Punisher: War Zone (2008) [wątek spoilerowy]
Te zabójstwa w War Zone są w większości wzięte z komiksów - to nie inwencja filmowców, więc jeśli szukasz wiernej ekranizacji War Zone takową jest. Jak dla mnie to jednak po prostu przezabawny film, który świetnie mi się ogląda. Dziwię się, że z twoim gustem do filmowego śmiecia, takiego jak Conan i TF-y, nie akceptujesz PWZ. No ale cóż, widać każdy ma swoje odchyły.:)

Odpowiedz
Cytat:Dziwię się, że z twoim gustem do filmowego śmiecia, takiego jak Conan i TF-y, nie akceptujesz PWZ.
Coś czuje, że zaraz tu jakiś mały flejm wybuchnie...
Hail to the king, baby!

Odpowiedz
@ Ash; ale to, co napisał Military, to w 100% prawda ;) Jeśli jest tu jakaś logika, to Gieferg powinien wystawić Punisherowi ołtarzyk :D

Odpowiedz
Ash, ja go nie próbuję obrazić. Przeciwnie - mamy z Giefergiem dość podobny gust filmowy. Obaj lubimy śmieci.:) Dlatego dziwię się, że nie podoba mu się War Zone.

Odpowiedz
Military napisał(a):więc jeśli szukasz wiernej ekranizacji War Zone takową jest

Szczerze? Wali mnie co było w komiksie, a jeśli faktycznie War Zone jest wierną ekranizacją to... tym bardziej mnie wali co było w komiksie :)

Czytałem tylko kilka zeszytów od TM-Semic, z czego najlepszy był 148 stronicowy, czarno-biały, w którym Castle trafia do kicia gdzie mu Jigsaw przefasonowuje facjatą na swoje podobieństwo, , z nimi akurat War Zone wiele wspólnego nie ma.

Military napisał(a):nie akceptujesz PWZ

No bez przesady, trzy razy oglądałem (po pierwszym seansie byłem skłonny spuścić film w kiblu, to fakt), mam nawet DVD (zakupione już po dwukrotnym obejrzeniu filmu), nieraz jeszcze obejrzę :) Po prostu poprzednie wersje bardziej mi podeszły.

I owszem, gdyby próbować spojrzeć obiektywnie, to WarZone to ta sama lub pokrewna kategoria co nowy Conan.

Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
(13-11-2011, 15:07)military napisał(a): Te zabójstwa w War Zone są w większości wzięte z komiksów - to nie inwencja filmowców, więc jeśli szukasz wiernej ekranizacji War Zone takową jest.
Niektóre zabójstwa są wzięte z komiksów - np. nabicie gościa na płot i wskoczenie na niego. Inna sprawa, że w komiksie ich kontekst jest inny - poważny. Garth Ennis - bo właśnie nabicie gościa na płot to z jego serii o Punisherze - przedstawia Franka Castle trochę jak Travisa Bickle, który od jakichś dwudziestu lat zajmuje się sprzątaniem ulic ze ścierwa. Pokazuje, że tak naprawdę to nie jest szlachetny antybohater, kierowany żądzą zemsty czy prawości, a psychopata, morderca, który po prostu - na szczęście dla społeczeństwa - wybrał sobie za cel "tych złych". Same sceny śmierci - to jak giną niektóre postacie w filmie i komiksie - że tak powiem "na surowo" mogą pasować do poważnego filmu, ale Lexi Alexander umyślnie serwuje je w postaci przerysowanej i kiczowatej. Film jest kiczowaty, bo taką wizję miała reżyserka, a nie oryginalny komiks. Nie licząc pierwszej serii Gartha Ennisa o Punisherze (przed serią Punisher MAX), która była wyładowana dość mocno czarnym humorem.

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
A ja w pełni zgadzam się z tym co napisał o filmie military ;) .
War Zone to mój ulubiony film o Punisherze. Cenię go sobie ze względu na wielką brutalnośc bez żadnego ugrzeczniania. Pełno tu fucków, krwi i przemocy - taki właśnie powinien byc Punisher. Do tego mamy tu jeszcze świetnego Stevensona w głównej roli. Facet jest idealnym Frankiem Castle. Już po samej gębie jego gębie widac na kilometr, że to kawał skurczybyka :D . Film ma co prawda słabsze strony jak np. przerysowanie, czyli m.in. całe te przemowy Jigsawa na tle amerykańskiej flagi, ale z łatwością można na nie przymknąc oko. No i jest jeszcze ten szurnięty braciszek Jigsawa. Za żadne skarby nie chciałbym takiego wariata spotkac ;) .

U mnie ten film ma 10/10 i tyle :)

Odpowiedz
Znaczy że po prostu nie mógł być lepszy? Ok...
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Każdy film może być lepszy. 10/10 nie znaczy, że to już szczyt szczytów, ale że komuś się bardzo, bardzo, bardzo podoba. To spora różnica.

Odpowiedz
Seria filmowych Punisherów to przede wszystkim walka Thomasa Jane'a z Ruskiem. Nic wcześniej czy później nawet odrobinę nie zbliżyło się do tej zajebistej potyczki. Dzięki tej scenie Punisher numer drugie podejście jest na szczycie podium.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Cytat:Seria filmowych Punisherów to przede wszystkim walka Thomasa Jane'a z Ruskiem.

W rzeczy samej.

Cytat:Punisher numer drugie podejście jest na szczycie podium.

I to z wielką przewagą nad drugim miejscem.

Odpowiedz
Cytat:Punisher numer drugie podejście jest na szczycie podium.

Amen.

Chociaż nie walkę z ruskiem, a końcową akcję cenię sobie najwyżej (minus durny motyw z czachą).
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Punisher z Thomasem Janem jednak najwięcej ma wspólnego z komiksem, scena np. z Ruskiem czy "przypalanie lodem" są żywcem wyjęte z komiksu ale jednak nie zachowano w pełni kanoniczności. Ta wersja to taki mix różnych serii komiksu, z których wycięto pojedyncze sceny, a później ułożono to w całość. Największy zarzut to oczywiście brak komiksowego czarnego charakteru, choć Travolta daje radę, no i motyw z czachą na końcu faktycznie nędzny i sztampowy.
Punishera z 1989 z kolei łączy z komiksem chyba tylko sama postać, ale film jednak nadrabia mocnym klimatem, no i Lundgren nadawał się do tej roli.
A Warzone to gniot i tyle. Wiele osób daje się właśnie oszukać tym, że film sprawia wrażenie, że jest idealną ekranizacją komiksu, dlatego polecam wszystkim poczytać pare epizodów z serii MAX (na której opiera się film), żeby przekonać się jak bardzo zepsuto ten film. Ja jako fan Punishera naprawdę zostałem obrażony przez twórców tej szmiry, ale czego można się było spodziewać po lasce na stołku reżysera. Plus za e-Rkę i naprawdę dobrego Jigsawa, reszta spieprzona.

Odpowiedz
Jeśli chodzi o bad guya w Jane'owej wersji Mściciela, to ja w dalszym ciągu czekam na Kingpina z prawdziwego zdarzenia - odrażającego, budzącego grozę, bezwzględnego grubasa, który inteligencją potrafiłby przyćmić wszystkich Punisherowych królów podziemia razem wziętych. Takiego gościa widziałem przy okazji "Reservoir Dogs" - grubsza wersja Lawrence'a Tierneya byłaby IDEALNA.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Ciekawe czy coś dobrego wyjdzie z tego serialu co jest w planach Foxa.

Odpowiedz
Cytat: naprawdę dobrego Jigsawa

naprawdę dobrego? eee...whatever...



Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
(15-11-2011, 16:21)Gieferg napisał(a):
Cytat: naprawdę dobrego Jigsawa

naprawdę dobrego? eee...whatever...

No tak. No bo, że niby przerysowany? Ja bym powiedział, że właśnie bardzo komiksowy.

Odpowiedz
i bardzo idiotyczny.

Z komiksowym Jigsawem zetknąłem się ze 2-3 razy, filmowego przypominał tylko szwami na ryju. W WarZone Jigsaw to jakieś niedorobione nie wiadomo co, nawiązujące (chwilami aż za bardzo) do burtonowskiego Jokera.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Hmm no nie wiem, jak dla mnie był w porządku, może dlatego, że lubie tego gościa. IMO Jimmy McNulty ukradł film Stevensonowi ;]

Odpowiedz
Ostatnio mam tak, że pewne filmy, które przy pierwszym zobaczeniu. wydawały mi się słabe czy wręcz kupowate, po drugim zyskują. A może nie tyle zyskują co zmienia się podejście. Bo jak oczekujesz czegoś dobrego to możesz się zawieść a jak nie oczekujesz niczego jest łatwiej.

Tak jest z Punisherem. Za 1 razem mnie wkur..., że jest taki prościutki, kiczowaty, przerysowany. A teraz mam to w dupie. To całkiem niezły film. Mimo głupot, prostoty i przegięć jakąś tam frajdę sprawia.

Ciągle będą utrzymywał, że najlepsze byłoby połączenie najciekawszych elementów z 3ch ekranizacji.

6+/10

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Dark Knight (2008) [wątek spoilerowy] military 969 104,202 08-08-2019, 12:10
Ostatni post: Juby
  The Punisher (2004) Mental 70 17,305 31-05-2018, 20:18
Ostatni post: Gieferg
  The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] Gieferg 1,451 143,677 20-01-2017, 23:46
Ostatni post: Phil
  Wanted (2008) military 13 3,380 24-08-2016, 16:14
Ostatni post: Mefisto
  The Spirit (2008) Juby 8 1,986 17-01-2016, 01:06
Ostatni post: SonnyCrockett
  G.I. Joe: The Rise of Cobra (2009) [temat spoilerowy] Anonymous 79 16,430 13-12-2011, 20:48
Ostatni post: Anielski_Pyl
  Punisher: War Zone (2008) Crov 92 10,931 25-08-2008, 14:44
Ostatni post: Deckard
  The Dark Knight (2008) Łukasz Waligórski 1,281 100,232 16-08-2008, 16:11
Ostatni post: Jakuzzi



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości