Nie psujmy sobie dzieciństwa
#41
Craven napisał(a):Niekończąca się opowieść - Nawet nie chcę myśleć jak zły ten film wydałby mi się teraz. Nie będę sprawdzał.
Podobnie jak misiek, bardzo się temu dziwię. Film jest magiczny i moim zdaniem wytrzymuje próbę czasu, a nawet więcej. Nie wiem, co może zestarzeć się w filmie, który opiera się na aktorstwie (Barret Oliver i Noah Hathaway do dzisiaj mnie wzruszają) i cudownym klimacie (muzyka!!).

Za to nie zamierzam wracać do Akademii Pana Kleksa. Kumpel wrócił i żałował. Wolę się wciąż bać wilków i Adolfa (zawsze myli mi się z Alojzym...). A dzieciom pozwolę przeżywać na osobności :P
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#42
Cobra - jeden z kultowych filmów mojej młodości okazał się dzisiaj wyjątkowo ciężkostrawny.

Więcej tutaj: http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?p=236209#236209

Żałuję że postanowiłem odświeżyć sobie ten tytuł.

Odpowiedz
#43
Taka uwaga na marginesie: temat powinien nosić tytuł "nie psujmy sobie wspomnień z dzieciństwa". :) Dzieciństwa Waszego, jakiekolwiek by nie było, nie można już chyba popsuć, chyba, że ktoś ma w garażu starego DeLoreana ;)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#44
Mierzwiak napisał(a):Cobra - jeden z kultowych filmów mojej młodości okazał się dzisiaj wyjątkowo ciężkostrawny.

Nigdy ten film do mnie nie przemawial. Ludzie godoli : co ty pojeba...y ? to jest super. A dla mnie zawse to byla tandeta.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#45
shamar napisał(a):A dla mnie zawse to byla tandeta.

Dla mnie również, ale dziś mogę o tym mówić otwarcie.

Odpowiedz
#46
Ja miałem wprost przeciwnie. Nigdy nie przepadałem za Cobrą, ale ostatni seans wywindował go dość wysoko w hierarchii filmów Sly'a. 80's na maksa!

Odpowiedz
#47
Masters of the universe - w dzieciństwie jarałem się tym niemożliwie, obejrzałem powtórnie rok temu i seans do specjalnie interesujących nie należał. Acz Skeletor/Langella dalej rządzi (choć już nie straszy) i choćby dla niego bym sobie kiedyś DVD z tym filmem na półce postawił.

Odpowiedz
#48
Nadchodzą święta czyli u mnie czas powtórek filmów bożonarodzeniowych. Obejrzałam więc niedawno 'Śniętego Mikołaja' i totalnie się rozczarowałam. Zapamiętałam film jako przyjemną familijną komedię, a teraz... magia uleciała
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
#49
Obejrzałem "Showdown In Little Tokyo" i jest w pytkę :D
Oczywiście daaaawno temu oglądałem go na serio (chyba), teraz jako świetną, tandetną komedię, ale bawiłem się świetnie.

Odpowiedz
#50
No i kolejny film mogę dopisać do listy "zepsutych po latach" - "Wojownicze dinozaury". A może po prostu brak Knapika jako lektora zabiera filmowi jakieś 10 punktów w skali "awesome"?


Odpowiedz
#51
"Łowca - ostatnie starcie" - film mojego dzieciństwa. Dziś wydaje się słabo zrobioną rozrywką wątpliwej jakości. Niby dużo się dzieje, szybko (ach, ten pędzący samochód z młodym Damięckim za kierownicą) i jest mrocznie (akurat czarne charaktery bronią się znakomicie), ale ostatecznie film tylko dla najmłodszych. Choć nie wiem, czy dzisiejszym dzieciom by się spodobał.

Odpowiedz
#52
No patrz, a ja mam ten film w odłożonych do obejrzenia (z dzieciństwa pamiętam tylko jego zwiastuny na kasetach VHS plus nowelizację, którą kiedyś pożyczyłem z biblioteki). Ciekawe jak podejdzie, jak nie będzie gorsze od serialowego "WOW!" (też z małym Damięckim) to nie będę narzekał. :razz:

A co do czarnych charakterów to pamiętam, że w jakimś programie dla dzieci widziałem (w czasie premiery tegoż filmu) teledysk do ich piosenki o "waleniu w nos i byle gdzie". :mrgreen:

Odpowiedz
#53
Kurt Steiner napisał(a):No i kolejny film mogę dopisać do listy "zepsutych po latach" - "Wojownicze dinozaury". A może po prostu brak Knapika jako lektora zabiera filmowi jakieś 10 punktów w skali "awesome"?

Pierwsze słyszę...to latało w polskiej TV?
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#54
Pamiętam to z VHS-u, na okładce dinozaury stały w cool pozach na białym tle. Ale z samego filmu jakoś nie za wiele sobie przypominam, może dlatego, że wolałem Żółwie Ninja.

Odpowiedz
#55
Szaman napisał(a):Pamiętam to z VHS-u, na okładce dinozaury stały w cool pozach na białym tle.

Dokładnie.

[Obrazek: 71KQTA9NBRL._SL500_AA300_.gif]

No właśnie "TMNT", jakoś lepiej zniosło próbę czasu, pierwszy film (dzięki Giefergowi) w sobotę na półce nawet postawiłem. :twisted:

Odpowiedz
#56
Przypadkiem z jutuba znalazłem odcinek pewnej wieczorynki, którą oglądałem za młodu: "Karolina i jej przyjaciele". Oj, postarzało się. Animacja koślawa i drętwa, blokowate projekty postaci, zaś co polskiego dubbingu - kłapy są słabe, część głosów jakoś mi nie pasuje, a moje dzieciństwo znów zostało zabite, gdy okazało się, że tym sympatycznym lewkiem:
[Obrazek: e6qe5t.jpg]
jest Król Zbrodni:
[Obrazek: Kingpin_(Spider-Man).jpg]

Zdecydowanie dla dzieci. Ja się okazałem za stary.

Odpowiedz
#57
Blob (1998)
Żółwie mutanty - rycerze ninja 2
Indiana Jones 3
Zemsta Ninji

Czasem wolę zrezygnować z powtórkowych seansów. Mam wymieniać dalej?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#58
Indiana Jones 3? W tym przypadku ewidentnie z tobą stało się coś nie tak, nie z filmem. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#59
Z Shamarem?! Nigdy w zyciu :)
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#60
(08-10-2013, 22:11)Huntersky napisał(a): Indiana Jones 3? W tym przypadku ewidentnie z tobą stało się coś nie tak, nie z filmem. :)

Po prostu zapamiętałem go jako lepszy, a nawet świetny.
A przy powtórce, po latach, wydał mi się taki... zwykły.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości