Prequele, sequele - jak je oglądacie?
#21
szopman napisał(a):Poza tym w Batman Forever są flashbacki śmierci rodziców Wayne'a z Jokerem

? tak ? było tam coś takiego ? To tylko dowodzi tego , co uwaza prawie kazdy, że to 1 seria.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#22
Never Fuck With Me napisał(a):I mam takie jeszcze pytanie odnośnie akcji Batmanów. Chcę się w nie wyposażyć i ułożyć chronologicznie na półce. Tylko jak? Który film następuje po którym? Mam taki pomysł, żeby ułożyć tak:

Początek - filmy Burtona i Schumacher - Rycerz

uloz po lewj batman z sutami a po prawej batman bez sutow.

Cytat:Dobrze?

dobrze

Cytat:BTW nie wiem czy wiecie ale niektórzy widzowie oglądając trylogię Godfather zaczynają od dwójki oglądając jedynie wątek młodego Vito, potem jedynka, a potem oglądają dwójkę oglądając jedynie wątek Michaela, potem trójka.

potem drapia sie po jajach i mysla ze trzeba by cos zezrec, dra ryja 'mamo kiedy obiad', jak sie ziemniaki ugotuja' - odpowiada stara wiec znow drapia sie po jajach, wachaja lape i wlaczaja nagi instynkt przewijajac tylko na sceny z cyckami.
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
#23
Ostatnio spotkałem się z ciekawym sposobem oglądania Sagi Star Wars. Kolejność epizodów prezentowała się tak: 4,5,1,2,3,6. Dlaczego? Otóż według zamysłu autora tej propozycji w ten sposób osoba zupełnie nie zaznajomiona ze światem Gwiezdnych Wojen (podobno są jeszcze takie) ma szanse na osiągnięcie największej satysfakcji z oglądania tych filmów.

Zaczynając od epizodu 4 ma okazję oglądać SW tak jak oglądały je poprzednie pokolenia. Nie zna również tajemnicy Vadera, która zostanie ujawniona w części 5. Stąd przeskakuje do nowej trylogii, traktując ją jako gigantyczny flashback wyjaśniający całą historię Anakina Skywalkera oraz jego przejście na ciemną stronę Mocy, po czym wraca do 6 części żeby zobaczyć jak cała historia się kończy.

Osobiście uważam, że taka kolejność jest z pewnością dużo lepsza niż kolejność - stara trylogia, nowa trylogia, przy której kończymy oglądanie w bardzo pesymistycznym nastroju. Czy jest to lepsze od oglądania według chronologii zdarzeń? Jest to na pewno ciekawa alternatywa, nie wspominając, że spadek jakościowy realizacji filmów, który czasem razi, kiedy kończąc 3 epizod zaczynamy oglądać 4, jest mniej zauważalny przy przejściu z 3 do 6 epizodu.

Odpowiedz
#24
Jak dla mnie najlepsza jest kolejność chronologiczna, jeśli ktoś nie zna całości to fakt przejścia głownego bohatera na ciemną stronę na pewno zrobi większe wrażenie, niż przyznanie się Vadera do bycia ojcem Luke'a.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#25
Każdy wie, że oglądanie SW wygląda tak: IV -> V -> VI.

:)

Odpowiedz
#26
Vidmo 2
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#27
Ja zawsze ogladam Bonda w takiej kolejnosci w jakiej powstawał . Ale ostatnio nosze się z zamiarem obejrzenia go w kolejnosci chronologicznej ;d (chociaz dużym zmian to nie wprowadza)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#28
A jaka jest ta kolejność chronologiczna?
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#29
Pewnie Casino->Quantum->Dr.No i cała reszta po kolei :)

Odpowiedz
#30
(10-11-2011, 16:30)Gieferg napisał(a): jeśli ktoś nie zna całości to fakt przejścia głownego bohatera na ciemną stronę na pewno zrobi większe wrażenie, niż przyznanie się Vadera do bycia ojcem Luke'a.

Chyba sobie jaja robisz. Już pomijając fakt, jak epicka jest ta scena i że jest to jeden z najlepszych zwrotów akcji w historii kina (które traci na całym swoim wydźwięku dzięki I-III, way to go, George!), to przejście Anakina na dark side jest tak cienkie, nieprzekonujące i drętwe, że nawet mocno upośledzone dziecko wzruszyłoby jedynie ramionami.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#31
(10-11-2011, 17:00)simek napisał(a): Pewnie Casino->Quantum->Dr.No i cała reszta po kolei :)

Taaa, to by było "chronologicznie" jak cholera.

Mefisto napisał(a):Chyba sobie jaja robisz.

Chyba nie.
Do czasu obejrzenia całości SW w kolejności chronologicznej (w tym Ep II i III po raz pierwszy) generalnie miałem te filmy w dupie. Dopiero po seansie Zemsty nabrałem ochoty na powrót po latach do starej trylogii i od tamtej pory można powiedzieć, że ją lubię (choć nie ma mowy o żadnym wielbieniu).
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#32
tak owszem miałem na myśli CR->QoS->20 filmów pierwszych->Nigdy nie mów nigdy ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#33
(10-11-2011, 17:08)Gieferg napisał(a): i od tamtej pory można powiedzieć, że ją lubię (choć nie ma mowy o żadnym wielbieniu).

To, że ją lubisz nie zmienia faktu, iż wrażenia w kolejności chronologicznej nie ma żadnego.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#34
(10-11-2011, 17:14)szopman napisał(a): tak owszem miałem na myśli CR->QoS->20 filmów pierwszych->Nigdy nie mów nigdy ;)

Jeszcze było Casino z Sellersem i Nivenem. CR i QoS to nie są za bardzo prequele. To raczej (CR) reboot.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#35
Ja lubie postrzegac CR jako reboot / prequel .

Tzn technicznie może i jest to pewnego rodzaju restart, zmiana czasów i wgl. Ale no mimo wszystko jeśli za chronologie postawić nie czasy a etap zycia Bonda, to CR to typowy prequel.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#36
Tak jak Batman Begins. Litości.
Z rebootoprequelem to mamy do czynienia w przypadku Star Treka (2009) oraz po części również w przypadku X-Men First Class (który sam traktuję jako prequel, ale tu, w przeciwieństwie do CR, są ku temu podstawy).

(10-11-2011, 17:16)Mefisto napisał(a):
(10-11-2011, 17:08)Gieferg napisał(a): i od tamtej pory można powiedzieć, że ją lubię (choć nie ma mowy o żadnym wielbieniu).

To, że ją lubisz nie zmienia faktu, iż wrażenia w kolejności chronologicznej nie ma żadnego.


Wrażenia to nie fakty tylko subiektywne odczucia geniuszu.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#37
BB do poprzednich Batmanów miał wiele sprzeczności, w przeciwieństwie do CR.

I w CR równiez są podstawy do uwazania filmu za mieszanke reboota / prequela tak jak w X-Men First Class. Właściwie prócz ram czasowych CR nie ma zadnych nieścislości wzgledem poprzednich Bondów, FC za to ma ich mase w stosunku do poprzednich X-Menów : )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#38
(10-11-2011, 17:22)shamar napisał(a): Jeszcze było Casino z Sellersem i Nivenem.

Ale to spoof jest :)


(10-11-2011, 17:08)Gieferg napisał(a): Wrażenia to nie fakty tylko subiektywne odczucia geniuszu.

Odezwał się ten, który twierdzi, że "na pewno" na każdym chronologia zrobi większe wrażenie, a to zwykły bullshit i subiektywne odczucia nie mają tu nic do rzeczy - moment z EV miażdży pod każdym względem, a rozwleczona przemiana, której się spodziewamy może co najwyżej zaciekawić.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#39
Zgodze się, że moment w Ep V wbija w fotel i wgl jest to kultowa scena, zaś przemiana w Vadera wypada totalnie slabo i sztucznie .

Jednak myśle, że mimo wszystko bardziej zaskakujące jest gdy się ogląda je chronologicznie i nagle główny bohater pozytywny serii, przechodzi na złą stronę.
Chociaż cięzko jednoznacznie stwierdzić co jest bardziej szokujące / wjebujące w fotel .
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#40
Wcale nie ciężko - oczywiście, że motyw z epizodu V. Ale przyznać muszę, że kolejność zaproponowana przez Celestyna jest całkiem sensowna i następnym razem chyba tak właśnie oglądnę sagę.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości