Ankieta: No to kto jest debe
Sly
Arnie
[Wyniki ankiety]
 
 



  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Schwarzenegger vs Stallone
Ty jesteś smieszny. Stallone i Szwarceneger to jest poziom polskiej telewizji. Zapomniales juz o tych wszystkich drewnianych scenach z Rockego i Terminatora??

Odpowiedz
Jeżeli Arnold jest dobrym aktorem, to jak nazwiesz takiego Brando, albo Hanksa? Czy bliżej dzisiejszych czasów Cranstona? Nadludźmi? O ile jeszcze Stallone bywał dobry w kilku rolach, co i tak polegało głównie na tym, że mocno odzwierciedlały one jego samego, tak Arnold jest super, ale jego gra aktorska jest dosyć kiepska. Jakie niby środki wyrazy zastosował w "True Lies"? Co Cię tam tak urzekło? Chętnie się dowiem, może uda mi się spojrzeć inaczej na tę rzekomą kreację. Rola terminatora to już w ogóle inna sprawa. Tam drewniane aktorstwo Arnolda było doskonałe i stanowiło atut. Bardzo lubię tych gości, ale nie wymyślajmy tutaj nagle, że to jakiś aktorzy świetni. A The Rock? To już w ogóle. On gra siebie non stop i za to go ludzie lubią, w tym ja.
.

Odpowiedz
(07-02-2017, 20:57)PornoMaciej napisał(a): Ty jesteś smieszny. Stallone i Szwarceneger to jest poziom polskiej telewizji. Zapomniales juz o tych wszystkich drewnianych scenach z Rockego i Terminatora??

Już wiem że z tobą nie podyskutuje, bo od razu widać, że po prostu trolujesz.

@srebrnik Jeżeli Arnold jest dobrym aktorem, to jak nazwiesz takiego Brando, albo Hanksa? Czy bliżej dzisiejszych czasów Cranstona? Nadludźmi? O ile jeszcze Stallone bywał dobry w kilku rolach, co i tak polegało głównie na tym, że mocno odzwierciedlały one jego samego, tak Arnold jest super, ale jego gra aktorska jest dosyć kiepska. Jakie niby środki wyrazy zastosował w "True Lies"? Co Cię tam tak urzekło? Chętnie się dowiem, może uda mi się spojrzeć inaczej na tę rzekomą kreację. Rola terminatora to już w ogóle inna sprawa. Tam drewniane aktorstwo Arnolda było doskonałe i stanowiło atut. Bardzo lubię tych gości, ale nie wymyślajmy tutaj nagle, że to jakiś aktorzy świetni. A The Rock? To już w ogóle. On gra siebie non stop i za to go ludzie lubią, w tym ja.

Po pierwsze użyłem słowa "dobry" a Brando czy Hanks, których wymieniłeś są świetnymi aktorami, niektórzy mogli by ich nawet nazwać geniuszami aktorstwa i to że wole od nich Arnolda nie oznacza że jest on dla mnie lepszym aktorem od nich bo dobry<świetny.

Po drugie nie wiem co ci mam napisać o Prawdziwych kłamstwach musiałbym je powtórzyć i przeanalizować jego role, ale od zawsze uwielbiałem go w tej roli, kiedy miłą śmieszyć, śmieszył kiedy miał być poważny był poważny, nigdy nie wypadł dla mnie drętwo zawsze przekonywująco i zawsze będę mówił że to jest dobra rola, ale jeśli ty uważąsz inaczej to masz prawo mieć swoje zdanie.

Po trzecie co prawda napisałeś, ze to atut i zapewne lubisz tą rolę, ale jednak napisałeś że w terminatorze był drętwy. To polecam zapoznać się z rozdziałem "TERMINATOR" w Pamięci Absolutnej, albo przeczytać co o tym myśli Cameron, to nie jest drętwa rola, każda scena jest przemyślana, Arnie uczył się nie mrugać chodzić jak maszyna, analizować sytuacje np po co schodzić po schodach wychodząc z komisariatu skoro można przejść przez barierkę i będzie szybciej. Jak dla mnie rola Terminatora to spokojnie jedna z lepszych kreacji, nie każdy umiałby tak zagrać maszynę i tą rolę akurat nazwałbym świetną nie drętwą.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese

Baretto - Filmweb

Odpowiedz
Źle się trochę wyraziłem. Rola terminatora jest mega specyficzna. Z jednej strony na pewno wymagała od Arniego, ale z drugiej jego braki w tym wypadku stanowiły zalety. No i koniec końców to też rola mocno fizyczna, a tutaj to Arnold miał wielkie atuty. Wiadomo, że jest to wspaniały i legendarny występ, ale nie można tego nazwać wielką kreacją aktorską mimo wszystko.

"True Lies" dałem jedynie jako losowy przykład, ale nawet pasuje. Śmieszy, jest sympatyczny i super, ale to wynika z tego, że lubimy Arnolda a jak się trochę powygłupia, to już w ogóle jest ekstra. Tak samo jest obecnie z The Rockiem. Widownia nie wymaga kreacji, tylko ma być właśnie zabawnie, wesoło, albo zależnie od sytuacji kozacko, twardzielsko i cool. No i działa. To jednak nie jest żadne aktorstwo. Wyżej trafnie stwierdzono, w związku z tym nowym zwiastunem, że w momencie jak Arnold się odzywa to powaga ulatuje. Coś w tym jest. Póki Arni tylko wygląda to ok. Nawet mu pasuje ta zmęczona mina, zaniedbany zarost. Jednak ten okrutny akcent jak dla mnie przekreśla go jako dobrego aktora. To jest jedna z fajniejszych rzeczy u tych właśnie dobrych, to jak umieją zmieniać głos, akcent, ton. Takie role się pamięta - Gandolfini jako Soprano, obecnie Portman jako wdowa po JFK, czy świetni brytyjscy i australijscy aktorzy, którzy w rolach amerykańskich nie mają w ogóle charakterystycznego brytyjskiego akcentu. Arnold niestety nie jest w żadnym wypadku w stanie robić takich rzeczy. No ale za ten akcent też go lubimy :)
.

Odpowiedz
Schwarzenegger to JEST aktor. O tym czy ktoś jest aktorem świadczy jego praca, a nie jak ją wykonuje czy na jakim poziomie. Można powiedzieć że jest słabym aktorem, ale nie że aktorem w ogólnie nie jest. Zresztą, dla mnie takie osobistości mają wartość sentymentalną, kultową. Schwarzenegger czy Stalone mogą nie mieć szczególnego warsztatu, ale ich role przeszły do historii. Ktoś tu odwoływał się do Rocky'eg. A ja tylko powiem, że niezbyt elokwentnego twardziela też trzeba umieć zagrać. :)

Odpowiedz
(07-02-2017, 19:26)Baretto napisał(a):


Trailer taki se, Arnold taki se, ale pewnie ze względu na niego w obsadzie kiedyś obejrzę.

Czy dobrze słyszę w tle cover Johny'ego Casha, który był przedwczoraj w spocie piątych Piratów? Czy twórcy trailerów naprawdę nie znają innych piosenek? :P

PS
Osoby uważające, że Arnold to nie aktor i że nie miał żadnych umiejętności aktorskich chyba nie widziały zbyt wielu jego filmów, albo niewłaściwe.

Odpowiedz
Spoko lista, zwłaszcza jak na WachtMojo


A jak wy ustawilibyście wasze ulubione filmy z Arnoldem? U mnie (z 37 obejrzanych z nim filmów)
1. T2
2. Terminator
3. Predator
4. Prawdziwe kłamstwa
5. Pamięć absolutna
6. Terminator 3: Bunt maszyn
7. Bohater ostatniej akcji
8. Czerwona gorączka
9. Niezniszczalni 2
10. Bliźniacy

Tuż za stawką Plan ucieczki i Komando.

Odpowiedz
1. Terminator
2. Terminator 2
3. Predator
4. Total Recall
5. Commando
6. Running Man
7. Twins
8. Conan The Barbarian
9. Terminator 3
10. True Lies

Eraser, Last Action Hero, Conan The Destroyer byłyby zaraz za 10-tką.

Expendables 2 jest ogólnie cienkie, a rola Arnolda w nim taka, że w ogóle wstyd ten film wymieniać w tym zestawieniu.
Raw Deal i Red Heat niby mam na półce, ale za nimi nie przepadam. NIe lubię też żadnych spośród filmów Arnolda między Eraserem, a T3, a także żadnych, które zrobił po swoim powrocie do aktorstwa.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
1. Terminator
2. Terminator 2: Dzień sądu
3. Predator
4. Pamięć absolutna
5. Prawdziwe kłamstwa
6. Conan barbarzyńca
7. Uciekinier
8. Bliźniacy
9. I stanie się koniec
10. Gliniarz w przedszkolu ;)

Przy czym miejsca od 1 do 4 to u mnie absolutne „dziesiątki”, z czego trzy pierwsze różnią się jedynie ułamkami punktów.

Odpowiedz
A Commando gdzie?

Gliniarza w przedszkolu chyba wciąż jeszcze nie widziałem...
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
Do Commando (widziałem dwa razy) nie jestem w stanie się przekonać. Jego prostacki kult mnie przerasta. :P


A Kindergarten Cop mnie rozwesela, choć mniej niż Twins, więc skoro masz to na liście, może i tobie po seansie wskoczy na dyszkę. ;)

Odpowiedz
Spedzam własnie na jutubie czas, oglądając stare wywiady z Arnoldem. To, że Ahnuld to tytan popkultury, którego kariera życiowa to najlepsze w historii ucieleśnienie Amerykańskiego Snu, to oczywista oczywistość, ale ostatnio coraz bardziej interesuje mnie ta "go get it" mentalność tego człowieka i jak bardzo przyczyniła się do jego sukcesu. Chyba sobie niedługo zrobię jakąś wielką, chronologiczną powtórkę wszystkich hitów z Arnoldem, od pierwszego Conana, przez Jingle All The Way, aż po Genysis. Szwarcy będzie takim moim przewodnikiem w popkulturowej podróży czasowej.

Btw. historii o tym, że nie wziął pieniędzy za "Blizniaków" i dlaczego to zrobił, nigdy wcześniej nie słyszałem. Ale pięknie podkreśla ona mentalność tego kolesia.










Obligatoryjne:

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Jak Cię interesuje mentalność Arnolda to polecam jego autobiografię, "Total Recall", zwłaszcza w audiobooku. Ahnuld czyta tylko dwa rozdziały (pierwszy i ostatni), resztę czyta Stephen Lang. O ile jest może trochę onanistyczna (jak to autobiografia kogoś z dużym ego) to myślę, że dość zasłużenie, bo Arnold ma się jednak czym chwalić. Jest dużo o jego pierwszych biznesach, dorastaniu, podejściu do działania, polityce (Milton Friedman się nawet przewija) i podejściu do kariery (a właściwie wszystkich trzech karier, w których osiągnął niewątpliwy sukces). Ja nabrałem dużo szacunku do niego zgłebiając jego historię.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Miałem właśnie z amazona zamawiać wersje papierową, ale przekonałeś mnie tym Langiem.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Ja spędziłem trochę czasu z polskim przekładem, nie skończyłem niestety, ale jakąś połowę przeczytałem i śmiało mogę polecić, bardzo fajnie napisane, bez zbytniego samouwielbienia, dobrze uzmysławiające, że Arnold to strasznie łebski facet był, właściwie od początku życia wiedział co chce osiągnąć i parł do tego jak walec, wielki szacun dla niego.

Odpowiedz
http://metro.co.uk/2018/04/02/arnold-schwarzenegger-breaks-silence-following-heart-surgery-woke-7435559/
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
https://youtube.com/watch?v=i42HGtt5fao

Oglądałbym!
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Bezdyskusyjnie są to dwie ikony kina akcji. Zarówno jednego jak i drugiego uwielbiam, więc jest to zdecydowanie wybór z rodzaju tych bardzo trudnych. Sly ma na koncie dwie świetne serie filmowe czyli Rocky oraz Rambo z kolei Arni Terminatora oraz Conana. Po zastanowieniu chyba jednak nieco bardziej lubię Arniego.

Odpowiedz
Cytat:Bezdyskusyjnie są to dwie ikony kina akcji.

No shit.

Cytat: z kolei Arni Terminatora oraz Conana

Conan koło najlepszych filmów z Arnim nawet nie stał.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
Oczywiście, że stał i stać będzie. Może nie na podium, ale blisko.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości