Ankieta: No to kto jest debe
Sly
Arnie
[Wyniki ankiety]
 
 



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Schwarzenegger vs Stallone
#81
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=pDxn0Xfqkgw[/youtube]

Zajebista sklejka.

Odpowiedz
#82
Craven napisał(a):Zajebista sklejka.

zajebista to mało powiedziane.

- Right?
- Wrong.


i kulka w łeb:)

Odpowiedz
#83
Rewelacja. 10 minut Pure Austrian Death Machine :twisted:

Odpowiedz
#84
Stallone chce skończyć z aktorstwem....znowu:
http://film.onet.pl/0,0,2190017,wiadomosci.html

Odpowiedz
#85
- I am pragnant
- It might be a tumor

(buahahahahahhaha)
loading podpis...

Odpowiedz
#86
Kompilacja conajmniej zajebista. Widzę, że muszę trochę nadrobić/poprzypominać filmów z Arniem.

Odpowiedz
#87
Sly jest fajny:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=QDugsY1Dhxw[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xK0kVjcJTuE[/youtube]

"I'm the governor of Califorina." ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#88
odpowiadając na pytanie zadane w tytule wątku: na początku lat 90 wskazałbym Arniego, ale dzisiaj bezapelacyjnie Sly. znakomity Rocky Balboa, zarąbisty Rambo 4, a na horyzoncie majaczy dzieło, które ma szanse przyćmić dwa poprzednie. wszystko to czyni ze Slya postać nieomal mityczną, która idzie przez ciemną dolinę niosąc kaganek oświaty pod postacią kultu i epy eighties.

a co w tym czasie robi Anie? gubernatoruje stojącej nad grobem Kalifornii. bezsensu.

Odpowiedz
#89
Filmowo w sposób oczywisty Sly wysunął się ostatnio na prowadzenie, bo Arnie poszedł w innym kierunku. Ale nie zapominajmy o faktach. Arnie osiągnął wszystko jako kulturysta. Potem osiągnął wszystko jako aktor. Teraz khem... rozbił się, delikatnie powiedziawszy na polityce. Wżenił się w Kennedych... Jak dla mnie jest znacznie bardziej niesamowitym kolesiem niż Sly.

Sly też jest debeściak, ale to zupełnie inna droga życiowa i kariera.

Odpowiedz
#90
Craven napisał(a):Filmowo w sposób oczywisty Sly wysunął się ostatnio na prowadzenie, bo Arnie poszedł w innym kierunku. Ale nie zapominajmy o faktach. Arnie osiągnął wszystko jako kulturysta. Potem osiągnął wszystko jako aktor.
Jak to "wszystko"? Arnie jako aktor osiągnął wyłacznie sukces kasowy i popularność. Pewnie, zapisał się w historii kinematografii, ale... obok Sly'a. Pod tym względem są równie kultowi. Sly jednak wygrywa, bo udało mu się też odnieść niemały sukces artystyczny, przy czym to on, a nie Arnie był nominowany do Oscara.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#91
Obaj panowie nie są targetem tej dupianej nagrody. Kultowością dla mnie Arnie przebija Sly, ale to już kwestia gustu. Kasowo przebija Sly, popularnością pewno też. Ale biorąc pod uwagę jego ambicje, bo o tym pisałem osiągnął wszystko.

Odpowiedz
#92
Arnie dla mnie grał w lepszych filmach niż Sly (kurna no, nie mówcie, że Rocky czy Rambo jest lepszy od Terminatora...), ale to porównanie w stylu kogo kochasz bardziej - mamusię czy tatusia.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#93
"Rocky Balboa" jest lepszy od Terminatora. "Cop Land" też.

Odpowiedz
#94
Craven napisał(a):Obaj panowie nie są targetem tej dupianej nagrody.
No pewnie, że nie są, bo obaj wolą filmy akcji. Tj. "wolą" - Sly woli filmy akcji, a Arnie do żadnych innych (poza może komediami) się nie nadaje po prostu. Sly osiągnął znacznie więcej w kwestii filmów - nie tylko jako aktor (którym jest znacznie lepszym niż Arnie), ale też jako reżyser i scenarzysta. Dla mnie Oscary mało znaczą, ale to tylko dodatkowe potwierdzenie, że Sly artystycznie sprawdził się znacznie, znacznie lepiej. Arnie chyba nawet nie próbował...

Reakcja Arnie'ego na pierwszy klip ... cóż, mega sztuczna. :)

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=c_Z3DxI2ltw[/youtube]

Snappik napisał(a):(kurna no, nie mówcie, że Rocky czy Rambo jest lepszy od Terminatora...)
A w jakich kategoriach chcesz rozmawiać o tych filmach? Gatunkowo są mega-różne: pierwszy Rocky to dramat, pierwszy Rambo to też w sumie dramat pomieszany z akcją/thrillerem i survivalem. Oba Terminatory (nawet pierwszy) to jednak przede wszystkim filmy thrillery akcji (dwójka to czyste kino akcji).
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#95
Snappik napisał(a):Arnie dla mnie grał w lepszych filmach niż Sly (kurna no, nie mówcie, że Rocky czy Rambo jest lepszy od Terminatora...), ale to porównanie w stylu kogo kochasz bardziej - mamusię czy tatusia.

Dlatego dałem sobie spokój z pisaniem, że Rambo < Commando, Rocky < Predator, Demolka < Terminator, Cop Land < True Lies itd :)


Crov napisał(a):Dla mnie Oscary mało znaczą, ale to tylko dodatkowe potwierdzenie, że Sly artystycznie sprawdził się znacznie, znacznie lepiej. Arnie chyba nawet nie próbował...
Ot co.

Odpowiedz
#96
Craven napisał(a):Cop Land < True Lies

Rozumiem wszystko ale to już herezja...
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#97
Craven napisał(a):
Crov napisał(a):Dla mnie Oscary mało znaczą, ale to tylko dodatkowe potwierdzenie, że Sly artystycznie sprawdził się znacznie, znacznie lepiej. Arnie chyba nawet nie próbował...
Ot co.
No właśnie. Więc jeżeli nie próbował to nie mógł osiągnąc wszystkiego w tej dziedzinie, a już na pewno nie więcej niż Sly. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#98
Taa dziwak ze mnie bo ubóstwiam True Lies.

Jak dla mnie właśnie osiągnął wszystko, nie oglądał się na głupie, tendencyjne, polityczne, bezsesnowne nagrody, tylko kosił największe gaże jakie śniły się ludziom i kosił qltove role. Czysty pragmatyzm zamiast pompowania sobie balonika.

Odpowiedz
#99
Jako "kelebryta" - jasne, Arnie osiągnął tyle co mało kto, ale piszesz, że osiągnął wszystko jako aktor... Cóż, wprawdzie zagrał Hamleta ( :) ), ale Sly w Rockym i CopLand niszczy całą swoją action-hero konkurencję.

Odpowiedz
Alebrtino napisał(a):Arnie wykazał się przede wszystkim sporym talentem komediowym i generalnie rzadko zdarzało mu się być drewniakiem, w odróżnieniu od tego drugiego pana.

Widziałeś "Oscara" ? Jak dla mnie cały tzw talent komediowy Schwarzeneggera się chowa i nie wychodzi w zestawieniu z tą jedną rolą Sly'a. Poza tym Arnie nie zagrał absolutnie nic, co by się aktorsko mogło równać z rolą Sylwka w Rockym i RB.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS

Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości