Mortal Kombat
#1
[Obrazek: 6927075.2.jpg]
Mortal Kombat (1995)
reż. Paul W.S. Anderson


Każdy zna "Mortal Kombat". Każdy ;). Czy to przez słynny utwór muzyczny, czy gry z pc, platform i automatów, czy w końcu z wypożyczalni VHS... Ja poznałem właśnie przez wypożyczalnię. Film glądałem w tamtych pamiętnych czasach nie raz. Niedawno zacząłem grać w "Mortal Kombat 4" i postanowiłem sobie odświeżyć film. A odświeżać było co, bo zapamiętałem jedynie zamrożenie przez Sub-zero pistoletu i zgniecenie okularów przez Goro :P. No i co? No i mam mieszane uczucia... W sumie film dosyć średni, ale ma dużo pamiętnych scen (no kultowy w końcu jest!), świetny Soundtrack :) i w ogóle - podobnie jak AVP tego samego reżysera - jest kilka zgrzytów i mało logiki, ale ogląda się szybko i przyjemnie. Z postaci bardzo polubiłem Lorda Raydena, niestety ziemscy bohaterowie są bardzo nieoryginalni (bohater, błazen i laska :/), a główny wróg tragiczny - mówi jakby sylabami i wygląda.. cóż jest niezdrowo tandetny. Z kolei efekty baaardzo się zestarzały, chociaż jestem pod wrażeniem Goro (jak oni go zrobili?!). No i fajne smaczki - teksty rodem z gry, podobne ciosy i miejscami sposób kamerowania z boku (a la bijatyka :P).

6,5/10

PS. Sub-zero i Scorpion strasznie żenująco skończyli :/.
PS2. nie dane było mi zobaczyć sequeli...
PS3. Film w sumie mocno niedzisiejszy, każdy wie, że otwarte zakończenie robi się po napisach końcowych :D.

Odpowiedz
#2
Na Mortalu byłem nawet na premierze i w trzecim rzędzie siedziałem z wywieszonym jęzorem. To było coś wtedy! A soundtrack na kasecie kupiłem dzień później.

A propos soundtracku - istnieje jeszcze niezły score George'a S. Clintona.

Sequel jest żenujący i fatalny. Nie warto. Serialu nie znam.

Odpowiedz
#3
Kiedyś miałem ten film na kasecie (jeszcze chyba mam). W 3, 4 klasie podstawówki oglądałem go codziennie po szkole. :) A MK 2 to już tragedia...

Odpowiedz
#4
Na kasecie miałeś zwykły OST. Też miałem (mam jeszcze), a także do dwójki, oraz album, tzw. "inspired" zespołu The Immortals (kiedyś mi się podobał, ale już dzisiaj nie).

Odpowiedz
#5
Chodziło mi o film, nie o sundtrack.

A co do MK: To porządny kawałek mojego dzieciństwa. Pamiętam, jak jako dzieciak chodziłem z mamą do jej koleżanki, bo jej nastoletni syn miał Amigę i śmigaliśmy w MK 2. W wypożyczalni kiedyś zobaczyłem film i zrobiłem prawdziwą awanturę, żeby mama mi pożyczyła. Jakiś rok później film leciał w TV, nagrałem go i mam do dzisiaj :)

Trzy filmy mojego dzieciństwa:

Mortal Kombat
Człowiek demolka
Terminator 2

8)

Odpowiedz
#6
Powstała jeszcze trzecie część, chyba bezpośrednio związana z serialem.
LINK

A co do MK2 (filmu) to pamiętam faceta z metalowymi rękami :). Muszę to dorwać...

na pebie nie ma :/

Odpowiedz
#7
Tez bylem na premierze Mortala, byl nawet jakis konkurs, ale nie wygralem. :P I tez wtedy sie niezle slinilem, bo efekty specjalne wymiataly z butow. A muzyka pompowala adrenaline. Kto by wtedy pomyslal, w jaka strone pojdzie Anderson...

Odpowiedz
#8
Phil napisał(a):Powstała jeszcze trzecie część, chyba bezpośrednio związana z serialem.
[ur=http://www.filmweb.pl/f97924/Mortal+Kombat++Ostateczna+rozgrywka,(2001)/opisyl]LINK[/url]

Jeżeli się nie mylę, to jest to coś jakby filmowy sequel serialu. Z filmami kinowymi nie ma nic wspólnego. Ale skoro mówimy o filmach, to jest jeszcze Mortal Kombat Porwanie - pierwsze dwa albo trzy odcinki serialu zmieszczone w jeden film. Oba filmy są produkcji telewizyjnej.

Swoją drogą od paru lat mówi się o kinowej Trójce. Chyba nawet był temat na forum.

http://www.filmweb.pl/f107805/Mortal+Kombat,(2010)

Odpowiedz
#9
Vito się nie myli, "porwanie" do odcinki żenującego serialu MK. Co do filmu...jedynka to dla mnie 100% kult. Pamiętam parugodzinną rozkminkę kim był gośc którego załatwił Kano, jakie ma moce (jeśli dobrze pamiętam warczał jak Tygrys) i czy pojawi się w jakiejś grze. Dziś oczy bolą jak patrzy się na animowanego Reptilea ale wtedy to było COŚ. Po wyjściu z kina również zakupiłem kasetkę z muzyką :D
get ready for suprise...

Odpowiedz
#10
Dopisuję się do klubu strajtkoletnich fanów, co tuż po seansie kupili kasetę z muzyką :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie

Odpowiedz
#11
Co tu dodać? Tez byłem na premierze i też wywiesilem jęzor na napisach początkowych. To idealna "egranizacja", doskonale komponuje się z całym światem wykreowanym przez Tobiasa, Owszem, zalatuje miejscami kiczem, ale taka tez byla gra - plaskie postacie, egzotyczne miejsca walk... Najlepszą postacią w filmie był z pewnoscia Rayden, natomiast najgorzej wypadl Kano (w porownaniu z tym z gry to byla jakas ciota :) ).

Część druga jest żenująca, żeby nie napisać - katastrofalna. Serial nie jest juz taki kiepski mozna z lekkim bolem obejrzec.

Odpowiedz
#12
Właśnie.. o co chodziło z tym Kano? Był z naszego świata, tak? To skąd wytrzasnął te swoje oko?

Raptile to naprawdę masakra :).

Ile odcinków liczy serial?

Odpowiedz
#13
To był pierwszy film na którym byłem oficjalnie w kinie :D przed seansem zapodałem sobie motyw przewodni na całą parę . To było coś :) Dawno go nie widziałem chyba pora go odświeżyć.

P.S. Pamiętam że w wypożyczalniach była kreskówka Mortal Kombat, która podobnie jak Animatrix była wprowadzeniem do filmu. Subzero i Scorpion mieli rogi jak Batman :D

Odpowiedz
#14
Jak wiekszosc tu zgromadzonych, w mlodszych latach rowniez ubostwialem Mortal Kombat. Jednakze minelo kilka lat, uplynelo wiele potu i krwi w Dojo a oczy moje zobaczyly niezaprzeczalnych bogow kina kopanego. Jackie Chan, Jet Li, Tony Jaa i wielu, wielu innych... to poziom nieosiagalny dla Mortal Kombat.
Walki sa zbyt wolne, zle nakrecone, z choreografia pozbawiona bardziej rozbudowanego systemu przyczyna-skutek, nigdzie na ekranie szukac urwanych glow, rozpolowionych cial i wiader krwi z gry. Do glownej roli zostal najety Robin Shou, ktory niby ma tam jakies tytuly mistrzowskie, ale jest takim lebiega, ze nawet w Chinach malo kto go chce zatrudnic. Zeby nie wypadl blado reszta obsady to naturszczyki pozbawione jakiejkolwiek znajomosci sztuk walki (ale udajace kultowych mistrzow), oczywiscie z wyjatkiem prawdziwych kopaczy obsadzonych w drugim i trzecim planie.

Film jest zly i to bardzo. Brak porzadnych pojedynkow w filmie kung fu? To bardzo powazne przewinienie. Obraz jest ogladalny tylko ze wzgledu na klimat tu i tam, ale w sumie nie za wiele tego, no i oczywiscie epicki motyw przewodni.

Kategoria: PG-13 za nieustajaca plastikowa akcje, fantastyczne, straszne potwory, super brutalne (ale tylko w dialogach) walki i drewniane kukły w obsadzie

2= / 6
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#15
Phil napisał(a):Ile odcinków liczy serial?

http://film.org.pl/prace/mk_conquest.html

Odpowiedz
#16
Byl jeszcze film animowany laczacy grafike 2d i 3d wypuszczony tuz przed premiera MK. Niezbyt dobry, ale miejscami animacja byla efektowna (jak na tamte czasy). Reptile wygladal beznadziejnie i nierealnie juz za pierwszym razem (mialem wtedy moze z 12 lat ;) )
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10


Odpowiedz
#17
Ahh.. Mortal Kombat.:) Film pełen błędów, miejscami przynudzający i właściwie bez fabuły, a mimo to wspominam go z sentymentem.:) Pamiętam, że jak po raz pierwszy go oglądałem to byłem wkurzony, że Sub-Zero dał się w taki łatwy sposób załatwić i, że można pokazać w filmie tak brutalne walki(Scorpion vs Johnny Cage, gdzie krew leje się litrami.:)). Dwójka to nieporozumienie totalne, a trójka miała podobno wyjść niedawno, ale jak widać chyba nic z tego. Serial to kupa straszna poza jednym wyjątkiem - zakończeniem. Otóż ci "dobrzy" przegrywają ze złymi. Coś nowego w świecie Mortala.

"Let's fight(niezidentyfikowane szumy). MORTAL KOMBAT! Dumdumdumdum" - pamięta ktoś tą pieśń?

Odpowiedz
#18
Cytat:pamięta ktoś tą pieśń?

Wszyscy ją pamiętają ;)

Odpowiedz
#19
Obok "Silent Hilla" chyba jedyna w miarę przyzwoita adaptacja gry. W okresie podstawówki strasznie mi się podobał. Mrok, świetna muza, ciekawe starcia, brutalność na tyle stonowana, żeby nie zblokować dystrybucji filmy na szeroką skalę a zarazem zadowolić miłośników Fatality. Próba powrotu do niego w późnych okresie szkoły średniej z kumplem przy wódce okazała się niepowodzeniem i zrezygnowaniem z filmu w połowie.
Tym niemniej niektóre sceny na trwałe zapadły mi w pamięci(pierwsze pojawienie się Sub-Zero i Scorpiona, wszystkie starcia tego pierwszego, łącznie z jego pokazową walką podczas uczty, starcie w lesie Scorpiona i Cage'a) i wspomnienia względem niego mam ciepłe, ale wracać do niego raczej nie zamierzam, nie przypuszczam, żeby skończyło się to dobrze dla filmu.

Strummer napisał(a):"Let's fight(niezidentyfikowane szumy). MORTAL KOMBAT! Dumdumdumdum" - pamięta ktoś tą pieśń?
Nie wiem czy chodzi ci właśnie o nią, ale zdecydowanie najbardziej mnie w tamtym okresie rajcował motyw przewodni:
http://youtube.com/watch?v=xWnJyKQACXA

Odpowiedz
#20
Oglądał ktoś może kreskówkę MK?



To jest całkiem fajne :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości