Silent Hill - filmy (2006 / 2012) i seria gier
Fakt, pod względem zdjęć SH to mistrzostwo świata. Ten film można było usprawnić na kilka bardzo prostych sposobów:

- nie nakładać na praktyczne efekty CGI. W Making Ofie aktor w kostiumie bezrękiego wygląda przerażająco. Animowana CGI skóra psuje wrażenie. Tak samo w przypadku dzieci.

[Obrazek: 0.jpg]

- w ogóle pozbyć się nadmiaru CGI. Po co pokazywać farbę odłażącą ze ściany? Cuchnie sztucznością na kilometr, a o ile bardziej klimatyczna byłoby zaciemnienie, włączenie zapalniczki i latarki - i już świat jest zmieniony. Podobnie robactwo - albo dajemy prawdziwe, albo animatroniczne, albo wcale, bo CGI nie działa i już. (Choć nie ukrywam, że momentami jest idealne - np. w scenie spalania Cybill.)

- napisać kultowi normalne dialogi, a nie rodem z XVIII-wiecznej sztuki teatralnej. Przez tę teatralność ich sceny wypadają niekiedy niezamierzenie śmiesznie. Najzabawniejszy jest moment, kiedy Radha Mitchell wchodzi do kościoła; zapada cisza (aż mnie kusi, żeby wstawić pod tę scenę dźwięk zatrzymywanej winylowej płyty), a po chwili - z timingiem rodem z komedii - Christabella rzuca "she's a witch!".

I tyle. Poza tym to naprawdę dobrze zmontowany, niespieszny, klimatyczny, interesujący film, który nie boi się być zamkniętą całością oderwaną od gry, a jednocześnie zachowuje ducha gier i ich klimat.

P.S.
Już wolałbym to od SH:R :)

[Obrazek: tumblr_lpy6wxmxff1qeewyro1_500.jpg]

Odpowiedz
(10-02-2013, 21:12)Khet napisał(a): Zresztą nagonka na Silent Hill jest dla mnie kompletnie niezrozumiała, a tytuł porównywano nawet do dzieł Bolla.

Dla mnie niezrozumiałe jest przesadne wychwalanie tego filmu. Odnoszę wrażenie, że dzieje się tak tylko dlatego, ze nie jest to spartaczona adaptacja.

Jak już pisałem - film staje się kiepski kiedy na ekranie pojawia się ta żałosna sekta z tą żenującą psycho-guru.
W tym momencie wszelki klimat idzie się kochać.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Bassett skasował swojego bloga. Co za lama.:)

Odpowiedz
Swego czasu toczyłem tam krótką, acz treściwą batalię z paroma osobami, które pisały, że SH:R to arcydzieło (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) a film Gansa jest totalnym gównem. Miejsce, w którym dzieją się takie rzeczy nie powinno istnieć :)

Odpowiedz
Przeszedłem SH2 w ramach HD Collection. I choć kolekcja jako taka ma parę problemów technicznych (choć nie jest tak źle, jak twierdzą nerdy), to one nie mają znaczenia.

TA GRA TO ÓSMY CUD ŚWIATA.

Fabularnie nigdy wcześniej ani potem nie było czegoś tak złożonego, dorosłego, a jednocześnie pozbawionego spinki "paczta, robimy artystyczną grę!". Każdy element historii, każdy obiekt na ekranie ma swoje uzasadnienie w szerszej perspektywie. To wszystko zazębia się ze sobą w naturalny sposób i tworzy tak ścisłą całość, a zarazem jest tak sprawnie napisane i wyreżyserowane, że mało która książka, mało który film dorównują tej GRZE WIDEO. Niesamowite.

I jak ta gra pięknie gra na nerwach! Najlepsze, że nie straszy dla samego straszenia - atmosfera, pokręcone widoki, dziwne zdarzenia mają rację bytu, nic nie dzieje się z czapy. Nie ma tu też tanich zagrań w stylu "nagle coś wyskakuje z wrzaskiem" - jest jeden taki moment, który parodiuje podobne sztuczki; twórcy śmieją się w twarz neandertalczykom, którzy sądzą, że tak robi się horror. SH2 bazuje raczej na niepokoju i dyskomforcie - mistrzowski jest fragment z przepływaniem jeziora.

W pewnym momencie trzeba się samemu, dobrowolnie rozbroić - to chyba najbardziej niewygodny fragment w historii gier wideo. Szczątki pewności siebie po prostu ulatują. G.E.N.I.U.S.Z.

Jak pięknie scenografia z czasem staje się coraz bardziej zryta i dziwna - jak płynnie postępuje zniszczenie psychiczne bohatera. Jak ładnie podany jest twist - który sprawia, że wszystko nabiera sensu, ale pozostawia niedopowiedzenia tam gdzie trzeba, i nie jest twistem na zasadzie "TA-DA-DAMMMMMM!".

Jak ta gra wygląda! Gdyby nie animacja twarzy, modele postaci można by wykorzystać w dowolnej współczesnej produkcji. Scenografia jest jeszcze lepsza - takie lokacje jak hotel czy blok mieszkalny to nie żadne cyfrowe pomieszczenia, tylko najprawdziwszy hotel i blok mieszkalny. Stuprocentowy realizm osiągnięty w czasach PS2. I te cienie... Nie od liczby pikseli i efektów zależy realizm.

Jest jeszcze sama mechanika rozgrywki. Gra nie prowadzi za rączkę, opiera się na eksploracji, daje mnóstwo miejsc, które możesz zwiedzić, ale nie musisz, pozwala ci walczyć albo uciekać. Sterowanie jest doskonałe - manewrowanie bohaterem jest na tyle łatwe, żeby poruszać się bez przeklinania, ale na tyle trudne, żeby każde spotkanie z przeciwnikami miało znaczenie. To się nazywa SURVIVAL horror.

Nie, po prostu brak mi słów. Jedna z najlepszych gier... Nie - jedno z najlepszych doświadczeń w historii. 11/10

Alan Wake i Resident to gry w porównaniu z SH2 najwyżej pocieszne.
Czas na SH3... Nie grałem w niego od lat.

[Obrazek: 20120711200154.jpg]
[Obrazek: silenthd-1.jpg]
[Obrazek: Silent-Hill-HD-Collection-FirstMonster_01.jpg]

Odpowiedz
Military, grałem w SH2 kilka razy, ale zapomniałem, co się działo po przybiciu do brzegu? Weź napisz w jakimś spoiler tagu.

Oprócz tego zgadzam się w 100%, arcydzieło. Strasznie dołujące, przykre i przygnębiające. Pamiętam, że było mi zwyczajnie przykro tych wszystkich maszkar... Z wiadomego powodu.

Odpowiedz

Odpowiedz
O, to wyjaśnia mój brak pamięci. Klimat był gęsty...

"Trójka" też jest niezła, na "czwórce" się ostro zawiodłem, później nie grałem już w nic.

Odpowiedz


Nie twierdzę, że dodanie tych scen wiele by filmowi pomogło, ale te skrawki (a przynajmniej większość) są ciekawsze niż to co widziałem w kinie.

Odpowiedz
Piraci mnie wk.... Kiedy ładnie sobie zgram posegregowane filmiki FX i usunięte sceny to dzien później ukazuje się coś nowego.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Dla mnie te sceny są tak samo tragiczne i żenujące jak film, zwłaszcza scenka z Rose, która jest tak bezsensowna, że bardziej się już nie da :)

Odpowiedz
Dlatego użyłem określenia "ciekawsze", zamiast "lepsze" ;) Scenka z Rose to w ogóle idealny przykład tego, jak epicko zmarnować potencjał na pełen emocji moment, ale to akurat Bassett udowadnia przez resztę filmu.

Odpowiedz
Mierzwiak, gdybyś chciał sobie jeszcze poprawić humor:) :

https://www.dropbox.com/s/b1qmjc2gsqvcscp/SHR3D.pdf

A już się łudziłem, że niektóre głupoty dodano w trakcie kręcenia.

Odpowiedz
Ależ dramatycznie zły, fatalnie zagrany, przekombinowany, tandetny i tragicznie wyreżyserowany jest to film. Prawdopodobnie żaden członek ekipy nie miał pojęcia z jakim materiałem ma do czynienia, bo na IMD pojawiają się takie smaczki jak

"Kit Harington admitted trying to play the Silent Hill games for research but quit because they were too scary for him. "

Końówka jest niesamowicie lolowata i sięga poziomu...bo ja wiem, może Mortal Kombat Annihilation ;)

0/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Cytat:Kit Harington admitted trying to play the Silent Hill games for research but quit because they were too scary for him.

Eee tam, prawdopodobnie risercz Bassetta wyglądał tak samo, więc nie dziwota.

Odpowiedz
Część pierwsza

Fajny film. W gry nie grałem, więc nie odniosę się do tego, w jakim stopniu udane okazało się przeniesienie ich na taśmę filmową; ograniczę się do wymienienia tego, co podobało mi się, a co nie.

Na plus:
- Radha Mitchell. Zarówno aktorsko, jak i wizualnie.
- Pierwsza godzina filmu jako całość, bo ma znakomity, ZNAKOMITY klimat. Moment, w którym Rose schodzi po schodach i włącza się syrena - fantastyczny, bodaj mój ulubiony w całym filmie. Zdjęcia są super.
- Muzyka, po stokroć muzyka.
- Kilka innych rewelacyjnych scen, jak choćby ta z zombie pielęgniarkami czy też retrospekcja, która była bardzo łopatologiczna co prawda, ale wykonana wzorowo.
- Zakończenie bardzo mi się podobało.
- Piramidogłowy pod względem wykonania.

Na minus:
- W drugiej połowie filmu robi się zbyt tłoczno. Osamotnienie bohaterki (bohaterek) w początkowej fazie filmu powinno się utrzymać do końca, przez wprowadzanie kolejnych postaci film traci nieco na tym zajebistym klimacie i, paradoksalnie, miejscami jest nużący.
- Sekta i ich przywódczyni byli zbyt przerysowani i irytujący (aczkolwiek Christabella sama w sobie zagrana jest dobrze).
- Sceny z Beanem wytrącały mocno z atmosfery i były zbędne; podobała mi się tylko ta, w której Chris wyczuł Rose w szkole.
- CGI miejscami trąciło myszką.
- To mały zarzut, ale wolałbym aby transformacja Silent Hill za każdym razem wyglądała tak, jak za razem pierwszym - wyciemnienie ekranu i już jesteśmy "tam". Dosłowne ukazywanie transformacji, jakkolwiek ciekawe wizualnie, nie było potrzebne.

No. Do ideału sporo brakuje, ale i tak miażdżąca krytyka (29% na Rottenach?!) jest bezpodstawna. Gans zdecydowanie miał pomysł na ten film i łeb na karku. Chętnie bym posłuchał jakiegoś jego komentarza do poszczególnych scen (na przykład, jaki widział sens we wprowadzeniu Piramidogłowego, bo poza fajną sceną z wbijaniem ostrza w drzwi do niczego ta postać nie prowadzi). 7/10 z czystym sercem.

Odpowiedz


Wszystkim maniaczącym SH polecam tę serię filmików - goście w mega-inteligentny sposób rozkładają SH na czynniki pierwsze (zwłaszcza w późniejszych filmikach), szukając przyczyn sukcesu tej serii i porażki jej nowych części i filmów. Mnie akurat pierwszy film się podoba, ale oni jebią go w bardzo rzeczowy, konkretny sposób, w kontekście podstaw SH; udowadniają, że Gans nie zrozumiał o co w SH chodzi i pokazują, dlaczego ekranizacja wygląda jak SH, ale nie ma "feelingu" jak SH. Tutaj o filmie:



Jednym słowem: rewelacyjna seria filmów, która rozwija się jednak z czasem. Najlepsze są analizy SH HD Collection, filmów i nowszych części (Downpour i Homecoming). Potraktowali serię jak RedLetterMedia Gwiezdne wojny, choć we własnym stylu. I like.

Odpowiedz


Nowy Silent Hill, czyli Silent Hills, reżyseria James Cameron.

Żartowałem. Kojima + Guillermo del Toro, a w roli głównej Norman Reedus. Dobrze że Japońce się znów za to wzięli, ale serio - SH powinien już umrzeć.

Odpowiedz
Miałem linkować, przy czym chciałem skomentować jedynie: "WuTeeF?".

Daliby se siana i nie szmacili tej serii jeszcze bardziej. Chociaż w tym momencie to już i bez różnicy w sumie.

Odpowiedz
Nie wiem na ile ten teaser oddaje wygląd gry, ale mgła jest za rzadka, co automatycznie zabija klimat. Nic innego powiedzieć się nie da, nazwiska ciekawe, nie powiem, ale z drugiej strony z horrorem typu SH bym ich nigdy nie skojarzył.

Tytuł idiotyczny.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Last of Us - seria Red 679 73,706 03-04-2020, 13:42
Ostatni post: Wyatt Earp
  Uncharted (seria) simek 566 60,886 12-01-2020, 01:17
Ostatni post: Grievous
  Wiedźmin / The Witcher - seria Gieferg 851 109,894 11-01-2020, 16:38
Ostatni post: Kluski
  Seria "Souls" i Bloodborne military 69 10,169 17-12-2019, 21:29
Ostatni post: patyczak
  Resident Evil (seria) Snappik 240 34,401 05-03-2019, 00:43
Ostatni post: peju
  Dragon Age (seria) military 6 1,979 07-12-2018, 11:45
Ostatni post: Kuba
  Grand Theft Auto (seria) BezcelowyAlbatros 1,324 126,782 14-08-2018, 18:43
Ostatni post: Mierzwiak
  Metal Gear Solid (seria) Anielski_Pyl 140 24,096 07-08-2018, 17:05
Ostatni post: Kuba
  Tomb Raider (seria) peju 119 20,991 04-05-2017, 23:39
Ostatni post: Grievous
  Sountracki z gier military 19 2,925 14-04-2017, 08:18
Ostatni post: Louis Cyphre



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości