Seria Fantastic Beasts... [Potterverse]
#21
(04-11-2015, 19:42)nawrocki napisał(a): Dwie ostatnie części HP w wykonaniu Yatesa były znośne,

Właśnie w tym mój problem. One były znośne, a według mnie można byłoby zrobić jeszcze lepszy bardziej epicki finał. Ja jestem Yateso-haterem, gdyż właśnie u niego jakby brakowało tej magii. Cuaron np. wyciągnął z tego świata maksimum. Wystarczy sobie obejrzeć Więźnia Azkabanu i patrzeć na detale w tle ile w tym fantazji. A u Yatesa jakoś to wszystko takie od linijki. Od telewizyjny wyrobnik, który nic od siebie nie doda.
A Książe Półkrwi do tej pory to dla mnie jeden z najgorszych filmów tej serii. Normalnie czułem się jakbym oglądał jakąś głupią komedię młodzieżową z lat 80tych.

Mam uraz do Yatesa. W sumie byłem wielkim potteromaniakiem, ale on jakoś zabił we mnie tę radość. A co dopiero u mojej młodszej siostry, która od dziecka kochała te książki, a potem na ostatnie film, to wręcz siłą musiałem ją wyciągać. :(
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#22
Książek nie czytałem, więc Yates mi nie przeszkadza. Jak dla mnie wszystkie problemy czterech ostatnich części sprowadzają się do scenariusza, a co za tym pewnie idzie- do materiału źródłowego. Wiadomo, facet to nie Cuaron, ale nie ma co płakać. Scenariusz jest pisany od podstaw, więc brak tu kotwicy w postaci translacji książki na język filmowy.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#23
Insygnia Śmierci cz. 1 to najlepszy Potter, Książę Półkrwi to najgorszy, więc who knows.

Podoba mi się ten projekt, lubię świat stworzony przez Rowling, więc chętnie do niego wrócę - oby tylko scenariusz dał radę i obyło się bez głupich nawiązań do Pottera.

Odpowiedz
#24
(04-11-2015, 23:26)Phil napisał(a): Insygnia Śmierci cz. 1 to najlepszy Potter, Książę Półkrwi to najgorszy, więc who knows.

Ale piszesz teraz o filmach czy o książkach?

Jeśli chodzi o filmy to dla mnie najgorsza była Czara ognia, o ile książka jest zajebista tak film nudzi i sporo w nim zmian względem pierwowzoru.

A najlepsza książka? Pff, ciężko byłoby mi wybrać. Uwielbiam wszystkie, a Książę Półkrwi to pamiętam, że całą przeczytałem w dwa dni, a ostatnie rozdziały to siedziałem do 3 albo 4 w nocy bo musiałem poznać końcówkę. A jak się okazało, że

to już do szkoły nawet sie nie kładłem spać bo nie mogłem zasnąć. Mam do niej spory sentyment. Pamiętam też, że przed każdym nowym tomem czytałem całą serię od początku. Cięzko byloby mi wybrać tę ulubioną, każdą cenię.

I wiem, że jeszcze powrócę do tej serii. A jakiś czas temu zacząłem po raz drugi czytać sagę Martina i cholera zatrzymałem się w połowie Gry o tron i jakoś mnie nie ciągnie dalej.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#25
Ja książek nie potrafię ocenić, zlewają mi się w jedną całość, a powtórnie ich czytać raczej nie będę, natomiast w filmach poziomem w górę odstaje Cuaron, a Yates zrobił drugą najlepszą w kolejności część, czyli Insygnia Śmierci I, ale wydaje mi się, że tam miał po prostu dobry moment tej historii i ciężko to było spierdzielić, podobnie jak w przypadku prequeli SW trzecia część jest najlepsza, ale nie dlatego, że Lucas nagle stał się lepszym reżyserem, tylko dlatego, że w tym scenariuszu było tyle dobrych momentów, że ciężko to było zepsuć.

Odpowiedz
#26
Cytat:Ale piszesz teraz o filmach czy o książkach?
Piszę o książce pod tytułem Insygnia Śmierci cz. 1 ;). Jasne, że o filmach! Generalnie lubię tę serię filmową do czwartej części, kiedy to widać w nich było pasję, styl i w miarę porządnie ekranizowano książki (niestety na minus tutaj film Cuarona, który zarzyna fabularnie książkę i przez co ma dość mało sensu - co film nadrabia na szczęście całą resztą). Niestety później wchodzimy w erę Yatesa, którego filmy nie trzymały się kupy, były mdłe, głupie i gwałciły książki. Z jednym, jedynym tylko wyjątkiem - pierwszą częścią Insygniów, która jest blisko książki (a nawet jeśli coś zmienia, to na plus), wypełniona akcją, świetna wizualnie, z absolutnie zachwycającym klimatem. Sequel też daje sobie w miarę radę, ale niestety ekranizuje słabszą część prozy Rowling, a w dodatku wprowadza kompletne bzdury (jakże typowe dla filmowego Zakonu i Księcia spod ręki tego samego mistrza ;) + ma zakończenie na peronie, które w takim wykonaniu sprawia, że po ośmioczęściowej przygodzie czujemy jedynie zażenowanie. Podsumowując - problem z tą serią mamy taki, że chętnie wracałbym do części 1, 2, 3, 4, 7 a kompletnie odrzucają mnie pozycje nr 5, 6 i 8.

Kolejno oceny wg filmwebu:
Kamień filozoficzny - 7/10
Komnata Tajemnic - 7/10
Więzień Azkabanu - 7/10
Czara Ognia - 8/10
Zakon Fenika - 6/10
Książę Półkrwi - 4/10
Insygnia Śmierci cz. 1 - 9/10
Insygnia Śmierci cz. 2 - 6/10

Książki w momencie mojego życia, w którym je czytałem - wszystkie super :).

Spin-off przyjmuje z otwartymi rękoma. Wystarczy niezły scenariusz, żebym zaczął się jarać :).

Odpowiedz
#27
(05-11-2015, 11:56)Phil napisał(a): Generalnie lubię tę serię filmową do czwartej części, kiedy to widać w nich było pasję, styl i w miarę porządnie ekranizowano książki
Pasja i styl to ostatnie słowa pasujące do Kamienia, poza tym czy przez porządne ekranizowanie książek rozumiesz podlizywanie się fanom i wstawianie do filmu jak największej ilości nudnych scen przedstawiających kolejne lekcje, nachalne wciskanie kolejnych stworków, magicznych gadżetów, słodyczy i całej związanej z tym ekspozycji? Ta seria ma chyba najbardziej toporne przedstawianie widzom świata z jakim się spotkałem.

Odpowiedz
#28
Mam na myśli zachowanie sensu i fabuły książek. Bo np. w filmowym Azkabanie kompletnie olali motyw przyjaźni Blacka, Pottera, Pettigrewa i Lupina, ich działania w szkole, przez co film wydaje mi się mało zrozumiały (dziwię się, że ludziom, którzy nie czytali książek nie), a finał z patronusem całkowicie bezsensowny. Nie mówiąc już o Zakonie czy Księciu, gdzie naprawdę podziwiam ludzi nieznających oryginału - fakt, że rozumieją tę historię, wydaje mi się niezwykle fascynujący :).

Odpowiedz
#29
(05-11-2015, 12:10)Phil napisał(a): Mam na myśli zachowanie sensu i fabuły książek.
OK.


(05-11-2015, 12:10)Phil napisał(a): Nie mówiąc już o Zakonie czy Księciu, gdzie naprawdę podziwiam ludzi nieznających oryginału - fakt, że rozumieją tę historię, wydaje mi się niezwykle fascynujący :).
Czy rozumiem historię w tych filmach? Hmmm, zapytałbym raczej gdzie tam w ogóle jest jakaś historia :) Nosiłem się kiedyś z pomysłem powtórzenia całości, później go porzuciłem, ale chyba jednak to zrobię.

Odpowiedz
#30
Cytat:Czy rozumiem historię w tych filmach? Hmmm, zapytałbym raczej gdzie tam w ogóle jest jakaś historia :) Nosiłem się kiedyś z pomysłem powtórzenia całości, później go porzuciłem, ale chyba jednak to zrobię!
Dokładnie. Zakon Feniksa to potężna cegła, najdłuższa książka w serii, a wyszedł z tego najkrótszy film. Jasne, duża część to rozterki miłosne Pottera, granie w Quidditcha i inne sprawy magicznej młodzieży :). Ale po co pozbywać się tego, skoro można pozbyć się większości wątku tytułowego, a wątki ważne dla całej historii upchnąć tak, żeby widz nie zrozumiał kolejnych części :). To samo mamy z Księciem Półkrwi. Młodość Voldemorta? Nuuuuda. Pokażmy wątek miłosny z okropną Ginny Weasley w roli głównej! Nie jestem fanboyem i nie stałem nad tymi filmami z listą rozdziałów do odhaczenia, bo wszelkie zmiany nie przeszkadzają mi, kiedy film trzyma się kupy. A o to bywało trudno.

Wracając do tematu - z porządnym scenariuszem i formą z Insygniów nr 1, Yates ma szansę spin-offem rozłożyć na łopatki całego Pottera :).

Odpowiedz
#31
http://www.comicbookmovie.com/fansites/MintyNewsAndReviews/news/?a=126659

Opis fabuły i postaci. Brzmi dobrze :)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#32
Hejtujecie Yatesa, rozumiem, ja też bo to co zrobił z "Zakonem Feniksa" woła o pomstę do nieba. Ale potem nakręcił trochę lepszego "Księcia" no i "Insygnia" to najlepszy film serii (traktuję jako całość obie części). I nie wiem czy wiecie, ale to jemu zawdzięczamy że we wszystkich częściach zagrali Radcliffe, Grint i Watson bo z jakichś powodów zachwycają się nad nim jakim to jest wspaniałym gościem i reżyserem. Dla mnie to wyrobnik bez własnego stylu, marionetka studia, a za wszystkim i tak stoi David Heyman, producent.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#33
(05-11-2015, 23:04)Pitero napisał(a): I nie wiem czy wiecie, ale to jemu zawdzięczamy że we wszystkich częściach zagrali Radcliffe, Grint i Watson bo z jakichś powodów zachwycają się nad nim jakim to jest wspaniałym gościem i reżyserem.
Taaa, bo bez niego by nie zagrali, ROTFL.

Odpowiedz
#34
A tak, po "Czarze Ognia" rozważali coś takiego, ale zgodzili się jeszcze na "Zakon Feniksa", i tak im sie spodobała praca z Yatesem że zostali już do końca.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#35
Jakoś wątpię, żeby osoba reżysera miała wpływ na obsadę przy tak kasowej serii. Raczej cyferki na czekach. Zresztą, duh, to brzmi tak jakby to były jakieś wielkie gwiazdy wtenczas, a prawda jest taka, że nawet po zakończeniu serii cała trójka gra ogony, więc tym bardziej z powątpiewaniem czytam takie rewelacje.

Odpowiedz
#36
Jest opis fabuły

http://movieweb.com/fantastic-beasts-movie-story-characters-harry-potter/
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#37
Ogłosili też, że w Ameryce w czasach kiedy rozgrywa się akcja filmu na mugoli mówi się "No-Maj".

http://www.hollywoodreporter.com/heat-vision/harry-potter-fans-reject-new-837184?utm_source=zergnet.com&utm_medium=referral&utm_campaign=zergnet_760885

Odpowiedz
#38
Bo musieli, k...a, na chama wcisnąć tych Amerykanów...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#39
Skoro film się dzieje w NYC...
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#40
I fajnie, będzie takie trochę fish out of water i kulturowe zderzenie, do tego podlane magią. Świetny potencjał.

Redmayne totalnie mnie do siebie zniechęcił koszmarną rolą w Jupiterze, ale nie powiem, fajnie się to zapowiada, na pewno ciekawiej niż którykolwiek HP.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Underworld (seria) Lawrence 20 3,023 17-11-2019, 16:55
Ostatni post: shamar
  Seria Cloverfield military 394 38,132 02-11-2019, 21:55
Ostatni post: shamar
  Seria Piątek trzynastego (Friday the 13th) Anonymous 56 15,660 17-09-2019, 10:11
Ostatni post: Pelivaron
  Seria Bourne (2002-2016) Anonymous 408 48,283 12-08-2019, 12:32
Ostatni post: Pelivaron
  Seria Sherlock Holmes (2009-2020) Anonymous 226 28,520 11-07-2019, 21:01
Ostatni post: Arahan
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 63 12,801 27-09-2018, 20:45
Ostatni post: Phlogiston2
  Opowieści z Narni- Baśniowa seria Danus 27 9,022 27-04-2017, 20:44
Ostatni post: Kuba
  "Carry On...", czyli seria "Do dzieła...&quot BezcelowyAlbatros 6 5,247 09-08-2009, 21:23
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości