Samuraj Jack
#1
Szczerze jak pierwszy raz widziałem na Toonami, to myślałem, "O! Serial robił kolo od Dextera. Na pewno będzie tak samo śmieszny." I jak srodze się myliłem. Poważne, niemal brak dialogów, głębokie to, a klimat zupełnie inny niż Dexter i Atomówki.

Raczej rzadko oglądałem (raz - w domu nie miałem CN i oglądałem jedynie u dziadka. a dwa - wolałem "Justice League"), ale podobał mi się. Klimatyczne, świetnie zanimowane, mieszanka cyberpunku z starożytnym światem, niezły dubbing, a humor chociaż zdawkowy, to wypalał (odcinek z sandałami).

I po latach znowu przypomniałem na internetach (bo gdy w domu było już CN, to Jacka nie emitowali, a nie wiem czy DVD wyszło). Jeszcze bardziej doceniłem "Jacka". To jeden z tych seriali idealnie wyznających "show, don't tell". A niektórzy sugerują, by Samuraja Jacka pokazywac studentom animacji. Ba, sam poleciłem mojemu wykładowcy od malarstwa, by rzucił na to okiem.

I pamiętam jak kumpela i jej chłopak byli na "Hotelu Transylwania 2", a ja marudziłem, by Genndy w końcu kontynuował Samuraja. Wtedy chłopak mówił, iż upłynęło za dużo czasu, by do tego wracać. I kilka dni po tej rozmowie w sieci pojawia się zajawka do 5. sezonu "Samuraj Jacka" w adult swim :D. A teraz w sieci pojawił się trailer:   



Pewnie nie tylko ja się jaram.

Odpowiedz
#2
Ja jaram się jak pochodnia, zresztą wrzucałem już trailer do innego tematu. Samuraja Jacka lubiłem od zawsze i strasznie mnie bolało, że serial został tak urwany, więc na wieść o kontynuacji mocno się ucieszyłem, ale były też obawy, czy kolejny sezon dorówna poprzednim. Ten trailer rozwiał moje wątpliwości. W dodatku widać, że Tartakovsky, wybierając wpsółpracę z Adult Swim, będzie mógł się wyszaleć.

Odpowiedz
#3
Mnie zawsze bolał fakt, że bohater ma takie imię jakie ma i że został wysłany w przyszłość. Bolało mnie to do tego stopnia, że nie za bardzo chciało mi się to oglądac i dalej mi sie nie chce.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#4
Ja zawsze lubiłem oglądać Jacka, ale raczej rzadko miałem okazje. Dzisiaj odpalam "Clone Wars", więc może podjaram się na tyle, że sięgnę i po Jacka.

Odpowiedz
#5
Widział w końcu ktoś 1. odcinek 5. sezonu?

No panowie. Klimatem od poprzednich sezonów nie odstaje (w końcu ci sami twórcy), nadal szczątkowe dialogi, nadal dzielenie ekranu, nadal poważny ton. Za to jest nowe status quo i widz będzie świadkiem odkrywania kolejnych tajemnic, które skrywa Jack. I przez ten sezon będzie przewijać walka Jacka z kultem Aku.

W sumie co ja będę nawijać i spoilerować. Oglądać mi tu w tej chwili!

Odpowiedz
#6
Ja lecę z powtórką całości (właśnie skończyłem 1 sezon). Międzyczasie może wyjdą wszystkie odcinki 5 sezonu i obejrzę go później jednym ciągiem :P
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#7
Ja podobnie, wczoraj zacząłem powtórkę od początku, bo nie licząc kilku najbardziej zapadających w pamięć odcinków, niewiele ze starych serii pamiętam.

Odpowiedz
#8
I co nikt się nie podzieli wrażeniami po 5 finalnym sezonie? Gdyż raczej to jest rzeczywiście koniec tej serii.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#9
Bardzo fajnie, gdzieś od połowy sezonu miałem obawy, że akcja idzie za wolno i nie będzie czasu na domknięcie tego godnie i fajnie, ale ostatecznie 10 odcinek dał radę. Aczkolwiek trochę szkoda, że postawiono na Ashi zamiast na wątek Jack-Aku. Finał można było rozciągnąć na 2 odcinki bo chyba 8 był praktycznie zmarnowanym czasem.

Ale...

Całość zyskuje przy drugim oglądaniu (ew. przy binge watchu pewnie byłoby łatwiej docenić biedronkę czy drzewo w finale).
Oraz wizualnie to oczywiście jedna wielka perełka.

Czy dało się lepiej? Tak.
Czy to godny finał serialu? Tak.

Odpowiedz
#10
Takie szybkie pytanie - czy te stare odcinki puszczane kiedyś w TV zostały zremasterowane do HD?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#11
Nie. Nic lepszego niż jakość DVD nie znajdziesz.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#12
(12-06-2017, 21:53)Craven napisał(a): Aczkolwiek trochę szkoda, że postawiono na Ashi zamiast na wątek Jack-Aku. Finał można było rozciągnąć na 2 odcinki bo chyba 8 był praktycznie zmarnowanym czasem.

Z tym mogę się zgodzić. I choć pewnie wyjdę na osobę chorą, ale mnie było smutno po Aku :( Cóż po prostu to tak zabawny i świetnie naszkicowany złoczyńca, jakiś nie spotyka się już wiele. Plus z ostatnim sezonie, pełny respekt dla osoby, która podkładała mu głos, gdyż naprawdę był bardzo bliski brzmienia jak Mako, szacun.

Plus całkowicie z nowych postaci genialnie wypadł Scaramouche.:)

Przy czym zakończenie udane. I bardzo chciałbym zobaczyć Tartakovsky'ego jakiejś cyberpunkowej kinowej animacji, zamiast kolejnego Hotelu Transylwania.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#13
[Obrazek: FwInQxS.gif]

Rewelacyjnie to wyszło. Od historii, humoru, postacie (Scaramouche, baby), po całkiem inteligentne użycie przemocy (jak ktoś się spodziewa non-stop juchy bo Adult Swim, to się rozczaruje). No i wizualnie to jest miazga. Równie dobrze można by to zlepić w jeden długi film i puszczać w kinach.

Mam mały problem z ostatnim odcinkiem (zdecydowanie powinien być rozbity na dwa), ale kurde, i tak nie sądziłem że kiedykolwiek doczekam się zakończenia podróży Jacka, więc biorę to co jest i nie będę wybrzydzał :P

Teraz Tartakowsky mógłby zrobić jeszcze jakiś jednosezonowiec w uniwersum "Star Wars" i pokazać tej miernocie w kapeluszu jak się robi kreskówki :P
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#14
Jestem na razie po 20 odcinkach i muszę stwierdzić, że ten serial jest... nudny.
Sama animacja jest fajna, a i tak zwany świat przedstawiony jest niczego sobie, ale, kurczę, oprócz długich ujęć przyrody i niekończących się naparzanek mogłoby tu być coś więcej. Temu serialowi naprawdę, NAPRAWDĘ przydałaby się jakaś fabuła. Znaczy, fabuła inna niż "W tym odcinku Jack wysiecze sto pińdziesiąt robotów, a na końcu nie uda mu się wrócić do swoich czasów".

Mam wrażenie, że to wszystko do niczego nie zmierza. Nie dzieje się nic ciekawego (bo ciągłe naparzanki na jedno kopyto po pewnym czasie zaczynają działać otępiająco), nie ma ciekawych postaci, ani relacji między nimi, no bo, właśnie, Jack jest tu jedynym stałym bohaterem (poza Aku oczywiście). Nie czeka się z napięciem na dalszy rozwój wydarzeń, no bo nie ma żadnego rozwoju wydarzeń.

I ja wiem oczywiście, że istnieją kreskówki, które też donikąd nie zmierzają, tylko drepczą w miejscu. Oglądając "Strusia Pędziwiatra" też wiem, że kojot po raz tysięczny poniesie porażkę, ale może mnie przynajmniej zaskoczyć lub rozbawić sposób, w jaki się to stanie. W "Samuraju Jacku" niestety nie ma zaskoczeń, humoru (no dobra, trochę jest, ale malutko), czy czegokolwiek, co mogłoby przykuć do ekranu, ewentualnie może poza ładnymi kadrami.

Mam też wrażenie jakby każdy odcinek był przynajmniej dwa razy za długi. No bo nie ma ciekawej fabuły, żadnych zwrotów akcji, nic z tych rzeczy, więc pozostają przeciągane statyczne ujęcia dzikiej przyrody i równie przeciągane naparzanki. W ostatnim odcinku jaki widziałem Jack przez niemiłosierne 20 minut gramolił się na jakąś górę, ubijając po drodze różne bestie, aż w końcu wszedł. Hura. W jeszcze wcześniejszym trafił w swe rodzinne strony i przez niemiłosierne 20 minut miał retrospekcje z nudnych fragmentów swego dzieciństwa. Dowiedziałem się, że gonił jako dziecko za świerszczem i innych równie intrygujących rzeczy. W jeszcze wcześniejszym przez 20 minut (20 minut, do licha!) łoił roboty, a w którymś z poprzednich przez 20 minut (20 MINUT!!!) rozchrzaniał kolejnych przeciwników na jakiejś arenie.

Tak że praktycznie jedna trzecia serialu za mną i chyba nie dam rady łyknąć tego więcej. Na tym etapie nie robi mi różnicy, czy Jack pokona jeszcze dwadzieścia czy czterdzieści bestii, ani ile robocich armii rozgromi przez następne czterdzieści rozwleczonych odcinków. Mogę przyznać pokornie, że prosty ze mnie chłop i artyzm tego dzieła do mnie nie przemawia.

Odpowiedz
#15
Między innymi dlatego ta seria jest do dupy. Nie wiem czym się tu w ogóle można jarać.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#16
Gdyż ona z czasem się rozkręca. Nie wspominając, że sąteż odcinki, które świadomie wyśmiewają się z przytoczonych tu zarzutów.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#17
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości