Punisher [Marvel/Netflix]
Punisher nie musi być oryginalny. A jeśli ma to być tak świeże podejście do tej postaci, jak w pierwszym sezonie, to biorę odtwórczość bez zastanowienia.
Ma być krwawo i bez trzymanki.

Anyway, w tym zwiastunie nie ma ani jednej sceny interpretacji wierszy Herberta. Czuję się zachęcony.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Cytat:Punisher nie musi być oryginalny. A jeśli ma to być tak świeże podejście do tej postaci, jak w pierwszym sezonie, to biorę odtwórczość bez zastanowienia.
Ma być krwawo i bez trzymanki.
Dokładnie ;)

Wg mnie zapowiada się lepiej niż s01. Jest prosty, oklepany zarys fabuły, nie ma rządowych spisków, jest krwawo, Punisher zabija + fajna dupa na pierwszym planie ;) Może coś z tego sezonu wyjdzie ;)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Dla mnie zbyt brutalne. Nie oglądam.

Odpowiedz
Aha, ale ja nadal wolałbym Franka karzącego przestępcze ścierwo, a nie broniącego lasi przed złymi chrześcijanami. Chciałbym Punishera aktywnego, a nie reaktywnego.
A co do wtórnego schematu fabularnego - bardziej boli mnie to nie dlatego, że był już wielokrotnie używany, ale że był używany znakomicie - Logan, Soldado, Leon j***** Zawodowiec. Porównania same się będą narzucać i nie wydaje mi się, żeby Marvel Netflixa miał w tym zestawieniu jakiekolwiek szanse. Chyba że zestawić go z trzecim Transporterem.
Założycie się, że połowa serialu to będą gadki Castle'a z panienką o życiu?

Odpowiedz
Cytat:broniącego lasi przed złymi chrześcijanami

Zobaczymy, jak poprowadzą ten wątek. W pierwszym sezonie też zaczęli od grubego prawaka w czapce z logo NRA, a skończyli bardzo ładną puentą.

Cytat:Założycie się, że połowa serialu to będą gadki Castle'a z panienką o życiu?

Tutaj tkwi imo główne niebezpieczeństwo - że będzie 10 odcinków, z czego 4 o próbie "nawrócenia" Punishera na drogę prawa i wyrzutów sumienia. Mam nadzieję, że nie dojdzie do tego i laska zostanie ukamienowana przez złych chrześcijan odpowiednio wcześnie :)

Odpowiedz
(11-01-2019, 02:44)Mental napisał(a): Tutaj tkwi imo główne niebezpieczeństwo - że będzie 10 odcinków, z czego 4 o próbie "nawrócenia" Punishera na drogę prawa i wyrzutów sumienia.

Tego akurat możesz być pewien. Skoro w pierwszym sezonie było gdzieś tak dwa razy więcej odcinków niż potrzeba, a za ten odpowiadają ci sami twórcy, którzy twierdzą, że mają swoją koncepcję na Punishera, to nie sądzę, by nagle zmienili coś w sposobie opowiadania historii.

Miałem nadzieję, że skoro pierwszy sezon był takim trochę origin story, a teraz ten balast mamy  już za sobą, to drugi sezon będzie esencją Pogromcy - symfonią na karabiny i noże. 

Ale już się nie łudzę. 
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Czytam, że początek sezonu (pierwsze 3 odcinki) jest super - akcja dzieje się poza NYC, jest gęsty klimat małomiasteczkowego westernu, Punisher szlaja się po barach i robi rozpierdol. Potem niestety wracają do dużego miasta, pojawia się ten śmieszny koleś z pierwszego sezonu z trzema bliznami na twarzy i poziom zjeżdża na ryj.

Odpowiedz
To trza te pierwsze epy potraktować jako miniserial o powrocie Punishera do "domu". Poniżej olać.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
A odcinków ponoć ma być 13 ;o
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Pelivaron napisał(a):To trza te pierwsze epy potraktować jako miniserial o powrocie Punishera do "domu". Poniżej olać.

Mało tego - trzeba je zmontować w jeden trzygodzinny długi metraż. Resztę olać.

Nie, ale serio - jak widzę tego śmieszka z bliznami jakby go kot podrapał, to odechciewa mi się oglądania. Na kij ten leszcz wraca? Sam psychopatyczny kaznodzieja spokojnie by wystarczył.

Odpowiedz
Potrzebny jest dla tej części żeńskiej (względnie gejowskiej) widowni której nie nawilża (względnie nie stawia na baczność) dostatecznie sam Bernthal i jego nieodparty wydawałoby się urok ogolonego goryla. Stąd też tak nieliczne rysy na pięknej buźce.

Odpowiedz
Ten typ już był słaby w jedynce. Zero charyzmy. Tutaj będzie tylko gorzej, bo pewnie dostanie do zagrania jakie psychiczne jazdy i wyjdzie żenada.

Odpowiedz
Tu dla odmiany recenzja bardzo pozytywna:
https://naekranie.pl/recenzje/punisher-sezon-2-recenzja

Choć poniższe zdanie wydaje się potwierdzać obawy odnośnie zbyt dużej liczby odcinków.

"Niestety, część poświęcona byłemu kumplowi Franka bardzo długo się rozkręca. Twórcy mocno skupiają się na przedstawieniu widzom roztrzaskanej psychiki tego czarnego charakteru."

Bo dogłębny portret psychologiczny to coś, czego bardzo potrzebujemy w "Punisherze".
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Und:

nowy zwiastun. Zwiastuny są lepsze niż te do pierwszego sezonu.




Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Pierwszy odcinek drugiej serii jest bardzo dobry.

Powiedzialbym, że tak dobry, że po pierwszym sezonie, który pisało 8-letnie dziecko rozpadającymi się kredkami po mokrym papierze, autentycznie mam nadzieję na dobry sezon. Boje się, że przez trzynascie odcinków nie da rade uciągnąć na takim poziomie, ale zobaczymy. Nadzieja jest.

W pierwszym odcinku jest więcej Punishera niż w całej pierwszej serii. Jejku, jak ja licze na utrzymanie tego, a nie jakiegoś Franka płaczącego na terapii.

A co najlepsze - póki co wygląda, jakby można było w przyszłości o pierwszym sezonie zapomnieć (poza faktem, że Jigsaw jest, ale to to tam rybka).
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Po trzech odcinkach jest lepiej niż dobrze, choć bardziej niż Punisherem zajeżdża tu Jackiem Reacherem. To pewnie ten małomiasteczkowy klimat, milczący przyjezdny, który nie da skrzywdzić kobiety, a co dopiero dziecka, za to złych pośle do piachu, zanim ci się spostrzegą, na kogo trafili. Trzeci epizod jest natomiast niezłym hołdem dla "Ataku na posterunek 13". Josh Stewart jako główny czarny charakter ma odpowiednio złowrogie oblicze nawiedzonego kilera, choć jego cierpiętnicza twarz zdradza też jakieś człowieczeństwo. Jigsaw niby jest, ale jakby go nie było. Oby tak dalej.

Odpowiedz
Tak jest, Josh Stewart przez całość naprawdę fajny.

Ale:

Wiedziałem, że nie może byc za dobrze.

Większość ciągle spoko, ale wątek Jigsawa to nuda. Do tego Billy przeżywający swoje blizny, które wyglądają jakby prysnął mu w twarz keczap to żenada.

Tym bardziej jak zobaczyłem te fanowską przeróbkę, która jest świetna:

https://twitter.com/Bosslogic/status/1084144034329706496

edit:

nie ma tak dobrze

typowo wszystko coraz bardziej się rozłazi im dalej w odcinki, jest coraz bardziej rozciągnięte i kliszowate, a do tego żeby zapełnić czas dochodzą pierdu pierdu gadki przerabiane miliard razy (np. o tym co robi Frank czy to fajnie, czy nie fajnie). Do tego jest za dużo Billego Russo (no musi byc, ale ogladanie go jest męczace), Medani oraz pani doktor, która jest tak nieciekawą powtórką z wielu innych postaci, że przewracam oczami, gdy przypominam sobie, że jest.

do tego coraz bardziej razi mnie to, że Punisher to ciągle nie Punisher tylko Wolverine. Warczy, krzyczy i w przeciwieństwie do oryginalnego Punishera nie planuje za dużo, nie jest świetnym taktykiem, a szczyt jego umiejętności to w większości przypadków "rzucam się na ludzi i świetnie strzelam i świetnie bije w morde". Szkoda, bo to odbiera Frankowi Castle oryginalności.

edit

jep.

było zakonczenie.

no i tyle. nie ma o czym pisać. meh. sezon caly czas jedzie na jednym biegu.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Stewart może i fajny, ale postać napisana tak sztampowo że aż boli. Gość chyba więcej wali cytatów z pisma niż własnych kwestii.
Jestem po trzech odcinkach i średnio to wygląda. Pierwszy rzeczywiście wyszedł nieźle i barmanka jest milusia, ale już w drugim główną atrakcją jest to, że gruba murzynka spada z krzesła. Trzeci znowu niezły, ale głównie dzięki równemu zrzynaniu z AoP13. Jak zwykle psują całość bohaterowie. Terapia Jigsawa to oczywiście żenada, tym bardziej śmieszna gdy wiemy jak wygląda jego mordka. Madani beznadziejna jak zwykle. Młoda jest wkurwiająca i co najzabawniejsze, serial wydaje się być tego świadom. Nie bez powodu chyba Frank a to głuszy ją radiem, a to knebluje. Obecność tej postaci jest więc dla mnie zagadką.
Sceny przemocy jakieś takie letnie. Niby krew tryska, ale bez porządnego kopa.
Jeśli porównywać to do Reachera, to bardziej do Never Go Back niż do One Shot.

Odpowiedz
Po 6ciu odcinkach.

Te blizny na prawdę są śmiechowe, zwłaszcza że wszyscy na około zachowują się jakby to był Oldman w Hannibalu. Ale na szczęście sceny akcji są mega

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dogs of Berlin [Netflix] Snappik 2 272 15-01-2019, 18:13
Ostatni post: Snappik
  Seria Niefortunnych Zdarzeń (Netflix) nawrocki 22 4,216 15-01-2019, 04:29
Ostatni post: michax
  Stranger Things (Netflix) Pelivaron 384 43,832 03-01-2019, 15:19
Ostatni post: Dirk
  Santa Clarita Diet (Netflix) Mierzwiak 14 1,779 01-01-2019, 13:47
Ostatni post: Szaman
  Narcos (Netflix) Pelivaron 131 23,837 13-12-2018, 22:01
Ostatni post: Snappik
  Chilling Adventures of Sabrina (2018- ) Netflix Bradesinarus 34 2,924 01-12-2018, 20:06
Ostatni post: harlequinade
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 606 73,396 30-11-2018, 08:41
Ostatni post: Mierzwiak
  The Kominsky Method (Netflix, 2018) Pelivaron 0 323 22-11-2018, 17:19
Ostatni post: Pelivaron
  The Witcher [Netflix] Crov 643 18,067 04-11-2018, 18:18
Ostatni post: Gieferg
  Maniac (2018, Netflix) Pelivaron 27 2,909 30-10-2018, 22:18
Ostatni post: kundel bury



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości