Parks and Recreation (NBC, 2009-2015)
#1
Na forum spotkałem się z wieloma opiniami na temat tego serialu, więc zdziwiłem się kiedy okazało się, że serial nie ma swojego wątku. Cóż, nie przedłużając niepotrzebnego wstępu, zakładam go teraz.

[Obrazek: Season_3.jpg]

Ciekawa rzecz z Parks&Rec. Kiedy pierwszy raz do niego podchodziłem kilka lat temu, dałem radę obejrzeć zaledwie parę odcinków pierwszego sezonu, które wydały się dla mnie na tyle kiepskie i nieśmieszne, aby skutecznie zniechęcić mnie do serialu na kilka lat. Ponieważ jednak w międzyczasie spotykałem się tu i ówdzie z ciepłymi opiniami o dalszych sezonach, a jednocześnie z wypowiedziami, że serial mocno się zmienił po pierwszym sezonie, (ponoć gruntownie została przeobrażona postać Leslie po niechętnym początkowo przyjęciu jej przez widownię, w dużym skrócie była zbyt irytująca i zbyt niewiarygodna w swojej durnowatości), postanowiłem ostatecznie wrócić do serialu, z tym że od razu przeskakując do sezonu trzeciego.

No i tym razem serial zaskoczył. Jednym ciągiem zaliczyłem sezony od trzeciego do szóstego. Nadal co prawda uważam, że nie jest to poziom The Office, na którym Parks&Rec wyraźnie się wzoruje, tym niemniej Parks&Rec ma na tyle ciekawą galerię bohaterów (dodatkowo fantastycznie obsadzonych) i fajny, scenariuszowy, komediowy flow, że ogląda się z autentycznym uśmiechem. Debilizm Andy'ego rozwala za każdym razem, mimo że z reguły to zwyczajny slapstick. Postać Rona to jedna z najlepiej stworzonych postaci komediowych ostatnich lat. Cała reszta też ma swoje momenty i generalnie daje radę. Poza tym serial bardzo często w trafny humorystycznie sposób portretuję "małą Amerykę" - fabularny pomysł wyjściowy daje pod tym względem duże pole do popisu i scenarzyści wykorzystują to, kiedy tylko mogą.

Po zakończeniu takich perełek jak The Office czy Eastbound & Down, myślę, że to aktualnie najlepsza komediowa produkcja w telewizji.

Odpowiedz
#2
Jak widzisz siódmy sezon? Szósty tak bardzo wygląda na zręczne zamknięcie serialu, że nie wiem czy nie jest to wielki błąd.

Parks & Rec miałem oglądnąć dla Rona, ale ostatecznie oglądałem go dla całości. No może poza Tomem, który irytował od początku do końca.


Odpowiedz
#3
W sumie to nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z Jacuzzim, tym bardziej, że podobnie zaczynałem przygodę z tym serialem. Gdzieś od środka zacząłem i nie za bardzo mi potem wyszyły próby zaczynania od pierwszego sezonu.
Choć może nie jest to jakaś najbardziej lubiana postać, ale dla mnie serial uzyskał formę zwyżkową od kiedy pojawił się Ben.

Tom i Donna to dla mnie typowe przykłady osób, które mają śmieszyć, ale mnie akurat irytują.
I tak pewnie większość osób ogląda ten serial dla Rona Swansona. :)



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#4
Ciężko mi było uniknąć porównań do The Office, które uwielbiam. No i Parks&Rec wypadają wydatnie gorzej na każdym poziomie. Przede wszystkim Leslie - mimo wspomnianej zmiany w budowaniu postaci po pierwszym sezonie to nadal irytująca momentami lewaczka. Nie przepadam za Amy Poehler. Mam lekki problem z przekonaniem się do serialu, w którym główny bohater jest jedną z najmniej lubianych/najsłabiej napisanych postaci (vide Entourage). Co do śmiania się - serial ma momenty, generowane głównie przez rewelacyjna postać Rona Swansona i trochę mniej rewelacyjnego Andy'ego Dwyera. Ale znowu - przy The Office czasem płakałem ze śmiechu, tutaj co najwyżej uśmiechnę się raz za czas. W oderwaniu od Biura - fajny serial z absolutnie genialnym Nickiem Offermanem w roli Swansona. Dla mnie to ciut za mało, dlatego oglądam nieregularnie, do kotleta.

Odpowiedz
#5
Jestem w połowie czwartego sezonu i w sumie mogę powiedzieć, że kocham ten serial, bohaterów i to jak naturalnie wypada w nim humor. Cudowna galeria postaci i świetna satyra na amerykański rząd (choć jednocześnie dla niektórych pewnie gloryfikacja - ale wtedy Ron daje o sobie znać). Najlepsze trio - Fuckin' Swanson, Andy i Leslie. No właśnie, uwielbiam Leslie, głównie za to, że pomimo jej dziwactw pozostaje kompetentną i cholernie sympatyczną osobą. Zmiana jej charakteru w drugim sezonie to zdecydowanie najlepsza decyzja w całym serialu.

Ulubiony moment? Chyba scena, w której Ron uczy małą dziewczynkę libertarianizmu. :)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#6
Cytat:Ulubiony moment? Chyba scena, w której Ron uczy małą dziewczynkę libertarianizmu. :)

No to jest absolutny geniusz. I potem jak wręcza jej minę do ochrony domu :)






Odpowiedz
#7
Finałowy sezon nie obniża jakości.
Wybaczcie krótki post, ale jest on tylko pretekstem do wstawienia tego:

[Obrazek: herzog-parks.jpg?w=650&h=365]

Ludzie, oglądać :D

EDIT

Haha, kurna, nie mogę, "Jak Ameryka byłaby wielka gdyby Harrison włożył płaszcz na swojej inauguracji" iiii:

[Obrazek: dw2h77.jpg]

Aż mi się cieplej na serduchu zrobiło.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#8
Nowy sezon wymiata. Jestem zachwycony z odcinka na odcinek.

Odpowiedz
#9
Serial się skończył rewelacyjnym powrotem do formy po słabszym 6. sezonie, a tu cisza taka :)
Dla powspominania:

Clear Eyes, Full Hearts, Can't Lose!

Odpowiedz
#10
Lubię Parks and Rec, oglądałem całość i pewnie jeszcze będę wracał do niektórych fragmentów, ale jednak nigdy nie mogłem się do tej serii w 100% przekonać, lub przynajmniej nie tak jak większość internetu. Serial ma bardzo fajną atmosferę i dużo serducha, a to się zawsze ceni, ale jednak nie postawiłbym go obok innych komediowych heavyweightów.

Dla mnie Parks and Rec, podobnie jak i inne mainstreamowe sitcomy, to coś co określiłbym jako seriale "sympatyczne".

W sensie, obsada jest sympatyczna, bohaterowie są sympatyczni, fabuła jest sympatyczna, ogólny klimat jest sympatyczny przez co "miło i wesoło" się to ogląda. Ale konkretnych scenariuszowych dowcipów, błyskotliwych słownych żartów i generalnie dobrze napisanej komedii, to jest tam jak na lekarstwo. W większości to jest taka komedia ala późniejsze sezony HIMYM, czyli przewidywalne żarty, które widać na kilometr. Taki SNL seriali trochę. Jest tu ogólna wesołkowatość, ale brak prawdziwej błyskotliwości czy dużej ilości fajnych tekstów nadających się do cytowania. W porównaniu z takim Community, w którym komediowy sznyt autorów da się wyczuć na każdym kroku, i który opiera się na przemyślanych, słownych dowcipach a nie slapstickowych sytuacjach, to Park and Rec wypada dość słabo.

Największą siłą tego serial jest obsada. I to właściwie chyba jedyny powód, dla którego zapoznałem się z całością serii. Bo oglądanie Parks and Rec to trochę tak jak przebywanie w towarzystwie fajnych znajomych. Chociaż nawet i pod względem postaci jest tu trochę zmarnowanego potencjału:

proteus napisał(a):Tak przy okazji, trochę brakuje mi Rona z pierwszego sezonu. Wprawdzie pierwsze odcinki Parks and Recreation to nieśmieszna, mozolna chujnia, co twórcy przyjęli do wiadomości zmieniając ton serialu od drugiego sezonu, ale bohaterowie na początku żywota tej serii byli nieco bardziej przekonywujący, mniej "sitcomowi". Andy na przykład był obibokiem i poczciwą niedołęgą, a nie karykaturalnym niedorozwojem z mentalnością kreskówkowego dzieciaka.

Tak samo właśnie Ron był jakoś tak bardziej stonowany, bardziej przyziemny i przekonywujący. W późniejszych sezonach nadal jest bardzo fajnym i nieustannie zabawnym bohaterem, ale zrobił się z niego trochę taki chodzący internetowy meme, którego sama obecność krzyczy: "WĄSY, KOSZULE W KRATY, TESTOSTERON ZAMIAST KRWI, WHISKY NA ŚNIADANIE, UPOLOWANY DZIK NA OBIAD I SMALEC NA KOLACJE". W pierwszym sezonie nadal był kwintesencją staroszkolnej męskości, ale było w tym trochę więcej realizmu i pewna doza śmieszności wynikająca z tego jaki był z niego pojebany dziwak będąc zatwardziałym libertarianinem i odludkiem pracującym jednocześnie dla rządu. Patrząc na Rona w garniaku ze śmieszną zaczeską z pierwszego sezonu widać było postać, która na bank wzorowana była na jakiejś autentycznej personie, poznanej kiedyś przez jednego ze scenarzystów (ponoć to była jakaś laska pracująca w urzędzie miejskim). Natomiast Ron w koszuli w kratę z dzisiejszych odcinków to już bardziej chodzący "tough guy joke".
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#11
Właśnie oglądam od początku, jestem na szóstym sezonie i bardzo mi się podoba, ale jak pisze Proteus, serial jest bardzo sympatyczny, lubię wszystkich bohaterów i oglądam z uśmiechem na ustach, ale nie śmieję się tak często jak na HIMYM, Big Bang Theory czy innych sitcomach.

Odpowiedz
#12
http://imgur.com/gallery/H4IbpzC
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#13
Dzięki za przypomnienie, znów nie będę mógł tego odzobaczyć przez jakiś czas.

Odpowiedz
#14
Tak jak pisałem kilka postów wcześniej, nie jestem aż tak dużym fanem serialu jak niektórzy, ale patrząc z perspektywy wszystkich sezonów i relacji jakie się w nich zawiązały, poniższa scena, jest chyba jedną z moich serialowych ulubieńców:

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#15
@Protesus Jesteś fanem Whiskey mam rozrumiec? :)

Odpowiedz
#16
Po finale wybitnego "The Office" postanowiłem dać szansę "Parks and Recreation" - przede wszystkim ze względu na to, że twórcy korzystają z podobnej formy tworzenia serialu, czyli gatunku mockumentary.

Jestem po czterech odcinkach i uczucia raczej mieszane. Najlepszy jest Chris Pratt - głównie czekam na niego, ale on na razie w odcinku pojawia się na 2-3 minuty. Trochę mało. Amy Poehler w głównej roli niezbyt zabawna, przynajmniej na razie - Michael Scott też był nieco głupkowaty, ale posiadał to czego brakuje Leslie Knope, czyli mistrzowskie poczucie humoru i teksty, które mogłyby leczyć raka :)

Po czterech odcinkach to takie na razie 6/10 naciągane, za lekko zmasowanego Star-Lorda :)

Rozbuja się to jakoś bardziej? Będzie więcej Pratta?
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#17
To jeden z TYCH seriali. Wiesz, "Dwa pierwsze sezony takie sobie, ale oglądaj, w trzecim to się dzieje...."

Z tym że tutaj dziej się już w drugim. Lekka zmiana tonu wyszła im na dobre. Oglądaj, byłoby warto dla samego Rona Swansona. Też się trochę na początku wymęczyłem, na szczęście siłą rozpędu dodarłem do mięska i P&R wskoczył do ścisłej czołówki moich ulubionych seriali komediowych.

Odpowiedz
#18
Pierwszy sezon taki sobie, ale potem dzieje się! "Office" też się w pierwszym dopiero rozkręcało :)

Odpowiedz
#19
No to w takim razie nie odpuszczam i oglądam dalej.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#20
Dokładnie pierwszy sezon ma przebłyski,ale później jest lepiej. Właścicie serial nabiera wiatru w żagle kiedy odchodzi Mark,którego nigdy nie lubiłem, a pojawiają się Chris i Ben. Rob Lowe I Adam Scott dodają odpowiedniego kolorytu, a i wtedy też Ron Swanson zaczyna błyszczeć.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i film (2019) patyczak 109 14,167 04-12-2019, 16:59
Ostatni post: Lawrence
  Better Call Saul (spin off Breaking Bad) (AMC, 2015-) Pelivaron 216 43,478 20-11-2019, 21:13
Ostatni post: nawrocki
  The Expanse (Syfy / Amazon, 2015-) Louis Cyphre 23 3,160 19-11-2019, 12:01
Ostatni post: yawning
  The Man in the High Castle (Amazon, 2015-2019) Lawrence 10 3,214 16-10-2019, 19:45
Ostatni post: Trailery Srailery
  Misfits (E4, 2009-2013) Crov 71 12,391 01-10-2019, 10:14
Ostatni post: marsgrey21
  Patriot (Amazon, 2015-2018) Snuffer 13 1,869 09-08-2019, 05:40
Ostatni post: Snuffer
  Ash vs Evil Dead (2015-2018) Szaman 117 28,471 10-08-2018, 01:03
Ostatni post: shamar
  Galavant [ABC] [2015- ] Perfik 29 4,609 14-05-2016, 00:36
Ostatni post: Phlogiston2
  Justified (FX, 2010-2015) Luis Cyfer 139 18,601 01-05-2015, 17:18
Ostatni post: Quay
  The Take (2009) - miniserial nawrocki 4 2,766 05-09-2012, 23:31
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości