Scream (1996-2011) reż. Wes Craven
#41
ale dobrze tam gadajo - slasher jako serial = nie taki dobry pomysł.

Odpowiedz
#42
To MTV tam już od dawna nie ma dobrych pomysłów. :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#43
Nowa maska (z nadchodzącego serialu)
http://www.comingsoon.net/tv/news/447053-the-new-mask-for-mtvs-scream-the-tv-series-revealed

Odpowiedz
#44
Maska jak maska, do oryginału nie ma startu, ale może się sprawdzi.

Plus kapitalne promo z udziałem gwiazdeczek seriali MTV:


Odpowiedz
#45
Ta maska jest gówniania. Powinna być taka jak w oryginale. A nie jakaś twarz laki...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#46


+ Maska nie umywa się do oryginału, ale prezentuje się o niebo lepiej niż na zdjęciu.
+ Jest krwawo.

- Zero klimatu
- Zero napięcia
- Laska wygląda jakby klatka po klatce ktoś retuszował jej twarz. To w ogóle jeszcze człowiek?
- Żałosna sekwencja działań mordercy (?) w internecie. Nie, wcale nie widać, że to tylko animacja.
- Pisanie smsów z taką prędkością bez ani jednego błędu na dotykowcu jest w ogóle możliwe? Jest, pod warunkiem że ekran wyświetla kolejną, pewnie dodaną w postprodukcji animację!
- Jak wiadomo nastolatki piszą do siebie pełnymi zdaniami które kończą kropkami. Emoty? Skróty? Slang? Nope, nie wiedzą co to.

To nie będzie dobry serial, chociaż dam mu szansę.

Odpowiedz
#47
"Scream Queens" będzie lepsze ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#48
Widziałem tę scenę już... 19 lat temu? (o kurna, a ja wciąż myślę o Krzyku o jak o dość swieżym filmie...) I to zrealizowaną o wiele lepiej. Po co rozciągać doskonale znaną fabułę na kilkadziesiąt godzin? Po co robić remake niemalże 1:1, tylko GORZEJ? Nie tknę nawet kijem.

Odpowiedz
#49
Scena mi się podoba, ale idę o zakład, że zabójcą okaże się albo laska, albo chłopak z filmiku na początku. ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#50
Ech... Pamiętacie jak w pierwszym Krzyku Barrymore była zwyczajną nastolatką robiącą sobie popcorn? No ale w wersji mtv musi być jakaś karykaturalna bogata zdzira w jacuzzi, której śmierci nie możemy się doczekać. Do tego jej zgon jest znacznie szybszy i mniej bolesny niż biednej Casey. A nowa maska kojarzy mi się z mr Billem:
[Obrazek: billhead.jpg]

Odpowiedz
#51

Odpowiedz
#52
Po co promowali to na CC, skoro w zeszły weekend serial miał premierę?

Rzuciłem okiem na kilka scen i zrezygnowałem z oglądania, o decyzji przesądziła laska pytająca co to znaczy "viral".

Odpowiedz
#53
Netflix podsunął pod nos więc zdecydowałem się obejrzeć. W sumie czemu nie? Jestem fanem serii a to tylko 10 odcinków... które ciągną się jakby było ich 100!

Jakie to słabe, płaskie, rozlazłe, pozbawione życia, stylu, własnego charakteru, pomysłów. Przede wszystkim nie rozumiem po co było podpinać się pod znaną markę - co prawda mamy mordercę w masce i nastolatków, tu i tam ktoś rzuca tytułami z filmów i wspomina o horrorowych kliszach, a tożsamość mordercy okazuje się kopią Krzyku 3, ale ze Scream, SCREAM nie ma to za wiele wspólnego. Tamte filmy są inteligentne, fenomenalnie nakręcone, mają swój styl, tempo, energię. Serialowy Krzyk to mega słabe teen drama z wątkami tak dennymi, jak tylko można sobie wyobrazić i dodanym na siłę wątkiem mordercy w masce, którego metody są momentami wątpliwe i z filmami Cravena mają tyle wspólnego, co nic.

Inna sprawa, co tak mało trupów? Z głównej, nastoletniej obsady w ciągu 10 odcinków giną całe - uwaga - DWIE osoby. WTF? Plus dwójka z otwarcia serialu, jedna drugoplanowa postać, dwóch statystów i szeryf, który faktycznie jakąś tam sporą rolę miał. Serio, tylko tyle? To ma być slasher?

Aktorstwo i bohaterowie... o matko (z drobnymi, tycimi wyjątkami). Pamiętacie Cici z Krzyku 2, graną przez Sarę Michelle Gellar? Miała może z 6, 7 minut czasu ekranowego, a była lepiej zagrana i napisana, miała więcej osobowości niż wszyscy bohaterowie tego serialu razem wzięci.

Wiedziałem, że to nie będzie dobry serial, dlatego najpierw włączyłem sobie finał z ujawnieniem tożsamości zabójcy (You should see your face. Hashtag: mind blown. O_O), po czym oglądałem całość zwracając szczególną uwagę na jej postać. Jakież było moje zdziwienie, gdy w jednej ze scen, w której była w "cywilu" obecny był również morderca... i owszem, zakończenie ujawnia, że ktoś jeszcze był w to wszystko wplątany; i coś jeszcze, a dokładniej magia. Dlaczego? Bo tylko tak mogę wyjaśnić to, że mająca może 1,50 m wzrostu aktorka w kostiumie i masce jest ze 30 cm wyższa. <OK>

Odpowiedz
#54
Netflix co wtorek prezentuje nowy odcinek więc oglądam drugi sezon Scream. W sumie nie powinienem, bo pierwszy był zwyczajnie słaby, ale stwierdziłem czemu nie i... jest nieźle. Może nie jakoś szczególnie, ale oglądam z zainteresowaniem, ciekawi mnie kto jest mordercą i nawet postaci które wcześniej wkurzały czy wydawały się denne zyskały w moich oczach jakąś tam sympatię, w sensie nie chciałbym, żeby zginęły. Co więcej, póki co drugi sezon jest lepszy z odcinka na odcinek, a ten z minionego wtorku był najlepszym z całego serialu. Miłe zaskoczenie, choć koneserzy seriali z wysokiej półki pewnie wyłączyliby z niesmakiem po góra kilkunastu minutach :)

Odpowiedz
#55
Wciąż nikt nie ogląda? Trudno, pogadam sam ze sobą :)

Ej Mierzwiak, jak tam drugi sezon?

Coraz lepiej. Wciągnęło mnie na maksa i chociaż twórcy mniej lub bardziej subtelnie mylą tropy, za cholerę nie wiem kto może zabijać.

To co mi się niesamowicie podoba, to że bohaterowie zaczęli ze sobą rozmawiać. Jasne, nie każdy z każdym, ale ogólnie koniec z idiotycznym trzymaniem informacji dla siebie bo tak (cough LOST cough). Dzięki temu fabuła cały czas idzie do przodu / atmosfera się zagęszcza, cały czas coś się dzieje, bo bohaterowie nie tkwią w miejscu tylko ciągle reagują, działają.

Naprawdę bardzo pozytywne zaskoczenie, ale z drugiej strony ile było już seriali, które dopiero w drugiej serii odnajdywały swoją tożsamość, tempo i styl?

Odpowiedz
#56
A trup pada gęściej? Bo obejrzałem do końca pierwszy sezon żeby zobaczyć, jak ta poroniona banda ginie w męczarniach, a tu rozczarowanie (poza najlepszą i najzabawniejszą w serialu sceną z piłą). I teraz sam nie wiem, czy sięgać po drugi sezon. Może sprawdzę, bo akurat backstory z Brandonem Jamesem jest relatywnie ntrygująca, ciekaw jestem co tam jeszcze ujawnią. I wciąż liczę na krwawy zgon Audrey, zwłaszcza po końcówce pierwszej serii.

Odpowiedz
#57
Po dziewięciu odcinkach: 4 trupy, ale raz że czuję że to wstęp do większej jatki w finale, a dwa - małą ilość zgonów wynagradza to, jak morderca (mordercy?) manipuluje i bawi się bohaterami, to akurat jest coś co fajnie rozwinięto w stosunku do filmów.

Odpowiedz
#58
Widzę że zapomniałem napisać o finale 2. sezonu - nienajgorszy (tak jak i sam sezon, miekscami dość spora poprawa względem pierwszego), ale fakt że tożsamość mordercy pokryła się z jednym z filmów był raczej słaby.

Był jeszcze denny odcinek specjalny na zeszłoroczne halloween z którego niewiele pamiętam.

Tymczasem w marcu 2018 premiera 3. sezonu który jednocześnie ma być rebootem a serial zamienić się w antologię - obsada zostaje całkowicie wymieniona, będzie tylko 6 odcinków stanowiących zamkniętą historię.

Udało im się za to uporządkować kwestię praw autorskich i w końcu pojawi się oryginalna maska z filmów.

Odpowiedz
#59

Odpowiedz
#60
Pewnie jak na złość pierwsza zginie biała.
Przynajmniej Jordan Peele będzie zadowolony.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mission: Impossible (1996-2022) military 587 80,124 07-08-2020, 17:53
Ostatni post: Badus
  Trainspotting (1996-2017) Arahan 12 3,339 01-09-2018, 00:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości