Ostatnia rodzina
#41
(21-10-2016, 18:10)srebrnik napisał(a): Proszę bardzo:
Wersja Planta jest lepsza.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#42
Nie - nie jest.

Wersja Cocteau Twins to dzieło wiekopomne, później Tim Buckley. Dalej nie ma nic.

Odpowiedz
#43
Film znalazł się wśród najlepszych produkcji 2016 według serwisu Pop Matters:

http://www.popmatters.com/feature/the-best-films-of-2016/P0/

Lista jest alfabetyczna, opis Ostatniej rodziny jest na stronie 4.

Odpowiedz
#44
Premiera DVD i Blu-Ray 9 lutego.
http://sporwkinie.blogspot.com/2017/01/ostatnia-rodzina-na-blu-ray-w-lutym.html?spref=tw

Odpowiedz
#45
Bardzo mi się podobało, ale mam problem z tym filmem.

To fascynujący portret patologicznej, ale mimo wszystko funkcjonującej, rodziny. Jak to działało? Jak można się tak kochać i ranić jednocześnie? Rozumieć i nie rozumieć? Epizodyczna struktura ułożona z codziennych, zwykłych, mało medialnych sytuacji pozwala zapomnieć, że mamy do czynienia z biografią. I to jest dobre, bo mam spory problem z "Ostatnią rodziną" jako kinem biograficznym.

Po pierwsze, mam wrażenie, że gdybym nie miał podstawowych informacji o Beksińskich to w wielu miejscach w ogóle nie wiedziałbym o co chodzi. Beksiński to malarz, ale reżyser ledwo co zarysowuje taką definicję. Tomek coś tam robi w radiu, ale skąd się tam wziął? Tutaj nie dostajemy takich odpowiedzi. A w oddali możemy dostrzec mnóstwo szczegółów, które zaczynają mieć sens, kiedy jesteśmy już nieźle zaznajomieni z historią Beksińskich - np. ciągła sraczka Zdzisława na tle nerwowym. No, ale ok, widocznie to biografia z wysokim progiem wejścia. Przed seansem trzeba wiedzieć co i jak.

Po drugie, mam tu dylemat i problem prawie że etyczny :D Nie wiem nic o Tomaszu i dlatego staram się zapomnieć, że film mówi o prawdziwych ludziach, bo jest dość bezlitosny w pokazywaniu ich ułomności. Ogrodnik na tyle często idzie tu w full retarda, że nie chciałbym, żeby ten obraz, być może nie do końca sprawiedliwy, zdominował moje myślenie o młodym Beksińskim. Oczekiwałbym więcej scen przeciwwagi, więcej rozsądnego, spokojnego Tomka. Słyszałem o zarzutach wobec filmu, że przekłamuje, przesadza i takie tam i rozumiem, że ktoś znający te sprawy z bliska może nie być w stanie przyjąć takiej zdystansowanej postawy jak moja. Więc jednocześnie doceniam film jako autonomiczne dzieło, ale widzę też, że to jednak poważna wiwisekcja istniejącej rodziny i mam problem z epatowaniem jej wnętrznościami. To ambitna próba, ale mająca w sobie coś z uroku plotkarskich serwisów. Reżyser prawie całkiem olewa publiczną perspektywę Zdzisława jako malarza i skupia się na prywatnej. Świetnie się to ogląda, ale miałem problem, kiedy - tak jak w scenie wywiadu z Jagielskim - przypominałem sobie nagle, że to przecież biografia prawdziwych ludzi.

I to jest bardzo zabawne, bo ileż razy czepiałem się filmów biograficznych, że to laurki. Ale kiedy dostałem coś, co laurką zdecydowanie nie jest, to pokręciłem nosem i zrozumiałem, że biografia jednak musi być wyidealizowana. A przynajmniej pokazywać bohaterów w lepszym świetle, bo "Ostatnia rodzina" w pewnym sensie jest bardzo wyidealizowana - w jakiś fatalistyczny mit w stylu opowieści o Hiobie, w którym na bohaterów spadają same psychiczne plagi.

8/10

Ps. Może mam problemy ze słuchem, ale wydaje mi się, że "Ostatnia rodzina" miała wyjątkowe jak na polskie realia problemy z udźwiękowieniem. Zbyt często miałem spore trudności ze zrozumieniem tego co Beksińscy do siebie mówią i żałowałem, że nie mam napisów.

Odpowiedz
#46
(12-02-2017, 01:54)patyczak napisał(a): i żałowałem, że nie mam napisów.

No jak to przecież wydanie DVD i Blu-Ray posiada polskie napisy dla niedosłyszących  :P
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#47
No gdybym miał to DVD... :P

Odpowiedz
#48
Masz za swoje kradzieju :)
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
#fuckDisneyStarWars #fuckstreaming
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
#49
Ja natomiast o Beksińskich nie wiedziałem nic ponad to, że w czasach PRLu żył malarz o tym nazwisku. Film był dla mnie kompletną zagadką, nie zdawałem sobie nawet sprawy jak historia się zakończy. Świetnie nakręcony, wstawki found footage zrobiły robotę i nadały filmowi autentycznego klimatu. Estetyka PRL oddana bardzo dobrze, do tego byłem zdziwiony jak kładko i przejrzyście w historię wpasowały się przeskoki czasowe. Zgadzam się z przedmówcą, że największą gwiazdą w filmie był Dawid Ogrodnik. To było tak piękne, jak klasyczni polscy rodzice próbują rozgryźć problemy psychiczne syna który teoretycznie zawsze wszystko miał, a nadal był nieszczęśliwy. To tak typowy schemat w polskich rodzinach, kiedy trwała scena nagrania rozmowy Tomka z rodzicami, wiedziałem już że ten film to dla mnie będzie cholerne arcydzieło. De facto to Tomek tworzył najlepsze motywy w tym filmie. Bezradność Zdzisława po którejś z kolei próbie samobójczej syna, ten film to kopalnia tragicznych, ale prawdziwych ludzkich momentów. Okruchy życia. To był dla mnie cholernie potrzebny film.

Po obejrzeniu zacząłem się bardziej interesować historię tej rodziny. I szacunek do filmu Matuszyńskiego wzrósł u mnie jeszcze bardziej, bo zawarł w historii to co było najważniejsze, czyli wszystko co dotyczyło ich rodziny, ograniczając do minimum wątki które napływały z zewnątrz.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Job, czyli ostatnia szara komórka Crov 27 4,085 08-06-2007, 15:32
Ostatni post: Yossa



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości