Seria Sherlock Holmes (2009-2020)
#61
Crov napisał(a):Nie opowiadaj głupot. :) Nie ma powodu, żeby grał tak jak u Ritchiego.

Chyba se jaja robisz albo zwiastuna nie widziales. U Ritchiego Downey bedzie gwiazdorzyl co najmniej tak samo, jak w Iron Manie.

Odpowiedz
#62
Mental napisał(a):ani tak, ani tak. sprawa dotyczyłaby gwałtów na męskich prostytutkach.

W XIX wieku? Niezamierzony pastisz mógłby wyjść z tego. Nie lepiej klasyczny seryjny morderca, coś jak w "Zodiaku"?

Odpowiedz
#63
Jakuzzi napisał(a):
Crov napisał(a):Nie opowiadaj głupot. :) Nie ma powodu, żeby grał tak jak u Ritchiego.

Chyba se jaja robisz albo zwiastuna nie widziales. U Ritchiego Downey bedzie gwiazdorzyl co najmniej tak samo, jak w Iron Manie.
Wiem, przecież pierwszy na to zwróciłem uwagę... Chyba nie zrozumiałeś o czym piszę. Mowa o tym, jakby robili poważną ekranizację Sherlocka Holmesa (coś w stylu tego, co zapodał tu jakiś czas temu Mental).
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#64
Solo napisał(a):W XIX wieku? Niezamierzony pastisz mógłby wyjść z tego. Nie lepiej klasyczny seryjny morderca, coś jak w "Zodiaku"?

Skoro unowocześniać Holmesa, to właściwie czemu nie powierzyć by mu takiej "nowoczesnej" sprawy(swoją drogą to nie jestem pewien czy w XIX-wiecznym Londynie nie było męskich prostytutek)?

Tak fantazjując dalej to wyobrażaliście sobie kiedyś jakby taki Sherlock radził sobie we współczesnym świecie? Ja doszedłem do wniosku, że z takim łbem to zostałbym informatykiem, czy jakimś tam finansistą, bo czasy się na tyle zmieniły, że wiele jego kryminalne obserwacje i sztuka dedukcji by nie dały. Nie da się już po glinie na butach poznać w której części Londynu ktoś był:D Świat jest mniej zindywidualizowany, mniej rzeczy nas wyróżnia, życie jest inne, a wiele, wiele elementów dzięki którym SH rozgryzał sprawy nie istnieje - jako brzdąc czytając Connan Doyle'a co jakiś czas musiałem pytać rodziców co to jest i do czego to służyło.

A Daniel Day-Lewis jako Sherlock Holmes to byłoby chyba moje spełnienie marzeń.

Odpowiedz
#65
simek napisał(a):swoją drogą to nie jestem pewien czy w XIX-wiecznym Londynie nie było męskich prostytutek

jasne, że były, tyle że literatura piękna o tym nie wspomina z racji tego, że jest... piękna. tymczasem męski prostytutki zaludniały każda epokę. wystarczy rzucić okiem na spuściznę choćby markiza de sade (XVIII-wieczna francja).

dla jasności: sherlock pracujący nad sprawą homoseksualnych gwałtów nie interesowałby mnie dlatego, bo to kontrowersyjny temat. po prostu chciałbym go ujrzeć w jakimś hardkorowym, "nieprzyjaznym", przytłaczającym kontekście. ale jak mowie: dzisiejszy mainstream nie jest przygotowany na takie historie. obowiązuje model bezstresowej rozrywki.

Odpowiedz
#66
simek napisał(a):...bo czasy się na tyle zmieniły, że wiele jego kryminalne obserwacje i sztuka dedukcji by nie dały.
House sobie radzi :)
Co prawda niekryminalnie, a w nowszych sezonach strasznie naciaganie, ale jednak. No i oczywiscie, wspomagajac sie nowoczesna technika, ale rdzeniem jego pracy jest kombinowanie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#67
najbliższy sherlockowi (a raczej postaci detektywa z klasycznej literatury kryminalnej) był, jest i będzie już chyba do końca świata somerset z se7en. nosi on w sobie wszystkie najważniejsze cechy klasycznego prywatnego detektywa, obywając się przy tym bez karykaturalnej zdolności dedukowania (co nie zmienia faktu, że myślenie stanowi jego najsilniejsza stronę). właśnie takiego sherlocka chciałbym zobaczyć (a przynajmniej po części takiego).

[Obrazek: 2009-03-08_1225.png]
klasyk

Odpowiedz
#68
Swoja droga wszyscy źli na interpretację Ritchie'ego niech czekają cierpliwie, bo powstaje jeszcze jeden film o Sherlocku Holmesie. Główne role grają Sacha Baron Cohen i Will Ferrell, a produkuje Judd Apatow. Wszystko wskazuje na to, że będzie to mroczny kryminał... ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#69
Ja pierdykam, nius masakrystyczny. Już chcę to obejrzeć. Po prostu bomba. :)

Odpowiedz
#70
Mental napisał(a):najbliższy sherlockowi (a raczej postaci detektywa z klasycznej literatury kryminalnej) był, jest i będzie już chyba do końca świata somerset z se7en.
Z detektywem-klasykiem OK, gorzej z Sherlockiem. DDL bardziej działa na moją wyobraźnię.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#71
Recka ze Spill.com:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=iXtWNANHpV8[/youtube]
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#72
Piękne otwarcie filmu w piątek - prawie 25 milionów dolarów, szacuje się że w weekend będzie około 70. Sam nie wiem, czy to dobra wiadomość.

Odpowiedz
#73
Zdaje się że jest temat poświęcony box office'owi, nie widzę sensu zaśmiecania tematów poświęconych filmom tego typu niemającymi żadnego znaczenia newsami.

Odpowiedz
#74
Teraz zobaczyłem, że film ma na pomidorach 69%, czyli sukces kasowy idzie w parze wraz ze zgodnymi opiniami. Może nie jest tak źle.

Odpowiedz
#75
6.2/10, a do tego w cream of the top ma zdecydowanie słabsze oceny - 50% i 5,2/10

Tak więc szału nie ma

Odpowiedz
#76
Bylem na przedpremierze 1 stycznia i jestem calkowicie oczarowany filmem. Intryga niby klasyczna, co w sumie jest dobre i przypomina stare kryminaly. Naprawde duzo dedukcji Holmesa, ktory przypomina troche House'a, ale stylistyka i tempo calosci jest takie, ze wszystko kupuje sie z usmiechem.

Przeszkadzalo mi tylko to, ze akcji i walk jest za duzo i zabieraja miejsce w ktorych mogloby byc jeszcze wiecej swietnych dialogow. No i przy dwojce glownych bohaterow to glowny zly Blakwood jest po prostu slaby. Dobrze, ze w tle caly czas dziala ktos ciekawszy, zapowiadajacy sequel.

Najwazniejszy jednak element filmu to Downey Jr. i Law. Absolutnie fenomenalna para ekranowa i jak dla mnie najlepsza chemia miedzy wspolpracujacymi facetami od czasu Kiss Kiss Bang Bang. Teksty, gesty, dogryzanie wzajemne i przyjazn ktora jest tak fajnie przedstawiona, ze moze to byc czyms na wzor serii Zabojczej Broni osadzonej w Wiktorianskiej Anglii.

Naprawde fajny film, do wielokrotnego ogladania, o!
"Imagine that you could save a family by sacrificing a child... but that you had to explain it to the child. What would you say?"€ -€“ Black Bolt

Odpowiedz
#77
Cytat:jak dla mnie najlepsza chemia miedzy wspolpracujacymi facetami od czasu Kiss Kiss Bang Bang.

najlepsza chemia była między Farrellem i Foxxem w MV. koniec kropka:)

Odpowiedz
#78
Mental, po Twojej wyczerpującej i niezwykle trafnej argumentacji, mogę napisać tylko jedno:

g*wno prawda.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#79
To mój debiut w ocenie filmu który widziałem w kinie :razz:
Tak więc, otóż...nie wiem co napisać, film mnie kompletnie nie obszedł. Nic mi nie stanęło nic mi się nie zjeżyło, jak pisał pewien kontrowersyjny dziennikarz. Jedyne co zajęło moja uwagę to wsłuchiwanie się w głos profesora M. w celu ustalenia czy jest to głos Brada Pitta :roll: z marnym skutkiem gdyż nie jestem pewien :razz: Film jest zwyczajny aż nazbyt, Downey Jr. wcale nie wymiata tekstami, ktoś porównał go do Housa i niby OK są pewne podobieństwa ale do Housa Sherlockowi daleko w zabawności. Główny oportunista Lord "to chyba Stanley Tucci" Blackwood, co za słaby bad guy i ten jego płaszczyk ala SS. Do tego śladowe ilości dobrych tekstów...w zasadzie brak, nie pamiętam ani słowa. Chemia między Holmesem i Watsonem?? Owszem była kilka razy pomiędzy nimi była chemia, ale na półkach zamknięta w szklanych pojemnikach.
Może druga część będzie lepsza, "Batman Begins" też był słabowity a "Mroczny rycerz" conajmniej o klasę lepszy no i był Joker, może profesor M. też będzie postacią która podniesie poziom "Sherlocka...".

Ocena 5/10
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#80
Narzekałem, nie wierzyłem, ale do kina poszedłem. I cieszę się z tego bardzo.

Po pierwsze – uwielbiam twórczość Arthura Conana Doyle’a i uważam go za jednego z najwspanialszych pisarzy wszech czasów. Polecam szczególnie Dolinę trwogi – najmniej znaną, a najlepszą książkę o poczynaniach Holmesa. Coś niesamowitego. I ta końcówka... Miód :) (swoją drogą, ta powieść to rewelacyjny materiał na film)

Ale do rzeczy...
Film Ritchiego trailery miał okropne, zapowiadające humor taki, jak w nowym Star Treku (okropny humor to w sumie jedyna poważna wada restartu tej kosmicznej serii) i ogólnie cool-młodzieżowy-superhero-extra-wypaśny filmik. Pełen radości mogę stwierdzić – trailery kłamią. Owszem, widowisko to ma cechy nastawionego na masowego odbiorcę produktu, nie przeczę, ale tutaj rzadko stanowi to wadę.

Sama postać Sherlocka – z jednej strony wierna oryginałowi, z drugiej – posunięta nieco w kierunku Indiany Jonesa i jego awanturniczego charakteru. Demitologizacja – owszem, ale demitologizacja z klasą. Całe szczęście, nie robi Ritchie z Holmesa parodii, ale pozbawia go za to nieco książkowej elegancji (tylko raz trochę przesadził). Wada to czy minus – każdy ocenić musi sam, ale powiem tak: jako autonomiczny bohater (bohater x, nie Sherlock Holmes) jest świetny, jako Sherlock Holmes Doyle’a – daje radę.
Prawdziwym królem tego spektaklu jest Robert Downey Jr. w roli totalnej – majstersztyk aktorstwa, coś cudownego. On po prostu jest Holmesem. Jude Law uzupełnia go perfekcyjnie – jak już wielu zauważyło, to najlepszy ekranowy duet od bardzo dawna. Dodatkowo wymieniają między sobą dialogi naprawdę najwyższej klasy (i dodajmy przeważnie niewymuszony, sympatyczny humor), no i naprawdę przedni jest wątek: ‘iść z Holmesem, czy nie iść?’ :)
Intryga fajna, bardzo klasyczna, czarny charakter może być (chociaż tak naprawdę pierwsze skrzypce gra tu zapewne główny złoczyńca kontynuacji – przewijający się przez dzieła Doyle’a o Sherlocku przeciwnik, na punkcie którego ten miał obsesję), wyciągnięta z książek postać Ireny Adler – ok.

Straszne baty zbiera za swoją muzykę przechodzący chyba ostatnio kryzys twórczy Zimmer, ale chyba jestem głuchy, bo... podobało mi się (zaznaczam – póki co jeśli chodzi o działanie w filmie i fragmentarycznie płyta). Owszem, brak tematów razi, linie dialogowe są uzupełnione mrocznorycerzowym pykaniem bez ładu i składu, ale muzyka akcji jak dla mnie bardzo fajna. Szczególnie utwór towarzyszący scenie początkowej (Matrial Sabotage) idealnie współgra z obrazem. W ogóle genialna to scena. Na płycie pewnie rzecz ma się gorzej, ale z tego co słuchałem, w większości mi się podobało (nie podszedłem jeszcze do 18-minutowego kolosa, lecz np. takie Discombobulate - świetne). Na pewno lepsze to od średnio radzących sobie w filmie (ale za to dobrze na płycie) Aniołów i Demonów oraz bardzo rozczarowującego w filmie i na płycie Mrocznego Rycerza. I tworzy bardzo przyjemny klimat.
Co do jechanego użycia slo-mo – pojawia się w filmie tylko trzy razy, mi nie przeszkadzało. Na plus – bardzo fajne przedstawienie XIX-wiecznego Londynu.

Co bym usunął, to ledwie garstkę minut z pościgów (szczególnie jednego), poza tym wszystko w porządku. Postać Lestrade’a ok, ale tak sobie pomyślałem, że idealnie do tej roli nadawałby się Paul Giamatti – w Iluzjoniście pokazał, że inspektorem to być potrafi.

Podsumowując, jak dla mnie udana ‘ekranizacja’ przygód Holmesa, choć odbiegająca trochę od jego literackiej wersji. Nawet jako miłośnik twórczości Doyle’a czuję się usatysfakcjonowany. Oczywiście, marzyłby mi się Sherlock Holmes w wersji na 100% poważnej (koniecznie z Downeyem Jr. w roli głównej :) stworzony przez odpowiednie osoby. Ale to chyba sobie mogę tylko pomarzyć.
I może coś ze mną nie tak, ale ten film spełnia chyba w 100% moje oczekiwania względem kina rozrywkowego. I lepiej radzi sobie z tym np. od Avatara.
Polecam jak najbardziej.


8/10






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ghostbusters (1984-2020) Juby 541 62,094 24-01-2020, 10:45
Ostatni post: Dirk
  Bad Boys (1995-2020) Hitch 114 15,200 22-01-2020, 15:49
Ostatni post: zombie_sidekick
  Zombieland (2009-2019) Anonymous 52 5,738 02-01-2020, 00:44
Ostatni post: Mental
  Top Gun: Maverick (2020) reż. Joseph Kosinski Wolfman 95 7,634 18-12-2019, 20:08
Ostatni post: yacajackowski
  Underworld (seria) Lawrence 20 3,021 17-11-2019, 16:55
Ostatni post: shamar
  Seria Cloverfield military 394 38,110 02-11-2019, 21:55
Ostatni post: shamar
  Murder on the Orient Express (2017) / Death on the Nile (2020) Kuba 86 10,149 05-10-2019, 16:46
Ostatni post: Lawrence
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 112 12,417 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak
  Seria Piątek trzynastego (Friday the 13th) Anonymous 56 15,658 17-09-2019, 10:11
Ostatni post: Pelivaron
  Seria Bourne (2002-2016) Anonymous 408 48,265 12-08-2019, 12:32
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości