Najlepsze epizody/cameo
#1
Do założenia tematu skloniła mnie wczorajsza rozmowa z Gamartem, który przypomnial mi fajne epizodyczne role Justina Longa, który chyba bardziej mi się w nich podobał niż w jakiejkolwiek dużej roli (choć lubię gościa).

Sednem tematu jest umieszczanie tutaj linków, propozycji, filmików z raczej znanymi aktorami, którzy w jakichś filmach pojawi się w epizodzie, w scenie, w paru małych scenach, ewentualnie w całym filmie w bardzo małej, ale zabawnej/interesującej roli.

Więc kilka z Longiem, którymi wymienialiśmy się z Gamartem:

Zack and Miri Make a Porno



Old Dogs



Idiocracy



Chciałem wrzucić Gary'ego Oldmana w True Romance, ale nie mogłem znaleźć dobrych klipów.

True Romance - Brad Pitt



Entourage - Val Kilmer



Cannonbal Run - Roger Moore (i Peter Fonda oraz Jackie Chan przy okazji)

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#2
Pierwsze co przychodzi mi na myśl, to Matt Damon w Eurotrip:




Odpowiedz
#3



Odpowiedz
#4
Tak na szybko przychodzi mi na myśl od razu.

niestety w nie najlepszej jakości.

Odpowiedz
#5
Jest w lepszej:



Najlepsze cameo ever, rzeczywiscie. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#6
Fajne i zabawne epizody były w Jay'u i Cichym Bobie:



Odpowiedz
#7
W Sword of Doom (1966) Toshiro Mifune ma świetne cameo - zbójom myli się lektyka którą chcą napaść. Zamiast na jakiegoś kupca trafiają na Mifune, który w kilka minut wycina w pień ze dwudziestu nieszczęśników, podnosi swoje rzeczy i odchodzi. I tyle go widzieli w filmie.

Jakby tego było mało scena jest genialna estetycznie - walka toczy się w gęstej zamieci śnieżnej.

http://w351.wrzuta.pl/film/88RLMFU5I2E/sword_of_doom (od ~50 sekundy).

Odpowiedz
#8
Kto nie widział jeszcze "21 Jump Street" niech nie wchodzi.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#9
Moje ulubione cameo:



To jest Wesley Snipes, prawda? Bo zaczynam wątpić ;)

Odpowiedz
#10
To Billy Blanks, jedna z trzeciorzędnych gwiazd kina kopanego.

Odpowiedz
#11
Kurde, zawsze myślałem, że to Snipes. Tak czy siak, dobre cameo ;)

Odpowiedz
#12
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#13
Obejrzałem ostatnio film Rogera Cormana "Masakra w dniu św. Walentego". Kobiety nie otrzymały tu wiele czasu ekranowego, ale chyba do końca życia zapamiętam scenę z udziałem Jean Hale. Ta nieznana (lecz bardzo ładna) aktorka zagrała w najzabawniejszej scenie filmu, zupełnie nie pasującej do takiego brutalnego kina gangsterskiego. Wcieliła się w postać dziewczyny gangstera, która za jego pieniądze kupiła drogie futro. Gangster popada we wściekłość i rozpoczyna się walka - kobieta walczy o futro jakby walczyła o życie. Niestety nie znalazłem odpowiedniego linka.

Odpowiedz
#14
Ale w tym temacie chodzi chyba o znanych aktorów, bo na tym polega cameo:D

Odpowiedz
#15
Najlepsze cameo w historii Friends:




Odpowiedz
#16
Ale to nie było cameo. Bruce Willis miał pełnoprawną rolę. Prawdziwe cameo w Friends miała m.in. Isabella Rossellini czy Robin Williams i Billy Crystal.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#17
(10-10-2014, 14:50)Crov napisał(a): Ale to nie było cameo. Bruce Willis miał pełnoprawną rolę. Prawdziwe cameo w Friends miała m.in. Isabella Rossellini czy Robin Williams i Billy Crystal.

W sumie faktycznie. Bardziej rola epizodyczna niż cameo. Tak czy srak najlepszy epizodyczny występ ze wszystkich. Love Machine przed lustrem rozwala mnie za każdym razem.

Odpowiedz
#18
Gościnny występ to był, a Bruce pojawił się w dwóch albo nawet trzech odcinkach. ;) Pisząc w temacie "epizod" mam na myśli pojawienie się na chwile - np. w jednej czy dwóch scenach albo w małej roli. A Bruce w tym jest bardzo ważną postacią.

Ale spoko rola, zwlaszcza, ze to jeszcze nim Bruce okazal sie byc bucem. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#19
(10-10-2014, 14:55)Crov napisał(a): Gościnny występ to był, a Bruce pojawił się w dwóch albo nawet trzech odcinkach. ;) Pisząc w temacie "epizod" mam na myśli pojawienie się na chwile - np. w jednej czy dwóch scenach albo w małej roli. A Bruce w tym jest bardzo ważną postacią.

Ale spoko rola, zwlaszcza, ze to jeszcze nim Bruce okazal sie byc bucem. ;)

No rozumiem, rozumiem. Ewentualnie możemy zawsze rozpocząć kolejną dysputę na temat definicji epizodu i cameo. Skoro można było o sci-fi to dlaczego nie o tym? :D

A tak na poważnie to pamiętam, że jeszcze DeVito był niezły, którego występ już NA PEWNO pasuje do tematu o "cameo" ;P

Odpowiedz
#20
Channing Tatum w "This is the End".

For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  PLEBISCYT: Najlepsze filmy prawie dekady / drugiej dekady XXI wieku - badanie gruntu Juby 37 3,259 01-05-2020, 14:34
Ostatni post: Doppelganger
  Najlepsze filmowe fryzury/stylówy Huntersky 10 2,182 21-03-2020, 19:43
Ostatni post: Krismeister
  [+18] Najlepsze full frontale z mainstreamowych filmów military 278 187,678 14-03-2019, 21:04
Ostatni post: shamar
  Najlepsze przejawy męskiego szowinizmu w historii kina Mental 13 1,650 28-10-2018, 00:40
Ostatni post: OGPUEE
  Najlepsze sceny uzbrajania się Mental 18 3,865 24-04-2018, 17:16
Ostatni post: Derelict Machine
  Najlepsze filmowe sceny "łóżkowe" Jakuzzi 55 29,916 19-04-2018, 13:31
Ostatni post: Corn
  Najlepsze krótkie występy nawrocki 9 2,671 16-05-2017, 01:09
Ostatni post: Bucho
  Najlepsze filmy gangsterskie - głosowanie! desjudi 12 3,449 14-04-2017, 11:28
Ostatni post: Juby
  Najlepsze filmy dziesięciolecia Pitero 25 4,533 01-04-2017, 20:59
Ostatni post: smackey
  Najlepsze i najgorsze one-linery Wawrzyniec 82 18,452 13-03-2017, 18:34
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości