• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Najrówniejsi reżyserzy
#1
Zastanawiam się, czy są na świecie reżyserzy, którzy są zawsze w wysokiej formie, bez zaliczonych ewidentnych wpadek? Nie liczę tu wpadek komercyjnych, bo one nie mają wpływu na jakość filmu, a także ilości zebranych nagród, bo nie zawsze ci najlepsi są nagradzani adekwatnie do oczekiwań.

Są tacy?

Bo mi pierwszy na myśl zawsze i wszędzie przychodzi Martin Scorsese, który przez 50 lat nie zrobił słabego filmu. Nie zrobił nawet średniego - zawsze osiąga poziom co najmniej dobry, jeśli nie wybitny. Zawsze myslałem, że "Kundun" lub "Bringing out the dead" znacząco odstawały, ale obejrzałem je jakiś czas temu powtórnie i... złego słowa nie powiem. Dwa dobre, niebanalne filmy i do tego znakomicie opowiedziane (nawet jeśli historia Dalaj-Lamy jest dość epizodyczna), wyśmienicie zrealizowane.


Odpowiedz
#2
Tarantino? Wiem, wiem, tu zdania będą podzielone, bo sporo osób nie lubi Death Proof chociażby, ale z mojej perspektywy facet nie zrobił filmu który bym nazwał słabym; nawet Kill Bille, których szczególnych fanem nie jestem (chociaż przydałaby się powtórka), to porządne kino. Nie wspominając o takich gigantach jak Pulp, Django czy Bękarty.

Odpowiedz
#3
Myślę, że Michaela Manna można spokojnie zaliczyć do tej ekipy. Podobnie jak Finchera. Mann ewidentną wpadkę miał tylko jedną (KEEP. Ewentualnie PUBLIC ENEMIES, acz mnie się podobało i nie powiedzialbym, ze to zły film). Fincher to samo (za to uznałbym BUTTONA, choć nie jest tragiczny czy zły).
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#4
Sergio Leone od czasu Za garść dolarów nie miał żadnej wpadki i tworzył świetne filmy (tylko Garść dynamitu odstawała jakościowo jako trochę słabszy). Z obecnych twórców wymieniłbym Smarzowkiego (wszystkie filmy na bardzo zbliżonym poziomie).

No i Nolan od lat jest równy... tzn, w jego wypadku to równa pochyła od świetnego BB do rozczarowująco głupiego TDKR. ;)

Odpowiedz
#5
Waląc od razu z grubej rury to Kubrick, no ale wiadomo, że to inna kategoria, a i filmów zrobił trochę za mało, żeby go brać pod uwagę.
Jest też Paul Thomas Anderson, który od 1996 trzaska same świetne filmy.
Michael Mann na początku kariery miał tylko słabsze filmy, a potem od 1992 trzyma wysoki poziom z częstymi odchyłami w kierunku wybitności :)

Odpowiedz
#6
(25-11-2013, 14:03)simek napisał(a): Michael Mann na początku kariery miał tylko słabsze filmy, a potem od 1992 trzyma wysoki poziom z częstymi odchyłami w kierunku wybitności :)
Łot? A THIEF, a MANHUNTER? Jedyne, ktore moga być słabsze (tj. których tnie widziałem) to filmy telewizyjne, JERICHO MILE i LA TAKEDOWN. JERICHO MILE ma dobra ocene na IMDB. A LA TAKEDOWN, ale to miał być pilot serialu, więc to też trochę inna sprawa.

Jeżeli chodzi o filmy kinowe to tylko THE KEEP jest słabszy, tj. z tego co słyszałem, bo nie widziałem. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#7
(25-11-2013, 14:03)simek napisał(a): Waląc od razu z grubej rury to Kubrick, no ale wiadomo, że to inna kategoria, a i filmów zrobił trochę za mało, żeby go brać pod uwagę.

Nie przesadzaj, nie był takim równym reżyserem, zdarzyło mu się nakręcić także kilka dobrych filmów.

Odpowiedz
#8
The Keep i LA Takedown są z początku kariery i są słabsze, więc co się czepiasz :p

Odpowiedz
#9
No tak, ale nie można LA TAKEDOWN rozpatrywać w tej samej kategorii.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#10
Dalej się czepiasz :) W każdym razie Mann jest równym reżyserem i na tym poprzestańmy, nieważne co tam kręcił dla telewizji dawno temu.

Odpowiedz
#11
Jest różnica między filmem kinowym, a "filmem", który jest po prostu długim odcinkiem niezrealizowanego serialu, dlatego nie fair jest mowienie, ze dopiero po 1992 zaczął robić filmy wybitne bądź ocierające się o wybitność. MANHUNTEROWI bardzo niewiele brakuje do wybitności.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#12
Hm, w całym tym temacie dochodzą oczywiście też osobiste odczucia. I niby można powiedzieć, że Martin Scorsese jest równy, ale np. "Aviatora" nie trafię i uważam go za jeden ze słabszych filmów Scorsese.

David Fincher pomijając "The Curious Case of Benjamin Button" to też równy.

I naturalnie dla mnie Christopher Nolan (tak, tak Crov) jest bardzo równym reżyserem.

A co np. o Samie Mendesie, też bardzo dobry równy poziom?
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#13
Cameron.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#14
Cytat:David Fincher
Nie bardzo.

Dwa pierwsze filmy - geniusz, trzeci bardzo dobry, a potem wyskakuje z takim Fight Clubem...
Z dalszych filmów widywałem tylko co niektóre i żadnego nie miałem ochoty obejrzeć po raz drugi.

Cytat: z grubej rury to Kubrick

Tu się zgodzę. Żadnego z jego filmów nie miałem nigdy ochoty oglądać po raz drugi więc z pewnością był równy.

AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS

Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#15
Cameron, który zaczął od Piranii 2. ;)

Wiadomo, że Kubrick - od Strangelove do śmierci same wybitności praktycznie kręcił. A wcześniej też dobre rzeczy. Jak zawsze wytknę tylko Lolitę - bodajże najsłabszy film w karierze.

Parę europejskich klasyków też np. Antonioni, z tego co widziałem od niego czyli niemal wszystko na poziomie.

Cronenberg - zazwyczaj zawsze potrafi mnie zaintrygować każdym swoim filmem i słabej rzeczy od niego nie oglądałem.

King Hu - najlepszy reżyser filmów wuxia, 9 filmów i każdy dobry.

Chaplin, Kobayashi, Peckinpah, Kurosawa i jeszcze inni.


Cytat:Tu się zgodzę. Żadnego z jego filmów nie miałem nigdy ochoty oglądać po raz drugi więc z pewnością był równy.

Bo nie jest dla plebsu. ;)
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#16
Cameron byl na planie "Piranii 2" jakies 8 dni, latwo wskazac palcem "jego" sceny i nie mial glosu przy final cut. Co do reszty, to od Termka ponizej prwnego (dobrego) poziomu nie schodzi.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#17
Polscy: Leszek Dawid, Wojciech Smarzowski.

Zagraniczni: Spike Jonze, Matthew Vaughn, Mike Nichols, Anton Corbijn, Nolan.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#18
(25-11-2013, 20:00)Pitero napisał(a): Mike Nichols

Od razu przychodzi mi do głowy ten film:
[Obrazek: Whatplanetareyoufrom.jpg]

Dla mnie był okropny.

A Cronenberg też miewał słabsze filmy.

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#19
Dziwię się, że nikt nie wspomniał braci Coen. Hudsucker Proxy i Ladykillers były dosyć średnie, a cała reszta dobra, bardzo dobra i wybitna.

Odpowiedz
#20
(25-11-2013, 15:38)Lawrence napisał(a): I naturalnie dla mnie Christopher Nolan...

(25-11-2013, 16:07)Bucho napisał(a): Cameron.

MEH.

Skoro wymieniamy już tuzy równi pochyłej to ja proponuję Kasię Rosłaniec albo Barbarę Białowąs :P

Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ulubieni reżyserzy Tyler Durden 273 38,961 15-09-2019, 04:03
Ostatni post: marsgrey21
  Reżyserzy, których fenomenu nie czaicie Kryst_007 25 2,995 06-09-2017, 14:58
Ostatni post: Pitero
  Młodzi reżyserzy, którzy dostają wielkie projekty military 11 2,353 17-11-2012, 15:03
Ostatni post: Corn
  Reżyserzy, których uważamy za ZŁYCH military 158 18,758 20-11-2010, 21:16
Ostatni post: Mefisto
  Zapomniani reżyserzy SonnyCrockett 13 1,622 24-09-2009, 22:11
Ostatni post: Karaluch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości