo jak pokazuje doświadczenie, upakowanie filmu kultowymi aktorami nie gwarantuje wysokiej jakości filmu. Dla mnie jest to raczej sygnał, że szefostwo nie ma pomysłu na dobry film, więc znane mordy mają zrekompensować np. słaby scenariusz.

Chociaż film "Rzeź" Polańskiego bardzo mi się podobał... ale to taki wyjątek.

Odpowiedz
#4
No, ja juz ten trend zauważyłem w Godfatherze, Platoon a potem szczególnie jeszcze w Heat. Taniocha. ;)

Mówienie, że to jakiś "trend" to bzdura. Ot, znane twarze pomagają sprzedać film. A do tego, jeżeli znane twarze oznaczają również aktorską klasę to tym bardziej chce się miec ich najwięcej w obsadzie. Zawsze tak było.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#5
@Crov zapomniałeś o "Parszywej dwunastce" i "Siedmiu Wspaniałych" ;)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#6
I Cienkiej Czerwonej Linii.

Odpowiedz
#7
Taka moda najbardziej była widoczna w latach 70-tych, kiedy regularnie kręcono filmy katastroficzne, "Tragedia Posejdona", "Płonący wieżowiec", "Trzęsienie ziemi", seria "Port lotniczy" i wiele innych. A porażka "Roju" Irwina Allena to wyraźne ostrzeżenie, że gwiazdy w obsadzie nie gwarantują dobrego filmu. A do najgorszych filmów wszechczasów zaliczane są filmy Terence'a Younga (Klansman, Bloodline, Inchon, The Jigsaw Man), w których swój talent marnuje wielu znakomitych aktorów. Mnóstwo znanych nazwisk jest w obsadzie filmu wojennego "Najdłuższy dzień" oraz westernu "Jak zdobyto Dziki Zachód". Ja myślę, że dawniej aktorzy chętniej godzili się na takie występy w "gwiazdorskiej" obsadzie, wydaje mi się, że w obecnych czasach aktor zarabiający 20 milionów za rolę woli pozostawać ciągle na pierwszym planie niż dzielić plan z innymi gwiazdorami.
Co do "Siedmiu wspaniałych" i "Parszywej dwunastki" to wbrew pozorom nie ma tu wielu kultowych aktorów. Wallach, McQueen, Bronson, Coburn i Vaugn przed filmem "Siedmiu wspaniałych" grali głównie w serialach. Bronson był rozchwytywany dopiero po roli w "Parszywej dwunastce", Sutherland i Savalas również.

Odpowiedz
#8
(17-05-2012, 10:42)mariusz napisał(a): Taka moda najbardziej była widoczna w latach 70-tych, kiedy regularnie kręcono filmy katastroficzne, "Tragedia Posejdona", "Płonący wieżowiec", "Trzęsienie ziemi", seria "Port lotniczy" i wiele innych.

Zgodzę się właściwie z Wieżowcem, który był wręcz przeładowany gwiazdami (to chyba w ogóle jeden z najgwiezdniejszych filmów ever) - natomiast pozostałe to raczej 1 kultowiec i 2-3 znanych na drugim planie, ale bez przesady
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
To zależy co masz na myśli mówiąc kultowiec :) W "Tragedii Posejdona" i "Porcie lotniczym" wystąpiło po 5-ciu laureatów Oscara, w "Trzęsieniu ziemi" 2-óch laureatów Oscara + Ava Gardner + Lorne Greene (kultowa "Bonanza") + Richard Roundtree (kultowy "Shaft").

Odpowiedz
#10
Kultowiec w sensie naprawdę mocarne i znane nazwisko (a tych masz w Wieżowcu krocie), bo to, że akurat ktoś ma Oscara na koncie, to nie czyni go z miejsca kultowcem, ani gwiazdą. Typowo telewizyjnych gwiazdek jak Roundtree też bym nie liczył
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#11
W sumie racja - w "Wieżowcu" obsada jest bardziej imponująca niż w tych pozostałych. Mocarne nazwiska są jeszcze w obsadzie filmu wojennego "O jeden most za daleko" (link). Osobna kategoria to filmy, w których wystąpili aktorzy, którzy dopiero po latach stali się "kultowcami", jak wspomniane "Siedmiu wspaniałych" i "Parszywa dwunastka" :D

Odpowiedz
#12
Największe stężenie uznanych nazwisk to "Cienka czerwona linia" a dodać należy że kilku znanych wyleciało podczas montażu. Drugi taki film to właśnie "O jeden most za daleko". Widać kino wojenne to najlepsze podłoże do gwiazdozbioru aktorskiego.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#13
Rekordowy pod względem ilości gwiazd jest jednak film "W 80 dni dookoła świata" z 1956 roku, gdzie nawet w malutkich epizodach pojawiają się Frank Sinatra, Marlena Dietrich, Buster Keaton, George Raft, John Carradine, Peter Lorre, gwiazdy francuskie z tamtych lat Charles Boyer, Fernandel, Martine Carol i zapewne wielu innych.
No i rzadko się zdarza, by w jednym westernie wystąpiło aż siedem gwiazd tego gatunku: Henry Fonda, Gregory Peck, James Stewart, John Wayne, Richard Widmark, Walter Brennan i Karl Malden. Mowa o filmie "Jak zdobyto Dziki Zachód".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Hajp a żywotność filmu military 96 14,619 21-08-2017, 08:14
Ostatni post: al_jarid
  Budżet filmu - skąd te cyferki? Martinipl 14 7,159 08-05-2017, 22:31
Ostatni post: Dr Strangelove
  Proces powstawania filmu arturs123 4 2,003 14-10-2012, 21:26
Ostatni post: The Vujek
  Dobre praktyki - dystrybucja niekomercyjnego filmu pełnometrażowego Candyman 2 1,871 28-06-2011, 17:43
Ostatni post: Mental
  Podrasowanie kolorów filmu. Mental 13 1,858 24-06-2009, 16:55
Ostatni post: Mental
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 16,751 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości