Ojciec chrzestny - najlepsza trylogia świata:)
#21
Gieferg napisał(a):nie chcę bezcześcić podobno największego arcydzieła kina oglądając go z DiviXa czy tym bardziej w telewizji

Ja widziałem pierwszy raz na TVN i jakoś nie przeszkodziło mi to docenić filmu, bo zaraz pobiegłem(a właściwie zawołałem kuriera) po całą trylogię. Swoją drogą Ojciec to jeden z... dwóch filmów które kupiłem normalnie w sklepie. Reszta to gazetówki.

Odpowiedz
#22
Nie oglądam filmów w TV od kilku lat. Jesli sie zdecyduję to obejrzeć to raczej od razu na DVD.

Odpowiedz
#23
kupuj w ciemno całą trylogię. na 101% ci się spodoba.
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#24
Może i tak zrobię, ale to najwcześniej za miesiąc. "Zabójcze bronie" wyczerpały limit zakupów na styczeń.

Odpowiedz
#25
Kurde, trzeci raz zabieram się za tego posta, bo mi forum coś wczoraj i przedwczoraj szwankowało. Może teraz się uda.

Gieferg napisał(a):Nie oglądam filmów w TV od kilku lat. Jesli sie zdecyduję to obejrzeć to raczej od razu na DVD.

Ja też od jakiegoś czasu przestałem oglądać zwłaszcza te kanały które mają reklamy, po prostu nadawcy skutecznie mnie do tego zachęcili(kiedyś to mniej było tego gówna). Więc w tej kwesti się zgadzamy. Jednak nie rozumiem tego, że większość szanownych forowiczów jest tak wybredna w kwesti jakości dźwięku i obrazu. Telewizje tu w ogóle chyba rzadko kto ogląda, bo a to jakość troche mniejsza od dvd, a format obrazu troche mniej panoramiczny, a dźwięk tylko stereo zamiast 5.1 no i bez DTSu. W pełni rozumiem, że niektórymi filmami wręcz wypada się rozkoszować oglądając je na wielkim ekranie i z kosmicznym dźwiękiem, ale przynajmniej ja, jeśli oglądam film pierwszy raz to żeby go uczciwie ocenić potrzebuje tylko czegoś lepszego od kiepskiej ***, a dopiero jak mi się bardzo spodoba to myślę o lepszej wersji. Dla mnie wspomnienia o filmie zostają takie same bez względu na to czy oglądam go w kinie czy na VHS, jakość jest ważna tylko podczas oglądania. Chodzi mi o to, że jeśli potraficie docenić jakiś film oglądając tylko kinówkę(tak jak na przykład No country for old man ostatnio) to można zadać pytanie po co wam lepsza jakość, skoro i bez niej film jest świetny?? Wiadomo, że każdy widzi, że na HD filmy świetnie wyglądają, ale czy DVD nam nie wystarczało? Ja na przykład w ogóle nie doceniam przestrzennego dźwięku jaki słyszę w kinach, to, że będę słyszał przejeżdżający samochód z tylnego lewego głośnika zamiast z lewego w stereo to żadna różnica przy oglądaniu. Mi stereo supełnie wystarcza. Nie atakuję broń Boże maniaków obrazu i audiofili, tylko chciałbym zadać pytanie o sens ciągłej pogonia za jakością filmów. Czarno białymi filmami niemymi też ludzie zachwycali się podobnie jak my obecnymi...

Odpowiedz
#26
Cytat:Telewizje tu w ogóle chyba rzadko kto ogląda, bo a to jakość troche mniejsza od dvd, a format obrazu troche mniej panoramiczny, a dźwięk tylko stereo zamiast 5.1 no i bez DTSu.

-> Lektor (nie toleruję tego)
-> obraz 4:3 (tego również nie toleruję, oczywiście za wyjątkiem sytuacji gdy to oryginalny format)
-> reklamy (a tego to już w ogóle)

Jeszcze jakieś pytania?
Akurat czy 5.1 to mi aktualnie wisi, bo i tak oglądam w stereo korzystając tylko z głośniczków telewizora.

Cytat:ja, jeśli oglądam film pierwszy raz to żeby go uczciwie ocenić potrzebuje tylko czegoś lepszego od kiepskiej ***

A ja nie. Jak mam oglądać film, który ponoć jest dobry, to chce go obejrzeć jak nalezy.

Cytat:ale czy DVD nam nie wystarczało?
DVD mi wystarczy i jeszcze długo będzie wystarczyć.

Tak więc Ojca Chrzestnego w TV oglądać nie będę :P

Odpowiedz
#27
A ja właśnie nie lubię oglądac filmów na kanałach bez reklam (TVP, Ale Kino), bo w czasie przerwy nie mogę pójsć do kuchni (to jakoś przeżyje), albo do łazienki (tu gożej :/). 4:3 to tragedia - fakt. Lektora też nie lubie, ale da radę obejrzeć (ostatnio sobie np BiR obejrzałem na DVD z lektorem, bo... tak :)).

EDIT:
Mam zajebiaszczy avatar?

Odpowiedz
#28
Cytat:-> Lektor (nie toleruję tego)
Dlatego mamy do dyspozycji pakiet Canal+ i HBO
Cytat:-> obraz 4:3 (tego również nie toleruję, oczywiście za wyjątkiem sytuacji gdy to oryginalny format)
Patrzy wyżej, plus jeszcze pewnie jeszcze kilka innych kanałów, które nadają przynajmniej w 16/9(nawet TVP się zdarza tak nadawać). Pozatym jest różnica oglądać jakiś widowiskowy, bogaty w detale i precyzyjnie wykadrowany film przygodowy na przykład, a jakiś skromny dramat. Ostatnio widziałem na HBO "Capote" i jakoś mój telewizor odbierał go w 4/3 to myślałem że był tak kręcony, bo nie widziałem tam żadnych braków na ekranie...
Cytat:-> reklamy (a tego to już w ogóle)
Ja już zapomniałem że istnieją takie programy jak Polsat, TVN, TV4, a gdzie indziej nie ma reklam w trakcie filmu...

Odpowiedz
#29
Simek -> telewizja jest u mnie przegrana i nic tego nei zmieni, na dobrą sprawę nie oglądam w niej nie tylko filmów, ale i niczego innego. Nie zamierzam płacić za jakieś Canal+ czy HBO, żeby potem oglądac filmy wtedy kiedy mi je łaskawie puszczą i się dostosowywac do ich programu, już nawet kino daje większą swobodę wyboru. Poza tym to że bez reklam mnie nie zbawia, bo jak oglądam film w domu to chcę mieć możliwość zatrzymania kiedy będzie taka potrzeba itp. Jak jakieś dwa lata temu ostatnio oglądałem jeden film na TVP1 (od zmierzchu do świtu) to myslałem że nmnie k*rwica strzeli. Mam okreslone wymagania jeśli chodzi o oglądanie filmów i żadna telewizja ich nie spełnia.

Phil -> na litośc boską nie wspominaj o takich ścierwach jak BiR w temacie o "Ojcu Chrzestnym" :roll:

Odpowiedz
#30
Co do tego zatrzymywania to też się da zrobić, bo są jakieś dekodery z dyskiem twardym, na który cały czas nagrywa się to co idzie, a potem automatycznie usuwa, więc na jakiś czas możesz sobie zatrzymać telewizje, skoczyć do klopa i wrócić i włączyć play. Ja zamierzam płacić za C+, bo dla mnie to i tak taniej wyjdzie niż pójście do kina kilka razy w miesiącu, czy wypożyczanie dvd, nie mówiąc już o kupnie, no ale ja nie tylko filmy, tylko zwłaszcza liga angielska, której nie idzie w inny sposób dostać, więc ja jestem zadowolony, Tobie tv do szczęścia nie potrzebna, więc jest ok.

Tak, wiemy że to offtop, ale nie ma się z tym gdzie przenieś, a pozatym już skończyliśmy.

Odpowiedz
#31
Ja uważam część pierwszą za najlepszą, bo film zawierał sceny, które zapadły mi na długo w pamięć już po pierwszym oglądaniu. Jest to bez wątpienia arcydzieło, bo nie ma w nim żadnych wad. Świetna, dramatyczna muzyka Nino Roty, mistrzowskie aktorstwo (Brando, Pacino, Caan, Duvall oraz bardzo charakterystyczny, znany z Ucieczki gangstera, Al Lettieri w roli Sollozzo), wszystko inne również godne Oscarów.

Część druga była również bardzo dobra, zapewne dlatego że nie był to typowy sequel, było trochę mniej akcji i przemocy za to więcej psychologii i dramatu.
Aktorstwo jest nawet lepsze, szczególnie jeśli chodzi o postaci kobiece Talię Shire i Diane Keaton, które otrzymały trochę większe pole do popisu, podobnie jak John Cazale w roli Fredo. Świetny był Michael V. Gazzo jako Frankie Pentangeli, już od pierwszej minuty pojawienia się bardzo się wyróżniał zachowaniem i stylem mówienia. Ale i tak najlepiej wypadł Robert DeNiro w roli młodego Vito Corleone, imigranta przybywającego z Sycylii do Ameryki (towarzyszy mu świetny motyw Nino Roty "The Immigrant", który zapewne był głównym powodem przyznania kompozytorowi Oscara). Nie rozumiem jednak dlaczego wyróżniono nominacją Lee Strasberga, który wypadł niezbyt wiarygodnie.

Trzecia część jest zdecydowanie słabsza, scenariusz niezbyt interesujący, reżyserowi nie udaje się przykuć uwagi widza, a finałowe sceny w operze i po przedstawieniu były irytujące i kiepsko zrealizowane. Jedynie Al Pacino był znakomity, reszta obsady się nie popisała.

Nawiązując do tytułu tego tematu - Ojciec chrzestny byłby najlepszą trylogią świata, gdyby część trzecia była lepsza.

Odpowiedz
#32
nie wiem, moze jestem dziwny, ale dla mnie III cz. ojca chrzestnego to potega i wspaniale zamkniecie cudownej trylogii.

Odpowiedz
#33
Masz prawo tak uważać. Nie ma w tym nic dziwnego.

Mam jedno pytanie dotyczące słynnego tekstu "Trzymaj przyjaciół blisko, ale wrogów jeszcze bliżej" - oglądając pierwszą część nie zauważyłem tego tekstu, dopiero w drugiej części była scena jak Michael mówi do Toma: "Mój ojciec mawiał trzymaj przyjaciół blisko, ale wrogów jeszcze bliżej". A więc w której części użyto go pierwszy raz?

Odpowiedz
#34
Mental napisał(a):nie wiem, moze jestem dziwny, ale dla mnie III cz. ojca chrzestnego to potega i wspaniale zamkniecie cudownej trylogii.

A dla mnie ten film to profanacja Ojca Chrzestnego i jechanie po marce. Jako osobny film jeszcze dałby radę, ale nie jako sequel Godfathera.

Cytat:A więc w której części użyto go pierwszy raz

W książce :)

A tak na serio, to nie wiem, musiałbym sprawdzić.

Odpowiedz
#35
bredzisz, Vito, i tyle (:
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#36
Nie znasz się ;)

Odpowiedz
#37
Mariusz - chyba scena w ogródku, tuż przed śmiercią Vita. Wtedy pada to zdanie.

EDIT: Jednak nie :? nie ma takiego zdania w jedynce. Pewnie jest tylko w książce.

Odpowiedz
#38
Obejrzałem wszystkie 3 części. Ciężko powiedzieć, że za jednym zamachem, bo to prawie 12 godzin filmu i musiałem sobie to jakoś podzielić. Dla mnie, fana książkowego pierwowzoru, we wszystkich 3 filmach wszystko grało i buczało. Nie uważam części 3 za znacznie słabszą, chociaż wątek watykański trochę nieciekawy był, a symultaniczne wykańczanie wrogów rodziny trochę wtórne już było.

Bardzo wzruszające filmy, zwłaszcza część 2 i 3. Poza tym kawał dobrego, gangsterskiego kina. De Niro w drugiej części rządzi niepodzielnie, i żal trochę się robiło, kiedy wracało się do wątku Michaela... A w ogóle nie podobała mi się zerowa empatia młodego Ala Pacino. Dopiero w III części widać grę emocji na jego twarzy - wcześniej: kamienne oblicze, zero emocji... No, ale może tak właśnie miało być?

A swoją drogą, na IMDB stoi, że akcja trzeciej części ma miejsce w roku 1979, tymczasem w międzyczasie umierają dwaj papieże, w tym poprzednik Jana Pawła II, który został wybrany w roku 1978. Czyżby błąd w scenariuszu?

Głupio brzmi w polskim wydaniu, kiedy lektor czyta "Ojciec Chrzestny Dwa", oraz "Ojciec Chrzestny Trzy". Lepiej (i chyba poprawniej) brzmiałoby "Ojciec Chrzestny, część druga" i "Ojciec Chrzestny, część trzecia"?
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#39
BezcelowyAlbatros napisał(a):bo to prawie 12 godzin filmu

jak to 12?
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
#40
No mi wychodzi raczej koło 9 godzin.

Ja od czasu do czasu powtarzam sobie część II i za każdym razem przekonuję się, że to najlepszy film w histori. Dla mnie synonim doskonałości i miara według której oceniam najlepsze filmy - nie ma filmów świetnych, genialnych, tylko takie którym brakuje do Ojca chrzestnego II dużo lub tylko trochę.

Wzruszające, dobre kino gangsterskie - troche dziwnie brzmi, to tak jakby powiedzieć, że Heat to fajne kino akcji. Dla mnie Godfather II jest zbyt poważny, żebym mógł go określić wzruszającym. Depresyjny, gorzki, refleksyjny owszem, ale rozrzewienia to ja nigdy podczas oglądania nie doświadczyłem, a co do bycia filmem gangsterskim, to gdyby go odbierać tylko na takiej płaszczyznie to wcale taki genialny nie jest - więcej o byciu gangsterem mówi chociażby "Chłopcy z ferajny"(w innym tonie to też, ale po prostu więcej) - siła trylogii Ojca leży gdzie indziej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Trylogia Back to the Future (1985-1990) Lukash 174 32,015 25-11-2019, 17:01
Ostatni post: Doppelganger
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 88 15,274 23-09-2019, 11:00
Ostatni post: marsgrey21
  Trylogia Martwe zło (Evil Dead, 1981-1992) Szaman 24 8,033 08-06-2019, 14:37
Ostatni post: Szaman
  Żołnierze kosmosu - (już wkrótce) trylogia military 105 25,657 10-04-2018, 21:33
Ostatni post: shamar
  Trylogia dolara- TO dopiero jest najlepsza trylogia świata;) apone 96 20,487 16-07-2017, 10:47
Ostatni post: Szpeku
  Trylogia wietnamska Olivera Stone'a military 6 9,457 28-12-2015, 04:01
Ostatni post: Gieferg
  Trylogia Duch Goro Gondo 1 1,627 14-07-2012, 18:37
Ostatni post: shamar
  Trylogia Millennium Hannibal 110 15,436 13-01-2012, 10:51
Ostatni post: Snappik
  Trylogia Ocean's military 0 1,154 12-04-2011, 10:07
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości