Prequele, sequele - jak je oglądacie?
#1
No właśnie. W świecie filmu istnieje coś takiego jak prequel i jest dość częstym zjawiskiem. W jakiej kolejności ogladacie serie wyposażone w ów ewenement? Według chronologii czy roku wydania? Ja na ten przykład:

- Indiana Jones - oglądam poczynając od Świątyni, żeby utrzymać jakiś ciąg, ale głównie po to by mieć ten film już za sobą :D Takie oglądanie powinno być praktykowane przez widzów, któzy chcą pierwszy raz obejrzeć te filmy. Oglądając według roku wydania wiemy, że Indiana przeżyje w Świąyni, jego zwiążek z Willie któremu tak kibicujemy nie przetrwa roku, a Indiana wypnie dupę na Short Round zostawiając go samego.

- Star Wars - no tu oglądam chronologicznie, bo znając już fabułę na pamięć nie zabiera mi to ani trochę przyjemności z oglądania. Oglądająć po raz pierwszy też tak oglądałem, bo mając dostęp do internetu znałem już słynne "I Am Your Father"

I mam takie jeszcze pytanie odnośnie akcji Batmanów. Chcę się w nie wyposażyć i ułożyć chronologicznie na półce. Tylko jak? Który film następuje po którym? Mam taki pomysł, żeby ułożyć tak:

Początek - filmy Burtona i Schumacher - Rycerz

Dobrze? BTW nie wiem czy wiecie, ale niektórzy widzowie oglądając trylogię Godfather zaczynają od dwójki oglądając jedynie wątek młodego Vito, potem jedynka, a potem oglądają dwójkę oglądając jedynie wątek Michaela, potem trójka.

Odpowiedz
#2
Never Fuck With Me napisał(a):Oglądając według roku wydania wiemy, że Indiana przeżyje w Świąyni

A oglądając chronologicznie (wg świata filmu) i mając przed sobą Świątynię i dwa sequele nawet się tego nie domyślamy.

Odpowiedz
#3
Nie wiem co to za widzowie, ale w przypadku Godfathera to jeden z najbardziej idiotycznych, bzdurnych i absurdalnie niewygodnych sposobów oglądania o jakim słyszałem. Chyba, że totalnie przemontowują drugą część.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#4
Cytat:BTW nie wiem czy wiecie, ale niektórzy widzowie oglądając trylogię Godfather zaczynają od dwójki oglądając jedynie wątek młodego Vito, potem jedynka, a potem oglądają dwójkę oglądając jedynie wątek Michaela, potem trójka.

Dziwne, po pierwsze to nie wiem jak oglądają wybrane fragmenty z dwójki - siedzą z pilotem i natychmiast przyspieszają o pare scen gdy pojawia się Michael zamiast Vita? Poza tym to dla mnie taka a nie inna chronologia w dwójce ma sens bo w jakimś stopniu porównuje i przeciwstawia sposóby rządzenia Vita i Micheala.

SW? Według kręcenia oczywiście, wtedy mamy większe poczucie, żę prequele są integralną częścią sagi. Sorry, ale jak raz obejrzałem 1-6 to czułem jakby Stara trylogia to były zupelnie inne filmy osadzone w tym samym świecie co nowe, z paroma postaciami łączącymi dwie trylogie.

Odpowiedz
#5
Geez, niektórzy to naprawdę muszą się zmagać w życiu z "poważnymi" problemami, ale skoro już pytasz, to powoli zbieram się za kolejne obejrzenie całego SW i o ile starczy mi nerwów, to obejrzę chronologicznie, a jak nie, to tylko starą trylogię, Indiana Jonesa rzadko oglądam wszystkie części hurtem, raczej sięgam po jakąś konkretną, na którą w danej chwili mam ochotę, a takie kombinowanie z Batmanami to już zwykła bzdura, bo o ile Schumarowskie od biedy są kontynuacją Burtonowskich, tak Nolanowskie są restartem historii. A wspomnianego wyżej, idiotycznego komplikowania sobie seansu trylogii Godfather z litości nie skomentuje :)

Odpowiedz
#6
ja ogladam chronologicznie - zgodnie z rokiem produkcji.

co do godfathera. jest rozwiazanie:
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Godfather_Saga

kompilacja pierwszych dwoch filmow zrobiona specjalnie dla telewizji nbc. wydarzenia zmontowane sa chronologicznie.

moze o tym mowil never fuck with me?

Odpowiedz
#7
Bezsensowny temat, ale co tam.

Oglądam to na co mam ochotę. I tyle. Jeśli przyjdzie mi chęć na Kill Billa vol. 2, nie obejrzę przed tym vol. 1, bo i niby dlaczego skoro już je widziałem?

Never Fuck With Me napisał(a):I mam takie jeszcze pytanie odnośnie akcji Batmanów. Chcę się w nie wyposażyć i ułożyć chronologicznie na półce. Tylko jak? Który film następuje po którym? Mam taki pomysł, żeby ułożyć tak:

Początek - filmy Burtona i Schumacher - Rycerz
Aleś wymyślił... Tak naprawdę to są 3 różne uniwersa. Burton, Schumacher, Nolan. Początek nie dzieje się przed Burtonami (?!) a TDK po Schumacherze jakby wynikało z twojego ustawienia.

Odpowiedz
#8
Jak już oglądam jakąś trylogię w całości to zgodnie z rokiem produkcji, wyjątek stanowi seria Obcych, bo to oglądałem tak jak trafiałem w TV :) A takie kombinowanie jak z Ojcem Chrzestnym to jakaś głupota i marnowanie czasu.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#9
Nie wyobrażam sobie oglądania filmów w innej kolejności niż kolejność powstawania. Tak było, jest i będzie jedynie słusznie. Przecież oglądanie inaczej to świadome rezygnowanie z otoczki kulturowej danego filmu.

Odpowiedz
#10
Jeśli chodzi o serie które mam na półce i do nich wracam (nie ograniczam s:

Jonesy - raczej nie oglądam całej serii, pojedynczo jak mnie najdzie ochota na dany film, z tym że na Świątynię mnie bardzo rzadko nachodzi a na Królestwo nigdy mnie nie naszło od czasu pierwszegos seansu. Raz jak oglądałem trylogię dzień po dniu to zacząłem od Świątyni i w sumie dobrze wyszło bo każdy kolejny film był lepszy :smile:

Alieny - po kolei, choć przez długi okres czasu kończyłem oglądanie na trójce, ostatnio czwórka wróciła do łask.

Terminatory - 1-2-3, czwórkę jak dotąd oglądałem tylko oddzielnie w dłuższym odstępie czsu od reszty

Star Wars - chronologicznie ogląda mi się najlepiej.

Rocky - wszystko po kolei

Rambo - I-II-III, czwórkę ostatnio obejrzałem w oderwaniu od całości.

Die Hard - 1,2, a potem albo nic albo trójkę, albo czwórkę, z tym że na dwie ostatnie częsci (zwłaszcza trójkę) rzadko mam ochotę.

Lethal Weapon - wszystko po kolei

Batman - Burtony oddzielnie jak mnie na któregoś najdzie, Returns często koło świąt, Nolany zawsze po kolei, Schumacherów nie oglądam wcale.

Predator/AVP - raczej pojedynczo, nie jako serię.

PoTC - zwykle po kolei ale ostatnio zacząłem od dwójki bo jakoś nie miałem ochoty na jedynkę i nadrobiłem ją parę tygodni później.

Matrix - obejrzałem ze dwa razy całośc po kolei, od tamtej pory oglądam tylko jedynkę

Star Trek - kolejno od I do VI, na tym koniec. Nowego oglądam oddzielnie.

Spider-Man - po kolei

X-Men - chronologicznie (origins/1/2/3)

Gremliny - raczej oddzielnie

Ghostbusters - po kolei

LOTR - kolejno, choć nie zawsze po jednym filmie, bywa że po jednej płycie dziennie (wersji EE)
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#11
A ja oglądam SW zawsze w kolejności chronolicznej (także z Wojnami Klonów).

Co do Jonesa to jedynie w kolejności powstawania xd

Batmany Burtona i Schumachera to jedno uniwersum (Burton nawet był producentem "Batman Forever"), chociaż filmu "Batman i Robin" nigdy nie oglądam. Filmy Nolana to tak jak wyżej napisano już, całkiem inne, oddzielne uniwersum.

Poza tym Predator/AvP/Alien- też oglądam chronologicznie.

Troche dziwnie ma się rzecz z czwatym "Terminatorem". W sumie film ten jest jednocześnie sequelem jak i prequelem serii. Ale Terminatory oglądam wg. daty powstawania.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#12
Mierzwiak napisał(a):Aleś wymyślił... Tak naprawdę to są 3 różne uniwersa. Burton, Schumacher, Nolan.

Niezupelnie bo Schumachery kontynuują filmy Burtona. ANwet nie wymieniono czesci aktorów na nowych.

tomashec napisał(a):co do godfathera. jest rozwiazanie:
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Godfather_Saga

U nas też to leciało. Ostatnio z 10 lat temu na Dwójce.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#13
shamar napisał(a):Niezupelnie bo Schumachery kontynuują filmy Burtona.
Nie kontynuują. Poza Michaelem Goughem (Alfred) nic tych filmów nie łączy.

Odpowiedz
#14
Poza nim i Patem Hinglem (Gordon). Tak, czepiam się :P

Odpowiedz
#15
Zapomniałem :P

Odpowiedz
#16
Cytat:Nie kontynuują. Poza Michaelem Goughem (Alfred) nic tych filmów nie łączy.

Tak samo jak poza trzema aktorami i wzmianką o Vicky Vale praktycznie nic nie łączy obu "Burtonów", nawiasem mówiąc - czy aby postać Kidman nie nawiązuje też do Catwoman jakimś tekstem o pejczu?

Jak dla mnie to jest jedna seria i jedno uniwersum, tyle że dwóch ostatnich filmów w ogóle nie oglądam od lat i nie uznaję tak jak np czwartego Jonesa.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#17
Mierzwiak napisał(a):
shamar napisał(a):Niezupelnie bo Schumachery kontynuują filmy Burtona.
Nie kontynuują. Poza Michaelem Goughem (Alfred) nic tych filmów nie łączy.

Zmiana samochodu też jest. A jak pamietamy w returns samochod poszedl sie kochać.

I tak samo można by napisać o Batmanie i Returns. Oprocz 3 aktorów nic tych filmow nie łaczy.

EDIT - widze, że G. napisał dokładnie to samo :twisted:
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#18
No ale jest to jedno uniwersum jakby nie było.

Poza tym w Batman Forever są flashbacki śmierci rodziców Wayne'a z Jokerem (nawiązujace do jedynki i zgodne z historiąz jedynki). Poza tym chyba w BF wspominali o Vicky Vale (ale moge sie mylic).
Noi Burton jest producentem tego filmu.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#19
Cytat:Poza tym chyba w BF wspominali o Vicky Vale

O Vicki wspominali w Returns.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#20
A nie było żadnej wzmianki w BF ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości