Przygody Animków
#1
Znacie ten trend w animacji, gdzie znane i lubiane postacie w kolejnym show'ie są ukazani jako dzieci/niemowlaki/nastolatki? W latach 80. i 90. było tego sporo, a najczęściej były to gówna. Wariacją tego trendu jest absolutna perełka i powiew świeżości - "Tiny Toons Adventures", u nas znane jako "Przygody Animków".

Serial, którego producentem wykonawczym był Spielberg, opowiada o uczniach Bzikowersytetu, którzy uczą się sztuki kreskówkowej rzeczywistości, a ich wykładowcami są starzy wyjadacze z Looney Tunes (zaś Królik Bugs jest założycielem i dyrektorem).

To właśnie odróżnia show od innych serii z w/w trendem. Zamiast odmłodzić postacie z Looney Tunes, dali nam ich młodociane kalki, ale będące nowym pokoleniem z zupełnie nowymi postaciami. Mamy więc króliki Kinia i Kinię (która zamiast być jedynie dziewczęcą kopią Kinia jest pełnokrwistą postacią), kaczora Tasiora będącym tym samym bucem co Daffy (i ma kultowy biały podkoszulek), pierdołowatego Prosiaka Pucusia, Elmirkę kochająca bez wzajemności zwierzątka czy Maxa Montanę - bogatego gówniarza, którego spokojnie można określić mianiem "skurwysyn" :).

Show przedstawia się w formie podobnej do Animaniaków czy Freakazoida. Nieskrępowana zabawa z pamiętnymi charakterami dla młodszych widzów podlana dodatkową satyrą na Hollywood i masą nawiązań i parodii dla starszych widzów. Moim faworytem jest parodia disneyowskiego "Ucznia Czarnoksiężnika" z przepięknym wkurwem Bugsa na końcu :D.

Nawet nie oszczędzili tych debilnych kampanii społecznych kierowanych do przewrażliwionych rodziców (jakim cudem to przeszło, nie wiem). Kinio nawet bezczelnie mówi, że to robi to z powodu tematyki destrukcyjnego wpływu alkoholu:


I koniecznie muszę powiedzieć o rewelacyjnym polskim dubbingu, który przebija oryginał. Świetnie dobrane głosy (jedynie bałagan mieli z początkowymi głosami starej gwardii LT), a utwierdzam się, że Max Montana to najlepsza rola Cezarego Kwiecińskiego. A jego ponowna, obecna emisja na polskim Boomerangu dała nowemu pokoleniu stary niezmieniony podkład i przy okazji pogrążyła Polsat, który niedawno puścił wersję z lektorem (a myślałem, że spowodowane było tym, że taśmy z dubbingiem szlag trafił).

Klasyk, który się nie zestarzał.

Cenzura to bzdura!

Odpowiedz
#2
(04-08-2013, 22:41)OGPUEE napisał(a): ... a ich wykładowcami są starzy wyjadacze z Looney Tunes (zaś Królik Bugs jest założycielem i dyrektorem).

Tego nie znam bo widziałem tylko takie, gdzie to właśnie Bugs, Daffy i inni są dziećmi a nie żadnymi wykładowcami. PHI

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#3
to dziwne, bo ja znam takie, gdzie to jednak całą reszta jest tłem dla młodych
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#4
Nie mówimy chyba o tym, gdzie mały Sylwester, Tweety, Porky i inni są niańczeni przez cioteczkę.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#5
W Animkach wkurzała mnie jedna rzecz: to chyba zależne od sezonu, ale w niektórych odcinkach animacja była po prostu fatalna. W ogóle to była bolączka wielu kreskówek z lat 90. - nawet Simpsonowie zaliczyli pod tym względem w jakimś sezonie olbrzymi dołek.

Odpowiedz
#6
"Simpsonowie" byli w tym dołku od początku do jakiegoś czwartego, piątego sezonu. Widać to najlepiej po czołówce (do czasu, rzecz jasna, jej wymiany na nową po premierze filmu) przy zestawieniu z resztą odcinka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#7
Tyle że w przypadku Simpsonów - i Animków też - animacja z sezonu 1 była lepsza niż w jednym z późniejszych. Kiedyś oglądałem ciągiem chyba pierwsze 5 sezonów Simpsonów i rzuciło mi się to w oczy.

Odpowiedz
#8
Nie wiem jak to było z "Animkami", ale w "Simpsonach" animacja na początku była koszmarna. Potem się już tylko poprawiała. Dwa razy widziałem widziałem całość :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#9
(04-08-2013, 22:50)shamar napisał(a):
(04-08-2013, 22:41)OGPUEE napisał(a): ... a ich wykładowcami są starzy wyjadacze z Looney Tunes (zaś Królik Bugs jest założycielem i dyrektorem).

Tego nie znam bo widziałem tylko takie, gdzie to właśnie Bugs, Daffy i inni są dziećmi a nie żadnymi wykładowcami. PHI

Nie znasz tego? Było to u nas emitowane w latach 90. na TVP2, później TVN, a obecnie można obejrzeć na Boomerangu czy na Polshicie.

Cytat:Nie mówimy chyba o tym, gdzie mały Sylwester, Tweety, Porky i inni są niańczeni przez cioteczkę.
Babcię. Oczywiście, że nie o tym mówimy. Mówimy o tym:

Odpowiedz
#10
No to nie widziałem. :) Albo, co bardziej pewne, nie pamiętam.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#11
To możesz śmiało nadrobić (na zachętę możesz zobaczyć odcinek z piwem w pierwszym poście). Dla fana Merrie Melodies czy animaniakopodobnych szołów to pozycja obowiązkowa.

Odpowiedz
#12
Zajebista kreskówka (choć "Pinky i Mózg" tysiąckroć lepsza), gdzieś mam VHSy z kilkoma odcinkami w tym z zajebistym odcinkiem parodią "Star Treka" i "Indiany Jonesa" :)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#13
Właśnie obejrzałem odcinek o piwku - genialny! Świetny humor i dubbing, a do tego bardzo fajna kreska.
Chyba sobie odświeżę, pamiętam, że kiedyś w bajkowym kinie na TVN leciało o 15:00, a OGPUEE wygrzebał jeszcze z dwójki ;)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#14
Odcinka o piwku nie pamiętałem, dobry :) Dziś takie coś nie miałoby szans na emisję.

- Jak się czujesz jako PWN?
- A co to jest?
- Prowadzący Wstanie Nietrzeźwym.
- Kiniol nie rozśmieszaj mnie ja nie potrafię prowadzić.


:)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#15
i te nieogolone mordy i przekrwione oczy :D
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#16
Cytat:Dziś takie coś nie miałoby szans na emisję.
Ciekawe, czy Boomerang to wyemituje (pewnie nie, choć przesłanie ma dobre). Pamiętam odcinek akurat z TVNu. A Robakiewicz jako Kinio musiał być na serio spity, bo wyszło mu to genialnie

W jednym z edukacyjnych filmów szkolnych pt. "Bezpieczeństwo dziecka" koleś spijał dzieciaka "napojem orzeźwiającym". Kilkanaście butelek piwa, a niedoświadczony gówniarz jeszcze trzymał się (ja po dwóch kuflach zaczynam się chwiać :)).

Tu wystarczyło jedna butelka, by przeistoczyć się w najebanych obleśnych żuli. Wniosek? Kpina bardziej realistyczna od poważnego apelu :).

Odpowiedz
#17
Cytat:"Star Treka"
Star Warsy ( w tym sam Vader) też zostały w animkach sparodiowane. :D
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
#18
(05-08-2013, 08:12)military napisał(a): W Animkach wkurzała mnie jedna rzecz: to chyba zależne od sezonu, ale w niektórych odcinkach animacja była po prostu fatalna.

http://en.wikipedia.org/wiki/Tiny_Toons_Adventures#Animation

Tu po części znajdziesz na to odpowiedź.

Odpowiedz
#19
Jedna z moich ulubionych bajek czasów dzieciństwa. W dużej mierze właśnie dzięki temu fantastycznemu dubbingowi. jak zobaczylem ostatnio wersje z lektorem na polsacie myslalem ze padne ze smiechu w tym negatywnym sensie oczywiscie. bardzo fajna była też gra na pegasusa nie wiem czy ktoś pamięta bylo 6 plansz, i mozna bylo wybrac kim chce sie grać. albo daffym albo karuzelakiem albo kotem

Odpowiedz
#20
Dlatego polecam oglądać obecnie Animków na polskim Boomerangu (jeśli ktoś ma). Mają oryginalny dubbing z TVP i tylko pogrążają Polshit, który nie wiem, czemu zdecydował się wyłożyć kasę na ponowne tłumaczenie. Tym bardzie, że polska wersja była już dawno gotowa i jak widać w niezłym stanie.

Też pamiętam grę z pegasusa. Eh, wspomnienia.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości