Rotten (Netflix)
#1
Serial opowiada o produkcji żywności, ujawniając korupcję, marnotrawstwo i prawdziwe niebezpieczeństwa związane z codziennymi nawykami żywieniowymi.
[Obrazek: AAAABdf68HFjKpItFXkNcdVNq9rpA8ZGIGyzATZS....jpg?r=760]
Zobaczyłem dopiero trzy odcinki: o jedzeniu z marihuany, o rybach, o winach i jestem bardzo ukontentowany, bo raz, że bardzo interesuje mnie tematyka, dwa, że póki co wydaje się to być zrobione uczciwie, czyli narrator nie staje po niczyjej stronie, a prawo głosu dostają (zazwyczaj) wszyscy uczestnicy konfliktu, nawet jeśli gadają głupoty to i tak uważam za bardzo wartościowe ich posłuchać. 
W każdym razie o ile odcinek o maryśce jest raczej o problemach technicznych, które branża najpewniej szybko zlikwiduje i o znikomym zagrożeniu zdrowotnym, więc w sumie nic szczególnie alarmującego, tak ten o dorszu i francuskich winach znakomicie portretują obecne czasy globalizacji i (przesadnego)konsumpcjonizmu. Pokazują właściwie dwie strony tej samej monety: oceany zostały zbytnio wyeksploatowane, ryb brakuje, więc różne środowiska w lepszy lub gorszy sposób próbują ograniczać połów, co oczywiście generuje napięcia, bo przecież gdzieś indziej na świecie dalej można łowić do woli, a poza tym sposób ograniczania zawsze dla kogoś będzie nieuczciwy, z drugiej strony wina na świecie robi się coraz więcej, jest coraz tańsze, a Francja nie jest już krajem w którym pije się na okrągło, więc tradycyjne regiony, które nie zdołały wyrobić sobie marki lub ściąć kosztów są pod presją zagranicznej, tańszej konkurencji.
Trudno tutaj znaleźć winnego, po prostu na światowym, otwartym (powiedzmy) rynku jedni zyskują, drudzy tracą i własnie o tych drugi jest ten serial: o ludziach, którym globalne zmiany kompletnie zmieniły życie i z tą zmianą jest się im ciężko pogodzić oraz o tym, że nawet słuszne z globalnej perspektywy działania, powodują wielkie koszty u pojedynczych rodzin.
Serial fajnie prowokuje do myślenia, oceniania czy lepiej było, czy jest, no bo jak zestawić narzekania Langwedockiego winiarza-pasjonata z dziada pradziada, że kiedyś to było dobrze jak cała Francja piła codziennie ich wina, a teraz to nawet Chińczycy robią hektolitry wina i zalewają świat, z wypowiedzią zadowolonej robotnicy z Ningxia, która przyznaje, że wina nie pija, ma je w dupie, ale dzięki jego produkcji mogła wydostać się ze skrajnej biedy?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Last Dance / Ostatni taniec (ESPN/Netflix, 2020) Pelivaron 70 2,689 31-05-2020, 17:49
Ostatni post: Mental
  Fyre [Netflix] Snappik 9 1,248 09-05-2019, 21:23
Ostatni post: zdzichon



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości