Scream (1996-2011) reż. Wes Craven
#41
Powtórka całej serii:

Scream - trudno uwierzyć, że Krzyk ma już 18 lat (!!!), i chociaż fryzury czy ubrania aż nadto przypominają, że to film z lat 90-tych, to jednak reżyseria, scenariusz, zdjęcia, muzyka i aktorzy (z wyjątkiem Skeeta Ulricha, który dopiero w finale daje radę; do tego momentu jest beznadziejny) do dziś dają radę i w zasadzie każda scena, na czele z fantastycznym prologiem stanowią powód, dla którego Scream jest klasykiem. 8/10

Scream 2 - jeszcze na tej samej stronie chwaliłem sequel, który charakteryzuje przeniesienie konceptu na wyższy poziom, wręcz zwiększenie skali i zabawa scenerią. Wystarczy przypomnieć sobie genialny prolog w kinie, scenę na kampusie [dopisek: za dnia!], w samochodzie po wypadku, akcję w studio dźwiękowym i wreszcie finał w teatrze. Kreatywne i co najważniejsze świeże w stosunku do pierwszego filmu. Do zabawy konwencją slashera dodaje jeszcze komentarz na temat filmowych kontynuacji, przez co jest jeszcze błyskotliwszy, zabawniejszy i po prostu ciekawszy. Znakomity. 9/10

Scream 3 - chyba minęła mi już frustracja związana z tym filmem, bo tym razem skupiłem się na pozytywnych stronach trzeciej części i nie było tak źle. Było nawet bardzo w porządku, mimo że często pojawiają się dość irytujące motywy. Więcej tu hollywoodzkiej satyry, śledztwa w sprawie przeszłości matki Sidney i słabego motywu ukrywającej się w domu na zadupiu Sid, której po nocach śnią się tandetne koszmary, niż "krzykowego" mięcha, które uczyniło poprzednie filmy tym, czym są, chociaż finał, a dokładniej finał finału jest niezły i emocjonujący, no i w sumie chyba po raz pierwszy spodobał mi się motyw z bratem. 6/10

Scream 4 - dziwny film, pełen rzeczy, które strasznie mi się podobają (na czele z rolą Neve Campbell, najlepsza ze wszystkich czterech filmów), oraz takich, które drażnią i stanowią resztki niewykorzystanego potencjału. Mam również problem z motywem przewodnim filmu - temat remake'ów jest dobry, ale niewiele z niego wynika a niektóre wyłożone w filmie zasady w ogóle z nim nie współgrają, np. motyw z filmowaniem jest niesamowicie denny, a co najgorsze kompletnie nic nie wnosi. Ale ogląda się to fajnie, postać Kirby jest świetna, a oba finały niosą ze sobą sporo emocji i oba są równie satysfakcjonujące. 6/10

Odpowiedz
#42
Jakiś czas temu natknąłem się na czwórkę w telewizji i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałem się odgrzewanego suchego kotleta jak to zwykle bywa z dopisanymi po latach sequelo-remake'ami, ale tym razem wszystko zagrało. Młoda Roberts jest świetna, wróżę jej udaną karierę. Końcówka w jej wykonaniu i rozmowa z Neve Campbell - genialna. Twist końcowy również mnie zaskoczył. 8/10. Zdecydowanie najlepszy sequel.

Plus




How cool is that tune?
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#43
MTV oficjalnie ogłosiło, że serial "Scream" będzie miał premierę w listopadzie 2015 roku. Późno, bo parę tygodni temu skończyli pilota i wydawało mi się, że serial ruszy wcześniej, ale może to i lepiej, bo jak na razie twórcy nie wykupili praw do używania maski Ghostface'a, a bez niej serialu sobie nie wyobrażam, więc pewnie pierwszy odcinek zostanie nakręcony od nowa, już z właściwym mordercą. Oby.

Odpowiedz
#44


Screa...meh.

Odpowiedz
#45
ale dobrze tam gadajo - slasher jako serial = nie taki dobry pomysł.

Odpowiedz
#46
To MTV tam już od dawna nie ma dobrych pomysłów. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#47
Nowa maska (z nadchodzącego serialu)
http://www.comingsoon.net/tv/news/447053-the-new-mask-for-mtvs-scream-the-tv-series-revealed

Odpowiedz
#48
Maska jak maska, do oryginału nie ma startu, ale może się sprawdzi.

Plus kapitalne promo z udziałem gwiazdeczek seriali MTV:


Odpowiedz
#49
Ta maska jest gówniania. Powinna być taka jak w oryginale. A nie jakaś twarz laki...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#50


+ Maska nie umywa się do oryginału, ale prezentuje się o niebo lepiej niż na zdjęciu.
+ Jest krwawo.

- Zero klimatu
- Zero napięcia
- Laska wygląda jakby klatka po klatce ktoś retuszował jej twarz. To w ogóle jeszcze człowiek?
- Żałosna sekwencja działań mordercy (?) w internecie. Nie, wcale nie widać, że to tylko animacja.
- Pisanie smsów z taką prędkością bez ani jednego błędu na dotykowcu jest w ogóle możliwe? Jest, pod warunkiem że ekran wyświetla kolejną, pewnie dodaną w postprodukcji animację!
- Jak wiadomo nastolatki piszą do siebie pełnymi zdaniami które kończą kropkami. Emoty? Skróty? Slang? Nope, nie wiedzą co to.

To nie będzie dobry serial, chociaż dam mu szansę.

Odpowiedz
#51
"Scream Queens" będzie lepsze ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#52
Widziałem tę scenę już... 19 lat temu? (o kurna, a ja wciąż myślę o Krzyku o jak o dość swieżym filmie...) I to zrealizowaną o wiele lepiej. Po co rozciągać doskonale znaną fabułę na kilkadziesiąt godzin? Po co robić remake niemalże 1:1, tylko GORZEJ? Nie tknę nawet kijem.

Odpowiedz
#53
Scena mi się podoba, ale idę o zakład, że zabójcą okaże się albo laska, albo chłopak z filmiku na początku. ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#54
Ech... Pamiętacie jak w pierwszym Krzyku Barrymore była zwyczajną nastolatką robiącą sobie popcorn? No ale w wersji mtv musi być jakaś karykaturalna bogata zdzira w jacuzzi, której śmierci nie możemy się doczekać. Do tego jej zgon jest znacznie szybszy i mniej bolesny niż biednej Casey. A nowa maska kojarzy mi się z mr Billem:
[Obrazek: billhead.jpg]

Odpowiedz
#55

Odpowiedz
#56
Po co promowali to na CC, skoro w zeszły weekend serial miał premierę?

Rzuciłem okiem na kilka scen i zrezygnowałem z oglądania, o decyzji przesądziła laska pytająca co to znaczy "viral".

Odpowiedz
#57
Netflix podsunął pod nos więc zdecydowałem się obejrzeć. W sumie czemu nie? Jestem fanem serii a to tylko 10 odcinków... które ciągną się jakby było ich 100!

Jakie to słabe, płaskie, rozlazłe, pozbawione życia, stylu, własnego charakteru, pomysłów. Przede wszystkim nie rozumiem po co było podpinać się pod znaną markę - co prawda mamy mordercę w masce i nastolatków, tu i tam ktoś rzuca tytułami z filmów i wspomina o horrorowych kliszach, a tożsamość mordercy okazuje się kopią Krzyku 3, ale ze Scream, SCREAM nie ma to za wiele wspólnego. Tamte filmy są inteligentne, fenomenalnie nakręcone, mają swój styl, tempo, energię. Serialowy Krzyk to mega słabe teen drama z wątkami tak dennymi, jak tylko można sobie wyobrazić i dodanym na siłę wątkiem mordercy w masce, którego metody są momentami wątpliwe i z filmami Cravena mają tyle wspólnego, co nic.

Inna sprawa, co tak mało trupów? Z głównej, nastoletniej obsady w ciągu 10 odcinków giną całe - uwaga - DWIE osoby. WTF? Plus dwójka z otwarcia serialu, jedna drugoplanowa postać, dwóch statystów i szeryf, który faktycznie jakąś tam sporą rolę miał. Serio, tylko tyle? To ma być slasher?

Aktorstwo i bohaterowie... o matko (z drobnymi, tycimi wyjątkami). Pamiętacie Cici z Krzyku 2, graną przez Sarę Michelle Gellar? Miała może z 6, 7 minut czasu ekranowego, a była lepiej zagrana i napisana, miała więcej osobowości niż wszyscy bohaterowie tego serialu razem wzięci.

Wiedziałem, że to nie będzie dobry serial, dlatego najpierw włączyłem sobie finał z ujawnieniem tożsamości zabójcy (You should see your face. Hashtag: mind blown. O_O), po czym oglądałem całość zwracając szczególną uwagę na jej postać. Jakież było moje zdziwienie, gdy w jednej ze scen, w której była w "cywilu" obecny był również morderca... i owszem, zakończenie ujawnia, że ktoś jeszcze był w to wszystko wplątany; i coś jeszcze, a dokładniej magia. Dlaczego? Bo tylko tak mogę wyjaśnić to, że mająca może 1,50 m wzrostu aktorka w kostiumie i masce jest ze 30 cm wyższa. <OK>

Odpowiedz
#58
Netflix co wtorek prezentuje nowy odcinek więc oglądam drugi sezon Scream. W sumie nie powinienem, bo pierwszy był zwyczajnie słaby, ale stwierdziłem czemu nie i... jest nieźle. Może nie jakoś szczególnie, ale oglądam z zainteresowaniem, ciekawi mnie kto jest mordercą i nawet postaci które wcześniej wkurzały czy wydawały się denne zyskały w moich oczach jakąś tam sympatię, w sensie nie chciałbym, żeby zginęły. Co więcej, póki co drugi sezon jest lepszy z odcinka na odcinek, a ten z minionego wtorku był najlepszym z całego serialu. Miłe zaskoczenie, choć koneserzy seriali z wysokiej półki pewnie wyłączyliby z niesmakiem po góra kilkunastu minutach :)

Odpowiedz
#59
Wciąż nikt nie ogląda? Trudno, pogadam sam ze sobą :)

Ej Mierzwiak, jak tam drugi sezon?

Coraz lepiej. Wciągnęło mnie na maksa i chociaż twórcy mniej lub bardziej subtelnie mylą tropy, za cholerę nie wiem kto może zabijać.

To co mi się niesamowicie podoba, to że bohaterowie zaczęli ze sobą rozmawiać. Jasne, nie każdy z każdym, ale ogólnie koniec z idiotycznym trzymaniem informacji dla siebie bo tak (cough LOST cough). Dzięki temu fabuła cały czas idzie do przodu / atmosfera się zagęszcza, cały czas coś się dzieje, bo bohaterowie nie tkwią w miejscu tylko ciągle reagują, działają.

Naprawdę bardzo pozytywne zaskoczenie, ale z drugiej strony ile było już seriali, które dopiero w drugiej serii odnajdywały swoją tożsamość, tempo i styl?

Odpowiedz
#60
A trup pada gęściej? Bo obejrzałem do końca pierwszy sezon żeby zobaczyć, jak ta poroniona banda ginie w męczarniach, a tu rozczarowanie (poza najlepszą i najzabawniejszą w serialu sceną z piłą). I teraz sam nie wiem, czy sięgać po drugi sezon. Może sprawdzę, bo akurat backstory z Brandonem Jamesem jest relatywnie ntrygująca, ciekaw jestem co tam jeszcze ujawnią. I wciąż liczę na krwawy zgon Audrey, zwłaszcza po końcówce pierwszej serii.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 554 69,712 09-01-2020, 21:02
Ostatni post: Trailery Srailery
  Trainspotting (1996-2017) Arahan 12 3,046 01-09-2018, 00:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości