PSX, PS2, ogólnie - konsole i gry starszych generacji
#1
Odżyła moja miłość do PSX, ale nie tylko: do gier starszej generacji. Myślę że warto wyodrębnić wątek, w którym można pogadać tylko o nich, bo szczerze - te starsze gry (ale nie te kompletne ramoty) są lepsze od dzisiejszych. Są brzydsze i brzmią gorzej, ale wygrywają sposobem traktowania gracza.

Starsze gry polegają na graniu, czyli na czymś, o czym zapominają obecni developerzy. W Apocalypto, Soviet Strike czy Mechwarriorze 2 włączam grę, oglądam wprowadzenie do misji, a potem wszystko zależy ode mnie. Gra nie odbiera mi nagle kontroli nad postacią, nie prowadzi jak po sznurku dziesiątkami strzałek, nie każe odgrywać roli w filmie. Pokazuje zasady, przedstawia przeszkody, a potem pozwala mi robić wszystko, co jestem w stanie zrobić, żeby dojść do końca.

Gry z PSX są jednocześnie liniowe i nieliniowe. Nikt nie popędza mnie, jeśli próbuję sprawdzić jakiś zakamarek poziomu, nie muszę czekać aż AI otworzy mi drzwi, nie wyskakuje mi wielka informacja "opuszczasz teren gry" gdy zapuszczę się dalej niż przewidzieli twórcy. Jest jakaś odnoga? Chcesz idź to idź, nie chcesz to nie. Ty grasz. Sam wybieraj. Może coś tam jest, może niczego nie ma. Eksploracja jest nagradzana, każdy sposób grania jest dobry - nie muszę bać się, że jakiś skrypt się nie odpali, jeśli zrobię coś innego niż zamierzyli twórcy.

No i jest prawdziwe wyzwanie. Zdrowie nie odnawia się samo, zwykle po utracie życia trzeba powtarzać spory kawałek, a ogólna liczba żyć jest ograniczona i jeśli je stracisz - zaczynasz poziom od początku. Śmierć ma znaczenie, tak samo jak skill gracza, a przez to satysfakcja z pokonania gry jest większa, tak samo jak emocje z niej wynikające. Czy takie rozwiązanie frustruje? Owszem, czasem. Ale o ile większa nagroda za pokonanie trudności!

Starsze gry pokazują przeszkodę i dają wolną rękę w jej pokonywaniu, więc są pod tym względem grami logicznymi - nawet jeśli to zwykłe strzelanki. Trzeba rozsądnie dysponować środkami i wykazać się odrobiną refleksu. Intensywność doznań jest większa, gry są zwyczajnie lepsze. Gdyby tę filozofię projektowania ich stosowano dziś, kiedy grafika wypala oczy zajebistością, powstawałyby tytuły wprost niesamowite. Niestety, podejście graczy zmieniło się tak samo jak podejście twórców. Teraz klient chce gry prostej, gładkiej, w której bossowie są wielcy ale padają bezproblemowo. Sposób na nich zawsze jest oczywisty.

Podsumowując: od kiedy odkurzyłem PSX, niespecjalnie mam ochotę wracać do Xboksa.

Odpowiedz
#2
Gry na szaraka (PSX) miały magię ale również wiek był inny i inne podejście do gier. W człowieku budzi się czasami sentyment i powracają myśli o szaraku. Czytywało się miesięczniki NEO+ czy PSX Extreme i wszystko było piękne i kolorowe :)
Ja wciąż gram w te starsze gry na PS3, co prawda nie ma wielkiego wyboru w katalogu PS2 ale jest sporo gier w PlayStation Store z PSXa.
I tak szczerze, połowa gier w moim TOP 10 wszech czasów to gry z PSX, które zjadają na śniadanie 98% gier z najnowszych konsol jak XBox360 czy PS3.

Odpowiedz
#3
Wciąż mam PSXa, czasem wyciągam go z szafy i grywam w to, co jeszcze mi zostało z gier. Mnóstwo rozrywki dostarczyła mi ta konsola za dzieciaka, niedawno urządziłem sobie z kuzynem podróż sentymentalną i oglądaliśmy na YT gejmpleje ze wszystkiego, w co żeśmy kiedyś grali. Z tych tytułów przy których spędziłem najwięcej czasu przychodzi mi na myśl seria z Crashem Bandicootem (uwielbiam, szczególnie 2 i 3 część), MediEvil, Tekken 3, Spyro, Tombi, Ape Escape (to dopiero miało grywalność!)... No, i jeszcze sporo tytułów których teraz nie chce mi się wypisywać. Świetne wspomnienia.

Odpowiedz
#4
http://kultturystyka.blox.pl/2013/05/Konflikt-pokolen.html

Cytat:Kupiłem PlayStation. Nie trzecie, nawet nie drugie. Pierwsze.

Wygrzebałem z szafy gry, których nie widziałem od co najmniej 12 lat. Pooglądałem okładki, przejrzałem instrukcje, a następnie, wciągnąwszy gila nostalgii, doszedłem do wniosku, że warto by sprawdzić, czy przyjaciele sprzed lat postarzeli się z godnością. Gdy kurier przyniósł kupioną na Allegro konsolę, z ciekawością, ale i nutą obawy zacząłem bawić się w testowanie przeszłości.

Więcej w linku, a tymczasem zgarnąłem z Allegro za grosze parę świetnych gier. Takich jak

Die Hard Trilogy - jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, gra generacji. Idealnie oddająca ducha prawdziwych Die Hardów, z najlepszym soundtrackiem w historii. Zróżnicowana (inna gra dla każdej części), szybka, idealnie prowadząca się (poza Vengeance, ale cóż, to taka czarna owca), no i zaskakująco ładna - złożoność leveli pierwszej części, liczba detali, animacja - to po prostu zabija jak na wczesne PSX. Dla mnie grafika idealnie pasuje do rozgrywki.

A co się będę rozpisywał - mógłbym wychwalać tę grę nieskończenie długo i za wszystko. Spędziłem przy niej prawdopodobnie setki godzin.

Ocena:
NAJLEPSZA GRA GENERACJI / 10

[Obrazek: z8853732X.jpg]

I próbka fenomenalnego soundtracku


Odpowiedz
#5
[Obrazek: tumblr_mm996fsXyD1qkvbwso1_500.png]
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#6
Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem Oficjalny Polski PlayStation Magazyn w kiosku i nie mogłem uwierzyć, że za dwie dychy otrzymam 10 dem i jedną pełną wersję. Pełną wersją okazała się oczywiście gierka stworzona na tej czarnej konsoli, Net Yaroze, więc zawód był spory. Takie pełne wersje ukazywały się zresztą co miesiąc.

"Gry niezależne zanim stały się modne". ;)

Odpowiedz
#7
O maj fakin god.

Zagrałem w Alien Resurrection. Wstrząsające doznanie. Ta gra jest PRZERAŻAJĄCA.

Sterowanie jest do dupy, animacja jest do dupy (choć pokraki fajnie skaczą po ścianach), grafika jak na dzisiejsze standardy jest absolutnie do dupy (choć mnie się bardzo podoba, jest stylowa). Ale powolne tempo rozgrywki, szybcy i bardzo niebezpieczni obcy, no i przede wszystkim klimat robiony przez ambientowe dźwięki, leżące tu i ówdzie zwłoki, wrzaski w oddali i dziwny, niepokojący głos Ojca sprawiają, że gra jest ponura, przytłaczająca, STRASZNA. To najlepsza ekranizacja PIERWSZEGO Obcego, w jaką grałem - choć podąża za wydarzeniami z Resurrection, to bliżej jej do filmu Scotta.

No i sejw pointy są rozsiane tak, żeby można było z nich korzystać może co pół godziny grania, więc każdy krok trzeba stawiać ostrożnie.

Po dwóch godzinach zabawy - uwielbiam. Najlepsze, że takie cuda chodzą za 15 zł.

[Obrazek: 410042-alien-resurrection-playstation-sc...hrough.jpg]

[Obrazek: 410046-alien-resurrection-playstation-sc...hrough.jpg]

Odpowiedz
#8
Wcale nie wygląda to źle. Gejmpleje na YT sprawiają, że sam chętnie bym zagrał. Grafika prezentuje zaskakująco wysoki poziom jak na możliwości techniczne PSX. A jeszcze przy włączonych filtrach w emulatorze lub na PS2 i PS3... Sam sobie chyba pokołuję trochę klasyki :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#9
W "Alien Resurrection" próbowałem grać za czasów świetności PSXa, grafika odstawała już ówcześnie, ale to przeżyłbym, nie byłem natomiast w stanie przebrnąć przez tragiczne, frustrujące, sterowanie. Nie wiem, być może za szybko się poddałem.

Odpowiedz
#10
Akurat niska rozdzielczość i ziarno dodają grze surowego klimatu - z nich bym nie rezygnował. I oczywiście grać według zaleceń lekarza, wyświetlanych przy uruchomieniu gry: z jasnością ustawioną na niskim poziomie i w całkowitej ciemności.:)

Tyler: sterowanie bez pada z gałkami jest tragiczne. W czasach świetności PSX-a sterowanie na gałkach też było tragiczne, bo było czymś nowym - nikt nie był do tego przyzwyczajony. Dziś jest o wiele lepiej, choć (może to wina mojego nieoficjalnego pada) jest zbyt czułe, zwłaszcza w pionie, niezależnie od grzebania w ustawieniach.

Odpowiedz
#11
Tak na marginesie, wspomniałeś gdzieś, że również Final Fantasy 7 masz/zamierzasz ograć po latach. FF7 uwielbiam, to ten tytuł mnie wprowadził w gatunek jRPG, ale największą miłością zapałałem w tamtym czasie do Suikodenów, zwłaszcza drugiego. Warto zagrać w oba, ale jeżeli szkoda ci dziesiątek godzin, to spokojnie możesz zacząć od drugiej części, wiele nie stracisz, bohaterowie poprzedniej wracają, ale już w roli drugoplanowej.

Odpowiedz
#12
Szukałem na Allegro Suikodena, ale ni ma.:)

Odpowiedz
#13
Ściągnij obraz płyty z neta i wypal :)

http://coolrom.com/roms/psx/39634/Suikoden_II.php
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#14
1. Chyba mam nieprzerobioną konsolę.

2. Gdzie w tym fun?:)

Odpowiedz
#15
Nie trzeba mieć przerobionej konsoli by grac w piraty, nigdy nie odpalałeś w PSX gier na zapałkę?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#16
Wut? Na jaką zapałkę?

Odpowiedz
#17
Military, gdzie Ty miałeś dzieciństwo?
http://komputery.spryciarze.pl/zobacz/jak-uruchomic-zapasowa-kopie-gry-na-playstation-1
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#18
Grałem w oryginały. Nie chce mi się tak kombinować i ryzykować uszkodzenie konsoli, poza tym równie dobrze mogę Wam doradzić, żebyście zamiast kupowania blurayów inwestowali w ripy.:) Chyba akurat na tym forum idea kolekcjonowania oryginalnym płyt jest powszechnie rozumiana.:)

Odpowiedz
#19
Co innego całe życia ciupać na piratach, a co innego zrobić wyjątek dla jakiejś gry, którą ciężko znaleźć w oryginale.

Odpowiedz
#20
I psuć konsolę.:)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jaką konsolę wybrać ? Arahan 81 9,689 10-06-2019, 18:44
Ostatni post: Badus
  Konsole - kupno, akcesoria, awarie, itp. Mierzwiak 65 8,990 31-05-2014, 01:45
Ostatni post: Hitch
  Gry nowej generacji - lista życzeń Sephiroth 18 3,725 20-04-2013, 08:06
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości