Ojciec chrzestny - najlepsza trylogia świata:)
#61
Cytat:to w takim razie do niczego Cię nie mogę przekonać,
Szanuje Twoje zdanie, ale nie zmienię też swojego. To nie jest kwestia racji tylko gustu. Dla mnie trójka odstaje od reszty, oglądam ją z mniejszym zainteresowaniem. Porównania są bardzo niesprawiedliwe, ale niestety konieczne, szczególnie gdy wszystkie części reżyseruje ten sam reżyser. Spróbuj z kimś porozmawiać o seriach filmowych, bez porównań i odniesień :wink:
Pozdrawiam

Odpowiedz
#62
No, wiadomo - wielkie kino. Jakby tak zastanowić się o czym traktuje "Godfather" to przede wszystkim to traktat o sprawowaniu władzy ujęty do rozmiarów mafijnych porachunków. Jak pierwsza mówi o dojściu do władzy absolutnej rodziny Corleone i Michaela tak druga mówi o tych trudnych czasach gdy przy władzy trzeba się utrzymać co skazuje Michela na samotność co dla niektórych sprawia, że sequel jest ciekawszy niż jedynka. I ta struktura narracyjna - prequel i sequel jednocześnie zestawiający rodzącą się potęgę rodziny za czasów Don Vita i upadek gdy rządzi syn. Gdyby tylko Michael nie zdecydował się objąć rządów co by to było? Film byłby równie przekonujący jakby go przenieść do mroków średniowiecza. Poza tym to kawał wspaniałej ekranowej epiki - wystawne wesela, detaliczny portret życia rodzinnego poszczególnych członków i drobiazgowa charakterystyka postaci na przestrzeni lat.

No i oczywistość, że to kamień milowy kina gangsterskiego z którego wizerunkiem spory toczył Scorsese i inni w swoich dziełach.

A trójka jest jedynie dobra.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#63
Jedynkę cenię sobie najwyżej. Koncert gry Marlona Brando to jest coś, czego ja nigdy nie zapomnę. Na szczęście reszta postaci nie pozostaje w tyle - na początku wypierający się interesu Michael, a potem wyrachowany i sprytny jak sam Don, popędliwy Santino, rozsądny Hagen, no i ten bezradny Fredo; ścieżka dźwiękowa dotąd hipnotyzuje, a niezapomniane sceny morderstw wciąż gdzieś siedzą mi w pamięci. Co do minusów to na pewno zbyt mało Vita w trakcie kiedy miał prawdziwą potęgę, szybko zostaje postrzelony, a później to już nie to samo; szkoda również Luci Brasi, który w książce jest dużo mocniej nakreślony - o jego brutalności krążą legendy, a w filmie raz dwa i go nie ma
Pomimo tego za honor i szacunek Vita, i ten klimat nie do odtworzenia nigdzie indziej, który tak przykuwa do ekranu 10/10

Dwójkę bardzo lubię ze względu na retrospekcję losów Vita, który od początku magnetyzuje no i jest ten klimat starego Nowego Jorku; natomiast część z Michaelem jest dla mnie tylko dobra, całe te interesy z Rothem - powitanie Nowego Roku na Kubie itd. nie zainteresowały mnie aż tak i cały czas czekałem aż wróci fragment z jedynym i niepowtarzalnym Donem, ; sama postać Michaela nie wzbudza we mnie takiego autentycznego szacunku co Vito, przez co nie ma Part II tylu atutów co jedynka, więc oczko niżej, czyli 9/10, z czego za część z Vitem 10/10, a z Michaelem 8/10 (tutaj na plus jeszcze postać Franka Pentangeli)

Part III godnie wieńczy trylogię. Co prawda uciekł już ten niepowtarzalny klimat (cała ta tematyka watykańska nie wydała mi się atrakcyjna), ale wciąż jest się czym zachwycać, bo Michael na starość dużo bardziej mnie fascynował aniżeli w dwójce, do tego dochodzi całkiem dobrze wprowadzony Vincent z charakterkiem po ojcu i Talia Shire, która stała się niezwykle wyrachowana; kapitalna, godna trzeciej części scena egzekucji; z negatywów to chyba oprócz braku klimatu to irytujący romans Vincenta i Mary, lecz mimo wszystko 8/10 się należy
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
#64
GF III jest najsłabszy. Jest mocny bo pokazuje upadek i piekło Corleone ale przy tym zbyt rozwleczony. Można by uznać, że sceny "retrospekcji" i retrospekcji (w stylu "Hej, patrz tutaj mieszkałem", "hej patrz to była moja żona"/przebitka na fragmenty z części drugiej) są nawet trafne bo to podsumowanie drogi życiowej całej familii ale wydają się też jakby wsadzone tam na siłę. Mamy do zagospodarowania sporo czasu więc przypomnijmy widzom historie z poprzednich filmów.
No i klimat. Praktycznie go brak. Koniec lat 70 nie robi większego wrażenia.

Oglądałem ten film już ze 4 razy. Chyba raz tą wersję dłuższą.
Niech będzie 7/10 bo mimo, że niedoskonałe to potrzebne zwieńczenie serii.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#65
Cytat:Koniec lat 70 nie robi większego wrażenia.
Klimat lat 70 to w sumie nudy (chociaż podobają mi się amerykańskie miasta z tamtej epoki), ale w filmie czuć przede wszystkich świetny klimat brudu i mroku, na które stawiały wczesne lata 90 (data produkcji).

Odpowiedz
#66
Chodziło mi generalnie o to, że to była 1 z zalet pierwszych filmów - klimat gangsterów w płaszczach, kapeluszach, pięknych klasycznych samochodów itp. a przesunięcie w czasie do lat 70 (nawet jeśli mają jakiś tam swój urok) musiało być skazane na porażkę.
Ja tam jakość brudu i mroku specjalnie nie odczułem oglądając to.

Czy sceny z wersji telewizyjnej są w tych boxach?

http://www.movie-censorship.com/series.php?TID=3640
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#67
Jestem w trakcie seansu z Ojcem..., część druga za mną i nie mogę odrzucić przekonania, że wydarzenia w dwójce w większości przypadków powstały z "niczego", czuć w nich wymuszenie tak pod kątem zakresu problemów, jak i ich "jakości". Z miejsca kupiłem temat zalegalizowania familii, ustawek z senatorami itd. jednak otoczka Rotha, Rosatto a nawet końcówka, czyli rozmowa Michela z Tomem zalatuje udziwnieniem na siłę, pozostawiając mnie nieprzekonanego do tego wszystkiego w takim stopniu, w jakim byłem przekonany do wydarzeń z jedynki.

I nie jest to mój pierwszy seans - regularnie, co dwa-trzy lata robię sobie taki maraton 9 godzinny i zawsze część druga wydawała mi się świetna, ale jednak coś zgrzytało: teraz widzę, że było to ciągnięcie opowieści w pewnym sensie na siłę (na zasadzie: ok, jest zbyt sielankowo, robimy nowe kłopoty). Co się zaś tyczy retrospekcji, czyli historii o młodym Vicie, jest doskonała od strony kostiumowej, obyczajowej i w minimalistyczny sposób (może aż za, powinno być więcej akcji dorabiania się pozycji) pokazuje powstanie rodziny Corleone.

Pierwsza część to jednak mistrzostwo: począwszy od przedstawienia życia rodziny, interesów i związanych z nimi problemami, poprzez hierarchię w rodzie i oczekiwania wobec synów - słowem, cały przekrój o mafii, z doskonałym zakończeniem. I nawet tutaj "ostateczne rozwiązanie" jest dużo lepsze niż w części drugiej (w trójce zresztą też jest lepsze niż w dwójce). Mimo tych moich narzekań, oba filmy mają z miejsca 10/10, choć faworyzuję jedynkę znacznie bardziej ponad dwójką.

Technikalia: filmowi przydałby się lifting ścieżki dźwiękowej, ponieważ w wielu miejscach dźwięk jest niezsynchronizowany, czasem zbyt słaby, czasem na ekranie dominuje jeden hałas, albo cisza, gdy powinno być słychać wiele rzeczy.
loading podpis...

Odpowiedz
#68
(09-01-2013, 13:41)Martinipl napisał(a): ... historii o młodym Vicie, jest doskonała od strony kostiumowej, obyczajowej i w minimalistyczny sposób (może aż za, powinno być więcej akcji dorabiania się pozycji) pokazuje powstanie rodziny Corleone.

Tutaj masz prequel na podstawie scenariusza Puzo (napisanego z 10 lat temu chyba).
Obecnie, ponoć, wytwórnia żre się z rodziną Puzo o prawa do ekranizacji.
Jeszcze nie czytałem ale zrobię to.

[Obrazek: 9780434020997.jpg]


welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#69
(09-01-2013, 13:41)Martinipl napisał(a): Technikalia: filmowi przydałby się lifting ścieżki dźwiękowej, ponieważ w wielu miejscach dźwięk jest niezsynchronizowany, czasem zbyt słaby, czasem na ekranie dominuje jeden hałas, albo cisza, gdy powinno być słychać wiele rzeczy.

A teraz przyznaj się na czym oglądałeś po prostu :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#70
oglądałem na DVD.

Trzecia część jest wyśmienita. Wolniejsza narracja, skupia się niemalże na samej rodzinie, co wg mnie jest koleją rzeczy - wszyscy mają swoje lata, grzechy, szemraną przeszłość, nastaje nowe. I choć skrótowo potraktowano przyjęcie Vinc'a do rodziny, patent jest doskonale ulokowany w fabule. Końcówka, tak "rozwiązanie ostateczne" (choć narracja z offu mogłaby nie istnieć), jak i ostatnie sceny tworzą perfekcyjne zamknicie sagi. I przede wszystkim nie odczułem wymoszonego wątku problemu: tu Imobiliare jest czymś namacalnym i nie ma czczego gadania o "interesie stulecia".

Całą serię oceniam na 10, bez żadnych ale, jednak już rozbijając to na części, druga wypada tyci tyci słabiej w zestawieniu.
loading podpis...

Odpowiedz
#71
Dwójka gorsza od trójki? :D

Odpowiedz
#72
HBO GO puszcza w HD coś, co kiedyś było telewizyjnym The Godfather Saga, obecnie pod tytułem The Godfather Epic: http://thefilmstage.com/news/francis-ford-coppolas-7-hour-remastered-the-godfather-epic-now-streaming-on-hbo-go/
Pewnie niedługo będzie do dostania w sklepiku, może nawet się skuszę na powtórkę takiej wersji pierwszych dwóch części: akcja pokazana chronologicznie i wmontowane usunięte sceny, więc w sumie 424 minuty. Imdb pokazuje mi 175 minut jedynka i 202 minuty dwojka, to sporo tam musieli wmontować, że taka różnica, aż podejrzane.

Odpowiedz
#73
Scen wyciętych na DVD jest prawie godzina.

Przynajmniej mógłbym bez problemu obejrzeć wątek Vito z dwójki, a potem zakończyć oglądanie w miejscu, w którym się kończy jedynka.

(17-01-2013, 04:29)Albertino napisał(a): Dwójka gorsza od trójki? :D
Oczywiście.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#74
Gieferg, błagam stary...
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#75
Gieferg, serio? Scena na schodach to jakaś komedia… Reakcja Pacino czy Garcii to poziom złotej maliny. Żenada nie film.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#76
Trójkę oglądało mi się znacznie lepiej, było tak zarówno przy pierwszym podejściu do trylogii w 2008 roku jak i przy powtórce dwa lata później. Nie ma co dyskutować o szczegółach, bo nie pamiętam już za dobrze poza ogólnym wrażeniem, a na kolejną powtórkę części drugiej nie mam najmniejszej ochoty.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#77
Nigdy nie rozumiałem tak wielkiej niechęci wobec sceny na schodach, Garcii, młodej Coppoli - mi tam wszystko hula jak trzeba. Trójce jako osobnemu filmowi dałbym 8+/10, ale całość losów Michaela Corleone opowiedziana przez F.F. Coppolę to skończone arcydzieło.

Odpowiedz
#78
Po pierwsze... Ludzie... jak możecie nie dostrzegać tej żenady dziejącej się od 44 sekundy. Ta reakcja Keaton, potem Pacino a na końcu "NO!" Garcii. Przecież to jest totalna amatorszczyzna.





Po drugie...


http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#79
(18-01-2016, 16:40)simek napisał(a): Epic: http://thefilmstage.com/news/francis-ford-coppolas-7-hour-remastered-the-godfather-epic-now-streaming-on-hbo-go/[/i]

Rewelacja. Ciężko to było, w ogóle, dostać (A Novel for television - tak się zwało) a tam jest napisane, że to jeszcze bardziej ROZSZERZONA wersja - nieocenzurowana.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#80
Cytat: jak możecie nie dostrzegać tej żenady dziejącej się od 44 sekundy.

No niestety nie dostrzegam.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Trylogia Back to the Future (1985-1990) Lukash 174 32,048 25-11-2019, 17:01
Ostatni post: Doppelganger
  Trylogia The Mummy (1999-2008) Danus 88 15,289 23-09-2019, 11:00
Ostatni post: marsgrey21
  Trylogia Martwe zło (Evil Dead, 1981-1992) Szaman 24 8,039 08-06-2019, 14:37
Ostatni post: Szaman
  Żołnierze kosmosu - (już wkrótce) trylogia military 105 25,674 10-04-2018, 21:33
Ostatni post: shamar
  Trylogia dolara- TO dopiero jest najlepsza trylogia świata;) apone 96 20,503 16-07-2017, 10:47
Ostatni post: Szpeku
  Trylogia wietnamska Olivera Stone'a military 6 9,463 28-12-2015, 04:01
Ostatni post: Gieferg
  Trylogia Duch Goro Gondo 1 1,629 14-07-2012, 18:37
Ostatni post: shamar
  Trylogia Millennium Hannibal 110 15,451 13-01-2012, 10:51
Ostatni post: Snappik
  Trylogia Ocean's military 0 1,156 12-04-2011, 10:07
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości