Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Spider-Man: Into the Spider-Verse (2018)
#21
Nie mam nic więcej do dodania poza tym co pisałem już wcześniej. No, może poza tym że zapowiada się to jeszcze fajniej niż poprzednio :)

Odpowiedz
#22
Wygląda to naprawdę super. Oby tylko Sony tego nie zjebało.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#23
https://variety.com/2018/film/news/sony-spider-man-into-the-spiderverse-sequels-spinoffs-1203037792/

Sony wierzy w ten film.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#24
Tekst na głównej pełen zachwytów. Podejrzane, by było aż tak dobrze ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#25
To jest BARDZO dobre.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#26
(29-11-2018, 01:13)EL-Kal napisał(a): To jest BARDZO dobre.

Rozwiniesz? 
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#27
Przecież ta recenzja na stronie głównej jest moja, tam jest wszystko.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
#28
LOL, Badus :D

Przeczytałem twoją recenzję Kuba, nie mogę się już doczekać seansu. Od pierwszego trailera zapowiadało się to najlepiej z grudniowych premier (100 razy lepiej od Sraquamana), a teraz dochodzą mnie jeszcze słuchy, że będzie wersja z napisami! :D

Odpowiedz
#29
Ooo. Jak będzie wersja z napisami to chętnie się przejdę.

Ogólnie to niezależnie od jakości, liczę na sukces tego filmu. Może gdy to swoje zarobi, Sony uspokoi downa z tym całym "Spider-less Cinematic Universe", co najwyżej wymęczy ten sequel czy dwa do "Venoma", a aktorski Pajęczak pozostanie w MCU.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#30
Cytat:najwyżej wymęczy ten sequel czy dwa do "Venoma"


Sony zapowiedziało już sequel, oby tylko nie był on wymuszonym na siłę cash jumpem...
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#31
Jak to "why?". To zarobiło zbyt dużo kasiory aby to teraz porzucili. Dlatego jak mają to ciągnąć, to niech zrobią po bożemu ten sequel czy trylogię, a nie 40 filmów o każdym przeciwniku Spider-Mana bez Spider-Mana, w jakimś bieda uniwersum. Venom jest stracony w MCU na jakiś czas, ale jak "Into the Spider-Verse" okaże się sukcesem, to może przemyślą swoje plany i nie pozbawią Hollandowego Pajączka każdego sensownego przeciwnika, na rzecz solowego filmu, a co najważniejsze, przedłużą umowę z Disneyem.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#32
Oh boy.

Ten film już od modyfikacji czołówki Columbia Pictures i Marvela udowadnia ze będzie czymś wyjątkowym.

Chyba nigdy nie widziałem tak energicznego, zabawnego, wciągającego i „pewnego siebie” filmu. Nie jestem fanem Spider Mana, dopiero Homecoming i interpretacja Hollanda sprawiły ze polubiłem te postać. Potem wiadomo, przyszła gra która jest niejako podsumowaniem postaci i jej różnych wersji - dokładnie jak ten film. Zacznijmy od fantastycznego scenariusza - mnogość pomysłów, żartów, różnic między językami bohaterów - to jest doskonale. Myśle, ze w trzecim akcie kilka razy próbują za mocno wcisnąć dramatyczny pedał, ale to jedyny mankament jaki mógłbym znaleźć. Z drugiej strony, historia superbohaterska bez patosu? W każdym razie wchodzi on tu znacznie lepiej niż w którymkolwiek z filmów. Może to zasługa animacji.

Która jest doskonała. Jeśli myślicie, ze zwiastuny pokazały wszystko co film ma do dyspozycji to nic bardziej mylnego. Kilka razy miałem rozdziawiona buzie z wrazenia, kilka razy aż klaskalem w dłonie, bawiłem się jak DZIECKO. Bawiłem się tak, jak nigdy nie umiałem na Spiderach Raimiego. To chyba kwestia luzu jakie ma w sobie Uniwersum, już pomijając nawet stronę wizualna. Ciężko nie dać się porwać temu filmowi. Głosowa obsada jest wyśmienita, przyznam ze chyba najbardziej podobał mi się Schreiber jako Fisk i Steinfeld jako Gwen. Fantastycznie spisał się także oczywiście każdy grający alternatywnych Spiderów - Mulaney, Cage i Kimiko Glenn są cudowni i przezabawni. Obawiałem sie, ze Cage odwali pańszczyznę ale czuć to zaangażowanie! Tutaj film tez ma możliwość poszaleć dając każdej z postaci swój styl animacji i walki - na szczęście nikt tu nie przesadza i te wydziwnione postacie są w tle i maja mały czas ekranowy. Jake Johnson jako troszkę bardziej spasiony Spider-Man jest równie dobry jak reszta.

Dziwnie mi pisać trochę o tym filmie - nie widzę w nim wad. Może jakieś niedopowiedzenie w jednym miejscu, może scenariuszowo poprowadziłbym coś inaczej, ale finalnie to wszystko składa się na wyjątkowy, cudowny film. I najlepsze pożegnanie jakie ojcowie Spider-Mana mogli sobie wymyślić.

Muzycznie tez jest świetnie, nawet jeśli o ciut za duzo autotune rapu to jednak zawsze pasuje do sceny i nadaje jej fajny rytm.

Napisy końcowe i scena po nich - WYBITNE.

No i naprawdę, raz jeszcze zwrócę uwagę na ten odjazd wizualny - polecam odpowiednio się nastawić przed seansem.

Nie stawiam oceny, bo nie wiem w jakich kategoriach oceniać ten film. Superbohaterskie origin story? Perfekcja. Do niczego się nie mogę przyczepić i w dodatku są tu bardzo dobre momenty, których nie widziałem wcześniej w takim kinie. Jako wiwisekcja postaci Spider-Mana i tego jak przemielony został przez popkulturę - 10/10.

Jestem konkretnie zakochany w tym filmie.
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
#33
ależ to był film!
wzruszyłem się, śmiałem się i byłem podekscytowany przez cały seans. wspaniała animacja, najlepszy film o spidermanie, najlepszy film z superbohaterem w tym roku i ogólnie topka jeżeli chodzi o wszystkie produkcje. no i jeszcze aktorsko, głosy podłożone mistrzowsko (zwłaszcza chyba peter b parker). 
8,5/10
polecam wszystkim, chyba film roku dla mnie

Odpowiedz
#34
OK. Będę się powtarzał za innymi - ten film jest świetny bla bla bla ma zajebistego pająka banał banał banał animacja w dechę bla banał banał bla. 


Na luźno moje osobiste przemyślenia:


Utwierdzam się w przekonaniu, że to Miles powinien być w MCU i w kolejnych adaptacjach robić za tego nastoletniego Spider-Mana, a Peter niech dorośnie, rozwodzi z MJ i płacze w wannie.


I w sumie taki styl animacji komputerowych powinien królować zamiast ohydnego starzejącego się wiecznie fotorealizmu. Momentami był ten blur rodem z filmu wersji okularów 3D, ale dało się przyzwyczaić. Świetna była ta mieszanka różnych stylów - ta Japonka wyjęta z anime, Spider-ham rodem z Animaniaków i rysowany 2D czy Kingpin przypominający tego od Billa Sienkiewicza.

Siostra zwróciła uwagę, że Peter Parker w świecie Milesa jest anonimowy, ale istnieją o nim komiksy opowiadające dokładnie jego historię. Ja odparłem, że może w tym komiksie nazywa się Ben Reilly :). 

Świetny projekt macek dr Octopus i fajna interpretacja tej postaci. No i zaskoczyłem się widząc jej pierwsze ujawnienie.

Jak czerpali wersję japońską, to oczywistym wydawało się by wziąć ten serial, gdzie Spidey miał do dyspozycji Megazorda.

Przeróbka logo Columbii - ile udało się wychwycić różnorakich jej dawniejszych wersji / wariacji?

Realizm społeczny - Potwierdza te badania, że większość czarnych woli być łobuzami, nawet jak ma do dyspozycji uczęszczanie do renomowanej szkoły i za ojca tego czarnoskórego policjanta z Brygady RR :).

Odpowiedz
#35
Właściwie na papierze całe to przedsięwzięcie wygląda na dość mocno poronione. Film wpycha na starcie tylu bohaterów i łotrów, że aż DCEU się zawstydziło, nie czyni raczej ustępstw na rzecz niedzielnych widzów, tonalnie skacze w te i we wte... Ale całość działa. I to jak. Into the Spider-Verse gładko zmiata resztę tegorocznej hałastry. Iniemamocni są przy nim Pokonywalni jak Rich Evans; Wojna Bez Granic zostaje zredukowana do Lokalnej Przepychanki; a Aquaman z tym swoim żółtym wdziankiem wygląda jak Człowiek Szczyny.
Jak to jest pięknie zrobione, praktycznie na każdym poziomie. Sceny akcji mają doskonały rytm, komediowy timing jest nieskazitelny, wizualnymi patentami można by obdzielić kilka filmów. Jako stary rasista początkowo krzywo patrzyłem na twór Bendisa, ale Morales znakomicie sprawdza się jako protagonista i jak najbardziej budzi sympatię. Najlepszą postacią jest jednak śmieszno-smutny, żałośnie heroiczny Parker.
Zachwytów w tym temacie było już sporo, zarzut mam w sumie jeden, plus dwa czepialskie:
- Natłok postaci nie zawala filmu, ale jednak nie do końca mu służy. Pierwsza połowa jest znacząco lepsza od drugiej i może jednak film powinien był poprzestać na Milesie, Peterze i Gwen. Pozostała trójka stanowi w sumie tylko źródło żartów - często niezłych, ale to tyle. Peni i Porkera ciężko w ogóle traktować jako pełnoprawnych bohaterów, Noir wypada trochę lepiej: Nicolas Cage nieźle miesza Nicolasa Cage'a z odrobiną Jamesa Cagneya, a postać jest ogólnie malownicza i ma najlepsze teksty. Podobnie ze złymi: motywacja Kingpina jest intrygująca, ale poświęcono jej zdecydowanie za mało miejsca. Jego podwładni zapadają w pamięć tylko dzięki dwóm związanym z nimi twistom, sami w sobie są raczej nijacy (choć Prowler fajnie wygląda w akcji).
- Więc Peter Johnsona to teoretycznie wersja z Ziemi 616 (czyli klasyczna). Niestety w praktyce bliżej mu do wersji z filmów Raimiego niż z komiksów. Niestety, ponieważ zabija to na starcie jeden z najciekawszych motywów, jakie mogłyby wyniknąć z nałożenia się światów: interakcji Parkera z żywą Gwen. Jaki to miało potencjał dramatyczny. I tak w gotowym produkcie można było z tego więcej wycisnąć, skoro Parker był jej najlepszym przyjacielem. Zamiast tego dostajemy mniej interesujący friendship zone romans z Milesem.
- Dlaczego najmniejsza Parker ma na imię Penis bez s? Dlaczego nie Penny? Zestawić ją z Porkerem i (nomen omen) świńskie żarty same się piszą.
Dodam jeszcze, że film ma najlepszą scenę po napisach w jakimkolwiek filmie superbohaterskim, a także najlepsze cameo Stana Lee, idealnie łączące sentymentalną ikonę komiksu z cwanym Żydem.
Paru minusów można się doszukać, ale zalety są tak potężne, że nie mam serca odjąć choć punkt z oceny.
10-/10

Odpowiedz
#36
Tak czytam sobie te recenzje i widzę, że chyba pójdę na to, zamiast na Aquamana. O ile oczywiście utrzyma się w moim kinie, bo planuje seans na drugi tydzień stycznia :/



Swoją drogą, niepojęte, że to samo studio, w tak krótkim przedziale czasu, potrafiło zrobić tą animację i "popełnić zbrodnię" w postaci masakracji nowego Venoma. Arad i Pascal jak nic już gdzieś tam się kręcą koło ekipy "Into the Spider-Verse", czy by im ktoś przy okazji nie napisał/nie wyreżyserował "Venoma 2", bo mają slocik na 2020 w kalendarzu...
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"



Odpowiedz
#37
Widziałem oba i na Twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiał.

Odpowiedz
#38
Boże jakie to jest piękne. Muzyka, tempo, kreska, rosnące radość i adrenalina. Totalny miks emocji.



Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#39
Cytat:Boże jakie to jest piękne. Muzyka, tempo, kreska, las, rosnące radość i adrenalina. Totalny miks emocji.
Poprawione.

Odpowiedz
#40
Ten film to jest jakiś destylat kinowej zabawy. Ile pasji, wspartej zaufaniem ze strony studia trzeba mieć, żeby coś takiego mogło powstać? Tu wszystko się udało. Jednocześnie wciąga to na głębokie wody wszelkiego rodzaju nerdów, bo historia jest komiksowa na maksa oczywiście i nie wstydzi się tego - oj nie. A z drugiej strony to w zasadzie origin, wszystko wyjaśnione od A do Z, największy laik gatunku się połapie i może zakochiwać.

Strona wizualna to coś ponad skalę. No brakuje zachwytów.
.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Venom (2018) Szaman 695 55,534 15-11-2019, 14:33
Ostatni post: marsgrey21
  Sony Spider-Verse Pelivaron 77 6,053 08-08-2019, 21:57
Ostatni post: Pelivaron
  The Amazing Spider-Man 2 (2014) Pitero 1,074 103,505 08-08-2019, 07:58
Ostatni post: Badus
  The Amazing Spider-Man (2012) koronex1989 960 129,397 06-08-2019, 22:42
Ostatni post: Gieferg
  Spider-Man Trilogy (2002-2007) Anonymous 159 24,742 22-07-2019, 18:55
Ostatni post: Szaman
  Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) Arahan 7 1,044 26-04-2018, 23:17
Ostatni post: werter
  Spider-Man 3 (2007) Łukasz Waligórski 143 22,791 31-08-2013, 23:31
Ostatni post: Phil



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości