• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Peter Berg
#1
Warto założyć temat dla tego reżysera, bo to świetny rzemieślnik z niebywałym talentem do tworzenia obrazów niemal paradokumentalnych, w których umieszcza kamerę w centrum akcji. I na pewno nie jest to dziwne, bo większość swoich produkcji opiera na historiach prawdziwych. Jednak zanim dane mu było opowiedzieć ciekawe rzeczy, imał się filmideł różnych, w tym slasherowych komedii, filmu o superbohaterze, adaptacji gry... Berg ma tez plusa w postaci Marka Wahlberga, którego etatowo zatrudnia do swoich produkcji oraz Taylora Kitcha, który chyba znajdzie angaż tylko u niego.

Z tego, co widziałem:

Battleship - (4/10) strasznie zmarnowany potencjał i już nie chodzi o to, że to miała być ekranizacja gry (co samo w sobie jest powalonym pomysłem) ale przy tym budżecie i samym zamyśle film mógł się udać. A tak znalazłem w nim 2 dobre akcje i masę durnot i dłużyzn. I Rhiannę :/
 
Lone Survivor - (5/10) przeciętniak, mocno wtórny. Film akcji opowiadający o nieudanej akcji Sealsów gdzieś w na terytorium Talibów. Niby dużo się dzieje, ale klisze i nuda wieją z ekranu. Na plus to co u Berga zawsze działa. Przedstawienie autentycznych bohaterów w napisach.

The Kingdom - (6/10) swego czasu byłem napalony na ten film. A potem dostałem dość niespójny scenariusz, z którym akcja była dość chaotyczna. Po latach kompletnie wypadł mi z głowy.

Hancock (8/10) - superman w wersji alko-żul z bajerncką genezą. Bateman, Smith i Theron grają tu rewelacyjnie, a sama historia - choć prosta - posiada fajne twisty i background. Wszystko tutaj zadziałało i jest to jeden z moim ulubionych superhero movie

Deepwater Horizont (8/10) - Kolejny film na faktach. Tutaj Berg poszedł na całość i nawet pojawiają się ludzie z BP, czyli ci źli. Ekspozycja wymagana dla takiego lajka jak ja została podana na tacy ale nie zarzucona łopatą w twarz, tylko elegancko wpleciona w narrację. Do tego obsada, która po prostu spisała się na medal. Niby wiadomo, o co w filmie chodzi, ale potrafi trzymać w napięciu. I Berg znów pokazał pazur w postaci smykałki do kręcenia a'la dokument. Zabieg doskonały! Rozwałka od chwili eksplozji to magia kina zaś ogień jest prawdziwym wrogiem, który daje się poczuć.

Patriots Day (9/10) - Ponowny mariaż z historią na faktach. Temat, który raczej uznałbym za nudny. Ale nie w wykonaniu Berga, bo jak się okazało, zrobił z tego dzieło które trzyma w napięciu od pierwszej minuty do ostatniej sekundy. Mark Walhberg, etatowiec, tym razem gra all-mana, ale ten zabieg po prostu można łatwo kupić, a efekt przerasta wszelkie oczekiwania. Sposób pokazania wątków i połączenia ich z oryginalnymi nagraniami z monitoringu to strzał w dychę, a jeśli dodam że Berg zrobił wszystko, aby sceny z jego filmu zgrać wizualnie z autentycznymi nagraniami to można złapać się na tym, iż nie wiadomo, które to film a które leci z monitoringu.
loading podpis...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Peter Jackson Lawrence 57 6,694 03-02-2019, 00:59
Ostatni post: al_jarid



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości