Spider-Man Trilogy (2002-2007)
A ja również, po tegorocznej powtórce, jestem zdania, że SP3 > 1&2.
Serio, te filmy Raimiego są dla mnie po latach nieoglądalne, za dużo tandety, kiczu, infantylności, takie filmy w sumie dla 7 latków.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(02-08-2017, 21:11)Pitero napisał(a): Trójka jest w niełasce nie tyle przez Venoma, (którego ponoć Raimi nawet nie chciał w filmie, ale widzowie go wymusili), ale przez zupełnie niepotrzebnego Sandmana

Hę? Z tego co pamiętam, to nawet negatywne recenzje SM3 wspominały, że Sandman to najmocniejszy punkt filmu.

al_jarid, zgadzam się o tyle, że pierwsze dwa Spider-Many (a szczególnie pierwszy) wypełnione są niezręcznymi scenami z tym, że większość z nich działa i są "uroczo niezręcznie". Jak nie działają jednak, to wyszły Raimiemu sceny jak ta w szpitalu (imo jedna z najgorszych scen w filmach superhero ever, gdzieś tam na szczycie z Catwoman grającą w kosza). Mimo wszystko wolę tę niezręczność niż ten burdel na kółkach z trójki. I James Franco, który z filmu na film gra coraz gorzej, a w trójce odwala takie niziny, że karę powinien oddać swoją kartę członkowską SAG.

Odpowiedz
Jestem i będę dozgonnie wdzięczny Raimiemu za tę trylogię, z żadnych innych filmów nie powstały tak rewelacyjne YouTubePoopy!






Polecam gorąco całą serię Penisa Parkera.

Odpowiedz
(13-06-2017, 12:42)szopman napisał(a): Kiedyś za dzieciaka lubiłem filmy Raimiego, ale dziś są dla mnie troche nieoglądalne, zbyt infantylne, kreskówkowe. Bo w gruncie rzeczy to nic innego jak aktorska kreskówka dla dzieciaczków. Ale sentyment mam ogromny do tych filmów. TASMy ogólnie były dla mnie spoko, TASM2 wg mnie jest oglądalny, myśle, że na te 6/10 zasługuje. [...]

No oczywiście, że filmy Raimiego są infantylne i kreskówkowe, zupełnie nie to co Electro i Dr Kafka w TASM2.
Szopman level: Szopman

(02-08-2017, 22:04)szopman napisał(a): A ja również, po tegorocznej powtórce, jestem zdania, że SP3 > 1&2.
Serio, te filmy Raimiego są dla mnie po latach nieoglądalne, za dużo tandety, kiczu, infantylności, takie filmy w sumie dla 7 latków.

Są nieoglądalne, ale jeszcze w tym roku je oglądałeś, a najbardziej podoba ci się ta część, która ma najwięcej kiczu, tandety i infantylności, za które je rytykujesz?
Szopman level: Szopman2


Nie powstał jeszcze lepszy kinowy Spider-Man od pierwszego pajączka Raimiego. Pierwszym, który mógł takim być, był Homecoming, bo ma świetny scenariusz i świeże podejście do postaci, ale zabrakło przy nim reżysera-artysty na stołku. Sam nadał swojemu Spider-Manowi indywidualny styl i stworzył najprostsze, najbardziej oklepane, ale i ostateczne superhero origin story, które miało w sobie to COŚ, tak samo jak [i]Superman[/i Donnera 24 lata wcześniej. Jego film miał tę moc, majestatyczność, fajność - cholera, nie wiem jak to nazwać - która sprawia, że każde pojawienie się tytułowego bohatera lub wejście jego motywu przewodniego, zawsze jest dla mnie emocjonujące. W dodatku SM1 powstał w czasach, kiedy filmy o superbohaterach nie wyglądały jak odcinki serialu, a były pełnoprawnymi wydarzeniami kinowymi i to też się czuje.

2&3 są spoko (trójkę spotkała przesadna krytyka, choć scenariuszowo jest zdecydowanie najgorsza z trylogii), ale SM1 > everything else. Nawet dwójka, która w opinii większości uchodzi za najlepszą część, przegrywa przez zbytnie skupienie się na wątkach obyczajowych/dramatycznych. Takie jest moje zdanie.

Odpowiedz
Cytat:które miało w sobie to COŚ, tak samo jak [i]Superman[/i Donnera 24 lata wcześniej. Jego film miał tę moc, majestatyczność, fajność - cholera, nie wiem jak to nazwać - która sprawia, że każde pojawienie się tytułowego bohatera lub wejście jego motywu przewodniego, zawsze jest dla mnie emocjonujące.
Jedyne co jest fajne w filmie Donnera, to muzyka.

Cytat:Są nieoglądalne, ale jeszcze w tym roku je oglądałeś
No przecież napisałem, że po tegorocznym seansie stały się dla mnie całkiem nieoglądalne.

Cytat:Nie powstał jeszcze lepszy kinowy Spider-Man od pierwszego pajączka Raimiego.
Szczerze? Chyba wszystkie kolejne były lepsze.

Co do TASM2, owszem, postać Electro wyszła mocno groteskowo, przerysowanie (wręcz jak gdyby się urwał z filmów Raimiego), ale poza wątkiem Electro, film jest raczej utrzymany w stylu współczesnego kina super-hero. Nie jest to film tak infantylny i dziecinny jak te Raimiego, nie wspominając już o znacznie lepszej obsadzie (chociaż zdecydowanie Franco jako Harry jest nie do przebicia).

Ogólnie rozumiem, że masz sentyment do tych filmów itp (jak ja mam np. dla "Kevina samego w domu"), ale nie wmówisz mi, że filmy Raimiego są mniej kiczowate od TASM2 ;o

Cytat:Szopman level: Szopman
Nasz forumowy polonisto, ten nick pisze się z małej litery :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Napisałem posta, ale szopman (z małej litery) mnie ubiegł z odpowiedzią, więc jakby co, to to, co piszę, jest do Juby'ego.

A dla mnie to jedna z nielicznych serii, w której każda kolejna część przebija poprzednią.
Zz tym, co piszesz o pierwszym "Spider-Manie", w większości mogę się zgodzić, ale stwierdzenie, że trzecia część ma najwięcej kiczu i tandety to dla mnie jakiś kosmos. Zawsze mi się wydawało, że właśnie jedynka jest pod względem kiczowatości i tandeciarstwa nie do pobicia, a z każdą kolejną częścią jest tego mniej. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że po prostu z każdą kolejną częścią bardziej się przyzwyczajam do tego stylu? Raczej nie o to chodzi. Nawet jak w swoim długim poście wymieniałem siarowate momenty z trylogii, to chyba z jedynki najwięcej takich utkwiło mi w pamięci.

Odpowiedz
Cytat:SM1 > everything else.

Pod względem ilości kiczu i tandety (balony, strój Goblina), jak najbardziej, ale tak ogólnie to:

TASM > everything else.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
TASM > HC > SM1/2 > SM3 > TASM2

Tak jak kiedyś pisałem, Webb zrobił najlepszego i najgorszego Pająka. Podobnie jak Yates Pottera (tak, napisałem to).

Odpowiedz
To i ja się dorzucę z rankingiem, a co mi tam!

SM3 > SM2 > SM > TASM2 > TASM

Tak, druga część "Amejzing Spajder Mena" u mnie przed pierwszą, bo jakkolwiek była zła i kiczowata, to jednak miała jakieś tam walory rozrywkowe i czymkolwiek zapisała się w mojej pamięci, podczas gdy pierwsza była takim idealnym średniakiem, z którego nic nie pamiętałem dzień po seansie.

Odpowiedz
(03-08-2017, 11:19)szopman napisał(a): Jedyne co jest fajne w filmie Donnera, to muzyka.

Tak samo jak Lazenby'ego powinni podmienić komputerowo na Seana. ;*

(03-08-2017, 11:19)szopman napisał(a): Co do TASM2, owszem, postać Electro wyszła mocno groteskowo, przerysowanie (wręcz jak gdyby się urwał z filmów Raimiego), ale poza wątkiem Electro, film jest raczej utrzymany w stylu współczesnego kina super-hero. Nie jest to film tak infantylny i dziecinny jak te Raimiego, nie wspominając już o znacznie lepszej obsadzie

Chyba masz racje. Uwielbiam mniej infantylne i dziecinne elementy TASM2 pokroju nieprzerysowanego Rhino, tłumu klaszczącego gdy Spider-Man leje kolejnych ufoków na ulicy, Oscorpu jako przykrywkę dla tworzenia mechanicznych nosorożców, ośmiornic itd. które powstały by... ratować życie Normana Osborna... ? Eh.

(03-08-2017, 11:19)szopman napisał(a): Ogólnie rozumiem, że masz sentyment do tych filmów itp (jak ja mam np. dla "Kevina samego w domu"), ale nie wmówisz mi, że filmy Raimiego są mniej kiczowate od TASM2 ;o

Mogą być 100 razy bardziej kiczowate, a i tak pozostaną dużo lepszymi filmami.


(03-08-2017, 13:38)Gieferg napisał(a): Pod względem ilości kiczu i tandety (balony, strój Goblina), jak najbardziej

Ale to fajny kicz (tak jak w Batmanach Burtona)! Np. w scenie gdy rabusie wyglądający jak postacie z kreskówki (czarne ciuchy, kominiarki, odsłonięty brzuch u dziewczyny - 2:48 w poniższym klipie) zostają złapani przez Spider-Mana:


To nie wygląda żałośnie, tylko uroczo. :)
Pierwszy Spider-Man trafiał w sedno jeśli chodzi o przedstawienie głównego bohatera. Miał idealnie wyważone wątki dramatyczne ze scenami akcji, kostium Goblina to pikuś, którego zawsze można skontrować kostiumem Spider-Mana (najlepszym, nie do przebicia), świetną muzykę, idealną obsadę, oddawał Spider-Mana jakiego chcę oglądać (czyli dorosłego Petera cykającego zdjęcia dla Jamesona) i ducha superbohaterskiej przygody, który wyczerpał się w filmach o tym bohaterze wraz ze zbliżeniem na MJ kończące SM2 i wrócił dopiero w ty roku.

(03-08-2017, 13:38)Gieferg napisał(a): TASM > everything else.

Widziałem dwa razy i stawiam go zdecydowanie na ostatnim miejscu ze wszystkich 7 filmów, w których pojawił się Spider-Man. Debilizm w ostatnich 30 minutach i brak jakiegokolwiek uzasadnienia powstania tego tworu sprawiają, że ledwie da się to oglądać. Gdyby nie obsada i świetne efekty, nie dałoby się.

Odpowiedz
Juby,
[Obrazek: aragorn.jpg]

SM1 to najlepsza część trylogii Raimiego, jeden z najlepszych filmów komiksowych, najlepszy film o pajęczaku i mój Spider-man do końca
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Cytat:Chyba masz racje. Uwielbiam mniej infantylne i dziecinne elementy TASM2 pokroju nieprzerysowanego Rhino, tłumu klaszczącego gdy Spider-Man leje kolejnych ufoków na ulicy, Oscorpu jako przykrywkę dla tworzenia mechanicznych nosorożców, ośmiornic itd. które powstały by... ratować życie Normana Osborna... ? Eh.
Ja nie twierdze, że w TASM2 nie ma tych wszystkich rzeczy. Ale nie stanowią one 90% całego filmu. No i Garfield jako SM i Emma jako Gwen są jakieś tysiąc razy fajniejsi niż Peter/Tobey i MJ w trylogii.

Cytat: Np. w scenie gdy rabusie wyglądający jak postacie z kreskówki (czarne ciuchy, kominiarki, odsłonięty brzuch u dziewczyny - 2:48 w poniższym klipie) zostają złapani przez Spider-Mana:
Wole rabusiów z maskami Avengers z SM:HC :)

Ale jedno musze przyznać: muzyka z Trylogii > pozostałe filmy o Pająku.

No i dorzuce swój ranking też: TASM > Civil War> TASM2/HC > SM3 > SM1/2.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Nie chce mi się powtarzać, nie mam nawet siły tak bardzo osłabiło mnie kilka poprzednich postów, ograniczę się tylko do napisania że na półce mam oba filny Raimiego, kiedyś tam dołączy do nich SM3 oraz oczywiście Homecoming. TASMy? Parafrazując panią Carmody z Mgły: jak będę potrzebować tych filmów ukucnę i je z siebie wycisnę.

Odpowiedz
(03-08-2017, 16:42)szopman napisał(a): Ja nie twierdze, że w TASM2 nie ma tych wszystkich rzeczy. Ale nie stanowią one 90% całego filmu.

U Raimiego też nie.

Na osłodę po tej dyskusji zapodam trailer do SM2 - czemu dzisiaj nie robi się TAKICH zapowiedzi? Od 1:49 - ciary!!

Odpowiedz
W ogóle "Prelatior" Globusa to jeden z najlepszych jak nie najlepszych epickich melogii.

A ten teaser bardzo fajny. Szkoda, że z wiadomego powodu ta scena nie znalazła się w gotowym filmie.  

Odpowiedz
Jesli chodzi o score to TASM2 wygrywa ze wszystkimi. By a mile. A Homecoming daleeeeeeeeeeko na szarym końcu. Z trylogii Raimiego najlepszą muzykę miał SM3.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Wraz z premierą "Homecoming" na nośnikach domowych, poprzednie dokonania Sony także doczekają się wznowienia. Niespodziewanym dodatkiem jest alternatywna wersja "Spider-Man 3":

Cytat: Spider-Man 3: Editor's Cut – an alternate version of the 2007 blockbuster, supervised by Academy Award-winning original editor Bob Murawski

Myślicie że jest szansa, aby alternatywny montaż coś tutaj pomógł?

EDIT:

Ooo... jednak ta wersja istnieje od jakiegoś czasu:
http://www.movie-censorship.com/report.php?ID=628350
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Są nawet fragmenty na YT nagrane kamerką, bo wersja była przez moment dostępna bodajże na Amazonie. Nie jest to nic wielkiego, ani ratującego S-M3, ale na przykład scena przekonania Harry'ego za pomocą starego zdjęcia ich trójki, a nie ojca Billa Paxtona nadaje się lepiej. Jest po prostu subtelniejsza, mocniej chwytająca za serce. Raimi był naprawdę w koszmarnej formie skoro wyleciała w montażu, w ogóle myśląc o jego pracy na planie S-M 3 cały czas mam w głowie zdjęcia z dnia kiedy chodził ubrany w strój marynarza. Dobre podsumowanie :) Niezła jest też scena z zamkiem z piasku.

Odpowiedz


Nie zmienia to faktu, że Mysterio od Bruce'a brałbym w ciemno :)
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
Tylko Bruce miałby mieć cameo tylko na początku filmu, a Mysterio nieudacznym złoczyńcą zaprowadzonym przez Spider-Mana na posterunek, gdzie wszyscy się z niego śmieją. Były w sieci storyboardy.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Spider-Man: Into the Spider-Verse (2018) Pelivaron 121 10,990 23-01-2020, 17:39
Ostatni post: Gieferg
  Sony Spider-Verse Pelivaron 77 6,060 08-08-2019, 21:57
Ostatni post: Pelivaron
  The Amazing Spider-Man 2 (2014) Pitero 1,074 103,574 08-08-2019, 07:58
Ostatni post: Badus
  The Amazing Spider-Man (2012) koronex1989 960 129,463 06-08-2019, 22:42
Ostatni post: Gieferg
  Tytus, Romek i A’Tomek wśród złodziei marzeń (2002) Maik 2 1,694 07-09-2014, 13:52
Ostatni post: OGPUEE
  Spider-Man 3 (2007) Łukasz Waligórski 143 22,805 31-08-2013, 23:31
Ostatni post: Phil
  Superman: Doomsday (2007) Maik 18 2,777 24-09-2007, 18:08
Ostatni post: Hitch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości