Spider-Man Trilogy (2002-2007)
#61
Spider-Man 1 - 1/10
Spider-Man 2 - 1/10
Spider-Man 3 - 1/10

Uważam że daleko Spider-Manom Sama Raimiego do Batmanów Burtona, X-Menów Singera, daleko im nawet do Batmanów Nolana, Thora i obu Iron Manów :)

Odpowiedz
#62
[Obrazek: spockfascinating.jpg]

Może dla odmiany zaczniesz pisać posty które mają jakąś treść? Bo teraz to już nie zdziwi mnie nawet post w stylu "1/10 bo jest GUPI" w twoim wykonaniu...
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#63
Kolejna arcyciekawa wiadomość od tajemniczego pana ??, bez której prawdopodobnie nikt na Forum nie uszedłby z życiem.

Poza tym, czemu nie w komiksach?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#64
Pod choinką znalazłem pierwszego pajączka na blu-ray i z tej okazji po raz pierwszy od trzech lat obejrzałem ten film. Najpierw słowo o tłumaczeniu - co jakiś czas w napisach były ewidentne wtopy (np "nie chce być sławny - ja go osławię" gdy powinno być "zniesławię" itd.), za każdym razem gdy pojawiała się taka wtopa sprawdzałem co ma do powiedzenia lektor (Brzostyński) i za każdym razem mówił to co trzeba.

Co do samego filmu - zapomniałem już przez te trzy lata jak fajna i dobrze oddająca ducha komiksu jest to adaptacja, po obejrzeniu TASM stwierdziłem, że podoba mi się bardziej od filmów Raimiego, po ponownym obejrzeniu SM1 stwierdzam, że obie wersje lubię mniej więcej tak samo i w niczym mi nie przeszkadza ani Tobey, ani Kirsten ani nic innego poza jedynie plastikową, tandetno-jarmarczną maską goblina. Scena z paradą i balonami przypomniała mi, że pierwszy Batman Burtona też już nieco zbyt długo czeka na kolejny seans. Jameson świetny, ciekaw jestem czy się pojawi w nowej serii i czy wypadnie dużo gorzej niż Simmons :) Również stary i młody Osborn na duży plus. Wkurzająca była za to świadomość bezsensownego spieprzenia wątku zabójcy wujka Bena w SM3.

8/10

Powtórka z sequeli też już niedługo, wydania blu-ray (kupione po 20 zł) już od pół roku stoją na półce, czekały aż jedynka do nich dolączy.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#65
Zawsze chyba będzie mi się podobać pierwsza część Spider-mana - a sam nie wiem dlaczego. Może to dlatego, że obejrzałem go jako chłopiec zafascynowany komiksami? A może dlatego, że brat "katował" mnie tym filmem nagranym na vhs? (oczywiście to nieprawda, oglądaliśmy ten film z przyjemnością)

Cała historia pająka, jego geneza, przeciwnik, walki, charakter - wszystko to pasowało mi do ówczesnej wersji idealnego filmu komiksowego i nawet dziś, po tych 10 latach od premiery potrafię oglądać ten film z niemałym zaangażowaniem. Oczywiście są pewne infantylności i Tobey Maguire, który średnio pasuje mi na Parkera (całe szczęście przez 90% filmu jako Spiderman nosi maskę, co pozwala mi zachować pozory, że pod tym materiałem Człowiek pająk wygląda jednak inaczej) i tym bardziej szkoda, następne filmy z trylogii nie wniosły nic nowego, a kontynuowały schemat fabuły z części pierwszej (kryzys -> odbudowa ego -> porwanie MJ -> pomoc mieszkańców miasta -> pokonanie tego złego - ending) do tego pogrzebując świetne pomysły na antagonistów (Venom)

Jednak jak już mówiłem, u mnie na półce, zawsze znajdzie się miejsce dla pierwszej części Spidermana, która ma u mnie solidne 7/10 i jest w stanie zapewnić mi godziwą rozrywkę na wieczór.

Odpowiedz
#66
Trylogia Raimiego jest niezłym kinem superhero. Pierwszy film jest zdecydowanie lepszy od TASM i ma u mnie 7/10, dwójka 6/10 (film jest zbyt nudny, przez większość czasu to kino obyczajowe o problemach finansowych cioci May i Petera, oraz o rozterkach miłosnych tego drugiego, dlatego oceniam ją niżej od pierwszej części), trójka choć jest idiotyczna, jej scenariusz składa się z wielu zbiegów okoliczności, a finał to istne Power Rangers ogląda się znośnie, więc wystawiam naciągnę 5/10.

Odpowiedz
#67
E tam, trójki wcale nie ogląda się znośnie. To katorga bo bracia Raimi uwierzyli, że można równie łatwo napisać slapstickowe wygłupy Bruce'a Campbella co superprodukcję za 250 mln$, a dodatkowo Alvin Sargent dopisał im Venoma. Za to do pierwszych dwóch części zawsze wracam z przyjemnością, a szałowe dwupłytowe wydania na jakże przyszłościowym nośniku DVD zdobią moją skromną półeczkę.

Odpowiedz
#68
I trzeba jednocześnie pamiętać, że Franco zagrał w trójce tak jakby pozazdrościł Wahlbergowi jego roli w The Happening. Za to co odwalił, powinien być dożywotnio zdyskwalifikowany z ubiegania się o jakiekolwiek nagrody filmowe. Z wyjątkiem Razzie.

Odpowiedz
#69
Obejrzałem 2 i 3... Niby jestem w stanie wskazać więcej rzeczy które mi przeszkadzają w trójce (Motyw z Sandmanem jako mordercą Bena, ograniczony występ Venoma, idiotycznie pokazany wpływ symbiota na Petera i absurdalny motyw z lokajem), ale mimo to oglądało mi się ją tym razem znacznie lepiej niż dwójkę. W sumie nie wiem czemu, bo jakichś bardzo rażących wad dwójki wskazać właściwie nie mogę.

A jeszcze co do nieszczęsnego lokaja - jest taki pewny, że Norman zabił się sam, ale kierując się jego logiką to również i Harrego można by uznać za samobójcę. Pomijam już to, że za samo to kiedy sobie przypomniał że wypadałoby o tym wspomnieć, powinien być "so fired" jak w odnoszącym się do tego filmu epizodzie HISHE.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#70
Widmo sentymentalizmu
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#71
(05-02-2013, 22:00)Phil napisał(a): tak jak kiedyś Donner sprawił, że uwierzyliśmy, że człowiek może latać, tak on ponad dekadę temu pokazał, że człowiek może... być człowiekiem-pająkiem :)

ŻCK?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#72
No wiem :)
Ale mógłbyś rozwinąć jakoś to porównanie - czy wziąłeś je tak po prostu z dupy, co by było bardziej epicko :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#73
hmm... ok
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#74
[Obrazek: 214364.1.jpg]

Powtórka jednego z kamieni milowych wśród kinowych adaptacji komiksu. Sam Raimi zrobił dziwną rzecz, bo na tak słabym scenariuszu udało mu się wyczarować dobre kino rozrywkowe i póki co zdecydowanie najlepszy film o Spider-Manie jaki oglądałem. Nie obyło się jednak bez kilku błędów i pomyłek:

- Scenariusz (!) zaczyna się od niesamowitego zbiegu okoliczności. Choć Harry i Peter znają się od lat dopiero dnia wycieczki szkolnej Petrowi przedstawiony zostaje ojciec Osborne'a - Norman, i tego samego dnia pająk gryzie Petera w rękę dając mu moce, I TEGO SAMEGO DNIA Norman ulega wypadkowi stając się Zielonym Goblinem! Dalej mamy arsenał słabych dialogów (np. rozmowa cioci May z wujkiem Benem), a postać ciotki Petera jest tu wyłącznie od szycia swetra i gotowania.
- Choć do tej pory nic do niego nie miałem, tak teraz design Goblina po zapoznaniu się z pierwszym projektem jego wyglądu i wersją Webba trochę kłuje w oczy. To miał być niby wojskowy skafander? I ta plastikowa maska? Eh.
- Czasami Raimi przesadził z kiczowatością, napad na sklep cudzoziemców ze strzelbami, napad na bank w ubraniach rodem z kreskówki, reakcja kolesi na idącą MJ, po której Peter uznał, że chcą ją zgwałcić. Trochę zbyt to przerysowane.
- Brak mocnego, pierwszego wejścia Spider-Mana, a na pierwszą "konkretną" akcję z jego udziałem (festiwal) trzeba czekać ponad godzinę!
- Scena, w której Goblin atakuje Jemesona jest zdecydowanie najgłupszą z filmu. Goblin TŁUMACZY swój plan redaktorowi (po co?) a kiedy przybywa Spider-Man zostaje obezwładniony gazem powoli wylatującym z rąk Goblina (czy on nie ma pajęczego zmysłu? o wiele lepiej by to wypadło gdyby Goblin wystrzelił kilka szybkich strzałek usypiających).
- Ludzie rzucający z mostu śmieciami w Goblina - bleh!
- MJ to niezła szmata. Chodziła z Flashem, później z Harrym, potem stwierdziła że kocha pająka, a na koniec wyznała miłość Parkerowi. Nie dziwię się, że jej nie chciał. ;)
- Peter-narrator.

Reszta na plus. Obsadę skompletowano znakomicie (nawet Dunst i jej biust są tutaj znośne), kupuję Tobey'a jako Petera/Spider-Mana, Dafoe jest świetnym Goblinem, a Franco Harrym (wątek ojca i syna jest jednym z najlepszych w filmie), a najjaśniejszą gwiazdą tej ekipy jest zdecydowanie J. K. Simmons, który odpowiada za większość humoru całej trylogii. Origin superbohatera poprowadzony wzorowo, wierność z komiksem jest zadowalająca, Danny Elfman skomponował świetny soundtrack, akcję z głównym bohaterem bawią jak należy. Oglądając Spider-Mana już nasty raz ciągle dostarczał sporej dawki emocji i podobało mi się, że film jest dość skromny (w finale porwana zostaje dziewczyna bohatera i grupka dzieci w kolejce, a nie zagrożone jest całe miasto), no i w całości czuć styl Raimiego (jego horror-wstawki). Uwielbiam też rannego Spider-Mana w finale ze zniszczonym kostiumem (chciałbym kiedyś zobaczyć takiego Batmana). Jest to jedna z najlepszych adaptacji komiksów Marvela, nie odbiegająca poziomem od Avengers. Chyba nie doczekam się lepszego filmu o tym superbohaterze.

Odpowiedz
#75
Bardzo lubię zwyczajność Parkera w tym filmie. To dobrze uczący się licealista/student jakich pełno, dostający świadectwo z czerwonym paskiem czy stypendium naukowe od uczelni. Za sam wygląd i sposób ubierania obrywa od miejscowych kolegów. Syn nikogo będący nikim, w którego życiu bez pajęczych mocy nie wydarzyłoby się nic niezwykłego, może zostałby jakimś drugorzędnym asystentem Connorsa na uczelni, z małym mieszkankiem i żoną w stylu Amy Farah Fowler z Big Bang Theory. Klasyczne od zera do bohatera, american dream pełną gębą.

W drugiej wersji licealista Garfield jest super geniuszem, asystującym Connorsowi przy najważniejszym projekcie w historii jednej z najpotężniejszych korporacji, co więcej wprowadza tam kluczowe poprawki. Jest super ekstra cool samotnikiem z wyboru, który dostaje oklep głównie dlatego, że jest kolesiem wtrącającym się w nie swoje sprawy. Bez pajęczych mocy i tak wyrwałby Gwen Stacy (piękną córkę komendanta policji, genialną licealistkę-asystentkę Connorsa, jedną z najlepszych nastoletnich partii w Nowym Yorku), bo jest jak wspomniałem super extra cool, ma modną fryzurę, modnie się ubiera i jeździ na deskorolce, i tak zrobiłby karierę naukową, z takim potencjałem wszystkie korporacje stały przed nim otworem. Jest dodatkowo synem genialnego naukowca, dokonującego najważniejszego odkrycia w historii, zamordowanego w efektownej katastrofie samolotu przez złą i potężną korporację. Zabrakło mi tej przyziemności.

Może właśnie dlatego Norman wprowadzony jest tak niezdarnie, Koeppa najbardziej interesowało uczynienie bohaterów mocno przyziemnymi, to opowieść o adoptowanym synu elektryka i typowej Penny, córce pijaka. Syn milionera i jego ojciec zarządzający mega korporacją to postacie z innej bajki, więc nietrudno było o potknięcie.

Odpowiedz
#76
W skrócie: chyba niczyjego zdania w sieci nie cenię tak jak Szamana. Brawo za tą wypowiedź, zgadzam się w 100%

Odpowiedz
#77
(05-10-2007, 19:27)Mierzwiak napisał(a): Spider-Man - nie kupiłem tego filmu i do dzisiaj widziałem go jedyny raz. Chciałem dla pewności obejrzeć raz jeszcze, ale kilka scen widzianych ostatnio na Polsacie dosłownie odrzuciło mnie od telewizora, waląc po głowie wielkim młotem z wybitym na nim napisem KICZ.
Film cierpi na wiele przypadłości - Tobey nie jest w ogóle przekonujący w roli nastolatka (sic!), fabułka prowadzona jest nieciekawie, dialogi są sztuczne i drewniane, pełne olbrzymich banałów, między Peterem a mary nie ma w ogóle chemii, sceny akcji nie są w ogóle emocjonujące, a czarny charakter, ta plastikowa, zielona kreatura, to jakiś żart. Willem Dafoe powinien zgarnąć złotą malinkę. To wszystko składa się na siermiężne, sztampowe kino. 1/10
Oj Mierzwiak, Mierzwiak, Ty i te Twoje przesadzone reakcje...

Tak czy siak moja antypatia do tego filmu była aktualna jeszcze w tym roku, ale jakiś czas temu, zdaje się przy okazji niedzielnej emisji na AXN, obejrzałem jakieś 40 minut tego filmu i do głowy przychodzi mi tylko jedno słowo: FAJNE! Co oczywiście było zaskakujące dla mnie samego, i chociaż wolałbym się wstrzymać z ostateczną oceną do obejrzenia całości (wkrótce + sequele), to zastanawiam się skąd u mnie taka zmiana opinii. Nie żeby nie zdarzało mi się to wcześniej, ale to po prostu jedna z tych zwykłych zmian, gdy po latach film ogląda się zupełnie inaczej, czy po prostu wynika z tego, jak Spider-Man prezentuje się na tle tego, co w kinie superhero wydarzyło się przez ostatnich 12 lat?

Odpowiedz
#78
@Juby

Dziękuję, aż się zarumieniłem i wątpię czy zasługuje na taki komplement :)

@Mierzwiak

Jeśli dobrze pamiętam nie cierpisz trylogii Evil Dead i jej stylu, ale może chodzi o to, że Spider-Man jest po prostu jakiś? Balansujący na granicy kiczu, z bawiącym się materiałem Raimim, który pokazuje tutaj swój autorski styl widoczny dla każdego fana jego twórczości z lat 80-tych. Wcześniej zarzucałeś kicz, ale może dzięki wzrastającej miłości do "Showgirls" inaczej patrzysz na zabawy z tą materią?

Odpowiedz
#79
Właśnie ten styl Raimiego zaczyna chyba do mnie trafiać i określenie "jakiś" jest tu jak najbardziej trafne. Od czasu pierwszego Spider-Mana nie było (!) chyba filmu komiksowego, który miałby tak wyraźny, autorski charakter. Nie mówię tylko o wizualnym stylu jak w Watchmen, czy pewnym nadęciu rodem z filmów Nolana, ale o filmie jako całości, która ma swój własny, niepowtarzalny styl objawiający się dokładnie w każdej jego składowej.

Naprawdę nabrałem ochoty na obejrzenie całości.

Odpowiedz
#80
Mam kłopot z tym nowym Spider-manem jak i starym. Starym sie jarałem ale miałem wtedy 13 lat, teraz już mi zwisa. Ten nowy z Garfieldem mnie lekko zawiódł i myślę , ze tak samo będzie z dwójka. Ciekawi mnie jakbym go odbierał te 12 lat temu a nie teraz gdy już jestem dorosły.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Spider-Man: Into the Spider-Verse (2018) Pelivaron 123 12,736 11-04-2020, 17:56
Ostatni post: Gieferg
  The Amazing Spider-Man 2 (2014) Pitero 957 109,781 08-08-2019, 07:58
Ostatni post: Badus
  The Amazing Spider-Man (2012) koronex1989 847 134,976 06-08-2019, 22:42
Ostatni post: Gieferg
  Tytus, Romek i A’Tomek wśród złodziei marzeń (2002) Maik 2 1,797 07-09-2014, 13:52
Ostatni post: OGPUEE
  Spider-Man 3 (2007) Łukasz Waligórski 131 24,143 31-08-2013, 23:30
Ostatni post: Bogdan
  Superman: Doomsday (2007) Maik 18 2,921 24-09-2007, 18:08
Ostatni post: Hitch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości