Olympus / London / Angel Has Fallen
#61
O ŁAŁ NO RKA PEŁNĄ GĘBA TAKA BRUTLANOŚĆ I KREW. ;) Wlasnie o tym momencie mowilem, gdy nie widac kropli krwi (ciemne plamy pośród ciemnych plam nie liczą się jako krew ;)).

Snappik napisał(a):W WHD nie ma kałuży krwi, nawet po serii z miniguna ;)
Po miniganie tru, ale jest normalna kałuża krwi na ziemi widoczna po innym postrzale. :) Zresztą kamera nie skupia sie dlugo na ofiarze miniguna.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#62
Ale widać co się z tą ofiarą dzieje i to jest komedia. Zresztą o czym my mówimy, szczyt brutalności w WHD to rana na głowie Czaninga.

BTW, ciekaw jestem jakby wyglądała podmiana aktorów - Tatum do Olympusa i fuckin serious rozwała konta Butler w WHD i buddy movie z Foxxem.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#63
Naprawdę porównujecie pod względem krwi film za 150 mln$ z PG-13 od Emmericha do filmu za 70 mln$ z R-ką od Foquy? Inne założenia, inna grupa docelowa. Nie ma sensu.

Odpowiedz
#64
(03-07-2013, 10:00)Snappik napisał(a): Ale widać co się z tą ofiarą dzieje i to jest komedia. Zresztą o czym my mówimy, szczyt brutalności w WHD to rana na głowie Czaninga.
Nie przesadzaj. Ku mojemu zaskoczeniu w paru momentach widać rane/dziure po postrzale i kałuże krwi conajmniej raz. Wiadomo PG-13, ale i tak wcale nie tragiczne. Choć BAAARDZO brakowało mi totalnie obitego i poturbowanego zakrwawionego Tatuma na końcu.

Cytat:BTW, ciekaw jestem jakby wyglądała podmiana aktorów - Tatum do Olympusa i fuckin serious rozwała konta Butler w WHD i buddy movie z Foxxem.
Olympus wtedy byłby znacznie lepszy. Aczkolwiek ja całą postać Tatuma przeszczepiłbym do Olympusa. Choć OHF ciągle miałby nudnego bad guya (w WHD jest ciekawszy, przynajmniej w założeniu) i prezydenta. O dziwo Foxx bardziej mi sie podobal niż Eckhart. Mimo rasizmu mego :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#65
ten film to jakaś porażka, ultra idiotyczny klon liberatora. potężny bombowiec w biały dzień narusza przestrzeń powietrzną stanów zjednoczonych i dolatuje nad biały dom... robiąc totalny rozpierdol.

Odpowiedz
#66
Zajebiste to jest (pod kątem pomysłu, nie wykonania, ze względu na ssące CGI)!
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#67
(03-07-2013, 12:51)vast napisał(a): potężny bombowiec w biały dzień narusza przestrzeń powietrzną stanów zjednoczonych i dolatuje nad biały dom... robiąc totalny rozpierdol.

Sporych rozmiarow samolot uderza w Pentgon (lub tez nie) i robi rozpierdol.
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#68
Fajny film do piwa. Jest sporo strzelanin, sporo brutalności i szybka akcja. Gerard Butler wypadł nawet nieźle choć momenty w których próbuje żartować mu nie wyszły. Scenariusz jest kretyński, ale w sumie nie zwracałem na niego większej uwagi, byle się strzelali i była krew :) 6/10
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#69
Klasyka. IMO, skojarzenia z "Szklaną pułapką" jak najbardziej uzasadnione. Bo tak naprawdę gdyby wprowadzić odrobinę zmian a Banninga zastąpić Johnem McClanem to otrzymalibyśmy "Białą pułapkę" i godnego następcę trzech poprzednich części. Jest trochę może zbyt czasami patetycznie ale rozpierducha Białego Domu bardzo cieszy oczy zwłaszcza w kontekście aktualnych wydarzeń politycznych, gdzie rząd amerykański chciałby kontrolować i podsłuchiwać wszystko i wszystkich. Być może to moja zbyt daleko idąca interpretacja ale dwa filmy w jednym roku, w których atakuje się Biały Dom są ewidentnym komentarzem społecznym na temat tego co wyprawia się w Chacie wuja Toma.

Odpowiedz
#70
(03-07-2013, 14:13)Monika napisał(a): "Białą pułapkę"

Na czarnego prezydenta :D:D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#71
Wiecie co mi się podoba w działaniu Banninga? To, że gdy tylko jest szansa - wyjmuje broń i strzela. Nie stosuje humanitarnych środków, honorowych pojedynków na pięści. Metoda jest prosta - widzę Koreańczyka, strzelam, a walczę wręcz gdy ktoś mi wytrąci broń z dłoni.

Oczywiście zdarzają się też ciche zgony, ale to tylko podkreśla poziom wyszkolenia tego typa. Dla mnie - pomijając furiacką i ryzykowną akcję wejścia do Białego Domu - pełen autentyk. Butler spisał się znakomicie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#72
(03-07-2013, 15:15)Snappik napisał(a): Butler spisał się znakomicie.

No i najważniejsze: niezłe ciacho z niego jest. ;)


Odpowiedz
#73
(03-07-2013, 14:13)Monika napisał(a): dwa filmy w jednym roku, w których atakuje się Biały Dom są ewidentnym komentarzem społecznym na temat tego co wyprawia się w Chacie wuja Toma.

Ja to widzę na odwrót. Pokazują, że zagrożenie terroryzmem jest nadal realne i źli ludzie chcą zniszczyć amerykański styl życia. A przecież prezydent USA jest taki fajny i kocha swojego synka :( Bliżej temu do taniej propagandówki niż komentarza społecznego.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#74
(03-07-2013, 15:55)Azgaroth napisał(a): A przecież prezydent USA jest taki fajny i kocha swojego synka :( Bliżej temu do taniej propagandówki niż komentarza społecznego.

A ja właśnie miałam wrażenie, że ten prezydent oraz jego finałowa przemowa, była skierowana właśnie do aktualnych władz w Stanach. Miała służyć jako przypomnienie, czym była kiedyś Ameryka, że największa wartością jaką się kierowała amerykańska konstytucja była wolność i swoboda obywatelska a na jej straży stał Prezydent Stanów Zjednoczonych a dziś wszystko to jest niszczone przez czarnucha, który dostał pokojową nagrodę Nobla. I jeżeli nic się w tym temacie nie zmieni, to kto wie, czy wkrótce Olimp nie stanie w ogniu. ;)


Odpowiedz
#75
(03-07-2013, 13:07)Bucho napisał(a):
(03-07-2013, 12:51)vast napisał(a): potężny bombowiec w biały dzień narusza przestrzeń powietrzną stanów zjednoczonych i dolatuje nad biały dom... robiąc totalny rozpierdol.

Sporych rozmiarow samolot uderza w Pentgon (lub tez nie) i robi rozpierdol.

taka akcja po 9/11 nie ma już prawa bytu.

Odpowiedz
#76
Żebyś się nie zdziwił. Nie ma takiego zabezpieczenia, takiego systemu stworzonego przez człowieka, którego inny człowiek by nie złamał/obszedł. Oczywiście ta scena z bombowcem była mocno naciągana ponieważ tak naprawdę żaden bombowiec nie dałby rady zestrzelić dwóch nowoczesnych, szybkich i zwrotnych myśliwców (które akurat w tej scenie same pod działka podchodziły jakby chciały być zestrzelone) - ale to tylko kino akcji.

Odpowiedz
#77
jest coś takiego jak radar. oraz:

https://en.wikipedia.org/wiki/North_American_Aerospace_Defense_Command

Odpowiedz
#78
Film niezły. Niestety trudno mi kibicować agentom rządowym ratującym rząd. Drugiej stronie też nie kibicowałem, bo wyraźnie rozwalanie cywilów sprawiało im przyjemność. Gdyby tylko skupili się na eksterminacji członków SS i Białego Domu, nie miałbym z nimi problemu, a tak ciężko za kogokolwiek trzymać kciuki. Generalnie film bez pozytywnych bohaterów do naśladowania. Butler super w roli bezwzględnego killera. Niestety znowu na drodze do całkowitego utożsamienia się z nim oraz jego metodami stanął fakt, że to przyjaciel prezydenta i agent rządowy. Zdecydowanie nie moja bajka - wolę Toma Cruise'a z "Jacka Reachera". Przy okazji ciekawą postacią był ten biały typ, co pomagał Koreańcom. To musiał być jakiś członek Occupy Wall Street, bo pierwsze, co zrobił, to wygarnął prezydentowi prosto w twarz, że zaprzedał się maklerom giełdowym i globalistom :)

Snappik napisał(a):metoda jest prosta - widzę Koreańczyka, strzelam

Rasizm. Nie idę z tobą do łóżka :)

Odpowiedz
#79
Jeśli oceniać film jako taki - no niezły. Jeśli oceniać pod względem funu, jaki z niego miałem - zarąbisty. Świetne, klasyczne kino akcji, niepotrzebnie ociekające patosem w paru scenach i z końcówką zepsutą tradycyjnym i nudnym odliczaniem. Ale główny bohater świetny, bad guye świetni, akcja rewelacyjna. 8+/10 - kupię i postawię obok Die Hard, Krytycznej decyzji i Con Air.

Odpowiedz
#80
Strasznie badziewiasty film. W sumie wykłada się we wszystkim, co mogłoby go uczynić świetnym wyrobem dajhardopodobnym. Niestety to nie jest nawet dobra podróbka i tak słabującego w wielu miejscach "Liberatora". Ogólnie to nie chce mi się rozpisywać o tym kupsztalu, więc wypunktuję, choć to i tak za duży zaszczyt dla tego gówna.

- Prolog i pierwszy akt to pokaz najgorszego, mainstreamowego CGI ostatnich lat.
- Owe CGI jest zupełnie niepotrzebne i użyte z lenistwa, głupoty, niekompetencji oraz zapewne wyśrubowania budżetu filmu, żeby ktoś mógł sobie zdefraudować połowę.
- Butler jest postacią płaską, pustą, napisaną na kolanie. Nie ma za grosz charakteru, motywacji ani żadnego konfliktu. Jest w historii, bo jest; naraża życie, bo tak.
- Wszystkie sceny akcji są sztuczne, śmierdzą taniochą na kilometr oraz są bardzo źle nakręcone i koszmarnie oświetlone. Nie, co ja gadam? One w ogóle nie są oświetlone!
- Cały film nie jest oświetlony. Kiedy gasną światła Białego Domu, można sobie odpuścić resztę seansu, bo i tak gówno widać.
- "Przemoc" albo skąpana w całkowitych ciemnościach, albo w rozpikselowanej jusze.
- Najtańszy możliwy patos, z którego ja potrafię się tylko śmiać. Co robi babka wleczona na śmierć? Przysięga na całą mordę lojalność sztandarowi USA! ROTFL.
- Morgan Freeman wszedł w okres starczego seplenienia i ciężko zrozumieć co tam sobie gada.

Jeszcze trochę by się tego znalazło, ale chcę wyrzucić ten syf z pamięci jak najszybciej. Zdecydowanie nie polecam. Jest to nie dość, że kolejna baja zasilająca amerykańską mitomanię odnośnie ichniego rządu to jeszcze nakręcona chyba celowo źle. Nie przeczę, że da się nakręcić dobry film w takich klimatach. Da się o jezusie, więc da się i o oblężeniu Białego Domu, gdzie będzie się kibicować biurwom, albo terrorystom...:)

W każdym razie to nie jest ten film, w którym się to udało.

1+/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości