Seria Piątek trzynastego (Friday the 13th)
#21
No tak. Był śpiwór :) czyli dwie fajne sceny. Pierwsza to ta z ciekłoazotową blondynką.

No nie wiem, czy niezamierzony. Sama ta tandetna muzyczka sugeruje, że robią sobie jajca. Albo uber-Jason...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#22
W sumie z dwa lata temu obczaiłem całą serię. Przy okazji odkopania wypowiem się:

Friday the 13th (1980)
Oglądałem wersję nieocenzurowaną, choć szału nie ma. Niepokojąca muzyka Manfrediniego, ładnie sfilmowane plenery Crystal Lake, no i jest młody Kevin Bacon ginący w najbardziej spektakularny sposób. Za to wymiata na ekranie Besty Palmer, która jest nie do podrobienia w roli Pameli Voorhees. Jest kilka dość ciekawych twistów, np. z głównym bohaterem, albo tożsamość mordercy, ale i tak wymiata zakończenie.

Friday the 13th: Part 2 (1981)
Zwykle drugie części ssą, tu nie ma wyjątku. Poczatek dobrze nastrajał, ale musieli to zepsuć. Młodzież się powtarza -Sandra i Jeff to kopia Jacka i Marcie, robiący za debila Ted to kopia Neda (gra na starożytnym gameboyu). Bohaterowie to idioci albo gorliwcy (np. oficer). Jason na razie ma worek jutowy na głowie zamiast kultowej maski hokejowej. Największy grzechem było wysłanie części nastolatków do jakieś pubu i Jason nie wyżyna wszystkich! No ja pi... Za to ciekawy był motyw z ołtarzykiem na cześć mamusi.

Friday the 13th: Part 3
Film robiony w 3D, co widać w niektórych ujęciach. Tu już lepiej, ale najpierw mamy perypetie jakiegoś wsiura i jego gderliwej żony urwanej wprost z dowcipów. Ja chcę śmierci głupich nastolatków! Ale ci jeszcze tam smędzą i widz nudzi się kiedy wreszcie będzie festiwal śmierci. Choć w trakcie fabuły okazuje się, że Jason nie tylko działał podczas zabijania w Camp Crystal Lake. Casting słaby - Rick wygląda jakby miał 40 lat, Chuck to prędzej nadawałby się statecznego ojca niż na ćpającego nastolatka, postać dziada-ostrzeżenie wciśnięta na siłę, a aktorzy widać, że nie umieją grać (np. jedna z lasi wołająca o pomoc). Jedynie motocykliści i Jason OK. nie chciałbym spotkać takiego gościa na swej drodze (a jeślibym musiał - miałbym jakąś broń i jej nie porzucał!). I w końcu mamy dowcipasa (który ginie ofkorz) straszącego różnymi maskami. Jasonowi się spodobała klasyczna hokejowa maska i ją od tego czasu nosi przez cały czas. Gdy Debbie czyta jakąś gazetkę, mamy artykuł o Tomie Savini (robił charakteryzację do pierwszej części cyklu) oraz 25 lat (raczej 28)Godzilli.
[Obrazek: jq23h0.jpg]
Te krople krwi wiadomo co oznaczają (swoją drogą jak zobaczyłem ich źródło myślałem, że umrę ze śmiechu).

Friday the 13th: Final Chapter (ta... już to widzę...)
Film dobry. Manfredini znów daje czadu. Aktorstwo o dziwo dobre! Fabuła typowa - Jason wyżyna głupich nastolatków plus kilka odwołań do poprzednich części. Kilka jest fajnych śmierci, które już nie powodują u mnie spazmów śmiechu jak w "trójce". np. Jest burza. kamera oddala się od frajerki, w wyniku rozbłysku błyskawic na moment widać cień skradającego Jasona, a potem słychać krzyk frajerki. Coś fajnego. Ginie w końcu debil Ted z "dwójki", któremu Jason wbija nóż w potylicę :). Jasona jest tutaj mniej, ale za to mamy najlepszy design mordy Voorheesa. Plusu dodaje tu dość mocne zakończenie, które dzisiaj by nie przeszło.

Friday the 13th: A New Beginning
- Lepiej zawróćmy, Darren.
- Dlaczego?
- Obejrzałam dość horrorów, aby wiedzieć, że świr w masce|nie ma przyjaznych zamiarów.

Łał! Jeszcze lepszy od czwórki! Zacznę od tego, że to chyba najbrutalniejsza część z serii - serio, nie chciałbym być w skórze frajerów. Co do frajerów, nasz pupil nie ogranicza się do gówniarzy, a robi porządek z kilkoma postaciami, które nikogo nie obchodzą. Co do Jasona to złamano konwenanse, bo
. Co do łamania konwenansów to już w 20 minucie mamy zabójstwo (a nie jak w poprzednich częściach trzeba było słuchać przez 40 minut smędzenia nastolatków) i to nie byle jakie - wrażenia i szok nawet pozostają po wyjadaczach slasherów, aha i nie wklejają urywków z poprzednich odcinków na początku. Co do reszty, to filmidło jest ładnie sfilmowane, jest sporo golizny, aktorstwo dobre, postacie pamiętliwe (np. rodzinka okolicznych brudasów, cwaniaczki, Tommy) i krew ku uciesze motłochu. Chyba jeszcze nie raz do niej wrócę.

Jason Lives: Friday the 13th Part VI
He's back! the man behind mask! And it is good movie! Świetne zdjęcia! Początek to zbiór niezwykle klimatycznych kadrów. Oprócz muzyki Manfrediniego mamy świetne piosenki Alice Coopera. Jason wraca z umarłych, odprawia Jamesa Bonda i robi z leszczami porządek. No prawie ze wszystkimi, bo nie giną dzieci (sorry za rozczarowanie, lecz nasz pupil robi im stracha i będą miały traumę do końca życia, więc na to samo wychodzi). Z kolei nastolatkowie ku szoku dają się polubić. Z minusów zaliczyłbym niepotrzebny humor np. w momencie, gdy mamy perypetie paintballowych ćwoków z klonem Ricka Moranisa na czele. Choć dialog zagrożonych dzieciaków, kim chcieli być był niezły. No, ale to jedna z lepszych części.

Friday the 13th Part VII: The New Blood
O mój boże, co za fabuła! Jason oczywiście robi to w czym jest najlepszy, ale jedną z ofiar jest... blondynka z telekinezą. Powaga, główną bohaterką jest blondynka z telekinezą. Aktorstwo jest żenujące, postaciom życzymy śmierci, jedynie Manfredini i charakteryzacja dają radę (ale do momentu, gdy Jason traci maskę i widać jego trupi ryj). Groteski daje debilna końcówka. Z ciekawostek: tu po raz pierwszy Jasona gra Kane Hodder, a jedną z jego ofiar jest Jeff Bennett - ten sam co podkłada głos pod Johnny'ego Bravo.

Friday the 13th Part VIII: Jason Takes Manhattan
Lol! Ten film jest jeszcze głupszy i gorzej zagrany niż poprzedni! Śmierci są nieprawdopodobne, zachowania irracjonalne lub dziwne. Ciuch Jasona wygląda nieźle z porównaniu z tym z VIII, tak samo skóra. I czemu Jason za małego wygląda normalnie? I czemu końcówka cierpi na to samo co "Hellraiser", czyli się zastanawiam co to cholery miało znaczyć? I ten film zdobywa nagrodę za najgorszy wygląd jasona bez maski (na miejscu tych punków parsknąłbym śmiechem). Na plus bardzo dobre efekty specjalne i przyjemny soundtrack.

Jason Goes to Hell: The Final Friday
Sean S. Cunningham jako producent i mamy powiew świeżości, ale to jest pierdnięcie po nieświeżym kotlecie. Fabuła to jakas inna bajka. Jason w postaci eterycznej przemieszcza do innych ciał, by w nich zabijać. Jedynie zabić go może zniszczenie serca przez kogoś z rodziny. Manfredini wrócił, ale muzykę to on robił na zabawkowym keyboardzie. Nielogiczności sporo. Skąd u Jasona pojawiły się kudły? Czy to drugi bezpośredni sequel siódemki albo szóstki (ciuch i ciało Jasona jeszcze komplikuje tę sprawę)? Czemu koroner wpieprzał serce Voorheesa, zamiast je rozwalić? Czy konieczne było zgolenie wąsa temu grubego? Od kiedy Voorhees ma siostrę? Dlaczego śmierci wyglądają jak te "Riki-oh"? Czemu w piekle są Pożeracze Skał z "Niekończącej się Opowieści"? Dlaczego główny bohater wygląda jak cipa? Mimo to, jakoś lepiej mi się oglądało od poprzedniej części...

Jason X
O ciągłości fabularnej można zapomnieć. Jason wybija gówniarzy i żołdaków w kosmosie. Nie jest zły. CGI jest słabe, ale użyte tam gdzie powinno być. Śmierci są fajne, ale nie przegięte. Trochę jest ohydy, zważywszy, że reżyser filmu jest fanem Cronenberga (który gra epizodycznie rządowego doktorka). I kwestia Uber-Jasona - kwestia nie tyle co kuriozalna, ale na tyle ciekawa i świeża, że ją kupuję. Ogólnie nic nadzwyczajnego.

Freddy Vs. Jason
Czyli starcie bestii! Dowcipkujący Freddy i milczący Jason! Fabula jest pokrętna. Zacytuje military'ego:
Cytat:Podobny miałem pomysł na Freddy vs Jason, bo to co zrobili wcale zabawne ani fajne nie jest. Otóż nie trzeba było żadnych makiawelicznych planów Freda, wystarczyloby coś takiego: Fred zabija swoich, Jason swoich. Ostatni żywy okazuje się celem obu, więc zaczyna się bitwa o to, kto będzie mógł go zabić (a gość się wycwania i załatwia Jasona i Fredka).
A skoro to Jason zabijał gówniarzy z Elm Street to jakim cudem mieli przypomnieć o Fredku?
Później jest ten głupi motyw strachu Jasona przed wodą. To przez dziesięć filmów kozaczył, by potem kulić i łkając jak jakaś pipka? No i naprawdę musieli walnąć banał: był brzydki i wszyscy mu dokuczali? Oczywiście gówniarzom kibicujemy w szybkim zejściu na tamten świat. Ginie Jay bez Cichego Boba, ginie Kelly Rowland za to, że z Nelly’m katowała mnie tą pedalską pioseneczkę o miłości. Ale zakończenie jest idealne.

Friday the 13th - Remake
I w końcu dochodzimy do końca (?)! Najlepszy w moim odczuciu film z Jasonem Voorheesem. Fabuła jest ładnie sklejonym zlepkiem pierwszych trzech części. Nastolatkowie są w miarę sympatyczni i tacy mniej zidiociali (Murzyn idzie na pomoc do Azjaty z narzędziami jako broń! A dupek nie pierdoli się i wyciąga pistolet), ale dalej mamy klisze, bo są gruchające gołąbki, imprezowiczka, dupek, nice girl, dowcipas, Murzyn (nie, nie ginie pierwszy. Ba! Wcześniej ginie Azjata). Aktorstwo jest bardzo dobre. Sympatycznie wypadł Jared Padalecki szukający zaginionej siorki. Pamiętny jest Travis Van Winkle – Trent w jego wykonaniu to chodzący definicja fiuta, do wszystkich się sapie, oskarża swoją dziewczynę o zdradę, nie zważając na fakt, że wcześniej dymał Bree (przy scenie-seksu nic mnie nie stanęło). Czy zdziwię kogoś, gdy powiem, że to on ginie najbrutalniej :)? Mamy też nieco humoru, np. dialog o gatunku do wytwórni muzycznej albo gdy Chewie ofiarujący Jasonowi kij hokejowy. A co do Jasona – O MAJ GAD! To czyste brudne zło, którego nie należy wkurzać. Potwór, którego modyfikacje nie zmieniły podstawowych elementów postaci, a mimo to został ulepszony. Zajebioza film.

Odpowiedz
#23
Narobiłeś mi smaka, żeby se powtórzyć całą serię. Choć wątpię, żeby była w telewizji wkrótce a wypożyczać mi się nie chce.

Odniosę sie tylko do tego:
Cytat:A skoro to Jason zabijał gówniarzy z Elm Street to jakim cudem mieli przypomnieć o Fredku?


No przecież na tym polegała cała intryga, że wysłano Jasona do Springwood, żeby moderstwa powiązano ze starą historią o Freddym. Co do reszty - nie wiązałbym tego specjalnie z serią "Piątku" (choć w 9. na końcu mamy Freddy'ego) i też "Koszmaru" (Czy w 6. Fred poszedł do piekła? A jesli nawet to pzrecież Springwood było wymarłym miastem)

I jeszcze - rimejk.
Nie podobał mi się. Film nudzi a odarcie Jasona z tajemniczości to idiotyzm. Poza tym - niby jest człowiekiem a koniec sugeruje coś zupełnie innego. Bleh.


welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#24
Naczelna zasada slasherów i kiepskich horrorów - jeśli zły zginął, to i tak na końcu zaatakuje cały zdrowy :).

A w oryginalnej serii, w VI części Jason odżył jak Frankenstein, później kolejny raz był zombim i tak w kółko... w Manhatanie zaczęli do nowa, choć potem stał się eterycznym czymś, a pieprzyć logikę w tej serii.

Odnośnie Freda w sumie widziałem tylko jedynkę, wideorecenzję dwójki i rzeczony crossover, więc może znajdę czas na obczajenie jego cyklu.

Odpowiedz
#25
Jak mogłeś, nie widzieć jeszcze? No przecie seria "Koszmaru" jest ze 30 razy lepsza. Szczególnie 3 pierwsze części, później, z części na część, spadek w dół (ale i tak nie zalicza gleby jak ta).

Co do "mody na sukces" w Piątkach - racja. Ale to były poszczególne części robione na siłę. Tutaj, w reboocie (bo nie rimejk) mamy najpierw bzdety o tym, że to zwykły ludzki psychol. Odnoszę wrażenie, że chcieli nawiązać do różnych motywów z całej serii i tak wyszło bez sensu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#26
Skoro temat odżył - ostatnio wpadłem na kuriozalny pomysł, żeby obejrzeć sobie wszystkie części "Piątku...", tak jak w ubiegłym roku zaliczyłem serię "Koszmarów..." i póki co, mam za sobą dwie pierwsze części. I o ile jedynka to wciąż porządny, fajnie nakręcony i pomysłowy slasher, który momentami nawet trzyma w napięciu, tak dwójka to już totalna obniżka formy i kiepski, nudny quasi-remake Part I.

Na razie nie mam ochoty na kolejną część...

Odpowiedz
#27
Jason X - nie jest to może dno dna (widywałem gorsze horrory), ale i tak jest niebezpiecznie blisko. Fajny, jajcarski prolog z zaskakująco pomysłowym potraktowaniem nieśmiertelności Jasona przechodzi w kosmiczną siekę o tyle złą, że nudną i pozbawioną napięcia. Nie miałbym nic przeciwko bekowemu horrorowi typu "sexy nastolatki w kosmosie", ale ten tutaj jest nuuudny. I bardzo nierówno zrealizowany. Są plany zrobione profesjonalnie, a są takie, które wyglądają gorzej niż w filmach Asylum. Do tego zawiązanie akcji zajmuje masę czasu, a mięso armatnie jest tak do siebie podobne, że obserwowanie rzezi nie daje żadnej satysfakcji. No i robo-Jason wyglądał słabo. Generalnie - gdyby ten film zrobił lepszy reżyser, mogłaby być niezła zabawa. 2/10

Odpowiedz
#28
[Obrazek: CrystalLa43keMemories898k.jpg]

Obejrzałem ten 7 godzinny dokument wczoraj i jeśli ktoś ma za dużo wolnego czasu a nie wie co z nim zrobić to śmiało może obadać - wnikliwa analiza całej wesołej seryjki, making ofy wszystkich partów, cała masa ciekawostek z planu, wywiadów, zdjęć zza kulis i inne bajery. Najbardziej szkoda wykastrowanej siódemki od Buechlera - pani nadzorująca produkcję z ramienia Paramountu powinna dostać karnego jeżyka za wiksy, które odpierdalała na planie i to przez nią 3/4 goru i świetnej charakteryzacji poszło się jebać, bo babsko nie lubiło horrorów grozy. Takich ludzi powinno się trzymać z dala od od jakichkolwiek produkcji filmowych.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#29
Słusznie podejrzewam, że podobnie jak w przypadku dokumentu o Elm Street ten również jest przeglądem tego kto jak bardzo zjebał sobie twarz operacjami plastycznymi? :)

Może kiedyś obejrzę, aczkolwiek Jason nie interesuje mnie tak jak Freddy, a i sama seria dużo gorsza.

Odpowiedz
#30
No parę dziwnych osób się przewija przez te kilka godzin, aczkolwiek jakichś hardkorowych przykładów tego typu odmian nie zauważyłem ;)

Mnie też Jason interesuje tyle co nic, ale dokument jest sporo ciekawszy niż każdy jeden film z serii, do tego można się sporo ciekawych rzeczy dowiedzieć odnośnie kręcenia nikskobudżetowych filmików, które miały zawojować box office - niby horrory grozy nastawione na efektowne sceny śmierci, niby wszędzie R-ka a MPAA i tak kastrowała na potęgę praktycznie każdy jeden kolejny sequel oryginalnego "Piątku..." z co bardziej gorowych scenek :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#31
(03-02-2014, 18:52)slepy51 napisał(a): Mnie też Jason interesuje tyle co nic, ale dokument jest sporo ciekawszy niż każdy jeden film z serii
W to nie wątpię, ale czas mnie przeraża. Już po 5-godzinnym dokumencie o Elm Street (który obejrzałem też za jednym razem) czułem, że zasługuję na medal, a ten jest jeszcze dłuższy. Boję się :)

Swoją drogą ostatnio jakiś kanał emitował pierwszą część i uderzyło mnie (a czego jakoś nie zauważyłem oglądając to kiedyś), jak bardzo ten film cały czas zrzyna z Psychozy - co chwila pojawia się plagiat motywu prysznicowego, podobne ujęcia itd. Zresztą nawet podstawa fabuły pt. myślimy że zabija ona/on a to tak naprawdę odpowiednio on/ona jest identyczna.


Odpowiedz
#32
(03-02-2014, 18:09)slepy51 napisał(a): Obejrzałem ten 7 godzinny dokument...

Nigdy bym nie strawił. Ten dokument, zaraz sprzed rimejka - "Jason Legacy" (czy jak się tam zwał) był wystarczający.

Wiem, ze są fani ale no... Gdzie tej serii do "Koszmarów".
Każdy film to praktycznie ten sam schemat + bohater, który nie wzbudza zbytniej sympatii + jakieś mięso armatnie, w postaci nijakich nastolatków (choć był tam chyba Kevin Bacon gdzieś).

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#33
Mierzwiak napisał(a):Swoją drogą ostatnio jakiś kanał emitował pierwszą część i uderzyło mnie (a czego jakoś nie zauważyłem oglądać to kiedyś), jak bardzo ten film cały czas zrzyna z Psychozy - co chwila pojawia się plagiat motywu prysznicowego, podobne ujęcia itd. Zresztą nawet podstawa fabuły pt. myślimy że zabija ona/on a to tak naprawdę odpowiednio on/ona jest identyczna.

Ano zrzynał, nie tylko z "Psychozy" zresztą ;) Kolejne części też zrzynały/oddawały hołd różnym klasykom - jak choćby szóstka, nawiązująca w wielu miejscach do produkcji Hammera itp.

shamar napisał(a):Wiem, ze są fani ale no... Gdzie tej serii do "Koszmarów".

Zgodzę się i nie zgodzę jednocześnie ;) Ja żadnym fanem nie jestem, ale jak pisałem, dokument oferuje sporo więcej niż mogłoby się wydawać, szczególnie jeśli kogoś interesują filmiki typu making of. Włączając wczoraj nigdy bym nie przypuszczał, że aż tak mnie to wciągnie i nawet się nie obejrzałem a zaliczyłem całość, ba, żałowałem, że tak "szybko" się skończyło. Zresztą najciekawsze segmenty dotyczą właśnie tych części uważanych przez większość za najgorsze ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#34
Nie od rzeczy byłoby dodać, że dokument powstał w oparciu o książkę pod tym samym tytułem. Filmu jeszcze nie widziałem, ale książeczka jest bardzo spoko, jakby ktoś wolał słowo pisane.
Też niedawno odświeżyłem sobie pierwszy Piątek. do kroćset fur beczek!, ależ to nudne filmidło. Anemiczne, wyzute z napięcia, toporne. W ogóle filmy z serii wypadają najgorzej, gdy próbują być horrorami. Piątki ogłąda się przecież nie dla grozy, tylko żeby popatrzeć jak Jason fajnie rozwala kolejnych durnych nastolatków. Dlatego dla mnie liczy się tylko trylogia Tommy'ego (4-6), najbardziej rozrywkowa w cyklu. Szósteczka to w ogóle jeden z moich ulubionych slasherów, do tego (jako jedyny Piątek) otwarcie komediowy.
Cytat:Najbardziej szkoda wykastrowanej siódemki
Tego filmu nic nie mogło uratować, choćby te wycięte efekty robili wspólnie Nicotero i De Rossi. Telekineza, do kroćset fur beczek jego mać, jak sobie przypomnę... Jason vs Carrie.

Odpowiedz
#35
Uratować może i by nie zdołało, ale żal patrzeć (i słuchać, bo większość nakręconego materiału poszła się jeb...) ile świetnego goru przygotowanego przez Buechlera (super fachowca swoją drogą) i jego ekipę wylądowało na śmietniku tylko dlatego, że jakaś tępa baba nie rozumiała czym ten film powinien być. To samo jeśli chodzi o charakteryzację - przykładowo w ostatniej scenie, gdy z wody wyskakuje zombi ojciec głównej bohaterki i wciąga Jasona pod wodę, w oryginalnej koncepcji aktor miał na sobie super animatroniczną charakteryzację wyglądającą nie gorzej niż ta, którą przywdziewał Kane Hodder grający głąba z lasu, a w finalnej wersji mamy typa z ryjem ubrudzonym od błota. Niby szczegół, ale mimo wszystko w jakimś tam stopniu wpływający na przyjemność z seansu nawet, jeśli film miał taki scenariusz jaki miał.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#36
(03-02-2014, 19:16)slepy51 napisał(a): ...dokument oferuje sporo więcej niż mogłoby się wydawać, szczególnie jeśli kogoś interesują filmiki typu making of.

Racja, racja. Ciekawy "making of" nawet przy kiepskich filmach jest dobry ;).

Są tam może te alternatywne/usunięte sceny z tego crapu "Jason goes to hell"? Takie z końcówki, gdzie jakieś gnomy go wciągają pod ziemię?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#37
Obejrzałem na Pulsie kilka. Ostatnio "F7"... O maj gat. Siódma część a aktorstwo dalej na poziomie amatorskim. Drewno i kpina.

Do tego Jason wygląda tu, bez maski, tragicznie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#38
Tez obejrzałem i groza straszna ;) Dlatego dalej polecam wcześniej wspomniany doku, nawet tym, którzy z wesołymi przygodami zamaskowanego głąba z lasu nie mieli styczności - można się sporo dowiedzieć o tym, jak się kiedyś robiło kasę na c.hujowych filmach nakręconych za małą kasę i ogólnie o tym, jak działa na producentów wabik pt. "Ok, mamy zysk z gówna!", który najczęściej radził im tak - "...dlatego żeby go podwoić zróbmy gówno dwa razy większe!" :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#39
Potwierdzam - dokument dobry, choć nie ma startu do tego o Freddym Kruegerze, no ale to lepsze filmy są. Co zaś się tyczy cyklu "P13" - część siódma nie dość, że głupia to jeszcze nudna. Zresztą od tej części jest już tylko gorzej. "Jason zdobywa Manhattan" jest jeszcze gorszy (3/4 filmu płyną se statkiem, bo nie mieli pieniędzy, żeby nakręcić film w całości w Nowym Jorku), ale "Jason idzie do piekła" to taki kicz, tandeta, a przy okazji debilizm, że głowa mała.

Odpowiedz
#40
(29-05-2014, 17:01)Crash napisał(a): "Jason idzie do piekła" to taki kicz, tandeta, a przy okazji debilizm, że głowa mała.

Chętnie przeczytam, co w takim razie sądzisz o Jasonie X :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Seria Sherlock Holmes (2009-2020) Anonymous 220 31,602 06-06-2020, 00:49
Ostatni post: Rozgdz
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 64 14,111 04-05-2020, 19:26
Ostatni post: Snappik
  Seria Fantastic Beasts... [Potterverse] Grievous 303 39,222 29-03-2020, 21:20
Ostatni post: Lawrence
  Underworld (seria) Lawrence 20 3,593 17-11-2019, 16:55
Ostatni post: shamar
  Seria Cloverfield military 390 42,485 02-11-2019, 21:55
Ostatni post: shamar
  Seria Bourne (2002-2016) Anonymous 407 52,813 12-08-2019, 12:32
Ostatni post: Pelivaron
  Opowieści z Narni- Baśniowa seria Danus 27 9,650 27-04-2017, 20:44
Ostatni post: Kuba
  "Carry On...", czyli seria "Do dzieła...&quot BezcelowyAlbatros 6 5,427 09-08-2009, 21:23
Ostatni post: BezcelowyAlbatros



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości