Religulous
#21
Tr? napisał(a):Powiedz mi skad sie biora roznice w mentalnosci narodow chrzescijanskich i islamskich. Nasza moralnosc opiera sie na wartosciach, ktore wpoil kosciol. Usun religie i mamy afryke za oknem.
Dziękuję za dyskusję i dobranoc.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#22
Cytat:Aha, czyli gdyby nie było religii, nie byłoby muzyki, architektury, filmów??? :roll:
Konkretniej mam na mysli kosciol, ale jako ze kosciola nie byloby bez religii, to tak. Nie widze powodu do wywracania oczami, naprawde nie jest trudno zauwazyc ile dziedzin sztuki rozwijalo sie dzieki takim instytucjom.
Edit: dobra, inaczej- te, jak i inne dziedziny sztuki zapewne istnialyby, ale w znacznie prymitywniejszej formie.

Cytat:Dziękuję za dyskusję i dobranoc.

Troche nie wiem jak mam rozumiec taka odpowiedz, ale rowniez zycze dobrej nocy

Odpowiedz
#23
Tr? napisał(a):Troche nie wiem jak mam rozumiec taka odpowiedz

Zapewne chodzi o zrezygnowanie. :)
22.04.2011

Odpowiedz
#24
Tr? napisał(a):Ja rozumiem ze fajnie jest jezdzic po idiotach i fanatykach religijnych i zadawac im zagadki na poziomie "Czy Bog moze stworzyc row tak szeroki, zeby sam nie mogl go przeskoczyc", ale z krytyka religi nie ma to za wiele wspolnego.

otóż ma bardzo wiele wspólnego. osoby wierzące uwielbiają wyliczać atrybuty pana Boga - że wszechpotężny, że wszechwiedzący, że wszechzajebisty i wszystko słyszący etc. tymczasem żadna z tych osób nie wysiliła się, żeby sprawdzić, czy przypadkiem jeden atrybut nie wyklucza innego. bo logicy już dawno zauważyli, że objuczony taką ilością wzajemnie znoszących się właściwości Bóg po prostu nie mógłby "funkcjonować" i rządzić kosmosem. bo na przykład wszechmoc i wszechwiedza wzajemnie się kasują. jeśli Bóg jest wszechwiedzący, to z góry wie, że zamierza, korzystając ze swojej wszechmocy, w jakimś momencie zmienić bieg zdarzeń. to zaś oznacza, że ten sam Bóg nie może już zmienić zdania i powstrzymać się od działania, co z kolei przeczy jego wszechmocy.

powyższa uwaga może zostać spokojnie odczytana jako czepialstwo i złośliwość. z drugiej strony to ledwie czubek góry lodowej religijnych absurdów. i to absurdów nie tyle na poziomie dogmatów, co zwykłej umiejętności opowiadania. żeby Bóg nie umiał sensownie opowiadać! być może patrzyłbym przychylniejszym okiem na religie, gdyby ona była chociaż logiczna i wewnętrznie spójna. tymczasem tu nic nie trzyma się kupy i jeżeli faktycznie Bóg jest autorem tej całej historii świata, to chyba układał ją, będąc pod wpływem lsd albo innych psychotropów. twórcy 'Carnivale' (serial) czy nawet Tolkien (zwykli ludzie, a nie jacyś tam wypasieni bogowie) potrafili wymyślić bardziej koherentną historię stworzenia i potem naszkicować dalszy bieg dziejów, podczas gdy Bóg dał dupy i wszystko pokiełbasił. nie pytaj mnie o szczegóły, z łatwością znajdziesz w necie analizę i krytyczną interpretacje boskiej historii zbawienia. wierni rzecz jasna mają na to genialne wytłumaczenie: biblie pisali ludzie i ludzie nie dosłyszeli, co Bóg im gadał do ucha. no sorry, gdyby do mnie przemówił twórca wszechświata, to bym chociaż próbował się skupić na słuchaniu, co ma do powiedzenia.

religia wykłada się już na najprostszym aspekcie - logice opowieści, a tego uczą studentów na drugim roku dramatopisarstwa! inna sprawa: czemu w Biblii nie znajdują się informacje, które można by uznać za "pochodzące od Boga" (jakieś mega nowatorskie, przełomowe koncepcje - no choćby przepis na gorący kubek Knorra)? skoro Bóg przemówił, to chyba nie po to, by gadać o rzeczach, które lekko mógł wymóżdżyć co bardziej utalentowany skryba tamtych lat, mam rację?

podejrzane to wszystko konkretnie i grubymi nićmi szyte:) i jak tu nie przyjąć postawy Mahera - czyli dobrotliwego kpiarza?

Odpowiedz
#25
Mental, nie mi sie spierac i udowadniac czy Bog faktycznie istnieje. Piszesz ze biblia jest pelna niedoskonalosci literackich, bo ludzie niedoslyszeli co do nich mowil Bog. Oczywiscie, ze to bzdura :) Ma niedoskonalosci, bo pisana byla przez wielu roznych ludzi, w roznych okresach czasu. Wiadome jest przeciez ze beda roznice, ale tez nie za bardzo o to chodzi, zeby brac doslownie tekst pisany dla osob znacznie prymitywniejszych. Gdyby biblia zostala napisana teraz, pewnie roznila by sie dosc znacznie, nastawiona bylaby na innego odbiorce. Wspolny mialyby tylko przekaz, czyli tak naprawde to co jest wazne. Wybacz wiec, ze nie traktuje Mahera powaznie, gdy jedzie do Meggido i smieje sie ze nie zapowiada sie tam koniec swiata. Gdybym mial brac wszystko doslownie, moja kobieta nie powinna opuszczac kuchni, a sam dzien zaczynalbym od ubicia zwierzaka ku chwale. Nie dlatego ze Bog tak powiedzial, tylko dlatego ze tak to wtedy wygladalo, takie byly zwyczaje, tak zostalo to spisane. Co sie sprowadza tez do tego, ze nie jestem fanem nadawania Bogu przymiotow ziemskich i rozumienia go wg. naszej logiki. Jaki sens ma rozwazanie czy wszechmoc i wszechwiedza sie wykluczaja, skoro pojecie czasu moze dla niego nie istniec? Dodaj do tego wszystkiego jeszcze wielokrotne tlumaczenia, niuanse jezykow i masz pole do popisu w szukaniu niescislosci, tylko po co? Niewykluczonym jest tez fakt, ze to wszystko bajka, ze Biblie napisali ludzie w celu straszenia swoich dzieci. Maher chcialby, zebysmy sie tego wyparli. Nie za bardzo wiem dlaczego, skoro jako czysta filozofia chrzescijanstwo glosi milosc i wielu ludzi dotyka wlasnie na tym poziomie. Jako przyklad zla wyrzadzonego przez religie podaje fanatykow i zbrodnie w imie Boga. Przeciez to jawny bezsens, zeby negowac religie tylko dlatego, ze ludzie o zlych intencjach naginaja ja, by usprawiedliwic swoje czyny. To dokladnie ten sam poziom rozumowania co winienie gier komputerowych za przemoc. Na koniec powtorze sie - gdyby religia faktycznie byla zbedna, to umarla by smiercia naturalna. Nawolywanie do zaprzestania jej praktykowania to dziecinada i druga strona medalu dla wszystkich oszolomow religijnych.

Odpowiedz
#26
Tr? napisał(a):Gdybym mial brac wszystko doslownie, moja kobieta nie powinna opuszczac kuchni, a sam dzien zaczynalbym od ubicia zwierzaka ku chwale.

W Religulousie jeden z oszołomów powiedział coś bardzo mądrego (na swój oszołomski sposób): skoro nie wierzyłbym w wybrane części Biblii, czemu miałbym wierzyć w pozostałe? Przemyśl to.:)

A co do twoich wcześniejszych wypowiedzi (że bez Kościoła nie byłoby architektury, filmu itp.), to chyba masz informacje od kiepawego dilera, bo w mojej książce do historii Kościół ze wszystkich sił OPÓŹNIAŁ rozwój nauki (bo to herezja), a z oczywistościami godził się dopiero wtedy, gdy już wszyscy zdawali sobie z nich sprawę, a księża wychodzili na skończonych debili. Masz rację - gdyby nie Kościół, nie latalibyśmy dziś w kosmos. Robilibyśmy to pewnie ze sto lat wcześniej.

Odpowiedz
#27
Tr? napisał(a):Na koniec powtorze sie - gdyby religia faktycznie byla zbedna, to umarla by smiercia naturalna.

ewolucja nie działa w ten sposób. nie zawsze eliminuje to, co zbędne, nadmiarowe lub wadliwe, zwłaszcza jeśli nie można tego niczym zastąpić w danym okresie dziejów albo jeśli nie ma dla tego czegoś "zagrożeń". niewykluczone, że w miarę postępu nauki religia umrze kiedyś śmiercią naturalną tudzież tlić się będzie na bezludnej wyspie wśród jakiegoś pierwotnego ludu. obecnie jedyną "luką", w którą można wsadzić Boga, jest zagadnienie początku wszechświata. przy czym i ta "luka" pomału się zasklepia.

tr? napisał(a):Ma niedoskonalosci, bo pisana byla przez wielu roznych ludzi, w roznych okresach czasu.

nie do końca zrozumiałeś, co chciałem powiedzieć. nie chodzi o niedoskonałości w sensie: jeden autor przeczy drugiemu. chodzi o bezsens głównego wątku, czyli samej historii zbawienia. często powtarzasz, że Biblii nie można brać na serio, że to alegoria. no cóż, na świecie żyje kupa ludzi, która wybiera sobie fragmenty Biblii i jedne traktuje jako metafory czegoś tam, inne z kolei z pełną powagą. pytanie: na jakiej podstawie ci ludzie dokonują swoich wyborów? przecież nie ma obiektywnych kryteriów wyboru, co jest, a co nie jest fikcją.

ok, ale przyjmijmy, że takowe kryteria istnieją. spójrz co się wtedy dzieje: uznajemy, że opowieść o Adamie i Ewie to tylko alegoria. czyli że Jezus, by samemu się przekonać, skazał się na męki i śmierć na krzyżu, co uczynić zeń miało zastępczą ofiarę kary za alegoryczny grzech popełniony przez nigdy nieistniejącego Adama?! fajne, nie?

jak mowie, albo uznajemy całość za banialuki, albo całość za PRAWDĘ.

Odpowiedz
#28
Że Kościół zwalczał naukę, to obiegowa opinia nie mająca pokrycia w faktach. Polecam chociażby Średniowieczne podstawy nauki nowożytnej, w której autor (wcale nie "kościółkowy") analizuje główne przyczyny gwałtownego rozwoju nauki w Średniowieczu - instytucja uniwersytetów i Kościół właśnie. Pada tam parę zarzutów pod adresem duchowieństwa, ale generalny bilans wychodzi mocno na plus. Zwłaszcza w porównaniu z kompletnym załamaniem myśli naukowej na Wschodzie wraz z pojawieniem się Islamu.

Książka rozprawia się też pięknie z renesansowym stereotypem "Ciemnych Wieków".

edit: co do ewolucji religii polecam z kolei Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne Dennetta. Świetna odtrutka na zacietrzewionego Dawkinsa :)
fb.com/bart.poznaniak

Odpowiedz
#29
Cytat:W Religulousie jeden z oszołomów powiedział coś bardzo mądrego (na swój oszołomski sposób): skoro nie wierzyłbym w wybrane części Biblii, czemu miałbym wierzyć w pozostałe? Przemyśl to.:)
Przekaz, mon, przekaz :)
ogladaj od 1:10, lepiej bym tego nie ujal


Cytat:A co do twoich wcześniejszych wypowiedzi (że bez Kościoła nie byłoby architektury, filmu itp.), to chyba masz informacje od kiepawego dilera, bo w mojej książce do historii Kościół ze wszystkich sił OPÓŹNIAŁ rozwój nauki (bo to herezja), a z oczywistościami godził się dopiero wtedy, gdy już wszyscy zdawali sobie z nich sprawę, a księża wychodzili na skończonych debili. Masz rację - gdyby nie Kościół, nie latalibyśmy dziś w kosmos. Robilibyśmy to pewnie ze sto lat wcześniej.
Do dziwnej chodziles szkoly. Poszperaj po sieci, zobacz ile uniwersytetow bylo otwartych przez kosciol, ile nauk naprawde rozwinelo sie dzieki klasztorom.
Tu masz tekst, poczytaj i zmien ksiazki do historii.

Odpowiedz
#30
Tr? napisał(a):Tu masz tekst, poczytaj i zmien ksiazki do historii.

właśnie chciałem tę książkę podlinkować. świetna rzecz. daje do myślenia. ja ze swojej strony polecam tego samego autora: klik

Odpowiedz
#31
Wszystko zależy od dziedziny. W tych, które kościołowi zagrażały, prowadzony był sabotaż (bo mogło wyjść na jaw, że Boga nie ma). W tych, gdzie mogły być jakieś korzyści, wspierano działalność. Nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora - ale i nie można mówić jak Kononowicz, że bez Kościoła niczego by nie było.:) Oj, byłoby. I to znacznie więcej. Np. więcej ludzi niepomordowanych na krucjatach.

Odpowiedz
#32
Cytat:obecnie jedyną "luką", w którą można wsadzić Boga, jest zagadnienie początku wszechświata. przy czym i ta "luka" pomału się zasklepia.
Widzisz, tu wychodzi roznica myslenia. W Boga nie wierze dlatego zeby wypelnic luki, to nie mistyczna wersja 'Jak to dziala?'. Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby wszystkie cuda dalo sie wyjasnic naukowo.

Cytat:na świecie żyje kupa ludzi, która wybiera sobie fragmenty Biblii i jedne traktuje jako metafory czegoś tam, inne z kolei z pełną powagą. pytanie: na jakiej podstawie ci ludzie dokonują swoich wyborów? przecież nie ma obiektywnych kryteriów wyboru, co jest, a co nie jest fikcją.
Jasne, np. polecam dokument na youtubie o kaznodziei Fredzie Phelpsie. Zalozyl 100 osobowy kosciol, ktorego czlonkami w 90% jest jego rodzina. Jezdza po stanach i wiwatuja na pogrzebach poleglych zolnierzy i smieja sie ludziom w twarz mowiac ze pojda do piekla. Oczywiscie gejow nienawidza szczegolnie, a na wszystko maja odpowiedz w Biblii. Inna sprawa ze Fred jest dosc chorym psychicznie czlowiekiem i na nieszczescie dosc charyzmatycznym. Mam za to krytykowac Biblie, ze wzial sobie ja za tarcze, chociaz jasno widac ze przeczy tym zachowaniem podstawowym dogmatom ?

Cytat:ok, ale przyjmijmy, że takowe kryteria istnieją. spójrz co się wtedy dzieje: uznajemy, że opowieść o Adamie i Ewie to tylko alegoria. czyli że Jezus, by samemu się przekonać, skazał się na męki i śmierć na krzyżu, co uczynić zeń miało zastępczą ofiarę kary za alegoryczny grzech popełniony przez nigdy nieistniejącego Adama?! fajne, nie?
Co do Adama i Ewy - z tego co gdzies tam czytalem odkryto niescislosci jezykowo/kulturowe, oryginalnie podobno byly to nazwy plemion. Ale to tak na boku, bo co do Jezusa to nie widze niescislosci. Stworzenie swiata to stary testament, zydzi w to wierzyli, Jezus mial ich zbawic, wiec uczynil z siebie symbol odkupienia. Zydzi, ktorzy nosili od zawsze na sobie wine, bo widzieli Boga jako msciwego i karzacego, mieli dostac dowod ze nie taka jest jego natura. Prawda to czy nie, ja bym tej historii nie chcial sie pozbywac.

Cytat:Wszystko zależy od dziedziny. W tych, które kościołowi zagrażały, prowadzony był sabotaż (bo mogło wyjść na jaw, że Boga nie ma). W tych, gdzie mogły być jakieś korzyści, wspierano działalność. Nie można wrzucać wszystkiego do jednego wora - ale i nie można mówić jak Kononowicz, że bez Kościoła niczego by nie było.:) Oj, byłoby. I to znacznie więcej. Np. więcej ludzi niepomordowanych na krucjatach.
Heh, ale mi daleko jest do myslenia Kononowicza :) Tyle ze Ty naprawde nie doceniasz wkladu. Poczytaj, naprawde, od prawa, po nauki biologiczne, muzyke , architekture, wszystko rozwijalo sie w bardzo duzej mierze dzieki dzialalnosci kosciola. W jaki sposob chcialbys zeby teraz wszystko bylo lepsze, skoro nie mialbys tych uniwersytetow, tych ksiag pisanych po klasztorach ? Te dziedziny by istnialy, ale sila rzeczy nie bylyby tak rozwiniete. A Krucjatami nawet mnie nie rozsmieszaj, bo kazdy podrecznik do historii Ci powie, ze Krzyzowcom najmniej chodzilo o szerzenie wiary. Win mecze pilki noznej za rozroby na stadionach.

Odpowiedz
#33
Tr? napisał(a):Poczytaj, naprawde, od prawa, po nauki biologiczne, muzyke , architekture, wszystko rozwijalo sie w bardzo duzej mierze dzieki dzialalnosci kosciola. W jaki sposob chcialbys zeby teraz wszystko bylo lepsze, skoro nie mialbys tych uniwersytetow, tych ksiag pisanych po klasztorach ?

Nieważne są motywy (to a propos krzyżowców). Żebyś wiedział, że poczytam więcej.:) Ale nie przekonasz mnie, że bez kościoła nie mielibyśmy tego, co mamy z nim.

Odpowiedz
#34
Cytat:Nieważne są motywy (to a propos krzyżowców).
znaczy....eee... :)
kogo uwazasz za winnego w sytuacji gdy dzieciak morduje ludzi i twierdzi ze John Lennon go do tego namowil ?
Cytat:Ale nie przekonasz mnie, że bez kościoła nie mielibyśmy tego, co mamy z nim.
Nie masz kosciola, nie masz gospellu, nie masz Raya Charlesa. Nie masz kosciola, nie masz a cappella, nie masz Mercedesa Benza Janis Joplin. Fuck this :)

Odpowiedz
#35
Tr? napisał(a):kogo uwazasz za winnego w sytuacji gdy dzieciak morduje ludzi i twierdzi ze John Lennon go do tego namowil ?

Mówimy o dokonaniach kościoła. Ja twierdzę, że krucjaty są wystarczającym argumentem przeciwko religii. A ty mówisz "no dobra, mordowali, ale nie ze względów religijnych". Czemu mam w takiej sytuacji patrzeć na względy? Hitler też nie mordował "bo był nazistą" - żadna ideologia nie opiera się na mordzie. Ludobójstwa dokonuje się z dużo bardziej przyziemnych pobudek. Ale gdyby nie platforma pozwalająca przejść z chęci do czynów, dużo trudniej byłoby te przyziemne pobudki uskutecznić.

Tr? napisał(a):Nie masz kosciola, nie masz gospellu

W sensie - treści? Ok, nie masz. Ale formy? Oczywiście że masz. Gdyby do dziś ktoś nie wynalazł black metalu, a pojawiła się jakaś kościelna kapela która po raz pierwszy by go wykorzystała, pewnie też mówiłbyś takie rzeczy. Zresztą ja też mogę sobie tak radośnie pogdybać: nie masz kościoła, masz dużo więcej osiągnięć naukowych. Skąd wiesz, czego mógłby dokonać D'Ascoli czy Servet, gdyby nie spalono ich na stosie?

Może wynaleźliby gospel? :P

Więc gdybanie to se wsadźmy...

[ Dodano: Wto Wrz 15, 2009 14:55 ]
Albo jeszcze inaczej - zrób spis wszystkich wynalazków, z którymi Kościół nie miał nic wspólnego i zapytaj samego siebie: skoro to wszystko powstało bez udziału czarów-marów, to czemu księża mieliby mieć znaczący wpływ na ich stworzenie? Przecież w większości przypadków to absolutny zbieg okoliczności, że jakiś naukowiec miał związek z kościołem. Myślisz, że nikt przenigdy nie wpadłby na pomysł krzyżowania gatunków grochu, gdyby nie należał do odpowiedniego zakonu? Przeceniasz kościół.

[ Dodano: Wto Wrz 15, 2009 14:58 ]
Źle się wyraziłem ze zbiegiem okoliczności. To nie zbieg. To oczywisty wynik dominacji kościoła - w końcu taka organizacja ma środki na prowadzenie różnych prac. Ale gdyby jej nie było, znalazłaby się inna. Natura nie lubi próżni.

Odpowiedz
#36
Cytat:Mówimy o dokonaniach kościoła. Ja twierdzę, że krucjaty są wystarczającym argumentem przeciwko religii. A ty mówisz "no dobra, mordowali, ale nie ze względów religijnych". Czemu mam w takiej sytuacji patrzeć na względy? Hitler też nie mordował "bo był nazistą" - żadna ideologia nie opiera się na mordzie. Ludobójstwa dokonuje się z dużo bardziej przyziemnych pobudek. Ale gdyby nie platforma pozwalająca przejść z chęci do czynów, dużo trudniej byłoby te przyziemne pobudki uskutecznić.
Przyrownujesz chrzescijanizm do nazizmu ? lol. Powiedz ty mi w ktorym miejscu Jezus mowi "a jak wam odbiora ziemie, to macie sie zwalic im na chate i zaje***" ? :lol: Ponawiam pytanie
Cytat:kogo uwazasz za winnego w sytuacji gdy dzieciak morduje ludzi i twierdzi ze John Lennon go do tego namowil ?
. KAZDA idea moze byc powodem do zabijania, jesli sie postarasz.

Cytat:W sensie - treści? Ok, nie masz. Ale formy? Oczywiście że masz. Gdyby do dziś ktoś nie wynalazł black metalu, a pojawiła się jakaś kościelna kapela która po raz pierwszy by go wykorzystała, pewnie też mówiłbyś takie rzeczy. Zresztą ja też mogę sobie tak radośnie pogdybać: nie masz kościoła, masz dużo więcej osiągnięć naukowych. Skąd wiesz, czego mógłby dokonać D'Ascoli czy Servet, gdyby nie spalono ich na stosie?

Może wynaleźliby gospel? :P

Więc gdybanie to se wsadźmy...

[ Dodano: Wto Wrz 15, 2009 14:55 ]
Albo jeszcze inaczej - zrób spis wszystkich wynalazków, z którymi Kościół nie miał nic wspólnego i zapytaj samego siebie: skoro to wszystko powstało bez udziału czarów-marów, to czemu księża mieliby mieć znaczący wpływ na ich stworzenie? Przecież w większości przypadków to absolutny zbieg okoliczności, że jakiś naukowiec miał związek z kościołem. Myślisz, że nikt przenigdy nie wpadłby na pomysł krzyżowania gatunków grochu, gdyby nie należał do odpowiedniego zakonu? Przeceniasz kościół.
Ale to nie ja gdybam, tylko Ty. Jezu, jak tu z Toba rozmawiac, daje ci jawne przyklady, a ty mi odpowiadasz ze pewnie by jakos wymyslili gdziestam. Nie rozumiem takiej gimnazjalnej postawy, mam mowic ze np. Albert Einstein byl swiatu niepotrzebny, bo i tak bylo 10 na jego miejsce, ktorzy pokryliby luke? A co, jesli wynalazca byla osoba niewierzaca, ale cala nauke pobrala z uniwersytetu, ktory zalozyl kosciol ? Chcesz odseparowac z kultury kosciol i uwazasz ze nic by to nie zmienilo.


BTW jaki bylby sens istnienia Black Metalu, gdyby nie istnial chrzescijanizm ? :)

Cytat:Źle się wyraziłem ze zbiegiem okoliczności. To nie zbieg. To oczywisty wynik dominacji kościoła - w końcu taka organizacja ma środki na prowadzenie różnych prac. Ale gdyby jej nie było, znalazłaby się inna. Natura nie lubi próżni.
A ta organizacja tez zabilaby w historii tysiace ludzi i dzisiaj tez drugie tyle by ja za to potepialo...wwwoooooow...

Odpowiedz
#37
Cytat:Przyrownujesz chrzescijanizm do nazizmu ?

Wiedziałem że to powiesz.:) Nie, przyrównuję organizację do organizacji. Bogatej, mającej środki na realizację dowolnych planów politycznych.

Tr? napisał(a):KAZDA idea moze byc powodem do zabijania, jesli sie postarasz.

Tylko jeśli jesteś psychopatą. Jeśli jednak kalkulujesz na chłodno, idei potrzebujesz tylko do usprawiedliwienia swoich czynów. Zabójca Lennona poszedł siedzieć, ale gdyby zabił go w ramach powszechnego i akceptowanego buntu przeciw satanistycznej muzyce, stałby się wzorem do naśladowania.

Tr? napisał(a):Chcesz odseparowac z kultury kosciol i uwazasz ze nic by to nie zmienilo.

Ja tego nie robię. Ty to robisz. To ty przekonujesz mnie, że tak wiele rzeczy by nie istniało gdyby nie kościół. A ja mówię: gdyby nie było jednej, gigantycznej, wszechpotężnej organizacji, która ma środki na stawianie uniwersystetów, utworzyłaby się druga. Nie mówię, że jeśli nie byłoby kościoła, nie byłoby NICZEGO w jego miejsce. Pewnie zajęliby je masoni.:) Ogólnie powstałoby COŚ. Jednak to coś nie byłoby związane (być może) ze straszeniem ciemnego ludu i własnoręcznym redagowaniem historii.

[ Dodano: Wto Wrz 15, 2009 15:21 ]
Tr? napisał(a):BTW jaki bylby sens istnienia Black Metalu, gdyby nie istnial chrzescijanizm ?

O to mi chodzi - nie pojmujesz tego co piszę. Nie byłoby TREŚCI, byłaby FORMA.

Odpowiedz
#38
Cytat:Bogatej, mającej środki na realizację dowolnych planów politycznych.
tyle ze jedna ma w zalozeniach pokoj i braterstwo, a druga selekcje rasowa.

Cytat:Tylko jeśli jesteś psychopatą. Jeśli jednak kalkulujesz na chłodno, idei potrzebujesz tylko do usprawiedliwienia swoich czynów. Zabójca Lennona poszedł siedzieć, ale gdyby zabił go w ramach powszechnego i akceptowanego buntu przeciw satanistycznej muzyce, stałby się wzorem do naśladowania.
Wybacz, ale dla mnie straszliwy belkot. Mam to rozumiec ze jak kalkulujesz na chlodno i doszukujesz sie agresji w ksiazce holdujacej pokojowi to nie jestes psychpata? Chyba ze zle zrozumialem, w takim razie prosze jasniej :)

Cytat:Chcesz odseparowac z kultury kosciol i uwazasz ze nic by to nie zmienilo.


Ja tego nie robię. Ty to robisz. To ty przekonujesz mnie, że tak wiele rzeczy by nie istniało gdyby nie kościół.
tylko ja sie zapetlilem ?

Cytat: Jednak to coś nie byłoby związane (być może) ze straszeniem ciemnego ludu i własnoręcznym redagowaniem historii.
booo..... ?
Cytat:O to mi chodzi - nie pojmujesz tego co piszę. Nie byłoby TREŚCI, byłaby FORMA.
skad ta mania odseparowywania formy od tresci ? Tresc nie moze ksztaltowac formy ?

Odpowiedz
#39
Tr? napisał(a):tyle ze jedna ma w zalozeniach pokoj i braterstwo, a druga selekcje rasowa.

Taaa, krzewienie chrześcijaństwa w wiekach średnich było jak najbardziej pokojowe.:) Poza tym - przecież to sedno mojej wypowiedzi. Założenia założeniami, a cel zawsze ten sam: władza.

Tr? napisał(a):Mam to rozumiec ze jak kalkulujesz na chlodno i doszukujesz sie agresji w ksiazce holdujacej pokojowi to nie jestes psychpata?

Nie. Jeśli kalkulujesz na chłodno, wmawiasz ludziom że w celu osiągnięcia wiecznego szczęścia i pokoju mają np. iść się mordować. Za krucjatami stały pozornie szczytne ideały. Za komunizmem jeszcze szczytniejsze.

Tr? napisał(a):Jednak to coś nie byłoby związane (być może) ze straszeniem ciemnego ludu i własnoręcznym redagowaniem historii.

booo..... ?

Bo nie kazałoby przyjmować na wiarę bajeczek sprzed tysięcy lat? Bo nie próbowałoby wmawiać, że Całkowitą Prawdę znali ludzie, którzy nie wiedzieli, skąd bierze się deszcz?

Tr? napisał(a):skad ta mania odseparowywania formy od tresci ? Tresc nie moze ksztaltowac formy ?

Śpiewy gospelowe powstałyby bez kościoła. Tylko że nie nazywałyby się gospel, a murzynki nie śpiewałyby "oh lord, you're so cool", tylko "oh world, you're so cool".

Odpowiedz
#40
Cytat:Poza tym - przecież to sedno mojej wypowiedzi. Założenia założeniami, a cel zawsze ten sam: władza.
Mysle ze powinnismy zakazac sie ludziom organizowac

Cytat:Nie. Jeśli kalkulujesz na chłodno, wmawiasz ludziom że w celu osiągnięcia wiecznego szczęścia i pokoju mają np. iść się mordować. Za krucjatami stały pozornie szczytne ideały. Za komunizmem jeszcze szczytniejsze.
Odpowiedz w koncu na pytanie, ktore zadalem Ci wczesniej. Uwazanie, ze za kazdym konfliktem "religijnym" tak naprawde stoi religia jest bzdurna ze ojacie. Krzyzowcy polasili sie na zloto, to znalezli powod. Co z tego, ze nie mialo to nic wspolnego z pierwotnymi zalozeniami ? Jakby byli ateistami to tez by najechali. Kosciol mial swoje plusy i minusy, ale zwracanie uwagi tylko na jedna strone medalu jest zwyczajnie glupie. Caloscia rzadza ludzie, jak dla mnie to i tak niezle na plus wychodza biorac pod uwage czas funkcjonowania.
Cytat:Bo nie kazałoby przyjmować na wiarę bajeczek sprzed tysięcy lat? Bo nie próbowałoby wmawiać, że Całkowitą Prawdę znali ludzie, którzy nie wiedzieli, skąd bierze się deszcz?
A tam opowiadasz, natura przeciez nie lubi prozni :)
Cytat:Śpiewy gospelowe powstałyby bez kościoła. Tylko że nie nazywałyby się gospel, a murzynki nie śpiewałyby "oh lord, you're so cool", tylko "oh world, you're so cool"
nie bede juz ciagnal tej teorii, skoro wierzysz w cos takiego, to sensu w dalszej dyskusji tyle co w przekonywaniu wierzacego ze Boga nie ma.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości