Resident Evil (seria)
(29-01-2017, 20:54)Gieferg napisał(a): Jedno mnie tylko interesuje - czy to się faktycznie naprawdę kończy? Bez żadnej zapowiedzi/sugestii kontynuacji? Bo tego w tej serii chyba jeszcze nie było.


Zostawili sobie otwarta furtkę (albo raczej bramę od stodoły). Także jak zarobi kasę, to zrobią kolejne. Trzeba się modlić żeby nie zarobił.
Trakt.tv Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
To przestańcie chodzić na takie gówna ;)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
;)  nie wiem czy już było :>>



Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
Nadchodzi reboot.

Nie jeden film. Nie dwa. Nie trzy, nie cztery ani pięć.

Sześć filmów!

http://variety.com/2017/film/news/resident-evil-reboot-cannes-film-festival-1202439086/

Odpowiedz
[Obrazek: facepalm-ernie.jpg]

Odpowiedz
Nie wiadomo czy to ma być reboot-reboot czy reboot-sequel :P

No ale gdyby kiedyś zekranizowali dwie pierwsze gry, pewnie nawet byłbym zainteresowany.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
#fuckDisneyStarWars #fuckstreaming
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
1/10 słownie: jeden na dziesięć

Nawet nie dlatego, że jest to film zły (choć jest to film zły). Dlatego, że to chyba film o najgorzej sfilmowanych i zmontowanych scenach akcji w całej historii kinematografii. Przynajmniej ja nie widziałem większego gówna i wizualnego koszmaru, do tej pory.
Nie dość, że zazwyczaj kamera się trzęsie jakby trzymał ją przespidowany ćpun to jeszcze każda sekwencja pocięta jest mikrosekundowymi setkami ujęć... NIC NIE WIDAĆ a głowa może rozboleć. KOSZMAR

Czy są jakieś plusy? Niech będzie, że kiepawo wyjaśnili i zamknęli historię. Szczególnie to drugie bo może nikomu nie będzie już dane oglądać kolejnego pażdzierza serii.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
I jak tam, pyka ktoś w remake dwójeczki? Nie rozpisując się, powiem tylko, że gierka jest fenomenalna. Graficznie spokojnie może stawać w szranki z najlepszymi ekskluzywami od Sony (wydajnością wygrywa bezsprzecznie), klimat można kroić nożem, a tak mocnych emocji żadna produkcja we mnie nie wywołała już od dawna. Gra może nie jest tak typowo straszna, ale stresuje w chuuj. Poziom trudności momentami jest wręcz chamski ("Dopiero zacząłeś scenariusz B? Masz tu 3 naboje i kilka zombie już na starcie"), a jak do zabawy dołącza ten pojeb w kapeluszu to już w ogóle zaczyna się symulator berka. Fajnie, że można sobie włączyć muzę z oryginału. Niefajnie, że Leon wygląda jak członek boysbandu w wieku gimnazjalnym. Dopiero na samym końcu historii, ostro sponiewierany i brudny zaczyna przypominać kogoś, kto skończył 18 lat...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Pod względem straszenia, nie umywa się do "Resident Evil VII: Biohazard" (to, że byliśmy raczej zwierzyną oraz widok FPP robiło swoje i podkręcało immersję), ale gierka faktycznie wymiata. Piękna grafika, klimat, gameplay.

Odpowiedz
Czyli w wielkim skrócie to jest to samo tylko przeniesione na inne sterowanie/kamery?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie to od nowa zrobiona gra, która oryginał bardzo luźno wykorzystuje jedynie jako szablon.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A Shamarowi nie chodziło czasem o porównanie remake 2 z REVII.

Jeśli tak to rzeczywiście to jest prawie to samo. Mniej klaustrofobicznie, więcej strzelania, ale poza tym rozgrywka wygląda podobnie. Przy czym nową dwójkę znam tylko z gameplayów.

Edyta: Dobra, przeczytałem to jeszcze raz i oczywiście pitolę od rzeczy. Pozdro.

Odpowiedz
O dwójkę i rimejk ;)
Tak się posty dziwnie ułożyły.

Moja przygoda z RE skończyła się na tej pierwszej z tpp. To była chyba 4. Na półce czeka też kolejna - ta na Karaibach, czy gdzieś ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
W Afryce.

OK. Przeszedłem Scenariusz A Leona, scenariusz B Claire i scenariusz B Leona (oraz zdechłem jak pies w połowie scenariusza Hunka ;)) to chyba mam wystarczająco expa, żeby się wypowiedzieć na temat jakości całości gry. Cóż tu można rzec, by nie powielać piania z zachwytu w reckach? Oryginał katowałem jako dziecię jeszcze na czarno-białym monitorze ze śmietnika i bez głośników. Znam tę grę bardzo dobrze, choć nigdy nie bawiłem się w żadne speedruny czy pojebane czelendże bez sejwów czy używania tylko noża. Z rok temu, może dwa przeszedłem jeszcze raz na Vicie i zaskakująco dobrze się trzymała. Wiadomo, historia była koślawo przetłumaczona z japońskiego i przeczytana chyba przez bezdomnych za paczkę fajek. Jednak klimat był, gejmplej nie odstraszał archaicznością, no i po prostu fajnie było kosić Leonem kolejne, coraz to bardziej dopakowane maszkary.

Ploty o remake'u dwójki gdzieś tam przebąkiwały w sumie od premiery remake'u jedynki i bardzo chciałem, żeby tak samo to zostało rozegrane. Oj, jak bardzo żem się mylił! Potem (dłuuuugo potem, jakiś rok temu? Półtorej dopiero?) zaczęły wychodzić bardziej konkretne informacje i obwieszczenia. I tak aż do ukazania pierwszych materiałów, które dość mocno schłodziły moje i tak niezbyt rozpalone oczekiwania. Wszystko wyglądało jak typowe granie na nostalgii i dawno zarobionej kasie. Czyli lokacje z Residenta dwójki rozgrywane jak Resident czwórka. Pójście po najmniejszej linii oporu. Potem było demo, zdecydowanie za krótkie jak dla mnie, żeby jasno sprecyzować swoje odczucia, w dodatku jednorazowe. Potem opinie ludzi, którzy przez czyjeś niedopatrzenia dorwali się do gry wcześniej i... zaintrygowałem się. Na tyle, by postawić wszystko na jedną kartę i zakupić grę na premierę.

Krótko: zostałem zmasakrowany. Dosłownie i w przenośni. Gra jest trudna, wymagająca, wkurwiająca i długa (choć jak się uprze można ją przejść w godzinę), ale jednocześnie cholernie dobrze zrobiona i dostarcza najprawdziwsze emocje. Coś, czego z tą serią nie wiązałem od bardzo dawna (w siódemkę nie grałem). Rozgrywka jest przemyślana aż do absurdalnych granic i dopieszczona do jeszcze absurdalniejszych. Żadnych baboli, patchy niby poprawiających balans, a naprawdę rozpieprzających wszystko w mak. Wszelkie moje obawy, że to będzie bardziej remake czwórki niż dwójki można spokojnie wyśmiać.

To nie jest gra akcji. Jasne, w finale można sobie w końcu odpuścić pieszczenie się z amunicją i dać upust frustracjom budowanym przez całą grę, ale póki ten moment nie nadejdzie to jest to rasowy survival i rasowy horror. Amunicji jest naprawdę mało, przeciwnicy są cholernie trudni do ubicia i można się wydymać tak, że przed obowiązkowym starciem z jakimś zmutowanym pierdolstwem mamy dwa naboje do pistoletu, granat błyskowy i pół noża :)

Gra oprócz nie dostarczania wystarczającej ilości amunicji i broni straszy także realizmem. Twórcy wyjebali starą konwencję anime do kosza i poszli w uber wiarygodność. Posterunek policji został tak przemodelowany, że przypomina teraz prawdziwe miejsce, gdzie jeszcze parę dni temu kilkadziesiąt ludków sobie pracowało, a teraz jest ich grobowcem i zarazem świadkiem brutalnej śmierci. Owszem, dalej są dziwne zamki na dziwne klucze, ale postarano się by to wszystko miało ręce i nogi.

Od nowa też napisano scenariusz i kazano go odegrać aktorom z prawdziwego zdarzenia, co zaowocowało galerią naprawdę ciekawych postaci czy mega dołujących scen, których nie powstydziło by się "The Last of Us". Nawet poboczne łebki, które w oryginale się pojawiały na kilkanaście sekund, tu dostały masę głębi i z głębi serca się im kibicuje lub oczekuje na ich bolesną śmierć.



Główni bohaterowie też przeszli oczywiście lifting, na który z początku narzekałem, ale teraz rozumiem. Leon ma wyglądać jak dzieciak. Bo Leon to jest dzieciak. Idealista z mlekiem pod nosem. W trakcie jego historii oglądamy jak koleś musi w kilka godzin dorosnąć i wziąć na klatę to, co się dzieje, i że komunały o pomaganiu potrzebującym sobie, a rzeczywistość sobie. Jego przemiana przez całą grę robi wrażenie. Od harcerzyka, w czyściutkim mundurku do sponiewieranego kozaka w finale jest bardzo satysfakcjonująca. Tak jak i jego finałowe starcie w scenariuszu B. Bez odpowiednio dobrze rozpisanej ścieżki bohatera ta scena byłaby sucharem pasującym do oryginału, a tu wyrasta do rangi mega kultu i najlepszej tego typu sceny w grach.


Co więcej? Gra spokojnie, pomimo swojej styczniowej premiery, jest grą roku i najlepszą odsłoną serii na chwilę obecną. Chylę czoła przed drobiazgowością twórców, ich chęcią zrobienia tworu od początku do końca sensownego i poważnego, przy jednoczesnym stworzeniu gry miodnej, którą chce się przechodzić, by odblokowywać kolejne popierdutki.

10/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
lini najmnieszego oporu
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
*Linii. Ić stond.

Ja dzisiaj zacząłem ogrywać remake "dwójki"; zaraz po ukończeniu wersji HD pierwszej części. Jak na razie miodzio i cieszą mnie zapożyczenia w mechanice ze wspomnianego RE HD. Można się rozpływać na czymś tak trywialnym, jak mapka, a tu jeszcze tyle dobra. Nie mogę się doczekać zobaczenia jak będą prezentować się te wszystkie dzikie, fabularne akcje, gdy zrobione są po bożemu.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
Już jakaś ameba dopatruje się w nowym Residencie rasizmu i innych niesprawiedliwości społecznych:

Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To przestańcie to oglądać. Podejrzewam, że połowa odsłon w takich materiałach jest od oburzonych oburzeniem :)

Odpowiedz
Dlatego oglądam gościa czytającego artykuł, tym samym nie nabijając wejść przytoczonemu artykułowi :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ty nie wejdziesz, ale ile osób wejdzie? To już się robi powoli klasyczny bait I wg mnie większość zasięgu robią takim materiałom właśnie oburzeni z prawej strony. Jakbyś nie zalinkował to bym nigdy nie odkrył tego badziewia :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Uncharted (seria) simek 556 50,836 15-01-2019, 02:49
Ostatni post: Mierzwiak
  The Last of Us - seria Red 578 57,944 06-01-2019, 15:26
Ostatni post: Pelivaron
  Dragon Age (seria) military 6 1,477 07-12-2018, 11:45
Ostatni post: Kuba
  Wiedźmin / The Witcher - seria Gieferg 833 93,746 19-10-2018, 18:34
Ostatni post: Luis Cyfer
  Grand Theft Auto (seria) BezcelowyAlbatros 1,324 110,389 14-08-2018, 18:43
Ostatni post: Mierzwiak
  Metal Gear Solid (seria) Anielski_Pyl 140 20,878 07-08-2018, 17:05
Ostatni post: Kuba
  Seria "Souls" i Bloodborne military 62 7,152 13-06-2018, 12:15
Ostatni post: Wawrzyniec
  Tomb Raider (seria) peju 119 17,947 04-05-2017, 23:39
Ostatni post: Grievous
  Prince of Persia - seria gier military 26 4,142 02-05-2016, 00:12
Ostatni post: Grievous
  Five Nights at Freddy's (seria) / FILM Lawrence 4 2,502 27-08-2015, 01:05
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości