Prince of Persia: The Sands of Time (Reż. Mike Newell)
#61
No proszę, a mnie zawsze właśnie "Mumie" szczególnie "dwójka" irytowały z przesadnym wykorzystaniem efektów i ogólnym efekciarstwem. I czy swoimi filmami Summers godny hołd złożył to już kwestia dyskusyjna. Ale to już inny temat.

A co do sztuczności filmu, to ja go takim nie odebrałem. Tutaj chodziło o przedstawienie takiej bajkowej, mitycznej Persji. I szczerze ja uwierzyłem, w ten świat, jaki mi Newell i Bruckheimer zaserwowali. W ogóle jestem zadowolony z roboty jakiej Newell odwalił. Przy "Harrym Potterze" trochę jeszcze czułem, że może facet nie do końca dobrze czuje się w blockbusterach, ale "Prince of Persia" rozwiał moje wątpliwości :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#62
wujo444 napisał(a):tylko czy jest o czym robić? Fabuła gier to "książę wchodzi do pałacu, uwalnia piaski, i leje potwory". Na jeden film starczyło, a na kolejne? :P

Czy oby napewno grałeś w tą trylogie ?

Filmu nie widziałem ale jesli jest dobry to licze, że dokrecą jeszcze 1 czy 2 czesci , ktore bedą sie opierały na Warror Whithin czy Two Thrones ( mimo zarzekania się scenarzysty , że "NIE" ). Choc PG zabije klimat pierwowzoru.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#63
Wawrzyniec_85 napisał(a):No proszę, a mnie zawsze właśnie "Mumie" szczególnie "dwójka" irytowały z przesadnym wykorzystaniem efektów i ogólnym efekciarstwem.

No druga Mumia ma pod tym względem końcówkę także zjebaną, ale raz, że to było dobrych parę lat temu, a dwa, że co końcówka, to nie cały film.

Cytat:I czy swoimi filmami Summers godny hołd złożył to już kwestia dyskusyjna.

Złożył i tyle - ino tamte filmy były trochę mniej przygodowe, a trochę bardziej w typie Frankensteina.

Cytat:A co do sztuczności filmu, to ja go takim nie odebrałem. Tutaj chodziło o przedstawienie takiej bajkowej, mitycznej Persji.

Jasne, tylko czemu tyle tam tego CGI, które totalnie nie przekonuje. Miejscami czułem się (szczególnie w końcówce), jakbym nie oglądał filmu, tylko jakieś intro z giery. A tego nie lubię.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#64
Mefisto napisał(a):Jasne, tylko czemu tyle tam tego CGI, które totalnie nie przekonuje. Miejscami czułem się (szczególnie w końcówce), jakbym nie oglądał filmu, tylko jakieś intro z giery. A tego nie lubię.

Mi tam się kojarzył z próbą naśladowania estetyki Władcy miejscami i założyłem, że tak sobie twórcy założyli. Co oczywiście nie znaczy, że skoro takie było założenie, to ma się podobać.
Rzekłbym, że to CGI było pińcet razy bardziej przekonujące niż finałowe sceny Sherlocka Holmesa nowego, który walił po gałach CGI.

Odpowiedz
#65
No to swoją drogą, że Sherlock jest jeszcze gorszy pod tym względem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#66
Craven napisał(a):Mi tam się kojarzył z próbą naśladowania estetyki Władcy miejscami i założyłem, że tak sobie twórcy założyli.

Hm, ja tam się akurat estety Władcy nie dopatrzyłem, ale każdy inaczej patrzy na ten film. Może czasami CGI raziło, ale ogólnie wizualnie mnie się ten film podobał. Nawet nie wiem czy nie pisałem już wcześniej, że mi się zdjęcia podobały. Ładne zdjęcia, w połączeniu z dobrą lekko orientalną muzyką Harry'ego Gregsona-Williamsa i otrzymałem naprawdę magiczny świat Persji, do którego bardzo chciałbym jeszcze wrócić :smile:

A co do końcówki to mnie się akurat finałowa walka podobała. Trzymała mnie w napięciu i to chyba najważniejsze. :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#67
Oj tak muzyka udana, ciekawe jak się spisze bez filmu.

Odpowiedz
#68
Bez filmu też mi się tej muzyki dobrze słucha. Może nic wielkiego, ale przyjemność słuchania jest :smile:
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#69
Zachęcony opiniami, że PoP jest całkiem niezły, wybrałem się do kina. I co zobaczyłem? Kolejną kiepawą produkcję opatrzoną tytułem już kultowym (mam na myśli zacny rodowód serii).

Zalety:
- Gemma - śliczna, opalona, tylko czemu musi wygłaszać te bzdetne dialogi;
- Jake - wygląda tak, jak powinien bohater filmu przygodowego;

Wady:
- bzdetne dialogi - pisane chyba przez 12 latka dla 6 latków; nadęte, nieśmieszne, gdy takie mają być, a żenująco komiczne, gdy mają być poważne;
- chemia... jaka chemia? Bohaterowie wygłaszają swoje czerstwe kwestie (mój faworyt "Tylko się nie skalecz księżniczko"), ale żadnej chemii tam nie ma. Romans Willa z Elizabeth w PotC był drewniany, ale przy relacjach dwójki bohaterów z PoP możnaby określić go płomiennym.
- nijakie zdjęcia (po prostu są), nijakie popisy kaskaderskie (parkour był 1000 razy lepiej pokazany w Casino Royale, gdzie wcale nie był jedną z głównych cech napędzających fabułę), efekty CGI ani mnie grzeją, ani ziębią;
- fabuła i zachowanie postaci, czyli scenariusz - postacie są papierowe, intryga prosta jak budowa cepa, a gwoździem do trumny są silące się na głębię kwestie wypisywane na początku i końcu filmu;
- humor - po prostu nieśmieszny. Wyścigi strusiów, cały ten nielubiący podatków gość, pseudo-cięte kwestie Dastana...

W tym filmie praktycznie wszystko leży, a żeby porównywać go do Pirates of the Carribean trzba mieć nielada odwagę. Ani tu nie ma wciągającej przygody, ani charyzmatycznych bohaterów, ani kupy śmiechu. Dla mnie 2/10, bo Gemma ładna jest.

Odpowiedz
#70
Aż dziwne, że zapomniałem się dopisać, ale zaraz po seansie nie potrafiłem chyba ubrać wrażeń w słowa :p

Dawno nie widziałem tak masakrycznie pociętego i niekonsekwentnego filmu. Wszystkie kolejne wątki, postaci i wydarzenia pojawiają się znikąd, a już szczytem wszystkiego są te serwowane co chwila twisty z dupy. Jak to wygląda w praktyce? Bohaterowie przemierzają pół Persji w jakimś tam celu tylko po to, żeby Tamina nagle stwierdziła, że to jednak nie wypali i zasugerowała, że muszą udać się do innego świętego miejsca, gdzie można zniszczyć sztylet. Kiedy docierają na miejsce okazuje się, że jednak tu też nic nie zdziałają, ALE - jest jeszcze jedno święte i tajemnicze miejsce... I tak w kółko.

Jeśli chodzi o plusy, to oczywiście Gemma, scenografia, muzyka i ogólnie warstwa techniczna, chociaż część efektów strasznie sztuczna. Mimo wszystko nie rozumiem kompletnie tych wszystkich zachwytów i peanów według których PoP jest najlepszą adaptacją gry.
Sorry, ale już scenariusz średniego Tomb Raider: Cradle of Life lepiej tłumaczył konieczność podróżowania po całym globie, niż jego odpowiednik (jest w ogóle taki?) w PoPie.


5/10 ale to jedynie za sam klimat i część obsady.

Odpowiedz
#71
Film po którym nie oczekiwałem niczego poza dobrą rozrywką i któremu po wyjściu z kina nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Książę Persji kontynuuje dobre tradycje kina przygodowego i spokojnie mozna go postawić na półce między Piratami z Karaibów, a Indianą Jonesem (tym prawdziwym, nie tym bzdetem sprzed dwóch lat). Obsada świetnie się spisuje, widoczki ładne, akcje w miarę efektowne, humor na poziomie. Nie jest to może jakaś rewelacja, ale naprawdę solidne kino. Fani gry marudzą na co się tylko da, ja tam nie wiem jak film ma się do gier i mnie to nie obchodzi, bo jedyny znany mi Prince of Persia to

Na chwilę obecną tak z 7-8/10. Szkoda tylko że sequela raczej nie będzie.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#72
Cytat:spokojnie mozna go postawić na półce między Piratami z Karaibów, a Indianą Jonesem
:shock:
Jeśli ten film stawiać obok któregokolwiek Jonesa, to TYLKO obok tego bzdeta sprzed dwóch lat.

Cytat:Szkoda tylko że sequela raczej nie będzie.
Raczej będzie.

Odpowiedz
#73
Jakieś potwierdzenie? Film miał 200 baniek budżetu, zarobił trochę ponad 300, kina z tego zabierają około połowy więc wytwórnia jest chyba jakieś kilkadziesiąt baniek w plecy. Sequeli flopów się zwykle nie robi, no chyba że generują zyski w sposób niebezpośredni (np G.I.Joe zarabiało podobnie jak Prince, ale nakręcało sprzedaż wszystkiego co się wiąże z marką - niby sequel ma być, ale póki co nie jest to jeszcze pewne). Już Terminator Salvation przy takim samym budżecie zarobił 45 baniek więcej niż PoP a i tak jest uważany za finansowe rozczarowanie, a Halcyon po nim zbankrutował i musiał sprzedać prawa.

Cytat:Jeśli ten film stawiać obok któregokolwiek Jonesa, to TYLKO obok tego bzdeta sprzed dwóch lat.

Twoje zdanie i masz do niego prawo. Ja mam inne :P Zdecydowanie wyżej stawiam Prince'a niż Temple of Doom (5/10), ale już niżej niż Krucjatę (10/10) i Poszukiwaczy (9/10). Średnia moich ocen trylogii Jonesa jest w zasadzie równa mojej ocenie Prince'a więc spokojnie można go postawić obok :P
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#74
Podchodziłem bardzo sceptycznie do tej produkcji ale film okazał się całkiem niezłym kinem przygodowym. Fabuła o dziwo może być, historia artefaktu i moc dobrze ukazana. Z aktorów najlepiej wypada Molina i Arterton. A Jake? Tragedii na miarę ról aktorów w Hitmanie i Max Payne oczywiście nie ma ale do wysokiego poziomu też brakuje. Na całe szczęście Gyllenhaal ma najwięcej do zagrania scen z Arterton i tu wypada naprawdę ok. Do tego dobrze wygląda. Efekty żadna rewelacja ale są w porządku, tu też dobrze że w filmie zaprezentowano o wiele więcej walk przez to tej sztuczności za bardzo nie widać. Dopiero widowiskowa końcówka ujawnia za dużo braków pod tym względem. Za to bardzo dobrze pokazano cofanie czasu przez uruchomienie sztyletu.

Ocena 6/10. W ostatnich latach z filmów przygodowych wyżej cenię I część Piratów i jedynkę Mumii.
koronex1989

Odpowiedz
#75
Ciężko mi ocenić ten film. Mam ambiwalentne uczucia , co zdarza mi się coraz cześciej.

Z 1 strony prawie wszystko jest poprawne, nie nudzi, dostałem ekranizacje na którą czekałem już od ukonczenia drugiej gry ( serii Piasków ) ale z drugiej film jest przecietny i nie zaskakuje niczym.

Z 1 można sie przyczepić, że nie ma klimatu gry, tresc została zmieniona, nie wykorzystali potencjału, historia w grze była ciekawsza, powinno być wiecej biegania po scianach i w lepszym stylu... z 2 : może mają racje ci, co twierdzą, że przenoszenie kadr w kadr gry byłoby bez sensu bo ogladalibysmy 2gi raz to samo.

Do rzeczy:
Gemma wku...wia tym angolskim akcentem. Jak ją slysze to trudno kupic to , że to perska ksiezniczka. I to nie Farrah ! :!: Farrah była ciekawsza . Jake może być ostatecznie ( w sumie Prince był taki dupowaty w SoT). Reszta - Molina mnie wkurzał, Kingsley taki se.

W tresci - prosto i z wieloma zmianami w stos. do gry. Niby komediowe momenty - za duzo. Mieczami się tną ale krwi pokazać nie wolno. Co za kretynizm. Zakonczenie ? Na Allaha :
w grze było swietne , tu musieli wpieprzyć gówniany typowo hollywoodzki happyend.

Bardziej zasluguje na 6/10 choć dam 7/10 jako, że mogłem 1 z ulubionych gier zobaczyć na ekranie i nie została spieprzona totalnie. Taki niewykorzystany potencjał, który mozna byłoby wykorzystać w czesci drugiej ale chyba nie bedzie...

PS - myślałem , że bedzie lepiej.
PS 2 - Mumia 2 to była totalna padaka gdzie szczesliwe zbiegi przypadków powodowaly u mnie odruchu wymiotne.
PS 3 - odnosnie tego, że fragmenty wygladaja jak z gry. Sorry ale intra i filmowe wstawki w grach miały wiecej klimatu niz ten film.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#76
Właśnie wszelka akrobatyka została oddana w filmie perfekcyjnie. Biorąc pod uwagę to co wyczyniałem grając w trylogię i przenieść to dokładnie do filmu, byłoby to zarazem bardzo przekombinowane jak i śmieszne.



Cytat: I to nie Farrah ! :!: Farrah była ciekawsza .

Farrah-Zoe Saldana :wink:
koronex1989

Odpowiedz
#77
Przecież i tak wiadomo jaka jest główna zaleta filmu Newella:

[Obrazek: prince_of_persia_the_sands_of_time_033.jpg]

[Obrazek: Gemma-Arterton-5.jpg]

[Obrazek: gemma+arterton+1400.jpg]

Gemma idealnie wpasowuje się w mój wzór kobiety idealnej wizualnie (zaznaczam - charakteru tej damy nie znam :) ) - zero wieszaku, troszkę ciałka, nie za małe/duże piersi, soczyste usteczka i ogólnie ładna twarzyczka. Najładniejsza Brytyjka w tym wieku. Keira niech się schowa.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#78
koronex1989 napisał(a):Farrah-Zoe Saldana :wink:

Ta , jeszcze czarnej by brakowało tam.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#79
Taaa, zajebiście ona czarna :roll:
koronex1989

Odpowiedz
#80
koronex1989 napisał(a):Taaa, zajebiście ona czarna :roll:

A jaka niebieska ? Gemma po retuszu wizualnym mogła być ale najlepiej do takich rol pasowałyby latynoski, hinduski a Ty jeszcze wyjezdzasz z czarną baba z getta z typowym murzynskim rozklapanym nosem ( patrz zdjecie nr. 2 ).

[Obrazek: Zoe-Saldana.jpg]

[Obrazek: zoe-saldana2.jpg]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Prince of Persia - seria gier military 26 5,212 02-05-2016, 00:12
Ostatni post: Grievous



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości